Pół godziny później Gu Chen-juan zebrał swoje oddziały na dole i zorganizował ewakuację ocalałych do pojazdów.
Przynajmniej tutaj, na terenie obozowiska, poziom konsumpcji mieszkańców nie był wysoki; większość rodzinnych samochodów to były SUV-y, ale były też niektóre czteromiejscowe sedany.
Gdyby przenieśli się do dzielnicy willowej, gdzie dominowałyby dwumiejscowe samochody sportowe, ewakuacja tych ocalałych oznaczałaby, że musieliby siedzieć na dachach.