Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

1264 słów6 minut czytania

Na sofie przed oknem sięgającym od podłogi do sufitu w budynku Huanyu Entertainment Company, kobieta ubrana w elegancki czarny strój biznesowy poprawiła okulary bez oprawek, a jej wzrok nie odrywał się od tabletu w jej dłoni.
Na ekranie znajdowały się materiały promocyjne opublikowane właśnie przez Bai Lu. Jako jej promocyjny wykonawczy menedżer, od razu dostrzegła problemy.
Na wideo, przy akompaniamencie muzyki, Bai Lu uśmiechała się do kamery, a jej końcówki włosów lekko falowały wraz z ruchem. Kobieta nagle nacisnęła pauzę i powiększyła twarz chłopca.
„Tsk, łuk zewnętrznego kącika oka całego skierowany na Bai Lu, nawet kierunek spojrzenia źrenic śledzi jej ruch”.
Szczegół polegał na tym, że Bai Lu uśmiechała się do kamery, a chłopiec do Bai Lu!
Zwykły człowiek uznałby, że scena jest harmonijna, albo że ta dwójka do siebie pasuje, ale podświadomie zaszczepiono poczucie CP. Jako promocyjny wykonawczy menedżer Bai Lu, doskonale rozumiała niszczycielską siłę takiej „ukrytej interakcji”. Potarła brwi i otworzyła sekcję komentarzy.
Przewinęła palcem przez najlepiej oceniane komentarze, zatrzymując się na kilku najnowszych.
„Kto jest tym przystojnym facetem z tyłu?”
„Niebo, ta aparycja mi się podoba!”
„Czysty esteta, phui!”
Mruknęła z irytacją, ale zarazem odtworzyła wideo. Chłopak rzeczywiście miał dobrą prezencję. Jako menedżer Bai Lu, martwiła się również możliwością, że celowo zbliża się do Bai Lu, bez względu na jego cel...
Abyć może, w poprzednich materiałach promocyjnych Bai Lu pojawiali się też jej męscy przyjaciele, a sekcja komentarzy była czysta. Ale najpierw trzeba dowiedzieć się, co Bai Lu i ta osoba mają ze sobą wspólnego. Po tych słowach zadzwoniła do Hehe...
Bai Lu i Hehe wróciły do hotelu, szybko wzięły prysznic i przebrały się w codzienne ubrania. Bai Lu założyła czarną bluzę z kapturem, zaciągnęła sznurki pod brodę, dodała czapkę z daszkiem i maskę, odsłaniając jedynie swoje błyszczące, migdałowe oczy.
Hehe też założyła identyczną czarną bluzę z kapturem, celowo potargała sobie włosy, wyglądając jak dwie studentki prosto po ucieczce z zajęć. Obie ominęły paparazzi stojących przed hotelem
i po cichu wślizgnęły się do upragnionej przez nie od dawna starej restauracji z gorącym garnkiem na rogu ulicy. Wybrały stolik w najdalszym kącie.
Ledwie usiadły, obie jak dzieci zaczęły głośno zamawiać mnóstwo rzeczy, a potem wybrały bulion do gorącego garnka i deser, czekając na dania.
Bai Lu, podkarmiając Hehe, wyciągnęła telefon i otworzyła sekcję komentarzy do opublikowanego przez siebie krótkiego wideo. Ekran zapełnił się komentarzami.
„Oczy Lu Lu błyszczą, gdy się uśmiecha!”
„Siostro, nie przemęczaj się, pamiętaj, żeby dobrze jeść...”
Widząc, że fani wciąż ją kochają, uśmiech nie schodził z jej ust, a zmęczenie pracą malało. Tylko gdy dotarła do trzeciej strony komentarzy, zobaczyła, że armia „Milk-skinned Bai Mengyan” znów urządza swoje zgromadzenie!!!!
Prawie zemdlała z przewracania oczami.....
W wewnętrznym świecie Bai Lu, biedna Q-version Bai Mengyan po raz kolejny została złapana przez Q-version Bai Lu z płonącymi włosami i porządnie pobita.....
Q-version Bai Mengyan: „Daj mi orzeszki……”
Po zamknięciu komentarzy, Nauczycielka Bai ponownie spojrzała na młodego pionka na wideo i zatrzymała ruch. Jakby emocje po rozstaniu po intensywnej pracy dopadły ją dopiero teraz.
Patrząc na czysty uśmiech chłopca na wideo, na to, jak jego wzrok zdawał się być zawsze skierowany na nią.....
W jej sercu na chwilę coś się poruszyło. Zanim zdążyła pomyśleć głębiej, wielka głowa Hehe pojawiła się w jej polu widzenia, całkowicie zasłaniając ekran telefonu, przerywając jej myśli w ten sposób....
Następnie Hehe odwróciła się i spojrzała na nią, oceniając ją od góry do dołu, po czym w końcu wykrztusiła:
„Kto może być tak próżny jak ty, Bai Mengyan……”
„Ty…”.
Bai Lu myślała, że Hehe odkryła, że patrzy na młodego pionka. Wtedy zadzwonił telefon Hehe, a na ekranie pojawiła się notatka: „Zastępca reżysera z ekipy”. Zwróciła się do Hehe, by odebrała.
„Halo, zastępco reżysera”.
„Witaj, Hehe, przepraszam, że przeszkadzam”.
„Chcemy wybrać kilka oficjalnych zdjęć z planu naszego serialu. Jeśli masz czas, potwierdź je. Jutro poproszę zespół promocyjny o ich wysłanie! Dziękuję za ciężką pracę!”
„OK, teraz wybierzemy z Lu Lu i zaraz ci wyślę”.
