„Dźwięk.”
„Co to za badziewie?” Czchen Nanśing przyjrzała się uważnie, czy nie ma nic nie tak, tylko osiem juanów za kopertę?
Czchen An uśmiechnął się, podsunął Czchen Nanśing kawałek jagnięcej łopatki zamoczony w sosie z kwiatów szczypiorku i powiedział: „Dobrze, już nie rób takich ust. Spróbuj, czy jest dobre.”