Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 10

1214 słów6 minut czytania

„Jest jeszcze duży towar?”
Patrząc na ruchy czeluści krwi, twarz Lin Chena rozjaśniła się z wielkiej radości. Potwór w tej czeluści krwi jest z pewnością silniejszy niż Król Trupiej Trupiej, a jego źródło jest koniecznie większe!
Próbował wzmocnienia, ale wciąż pojawiała się wskazówka o niewystarczającym źródle. Mając już dziewięć tysięcy pięćset punktów źródła, jeśli zabije to, co jest w czeluści krwi, z pewnością uzbiera dziesięć tysięcy punktów źródła, a wtedy będzie mógł dalej wzmacniać.
„Tylko mnie nie zawiedź!”
Lin Chen wpatrywał się w czeluść krwi, czekając na potwora z niej. W jego oczach ten potwór był kluczem do dalszego wzmocnienia.„Źle, zombie marionetka wyjdzie przed czasem!”
Wyraz twarzy Wielkiego Mnicha drastycznie się zmienił.Marionetka-zwłoki (shi kui – zombie marionetka) jest co najmniej istotą Trzeciego Stopnia, może nawet Czwartego.Chociaż Lin Chen jest silny, nie wiadomo, czy poradzi sobie z szoper (szoper – zombie marionetka) tego poziomu.
Krew w czeluści wrzała, gwałtownie się pieniąc, w zastraszającym tempie zmniejszając swoją objętość. Po chwili ogromna trumna pojawiła się w zasięgu wzroku Lin Chena.
Na trumnie wyryte były dziwne runy, które zdawały się posiadać magiczną moc, mimowolnie przyciągając wzrok.
„Coraz ciekawiej.”
Lin Chen aktywował True Flame of Vitality and Blood, a ta tak zwana magia zniknęła bez śladu.
Nagle trumna na dnie czeluści zaczęła powoli się unosić. Gdy osiągnęła poziom gruntu, rozległ się dźwięk trzasku. Okazało się, że łańcuchy otaczające trumnę zaczęły się poruszać. Pod ich kontrolą cała trumna uniosła się pionowo przed Lin Chenem.
Wielki Mnich spojrzał na stojącą pionowo Grobowiec z Brązu, jego twarz wyrażała wielkie przerażenie. Nisko wyjąkał: „To Sektor Marionetek-Trupi, przeklęte! Jak Sektor Marionetek-Trupi śmiał… Nie! To ten zdrajca z Sektora Marionetek-Trupi z przeszłości!”
Sektor Marionetek-Trupi jest sektą kultywacyjną Da Xia, podlegającą również Demon Suppressing Division.Jak śmieją warzyć{
"translation": "zombie marionetka"
} w pobliżu miasta?
Jednakże runy na trumnie pochodziły z Sektora Marionetek-Trupi. Skoro nie mogli to być ludzie z Sektora Marionetek-Trupi, jedynym wyjaśnieniem byli zdrajcy z Sektora Marionetek-Trupi z przeszłości!
„Odsuńcie się, a darujemy wam życie!”
W tym momencie z wnętrza trumny odezwał się chrapliwy, niski głos.
„O?”
Słysząc głos z Grobowca z Brązu, Lin Chen lekko się zdziwił. „Ten koleś potrafi mówić? Możemy się porozumieć?”
Lin Chen zabił już wiele obcych bestii, nawet Second-tier alien beast, ale po raz pierwszy spotkał potwora, z którym można się porozumieć. Czy to sztuczki Evil Cultivator?
„Obce bestie Trzeciego Stopnia i wyższe potrafią mówić ludzkim językiem i prowadzić prostą rozmowę.” Głos Wielkiego Mnicha zabrzmiał w odpowiednim momencie.
„Po powrocie będę musiał przeglądać fora!”
Lin Chen natychmiast zrozumiał, że to kolejna wiedza powszechna ze świata kultywacji. Skupiony na poszukiwaniu obcych bestii, zupełnie nie zwrócił uwagi na takie informacje.
ŁUP! ŁUP!
Wydawało się, że wyczuwając, że obaj się nie wycofują, wieko trumny zaczęło lekko się otwierać i zamykać, jakby w następnej chwili miało odlecieć.
„Oj, nie gniewaj się, nic złego nie miałem na myśli!”
„Grobowiec z Brązu jest zbyt zimny, bałem się, że zmarzniesz, więc dodam ci trochę ognia!”
Zanim zdążył dokończyć, Lin Chen rzucił się naprzód, chwycił wieko trumny i je odrzucił.
Wewnątrz trumny pojawiła się wychudzona, wyglądająca na niedożywioną mumia.
„Szukasz śmierci!”
Mumia otworzyła gwałtownie oczy, wydała z siebie ryk i suchą dłonią zaatakowała klatkę piersiową Lin Chena.
BUUM~
Ogromny huk. Ciało Lin Chena zostało odrzucone, a na jego klatce piersiowej pojawiło się kilka ran.
„Cholera, bierze lekarstwa, kościsty, a taki silny!”
Przybity bólem klatki piersiowej, Lin Chen zgryzł zęby. Nie spodziewał się, że mumia ma taką siłę.
„Młody kolego…”
Zanim Wielki Mnich zdążył dokończyć, wzrok Lin Chena skierował się na niego. „Ty jesteś młody? Cała twoja rodzina jest młoda!”
