– Cz’iang Gu, wieczorem ugotuj trochę kaszy jaglanej, gęstej, żeby dziecko się najadło – zawołał San Lang w stronę kuchni.
Z kuchni dobiegł go wesoły głos Cz’iang Gu: – Dobrze, mężu.
San Lang wywiercił niewielki otwór w drewnianym stołku, wyjął mały czerwony kamyk i zaczął w nim wiercić. Po pięciu, sześciu minutach wiertło zaczęło dymić i nie mogło dalej wiercić.