Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 20

1106 słów6 minut czytania

We dwoje złapaliśmy taksówkę do słynnego w mieście miejsca z pikantnym gorącym kociołkiem. Zbliżała się pora obiadu, więc w lokalu panował ogromny ruch. Chociaż nie było jeszcze przepełnione, była tam już spora liczba ludzi. Nie zważając na spojrzenia innych, Chen Nanśing, trzymając koszyk, z rozmachem wybierała składniki. „To jest pyszne, Xiao An, też coś wybierz, to jest dobre, Hong Dou najbardziej lubi je jeść, spróbuj, to też jest dobre, i to też.” Wybierając mnóstwo rzeczy, głównie wszelkiego rodzaju kulki, Chen An wybrał więcej makaronu, bo inaczej by się nie najadł, przecież rano był głodny. „Dwie porcje, razem 84. Skanowanie kodu czy gotówka?” Kelnerka spojrzała na nich z pewnym zdziwieniem, szczególnie na Chen Nanśing. „Chwileczkę, chcemy też zamówić smażone szaszłyki” – powiedziała Chen Nanśing, wskazując na lodówkę. „Dwa kawałki kurczaka, dwa placki, dwie kiełbaski, i...” Zamówiła jeszcze mnóstwo smażonych szaszłyków i dwie butelki napoju, co razem wyniosło ponad 130.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.