Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 14

2480 słów12 minut czytania

— Ciąża? Pch... — Qiu Bai przez chwilę był oszołomiony, po czym nie mógł powstrzymać śmiechu.
Prawdę mówiąc, dawno nie słyszał takiego pytania od Yuè Língshān.
Ale gdy się nad tym zastanowić, to było normalne.
Yuè Língshān od dziecka biegała i bawiła się z Línghú Chōngiem po górach.
Níng Zhōngzé i Yuè Bùqún byli zajęci sprawami Huashan Sect i nie mieli czasu jej szczegółowo pouczać. Nawet do nauki pisania i czytania zatrudnili prywatnego nauczyciela.
W związku z tym, jeśli chodzi o wiedzę o kobietach, Níng Zhōngzé prawdopodobnie opowiadała jej o tym, gdy miała wolną chwilę, ale na pewno nie wyczerpująco.
Qiu Bai delikatnie szczypnął ją w czubek nosa i patrząc na piękną dziewczynę przed sobą, poczuł współczucie.
To życie tej dziewczyny było pełne tragedii.
W oryginalnej fabule, w noc poślubną Yuè Língshān, Lín Píngzhī wykastrował się.
Mówi się, że cztery największe radości życia to noc poślubna i czas świec.
Potrzebująca tego Yuè Língshān nigdy tego nie doświadczyła.
— Starsza siostro, nie bój się, to tylko ciąża? — Qiu Bai pogładził ją po twarzy i powiedział z uśmiechem: — Nie martw się, młodszy bracie, zajmę się tym.
— Och, to takie wstydliwe. — Yuè Língshān spuściła głowę, tupnęła nogą i westchnęła z udawanym oburzeniem.
Widząc jej zawstydzoną minę, Qiu Bai zaczął tęsknić za swoim telefonem.
Gdyby miał telefon, mógłby uwiecznić tę chwilę.
Niestety, po przybyciu tutaj miał wszystko, nawet te kilka **Renminbi (chinski juan)**, ale zabrakło mu telefonu.
Nie używał portfela, wychodząc zabierał ze sobą tylko telefon i trochę gotówki na zapas.
Qiu Bai sięgnął ręką, przciągnął spuszczającą głowę Yuè Língshān do siebie, a potem mocno ją przytulił.
Czuł ciepło osoby w swoich ramionach i ścisnął ją mocniej.
Yuè Língshān na chwilę ogarnęło oszołomienie.
Po czym poczuła mocny uścisk, który zdawał się ją stopić i pochłonąć.
To gorąco było niczym erupcja wulkanu, palące i stanowcze.
Sprawiło to, że poczuła się zdezorientowana.
Pod okapem długiego korytarza, deszcz kapał, kap, kap.
Dziewczyna jak nieśmiały pąk, gotowa do rozkwitnięcia, czekająca, aż ją zerwiesz.
Qiu Bai wdychał jej unikalny zapach, mocno ją obejmując.
Obejmując ją tak, Yuè Língshān miała czerwoną twarz i poklepała Qiu Baia po plecach.
— Puść mnie, zaraz się uduszę. — Głos Yuè Língshān był pośpieszny, a jej małe rączki mocno odpychały Qiu Baia.
Dopiero po chwili Qiu Bai jakby wybudził się ze snu, rozluźnił ramiona i z głupim uśmiechem podrapał się po głowie.
Yuè Língshān odsunęła się o dwa kroki, zaczerpnęła głęboko powietrza i spojrzała na niego z wyrzutem.
— Qiu Bai, ty łobuzie! —
Widząc jej zarumienioną twarz, Qiu Bai zaśmiał się i powiedział: — Starsza siostro, nie mogłem się powstrzymać, tak bardzo cię lubię.
— Tylko rób mi komplementy i mnie oszukuj.
Yuè Língshān spojrzała na niego z boku, jej twarz była przygnębiona.
Kiedy Qiu Bai tak ją objął, poczuła się trochę nieswojo, ale nic się nie stało, a nawet poczuła przypływ emocji.
Qiu Bai spojrzał na nią, nagle wykonał krok do przodu i objął ją za twarz.
W zaskoczeniu Yuè Língshān, Qiu Bai pochylił się.
Potem ciepłe uczucie przepłynęło między nimi.
Zimny wiatr wzburzył lodowy deszcz i osiadł pod gankiem.