Wielki Mnich lekko się zdziwił. Czy teraz jest czas na dyskusję o wieku?Jednak pod śmiercionośnym spojrzeniem Lin Chena Wielki Mnich musiał zmienić słowa: „Bracie, lalki zombie rodzą się z nieskończoną siłą i są odporne na ostrza i broń.Całkowicie zniszczyłeś rozwój ścierwojadów (shi kui – zombie marionetka), on ci tego nie daruje!”
Lin Chen spojrzał na ranę na klatce piersiowej, która już się zagoiła, z ekscytacją na twarzy. Nieśmiertelne Ciało Feniksa nie tylko potrafiło skupić True Flame of Vitality and Blood, ale także posiadało przerażającą zdolność regeneracji.
„Dawaj, zabij mnie, albo ja zabiję ciebie!” Lin Chen aktywował True Flame of Vitality and Blood i rzucił się na mumię.
BUUM~
Ataki obu stron zderzyły się. Ciało mumii zostało odrzucone i z impetem wbiło się w betonową podłogę, tworząc duży dół.
BACH~
Zanim mumia zdążyła się podnieść, postać zstąpiła z nieba, usiadła na mumie, a pięść owinięta True Flame of Vitality and Blood wpadła szaleńczo w kierunku jej głowy.
„Nieskończona siła, prawda?”
„Odporność na ostrza i broń, prawda?”
„Wołaj, czemu już nie wołasz?”
Patrząc na mumię, którą Lin Chen przygniótł i znęcał się nad nią, Wielki Mnich przełknął ślinę. Myślał, że jego Świątynia Vajra jest wystarczająco potężna, ale w porównaniu z tym człowiekiem, jego Świątynia Vajra była jak grzeczne dziecko.
„Boli~ Boli~ Boli~”
„Śmiesz atakować z zaskoczenia?! Zarozumiały!”
Mumii, która się szamotała, udało się zadać Lin Chenowi kilka ran. Prowokowany Lin Chen stawał się jeszcze bardziej szalony. W miejscu głowy mumii wyraźnie powstał duży dół.
„Dość!”
Mumja, ogłuszona ciosami, nagle ryknęła, a wraz z nią wybuchnęła potężna aura, która odrzuciła Lin Chena.
W wielkim dole mumja wstała. Cała jej głowa była przypalona, nie do poznania.
„Och, ty mały szalikrzu, jeszcze się odważasz stawiać opór?”
„True Flame of Vitality and Blood, sto procent mocy!”
Lin Chen, aktywując z całej siły True Flame of Vitality and Blood, zamienił się w płonącą postać i rzucił się na mumię. Stojąc jeszcze na nogach, został ponownie powalony na ziemię.
BUUM~ BUUM~
Pięści wielkości worków z piaskiem opadały, powodując drżenie całego niedokończony budynek.
„Wynoś się!”
Mumja próbowała ponownie odrzucić Lin Chena, ale ledwo zdążyła zareagować, została ponownie przygnieciona przez Lin Chena. Nie mogąc się podnieść, mogła atakować Lin Chena tylko rękami i nogami.
„Aaa~ ty dupek, lżej, boli!”
Cierpiący z bólu Lin Chen rzucał przekleństwa, a jego pięści uderzały coraz szybciej. Szamocząca się mumia pod nim stawała się coraz słabsza.
Wielki Mnich, stojący niedaleko, widząc obu walczących w zwarciu i słysząc przekleństwa Lin Chena, poczuł ukłucie w głowie.Mimo że był silniejszy, walczył wręcz z szaraczami (shi kui – zombie marionetka). Co więcej, kondycja fizyczna Lin Chena była wysoka, a każde drobne obrażenie powodowało okrzyki bólu, co było ogromną sprzecznością z jego siłą.
Po nie wiadomo jak długim czasie uderzania, True Flame of Vitality and Blood Lin Chena zaczęła przygasać. Obrażenia na jego ciele już się zagoiły. Wyczuwając, że mumia pod nim zupełnie przestała się ruszać, Lin Chen przerwał.
„O? Gdzie głowa?”
Lin Chen podniósł mumię bez głowy i zaczął szukać w dole na ziemi, po czym zwrócił się do Wielkiego Mnicha: „Widziałeś głowę tego gościa?”
Wielki Mnich przełknął ślinę i ostrożnie odezwał się: „Bracie, powiedz, czy jest taka możliwość, że jego głowa została przez ciebie zmiażdżona i spalona przez True Flame of Vitality and Blood.”
Na litość boską, skąd wziął się ten bóg śmierci?
„Tak?”
Lin Chen lekko się zdziwił, po czym spojrzał na panel.Faktycznie, pojawiło się dwa tysiące punktów źródła i wskazówka o zabiciu Trzeciego Stopnia (shi kui – zombie marionetka).
Lin Chen spojrzał na podarte spodnie i ubrania z kilkoma dziurami. „Tym razem duża strata, setki monet Da Xia!”
„Ty mój dziadku!”
Lin Chen warknął i kopnął leżącą na ziemi mumię. Mumia natychmiast zamieniła się w smugę światła i wróciła do Grobowca z Brązu.
BACH~
Pod wpływem ogromnej siły, pionowo stojący Grobowiec z Brązu przewrócił się.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…