W tym czasie kelner przyniósł bulion do gorącego garnka. Z sąsiedniego stolika dobiegały gwarne dźwięki wznoszonych toastów. Po zakończeniu rozmowy telefonicznej zaczęły napływać informacje o zdjęciach.
„Wybieramy zdjęcia promocyjne, kochanie, spójrz”.
Bai Lu, która jadła deser obok, również usłyszała i podeszła bliżej. Hehe przesunęła telefon na mały stolik między nimi, wyjęła chusteczkę i wytarła ślady kremu z kącików ust Bai Lu.
(Bezradny młody pionek: ????????)
Hehe rozjaśniła ekran telefonu, przybliżyła go do Bai Lu i powoli przesuwała palcem po ekranie, zatrzymując wzrok na kolejnych zdjęciach, nasyconych życiową atmosferą.
Bai Lu, przesuwając kolejne zdjęcia, powiedziała słodkim głosem: „Tak naprawdę nie trzeba ich za bardzo retuszować, wystarczy naturalnie”.
Po kilku wymianach zdań, tam i z powrotem, wybrały kilka odpowiednich zdjęć, w tym Bai Lu w kostiumie wiszącą na drucie, zdjęcie z Liu Ningyu (męskim protagonistą serialu) i zdjęcie podczas sceny z Nauczycielem Li....
„Och… to zdjęcie, hahahaha……”
Bai Mengyan nie mogła się powstrzymać, jej śmiech wyrwał się głośno. Uderzyła ręką w stół, powodując drżenie miseczki z olejem sezamowym. Sąsiedzi spojrzeli w jej kierunku. Dopiero wtedy zdała sobie sprawę, że wciąż jest w restauracji z gorącym garnkiem, szybko zasłoniła usta, ale jej ramiona wciąż drżały, a łzy napłynęły jej do oczu ze śmiechu......
„Mój przodku! Bądź cicho!……”
Hehe błyskawicznie złapała ją za drżące ramię, a drugą ręką mocniej naciągnęła jej czapkę z daszkiem. Ale mówiąc to, sama nie mogła się powstrzymać i zaczęła się śmiać.
Jej ramiona drżały razem z Bai Lu, musiała przygryzać wargi, żeby stłumić śmiech. Po chwili obie w końcu nieco opanowały śmiech, a palcami lekko przesuwały po postaciach na zdjęciu.
„Weźmy to. Właśnie dziewięć sztuk”.
Spojrzała na Hehe, w jej oczach wciąż tliły się łzy śmiechu. Hehe spojrzała na nią, ale mimo to otworzyła okno czatu i wysłała zdjęcie do zastępcy reżysera.
Czerwony, oleisty bulion do gorącego garnka bulgotał nieustannie, ziarenka pieprzu syczuańskiego wirowały w czerwonym wywarze, a zapachy unosiły się w kierunku obu kobiet......
„Jedzmy! Jedzmy!!”
Ledwie Hehe podniosła pałeczki i włożyła do garnka kawałek żołądka wołowego, a telefon zawibrował „bzzz”, aż stół zadrżał......
„Hss, powstrzymajcie mnie, zanim zacznę jeść gorący garnek”.
„Dzisiaj nikt mnie nie powstrzyma! Mówię wam!!”
Bai Lu przyglądała się tej taniej błazenadzie swojej najlepszej przyjaciółki, zaciskając usta. Hehe szybko odłożyła pałeczki, spojrzała na wyświetlacz telefonu – dzwoniła menedżer Zhang Jie. Odebrała, mówiąc:
„Halo, siostro~ Dlaczego dzwonisz tak późno, tęsknisz za mną?” Choć biedna Bai Lu kaszlała od zadławienia. Menedżer promocyjny z czarną miną masował czoło.
Jak to się stało, że tak ją wychowała?
„Nie tęsknię! Kim jest ten chłopak w tle waszego dzisiejszego materiału promocyjnego?”
Hehe ukradkiem spojrzała na Bai Lu siedzącą naprzeciwko. Bai Lu, wykorzystując jej rozmowę telefoniczną, szybko schwytała ostatni kawałek jelita kaczki z jej miseczki, podniosła prowokacyjnie brew i posłała jej wyzywające spojrzenie.
Hehe szybko odwróciła wzrok.
„Tylko statysta z planu przyjacielu, chyba ma na imię Lin Chi'an? Nic specjalnego”. Głos pani Zhang na chwilę się zawahał.
„Czytałam w komentarzach, że niektórzy mówią, że wygląda razem z Lu Lu bardzo zgrani. Powiedz Lu Lu…”
Zanim zdążyła dokończyć, Hehe zobaczyła, jak Bai Lu znów sięgnęła po pozostałe w jej miseczce jelita kaczki. Zestresowana, nie kontrolując głośności, krzyknęła:
„Hej! Bai Mengyan! To są jelita kaczki, które zostawiłam dla siebie!”
Z odbiornika zapadła cisza na dwie sekundy. Pani Zhang po drugiej stronie zamknęła oczy, jakby jej serce umarło.
„Klik”
Rozłączyła się. Hehe spojrzała na Bai Lu, która żuła jelita kaczki z uśmiechem zwężającym oczy.
„Bai Mengyan!!!!”
Po drugiej stronie zastępca reżysera był zadowolony z otrzymanych zdjęć od Hehe, dopóki nie zobaczył ostatniego. Sam nie mógł powstrzymać się od śmiechu. Na zdjęciu widniał:
Scena, gdy Lin Chi'an testuje smak sztucznej krwi, wykrzywiając się z obrzydzenia, a Bai Lu, stojąc obok, klepie go po ramieniu i trzymając się za brzuch, wybucha śmiechem.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…