Ale nawet tak zimny wiatr sprawił, że zimna twarz Yuè Língshān nie mogła się uspokoić, a oddech przyspieszył.
— Hmm...
Yuè Língshān zacisnęła małe piąstki i uderzała Qiu Baia w ramię i ramię, wydając z siebie stłumione dźwięki.
Ale Qiu Bai był złośliwy, próbował rozchylić jej zęby.
Jak Yuè Língshān mogłaby pozwolić mu na to, a ona zaciekle się opierała, odpychając go z całej siły.
Dopiero gdy już miała się osunąć na ziemię, Qiu Bai puścił ją i spojrzał na nią z uśmiechem.
Yuè Língshān otarła usta, tupnęła nogą i jak ryczący smok krzyknęła na Qiu Baia.
— Qiu Bai!!!
Qiu Bai pospiesznie podszedł, objął jej palce i powiedział ze skruchą: — Przepraszam, starsza siostro, ja...
— Aaaah...
Yuè Língshān krzyknęła na niego głośno.
Qiu Bai skulił szyję, uśmiechnął się i powiedział: — Ciszej, ciszej, jeśli **mistrzyni/żona mistrza** to usłyszy, będzie źle!
— Hmph, ty też to wiesz!
Yuè Língshān nadęła usta, spojrzała na Qiu Baia gniewnie i powiedziała zdenerwowana: — Jeśli będziesz tak dalej, nie będę z tobą rozmawiać.
— Następnym razem na pewno. — Qiu Bai, widząc jej reakcję, natychmiast złagodził ton.
Ludzie, którzy długo przebywają w Internecie, wiedzą, że ci, którzy mówią „następnym razem na pewno”, zrobią to samo następnym razem.
Ale Yuè Língshān tego nie wiedziała.
Yuè Língshān cofnęła rękę, w jej źrenicach migotało skomplikowane światło, wpatrywała się w Qiu Baia.
— Qiu Bai, nie możesz już być złośliwy.
— Starsza siostro, nie byłem złośliwy. — Qiu Bai spuścił głowę, ukradkiem zerknął na Yuè Língshān i mamrotał: — To było z uczuć, ale zgodnie z zasadami.
— Tylko zmyślasz.
Yuè Língshān tupnęła nogą, spojrzała na niego gniewnie i powiedziała zirytowana: — Ty już... już mnie pocałowałeś, a mówisz, że to było z uczuć, ale zgodnie z zasadami.
— Ależ...
Qiu Bai przekrzywił głowę i pomyślał przez chwilę, nie mogąc wymyślić dobrego powodu, więc uśmiechnął się i powiedział: — Starsza siostro, następnym razem na pewno się poprawię.
— Ha, ty jeszcze chcesz następnego razu.
Oczy Yuè Língshān rozszerzyły się, objęła ramiona, jej twarz napięła się, a jej głos był ostrzegawczy.
— Jeśli będziesz tak dalej, zdenerwuję się, i to bardzo.
— Starsza siostro, jestem winny, naprawdę wiem, że jestem winny! — Widząc Yuè Língshān tak reagującą, Qiu Bai wiedział, że nie może już żartować, więc natychmiast przestał się uśmiechać i spojrzał na nią poważnie.
— Od teraz będę dobry i obiecuję, że już nie będę złośliwy.
— Hmph, lepiej dotrzymaj słowa.
Yuè Língshān, widząc jego powagę, złość jej minęła. Spojrzała na niego z boku, jej usta były nadąsane.
Wcale się nie spodziewała, że Qiu Bai będzie tak odważny i pocałuje ją w usta.
Jednak smak pocałunku był całkiem niezły.
Yuè Língshān potrząsnęła głową i wyrzuciła tę głupią myśl z umysłu, mówiąc do Qiu Baia: — Nie możesz iść za mną, mam sprawy do załatwienia w domu.
— Ach, no dobrze. — Qiu Bai rozłożył ręce i wpatrywał się w nią.
Yuè Língshān zagryzła wargi, wygięła biodra i szybko oddaliła się.
Patrząc w kierunku, w którym się oddalała, Qiu Bai wiedział, że tam znajduje się jej dom.
Dom Yuè Língshān znajdował się obok **Pawilonu Tego, Co Warto Zrobić**, w tym samym kierunku co miejsce, gdzie mieszkał Qiu Bai, tylko że była rozwidlenie dróg.
