Chen Feng spoczął, słysząc o talencie Wei Xia.
„Jej talent jest aż tak wielki?”
„Oczywiście, słyszałem, że ma jakieś Królewskie Ciało. Królewskie Ciało, to jest dopiero Królewskie Ciało, Bracie Feng. Myślę, że w całej Dynastii Qingtian niewiele jest takich Ciał Królewskich” – wychwalał Chen Pan obok.
„Nie pogadamy dłużej, muszę odwieźć zasoby mojej siostrze, porozmawiamy później” – powiedział Chen Pan i natychmiast pobiegł w dół góry.
Chen Feng wrócił do swojej jaskini i otworzył worek. W środku znajdowało się dziesięć kamieni duchowych niskiej jakości i trzy pigułki, a także identyfikator ucznia z wypisanym imieniem Chen Feng.
„Mając technicę ćwiczenia, brakuje mi teraz poręcznej broni i techniki ofensywnej. Muszę udać się do zbrojowni” – usłyszał protest Chen Fenga z brzucha: „Zbyt niski poziom, wciąż nie mogę odrzucić zbóż, najpierw zjedzmy!” – powiedział Chen Feng, chwytając kilka bułek obok i zabierając się do jedzenia.
Wieczorem, gdy Chen Feng podszedł do zbrojowni, zastał zamknięte drzwi.
„Ach, wygląda na to, że wieczorem się nie otwiera!” – westchnął Chen Feng, przygotowując się do powrotu, gdy zauważył starszego Xu sprzątającego w pobliżu. Chen Feng podbiegł do starszego Xu, aby się przywitać.
„Starszy Xu, dobry wieczór!”
Starszy Xu odłożył miotłę i przywitał się: „Mały grubasek, dobry wieczór! Po co tu przybiegłeś do zbrojowni wieczorem?”
„Niech się Pan nie śmieje, starszy Xu, ale nie wiedziałem, że wieczorem jest zamknięte” – powiedział Chen Feng.
„Hahaha, Zbrojownia, Pawilon Ksiąg Sutr i Pawilon Wytwarzania Artefaktów są zamykane jednocześnie po zachodzie słońca. Widzę, że jesteś już na Pierwszej Warstwie Oczyszczania Qi, chcesz wybrać broń? Myślałeś o jakiejś broni?”
„Właściwie to nie wiem” – podrapał się po głowie Chen Feng: „Widziałem, jacy fajni są inni Kultysti Miecza, też chcę rozwijać miecz!”
„Ty? Kultysta Miecza? Hmm~ Czuję, że możesz rozwijać długą włócznię” – powiedział starszy Xu, przyglądając się sylwetce Chen Fenga.
„Włócznia?” – zdziwił się Chen Feng.
„Tak. Włócznia. Miecz jest panem wszystkich broni, a włócznia jest królem wszystkich broni. Oczywiście, to tylko tak mówię, widzę, że twoja technika ćwiczenia to Złota Technika Nienaruszalności, o ile będziesz pilnie ćwiczył, osiągniesz pewne sukcesy niezależnie od broni!” – uśmiechnął się starszy Xu.
„Dobrze, rozważę to” – pomyślał Chen Feng: „Tak, starszy Xu, mógłby mi Pan powiedzieć, jakie są te pigułki, które dostałem od sekty? Jakie mają efekty?”
„To Pigułka Ziemi, która może zwiększyć twoją prędkość ćwiczeń dwukrotnie, ale po zjedzeniu każdej pigułki musisz zachować sześć dni przerwy. W końcu leki mają trujące właściwości, nie można zbytnio polegać na pigułkach, jedzenie ich zbyt wielu pozostawi truciznę w twoim ciele, a wtedy twój poziom przestanie się rozwijać. Musisz sam rozważyć plusy i minusy”.
„Czy nie ma sposobu, aby wydalić toksyny z organizmu?” – zapytał Chen Feng.
„Oczywiście, że są, ale to są Dzieła Stworzenia Niebios i Ziemi, których nie można spotkać przypadkiem”.
„Rozumiem! Dobrze, dziękuję za odpowiedź, starszy Xu, ja wracam ćwiczyć” – powiedział Chen Feng i pobiegł z powrotem do swojej jaskini.
Chen Feng wszedł do jaskini, zjadł pigułkę, usiadł na pieńku i zaczął ćwiczyć. Rzeczywiście zauważył, że prędkość ćwiczeń wzrosła dwukrotnie, ale ból w ciele pojawił się szybciej. Na szczęście kondycja jego ciała znacznie się poprawiła, a Chen Feng, dostosowując oddech, łagodził ból z powodu szybszych ćwiczeń, dzięki czemu nie odczuwał zbyt dużego dyskomfortu.
Po całonocnych ćwiczeniach, gdy słońce zaczęło jaśnieć, ukazując Fioletową Aurę Napływającą ze Wschodu, Chen Feng poczuł, że to najlepszy czas na ćwiczenia. W tym czasie krążenie energii duchowej było najszybsze i najwygodniejsze, a ból był niewielki.
Po chwili zauważył, że prędkość ćwiczeń wróciła do normalnej. Chen Feng powoli otworzył oczy i wypuścił z siebie turbiny kłamstwa.
„Uff, wygląda na to, że wschód słońca to najlepszy czas dla energii duchowej, a jedna Pigułka Ziemi działa dwanaście godzin. Dzisiaj wcześnie rano udaję się do zbrojowni po broń, a potem do Pawilonu Ksiąg Sutr po technikę ćwiczenia” – mruknął do siebie Chen Feng, wstając i wychodząc ze swojej jaskini.
Chen Feng udał się do zbrojowni. W tej chwili w zbrojowni było niewielu uczniów, tylko kilku. Zbrojownia była również budynkiem o trzech piętrach.
„Wygląda na to, że broń, podobnie jak techniki ćwiczenia, jest podzielona na różne poziomy” – pomyślał Chen Feng, wchodząc do zbrojowni.
W tym momencie długowłosy, elegancki starzec pojawił się nagle przed Chen Fengiem i zapytał: „Nowy uczeń?”
„Tak! Uczeń Chen Feng wstąpił do sekty przedwczoraj, przyszedłem szukać poręcznej broni” – odpowiedział z szacunkiem Chen Feng.
„Masz pomysł na broń?”
„Uczeń jest głupi i na razie nie wie, czy mogę pooglądać przez chwilę, zanim podejmę decyzję?”
„Dobrze, patrząc na twoją tożsamość, jesteś uczniem zewnętrznym, prawda? Możesz wybierać broń tylko na pierwszym piętrze, nie możesz wchodzić na drugie piętro”.
„Uczeń jest posłuszny!” – powiedział Chen Feng, po czym zaczął oglądać wszystkie bronie na pierwszym piętrze.
W sekcie broń była wspaniała i różnorodna. Były ostre miecze, błyszczące zimnym blaskiem, jakby mogły przeciąć wszystko, co stanie na drodze; były ciężkie topory, których machanie było groźne i przerażające; były też zwinne sztylety, ukryte i śmiertelne, ulubione przez zabójców. Ponadto były łuki, tarcze itp.
Jednak Chen Feng obejrzał je i nie był zbytnio zadowolony. Przeszedł obok pewnego stojaka i się zatrzymał.
Przed nim ukazała się czarna jak noc długa włócznia.