Co?
Lin Chen był zaskoczony. Chociaż jego działania miały na celu zdobycie źródła, uratował Wielkiego Mnicha, a ten zdawał się nie być wdzięczny?
— To miejsce, w którym jakiś potężny Złoczyńca hodował zwłoki. Z pewnością są tu silne istoty z Trzeciej Klasy, którym ani ty, ani ja nie możemy się przeciwstawić — powiedział Wielki Mnich, po czym spojrzał w kierunku wejścia. — On celowo cię tu wpuścił.
Lin Chen podążył za wzrokiem Wielkiego Mnicha i zobaczył, że czerwona bariera, którą rozbił, odtworzyła się. Być może faktycznie został tu celowo wpuszczony.
— Z tą barierą nikt nie opuści tego miejsca żywy!
Wielki Mnich westchnął. Był wdzięczny Lin Chenowi za ratunek, ale jednocześnie czuł się winny, wiedząc, że ten przez to zginie.
— Wielki Mnichu, czy sugerujesz, że te Królowe Żuków Zjawy też nie mogą się wydostać? — zapytał Lin Chen oświecony nagłym pomysłem.
Eee...
Wielki Mnich spojrzał na niego, wyraźnie zaskoczony, po czym odparł: — Ta bariera ma nas tu uwięzić i pozwolić Żukom Zjawy nas pozabijać. Po co miałyby wychodzić?
— Wspaniale!
Lin Chen ucieszył się. Troszczył się o to, że jakieś Żuki Zjawy mogą uciec, ale skoro wszystkie są uwięzione w tej barierze, to żadna nie zdoła się wydostać?
— Ach~
Zanim Wielki Mnich zdążył coś powiedzieć, Lin Chen ekscytująco oznajmił: — Wielki Mnichu, widzę, że jesteś poważnie ranny. Pozostań tutaj i nie ruszaj się, resztą zajmę się ja.
— Nawet gdybym chciał, nie mogę. Te Żuki Zjawy są zatrute, a ja mogę atakować tylko w miejscu! — powiedział Wielki Mnich z gorzkim uśmiechem.
Przy jego sile, gdyby nie działanie trucizny, nigdy nie zostałby pokonany przez te Żuki Zjawy. W końcu siła tych Żuków Zjawy ledwie dorównywała istotnym stworzeniom z Pierwszej Klasy.
— Heh~ heh~ heh~
Lin Chen zaśmiał się. Teraz nie musiał martwić się, że Wielki Mnich odbierze mu punkty.
— Moje małe skarby, oto wasz wujek!
Lin Chen poruszył się i zamachnął pięściami na Żuki Zjawy przed sobą. Jego pięści nieustannie uderzały, a kolejne Żuki Zjawy obracały się w pył pod wpływem pochłaniającej Mocy Krwi i Qi niczym płomień.
— Jaka potężna Krew i Qi, czyżby to już Trzecia Klasa?
— Krew i Qi niczym płomień, cóż to za technika?
— Kiedy na ziemi Qingzhou pojawił się taki silny wojownik?
Wielki Mnich patrzył na Lin Chena w jego szaleńczym pokazie siły z pewnym oszołomieniem. Jednak im silniejszy był Lin Chen, tym większe były ich szanse na przeżycie.
Kto chciałby umrzeć, jeśli można żyć!
ŁUP~ ŁUP~
Pod wpływem szalonego ataku Lin Chena, w ciągu zaledwie kilku minut, dziesiątki Żuków Zjawy zostały unicestwione.
— Źródło: 7300
Widząc panel systemu, Lin Chen uśmiechnął się szeroko. W ciągu zaledwie kilku minut zdobył cztery tysiące trzy punkty źródła, co było znacznie szybsze niż zabijanie Zmutowanych jadowitych węży.
— Czy są jeszcze jakieś?
Lin Chen spojrzał w głąb podziemia, gdzie mgliście wyczuwał potężną aurę.
ŚWIST~
Lin Chen nastąpił na nogę i ruszył prosto w głąb podziemia.
— Miłosierny, to jest miejsce hodowli zwłok, czai się tam wielki terror! —
Wielki Mnich, widząc to, lekko się zmienił. Ostrzegł Lin Chena, jednocześnie z trudem ruszając za nim. Niedawno zażył antidotum i był w stanie tymczasowo stłumić truciznę, odzyskując odrobinę zdolności ruchowych.
— Wielki terror? Boję się, że nie jesteś wystarczająco straszny!
Słysząc ostrzeżenie Wielkiego Mnicha, Lin Chen, zamiast się przestraszyć, ucieszył się. Wielki terror oznaczał obfitość źródła!