Podążając wzrokiem za jej oddalającą się sylwetką, Qiu Bai wzruszył ramionami, uniósł brwi.
— Wygląda na to, że pospieszyłem się.
— Potem zwolnię, dam jej trochę czasu.
...
W **Sali Prawego Serca** migotało kilka świec.
Níng Zhōngzé siedziała ze skrzyżowanymi nogami i powoli otworzyła oczy, wypuszczając z siebie ciche westchnienie.
Słabe światło świec odbijało się na jej twarzy, w migoczącym świetle i cieniu nie można było rozpoznać jej wyrazu twarzy.
W tym momencie zza drzwi dobiegły kroki.
Níng Zhōngzé podniosła wzrok w stronę drzwi i nie wydała żadnego dźwięku.
Przed nieco ciemnymi drzwiami wyłoniła się postać.
To był nikt inny, jak powracający Qiu Bai.
Qiu Bai stanął w drzwiach, zawołał cicho do środka, jego głos był pełen szacunku i łagodności.
— **Mistrzyni/żona mistrza**, ucznia sprawa pilna.
— Wejdź. — Níng Zhōngzé spojrzała na jego postać, lekko kiwając głową.
Była bardzo zadowolona z tego nowego ucznia.
Nie mówiąc o niczym innym, jego talent był naprawdę świetny.
Qiu Bai wszedł do **Sali Prawego Serca**, przyniósł poduszkę i usiadł nieco bliżej Níng Zhōngzé.
— **Mistrzyni/żona mistrza**, mój trening **trening Qi** również przyniósł pewne efekty, ale nie jestem pewien, na jakim etapie jestem.
Qiu Bai spojrzał na Níng Zhōngzé i powiedział niepewnie: — Uczeń wyćwiczył już **siedem chi z wewnętrznej energii**, ale dlaczego starsza siostra powiedziała, że potrzebowała sześciu lat, aby wyćwiczyć **dziewięć chi z wewnętrznej energii**?
— Mówisz, że wyćwiczyłeś **siedem chi z wewnętrznej energii**?
Níng Zhōngzé początkowo nie zwracała na to uwagi, nadal z delikatnym uśmiechem na twarzy.
Ale gdy usłyszała, że Qiu Bai wyćwiczył **siedem chi z wewnętrznej energii**, jej wyraz twarzy natychmiast się zmienił.
— Tak, uczeń już wyćwiczył **siedem chi z wewnętrznej energii**. — Qiu Bai skinął głową ze zrozumieniem.
To, co powiedział, było prawdą, nie przesadzał.
Níng Zhōngzé otworzyła usta, pośpiesznie chwyciła Qiu Baia za nadgarstek i przycisnęła palce do jego meridianów.
— Daj, pokaż mi, jak ćwiczysz.
Qiu Bai nie powiedział nic więcej.
Natychmiast uruchomił wewnętrzną energię krążącą w jego tan-tien, zgodnie z trasą ćwiczeń **Huashan Inner Cultivation** i przetransportował ją w meridianach.
Ponieważ tym razem Níng Zhōngzé miała tylko sprawdzić jego stan wewnętrznej energii, Qiu Bai nie był przygotowany do obrony.
Wewnętrzna energia płynnie krążyła przez okrąg i spokojnie wróciła do tan-tien.
W tym momencie wyraz twarzy Níng Zhōngzé był już pełen zdumienia.
— **Mistrzyni/żona mistrza**, proszę, powiedz mi, kim jest mistrz?
Qiu Bai spojrzał na Níng Zhōngzé z oczekiwaniem, czekając na jej odpowiedź.
Od kilku dni jest w tym świecie, ale wciąż nie jest pewien podziału rang w świecie sztuk walki.
Dlatego, korzystając z dzisiejszego czasu, chciał omówić to z **mistrzynią/żoną mistrza**.
— Twój talent naprawdę...
Níng Zhōngzé spojrzała na niego, jej twarz była pełna złożonych emocji, przez chwilę nie wiedziała, co powiedzieć.
Po chwili ciszy zmieniła temat, z powrotem uśmiechając się.
— Z twoim poziomem wewnętrznej energii, gdybyś teraz ruszył w świat sztuk walki, można by cię uznać za postać trzeciorzędnego poziomu.
— Och, dlaczego tak mówisz?
