Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 8

745 słów4 minuty czytania

Lin Chi'an wrócił do pokoju rekreacyjnego, zdjął perukę i kombinezon, umył się.
Podnosząc ręce, widział stare blizny podkreślające linie mięśni, jego sylwetka opinała każdą partię mięśni idealnie! Cała twardość zdobyta przez lata podbijania i upadków kaskadera,
Po wyjściu spod prysznica nagle zadzwonił telefon, odebrał go, a z słuchawki dobiegł głos Nauczyciela Li:
„Hej, mały Lin?”
Lin Chi'an szybko przywitał się: „Nauczycielu Li, dzień dobry, tak, to ja, Lin Chi'an.”
„Mały Lin, mój przyjaciel ma w swoim zespole wolny mały epizod, interesuje cię?”
„Jasne! Dziękuję bardzo, Nauczycielu Li!” Oczy Lin Chi'ana rozjarzyły się.
„Nie ciesz się przedwcześnie, oferują tylko szansę na przesłuchanie.”
„Niech pan mówi, już mi wystarczy, że pan o mnie pomyślał.”
„Ty dziecko potrafisz mówić, ale przygotuj się dobrze, wiesz?”
„Oczywiście, zagwarantuję, że nie przyniosę panu wstydu.”
„Hahaha, dobrze, zaraz wyślę ci adres.”
Po rozłączeniu się Lin Chi'an mamrotał do siebie:
Systemowe 【Extras Buff】 i 【Buff emocjonalny】, nadchodzę po ciebie, gwiazdo filmowa!!!
……
Brat Ying zaciągnął się papierosem i spojrzał na oddalającą się sylwetkę.
To dziecko, które towarzyszyło mu przez pięć lat, wydawało się dorosnąć, a jednocześnie się zmienić...
Nieważne... Ludzie zawsze się zmieniają, po co się tym przejmować?
„Dziękuję, wielki Bracie Ying za rakietę z fajerwerkami, uwielbiam Brata Ying ~~ buziaczki, buziaczki, buziaczki,”
Z telefonu dobiegł słodki głos streamerki, nadal jego ukochana streamerka, nigdy się nie zmienia, jo~ hoo hoo
Kiedy Lin Chi'an przechodził obok strefy wypoczynkowej, zerknął na Bai Lu.
Bai Lu miała na sobie inny kostium i stała odwrócona do niego plecami. Lin Chi'an zobaczył Hehe, trzymającą telefon,
robioąca zdjęcia Bai Lu.
„Posłuchaj muzyki, a potem spójrz, uśmiechnij się, nie bądź taka zła jak twoja postać!”
Postanowił jej nie przeszkadzać.
Po wymianie spojrzeń i skinieniu głową z Hehe, przyspieszył kroku i odszedł.
Hurtowo chciał tylko pochylić głowę i odejść, ale nie mógł się oprzeć wewnętrznemu wezwaniu Wersji chibi "zwykłego żołnierza".
Zgodnie z muzyką, Bai Lu i Lin Chi'an jednocześnie pochylili się do tyłu.
Pierwsza przybrała uroczą minę, drugi się uśmiechnął, a potem przyspieszył i odszedł, jak psotny chłopak.
A telefon w jego kieszeni, w tej chwili otrzymał wiadomość od Nauczyciela Li, grupa filmowa wołała
……
Zwykli ludzie!!!!
……
Film promocyjny był w rzeczywistości nagrywany przez menedżera, który pośpieszał Hehe, aby Bai Lu ją nagrała. Był to jeden ze sposobów na utrzymanie publicznej ekspozycji po wejściu do grupy.
Jednak Bai Lu nie protestowała, lubiła nagrywać filmy pełne atmosfery lub taneczne,
dzielić je z fanami, stąd wziął się właśnie ten moment.
„Jak tam, na co patrzyłaś?”
Bai Lu mówiła, a sama podeszła, żeby zobaczyć nagrany właśnie film.
Tylko że na nagranym wideo,
z pewnej odległości, pojawił się przystojny mężczyzna, który z przeciwnego kierunku minął ją.
Potem znów, zgodnie z muzyką, wycofał się w rytm, wchodząc w kadr.
„Toż to... Mały żołnierzyk!”
Bai Lu zmarszczyła brwi i zdezorientowana natychmiast podniosła głowę i rozejrzała się wokół. Hehe też zamarła.
Widziała tego chłopca i uśmiechnęła się do niego.
Okazało się, że to był Mały żołnierzyk! Myślała już, że wiosna nadchodzi, do cholery!!
Bai Lu od razu rozpoznała, mimo że obiekt był daleko,
że był identyczny z „Małym żołnierzykiem” w kostiumie extrasów widzianym wcześniej na planie.
„Eee... chcesz nagrać jeszcze raz?”
Zapytała Hehe zażenowana, patrząc na Bai Lu.
Bai Lu od początku nie odrywała oczu od ekranu, a powód był już przemyślany.
Gdyby Hehe zapytała, powiedziałaby, że sprawdza efekt, a nie patrzy na przystojnego chłopaka.……
(Kreskówkowa Bai Mengyan ze skrzyżowanymi rękami na piersi i wysoko uniesionym podbródkiem mówiła z dumą)
……
„Napatrzyłaś się?” Bai Mengyan...”
„Co ty bredzisz! Nie patrzyłam na żadnego przystojniaka, ja patrzyłam na moje…”
Ojej! Zanim Bai Lu dokończyła zdanie, zacięła się.....
Hehe spojrzała na Bai Lu obok z miną pełną pogardy.......
(Q versione Bai Mengyan, tupiąc gniewnie:** Niech to szlag, zostałam wrobiona!**)
……
„Kaszl, dobra, bierzemy to. Co złego jest w tym, że jakiś przechodzień pojawił się w filmie? Poza tym, musimy się spieszyć na następną scenę, szybko to opublikujmy,”
Powiedziała Bai Lu ze spokojem.
„Jesteś pewna?”
Zapytała Hehe, mrużąc oczy.
„Spokojnie, co w tym złego, żeby być niepewnym?
Jeśli będziemy kręcić jeszcze raz, wieczorem nie będziemy mieć czasu na gorący kociołek. Wtedy niektórzy niech nie płaczą,”
Kliknij publikuj... Potwierdź publikację... Potwierdź!
„Dobrze, kochanie! Chodźmy zobaczyć, czy scenografia jest gotowa.”
……
Gdyby Hehe się wahała nawet przez sekundę, byłoby to obrazą dla gorącego kociołka.
……
……Nie wiedziała jednak, że po opublikowaniu tego filmu, ostatnie chwile swobodnego czasu Lin Chi'ana miały właśnie dobiec końca......
……
Lin Chi'an też tego nie zauważył, że wartość Traffic Value w lewym górnym rogu ekranu zaczęła stale rosnąć......
……

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…