Qiu Bai spojrzał na Níng Zhōngzé z ciekawością, w jego oczach migotała chęć wiedzy.
— Poniżej **jednego chi z internal energy** to postacie trzeciorzędnego poziomu.
— Słysząc słowa Níng Zhōngzé, Qiu Bai uniósł brwi i zapytał z ciekawością: — A ile chi z wewnętrznej energii to postać drugorzędnego poziomu?
— Nie tak to się liczy. — Níng Zhōngzé uśmiechnęła się i pokręciła głową, cierpliwie wyjaśniając: — Ustalenie **jednego chi z internal energy** jako granicy trzeciorzędnego poziomu jest tylko dla wygody obliczeń.
— W **Yellow Emperor's Inner Canon** jest napisane: Meridiany ludzkiego ciała mają szesnaście zhang długości. Pomyśl, ile czasu potrzeba, aby wewnętrzna energia rozprzestrzeniła się po tych meridianach?
— Tak długie?
Qiu Bai słyszał to po raz pierwszy.
Podświadomie spojrzał na swoje ciało.
W jego ciele, które miało zaledwie metr siedemdziesiąt pięć, kryły się meridiany o długości kilkunastu zhang.
Ciało ludzkie jest naprawdę cudowne!
— A jak rozróżnia się wyższe poziomy?
Qiu Bai podrapał się po głowie i kontynuował pytanie.
Patrząc na Qiu Baia, Níng Zhōngzé powoli powiedziała: — Wewnętrzna energia może krążyć w **Minor Heavenly Cycle**, ale nie może opuścić ciała. Jednak wewnętrzna energia znacznie wzmacnia ciosy i ruchy, tacy ludzie są mistrzami drugorzędnego poziomu.
— A mistrzowie pierwszorzędnego poziomu?
Qiu Bai niecierpliwie dopytywał.
— Mistrzowie pierwszorzędnego poziomu, ich wewnętrzna energia może krążyć i odradzać się samodzielnie, a także może przenikać na zewnątrz ciała. Na przykład nasza **Huashan Swordplay**, wzmocniona wewnętrzną energią, może generować **sword qi**.
— **Sword qi**? Takie potężne.
Oczy Qiu Baia rozbłysły. Spojrzał na Níng Zhōngzé i zapytał z ciekawością: — **Mistrzyni/żona mistrza**, czy potrafisz wydzielać **sword qi**?
Níng Zhōngzé spojrzała na niego, nie odpowiedziała, ale dotknęła go palcem i powiedziała surowo.
— Ty mały łobuzie, dlaczego tak nieprzyjemnie mówisz?
Qiu Bai, widząc to, skulił szyję i uśmiechnął się do Níng Zhōngzé, nie śmiał odpowiedzieć.
Gdzież on mógł nie usłyszeć znaczenia tych słów **mistrzyni/żony mistrza**?
Wynika z nich, że Níng Zhōngzé nie wyćwiczyła **sword qi**, więc nie zadawać takich pytań.
Co do tego, czy uważa się za mistrzynię pierwszorzędnego poziomu...
Tego Qiu Bai nie wiedział.
Qiu Bai przewrócił oczami, uśmiechnął się i powiedział: — **Mistrzyni/żona mistrza**, czy są jeszcze wyższe poziomy niż te?
— Tego nie powinieneś się teraz pytać. — Níng Zhōngzé wstała, lekko kopnęła stopą poduszkę, przesuwając ją do kąta, i spojrzała na Qiu Baia.
— Kiedy osiągniesz **jeden chi z internal energy**, twój **master** prawdopodobnie nauczy cię bardziej zaawansowanych wewnętrznych technik naszej sekty.
— Bardziej zaawansowane wewnętrzne techniki?
Qiu Bai również wstał, postawił poduszkę na swoim miejscu i uśmiechnięty krążył wokół Níng Zhōngzé.
— **Mistrzyni/żona mistrza**, proszę, opowiedz mi, jakie techniki wewnętrzne będę mógł przyswoić?
— Nie myśl za dużo, najpierw ćwicz pilnie. — Níng Zhōngzé delikatnie postukała go w czoło i powiedziała zirytowana: — Masz dobry talent, ale nie bądź zbyt ambitny, rozumiesz?
— Rozumiem, **mistrzyni/żona mistrza**. — Qiu Bai odpowiedział z uśmiechem.
Patrząc na piękną postać **mistrzyni/żony mistrza**, Qiu Bai podświadomie polizał usta i podszedł, chwytając ją za ramię.
— **Mistrzyni/żona mistrza**, dlaczego ćwiczymy **trening Qi** tylko przez jedną godzinę dziennie? Czy mogę ćwiczyć prywatnie dodatkowo?
Pytanie to, Qiu Bai chciał zadać Yuè Bùqúnowi, gdy tylko dołączył do sekty.
Jednak wtedy był nowicjuszem i nie chciał, aby Yuè Bùqún myślał o nim dziwnie, więc nie pytał.
Teraz, gdy rozmawiał z **mistrzynią/żoną mistrza**, czuł się o wiele bardziej swobodnie.
Níng Zhōngzé spojrzała na niego z boku, mimochodem wyciągnęła rękę z jego uścisku i powiedziała z powagą.
— Twój **master** ustalił czas ćwiczeń na jedną godzinę, biorąc pod uwagę możliwości wytrzymałości waszych meridianów.
— Jeśli czas ćwiczeń będzie zbyt długi, meridiany nie wytrzymają, a wtedy obrażenia wewnętrzne nie będą warte straty.
— **Master** jest bardzo rozważny.
Qiu Bai skinął głową ze zgodą, po czym uniósł brwi i zapytał z wątpliwością: — Ale po zakończeniu codziennych ćwiczeń nie czuję nic specjalnego, więc czy mogę ćwiczyć dodatkowo?
— Jesteś wyjątkowy. — Níng Zhōngzé odwróciła się i spojrzała na Qiu Baia, jej wyraz twarzy był bardzo złożony.
Od tak dawna wielu uczniów Huashan Sect, Qiu Bai jest pierwszym, który zadał to pytanie.
Inni uczniowie, zaraz po zakończeniu codziennych ćwiczeń, uciekali jak stado.
Jeśli chodzi o dodatkowe ćwiczenia, nikt nigdy o nie nie pytał.
Níng Zhōngzé skinęła głową i wyjaśniła: — Każdy ma inne ciało, a siła meridianów jest różna, więc czas ćwiczeń nie ma ustalonego standardu.
— Jeśli chcesz stać się silniejszy, możesz dodatkowo ćwiczyć po zakończeniu codziennych treningów.
Mając to na uwadze, Níng Zhōngzé spojrzała na niego jeszcze bardziej stanowczo i ostrzegła: — Ale musisz uważać na umiar, nadmierne ćwiczenia mogą spowodować uszkodzenie meridianów, a nawet doprowadzić do szaleństwa, wtedy strata nie będzie warta zysku.
— Dziękuję, **mistrzyni/żono mistrza**, za wyjaśnienie!
Qiu Bai uśmiechnął się z wielką radością.
Posiadając złoty atrybut **Bóg Rywalizacji**, Qiu Bai miał stukrotną korzyść z nauki.
Ale ćwiczenie tylko przez dwie godziny dziennie było po prostu zniewagą dla złotego atrybutu **Bóg Rywalizacji**.
To była rywalizacja!
Teraz, gdy wiedział, że może ćwiczyć dodatkowo, **Bóg Rywalizacji** mógł się przydać.
Dopóki meridiany wytrzymają, to dawaj gazu!
Mając to na uwadze, Qiu Bai wziął poduszkę, wrócił do pokoju, zamknął drzwi i usiadł ze skrzyżowanymi nogami na poduszce, zaczynając ćwiczyć.
Najważniejsze w ćwiczeniach to wejść w stan zapomnienia o sobie.
Qiu Bai, posiadając złoty atrybut **Innate Dao Body**, z łatwością wchodził w ten stan.
Zanurzony w stanie ćwiczeń, czas mijał szybko.
W mgnieniu oka minęły dwie godziny.
Na szczęście dzisiaj padał deszcz, inaczej o tej porze byłby już dawno po południu.
Qiu Bai obudził się ze stanu ćwiczeń, czując, jak wewnętrzna energia powoli opada do jego tan-tien, oczy mu się rozjaśniły.
**Jeden chi z internal energy**, łatwizna.
Co to za wewnętrzne techniki, które wymagają lat ćwiczeń? W obliczu dwóch złotych atrybutów, które posiadał Qiu Bai, nic nie znaczyły.
**Huashan Inner Cultivation** został łatwo doprowadzony do perfekcji.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…