Chwilę później Lin Chen dotarł do kwadratowego basenu krwi o szerokości kilku metrów. Mógł wyczuć, że potężna aura emanuje z dna tego basenu.
Prychnięcie~ Prychnięcie~
Nagle powierzchnia basenu krwi eksplodowała, a z niego wyleciało kilkanaście Żuków Zjawy. Jeden z Żuków Zjawy był wyraźnie większy od poprzednich.
— Moje małe skarby, wiedziałem, że będziecie się ukrywać!
Lin Chen spojrzał na te kilkanaście Żuków Zjawy z łagodnym uśmiechem na twarzy. — Chodźcie, oto wasz wujek, zaraz was rozmasuję, gwarantuję, że będziecie zachwycone!
ŚWIST~
W następnej chwili Lin Chen ruszył naprzód, a Żuki Zjawy jeden po drugim zamieniały się w pył w jego dłoniach, łatwo zdobywając tysiąc dwieście punktów. Pozostał tylko duży Żuk Zjawy.
— Jak tam, twój wujek dobrze się tobą opiekował, prawda? Ostatnia sesja spa jest przygotowana specjalnie dla ciebie. — Lin Chen uśmiechnął się do dużego Żuka Zjawy.
— Król Żuków Zjawy!
W tym momencie z tyłu dobiegł okrzyk zdumienia.
Syk~
W tej chwili Król Żuków Zjawy ruszył, zamieniając się w smugę światła i lecąc w kierunku Lin Chena.
— Ostrożnie! — krzyknął Wielki Mnich.
Król Żuków Zjawy różnił się od zwykłych Żuków Zjawy. Nie tylko był silniejszy, ale co gorsza, potrafił latać. Zwierzęta zdolne do lotu są powszechnie uważane za najtrudniejsze do pokonania w świecie kultywacji.
To tak, jakby porównać zwykłego człowieka do ptaka. Bez specjalnych narzędzi, zwykłemu człowiekowi bardzo trudno poradzić sobie z ptakiem. W świecie kultywacji jest tak samo.
— Potrafi latać?
Lin Chen spojrzał na przelatującego Króla Żuków Zjawy, a w jego oczach pojawiło się zdziwienie. Jednak w obliczu nadlatującego Króla Żuków Zjawy, uderzył go pięścią.
ŁUP~
Po stłumionym uderzeniu, Król Żuków Zjawy został odrzucony. Jednak ku lekkiemu zaskoczeniu Lin Chena, ciało Króla Żuków Zjawy nie spłonęło natychmiast od prawdziwego płomienia Krwi i Qi, ale zamieniło się w kulę ognia i zaczęło płonąć.
— Ciekawe!
Lin Chen zmarszczył brwi. To pierwszy raz, kiedy istota była w stanie wytrzymać prawdziwy płomień Krwi i Qi. Chociaż jego prawdziwy płomień Krwi i Qi był dopiero na podstawowym poziomie, to fakt, że Król Żuków Zjawy był w stanie go częściowo wytrzymać, był nieco zaskakujący.
Psk~ Psk~
Król Żuków Zjawy, zamieniony w kulę ognia, krzycząc, wpadł do basenu krwi. Płomienie na jego ciele, pod wpływem nasiąkania krwią, zgasły, odsłaniając Króla Żuków Zjawy upieczonego na pół.
— Ten basen krwi nie jest prosty!
Widząc basen krwi, który potrafił ugasić jego prawdziwy płomień Krwi i Qi, Lin Chen zrozumiał, że chociaż jego prawdziwy płomień Krwi i Qi był silny, w obliczu absolutnej siły, wciąż był nieco niewystarczający.
Wydawało się, że potwierdzając przypuszczenia Lin Chena, częściowo upieczony Król Żuków Zjawy odradzał się w widocznym tempie. W mgnieniu oka odzyskał pełnię sił.
Syk~
Odzyskawszy siły, Król Żuków Zjawy, ewidentnie zapomniał o bólu, znów zaatakował Lin Chena, ścigając go.
ŁUP~
Tym razem Lin Chen nie dał mu więcej szans. Chwycił nadlatującego Króla Żuków Zjawy obiema rękami, a przerażający prawdziwy płomień Krwi i Qi natychmiast pochłonął Króla Żuków Zjawy w jego dłoniach.
Król Żuków Zjawy, pochłonięty przez prawdziwy płomień Krwi i Qi, zaczął krzyczeć i szarpać się, ale z jego siłą było niemożliwe, by uwolnić się z uścisku Lin Chena.
Szamotanina słabła, a po chwili Król Żuków Zjawy zamienił się w kupkę popiołu, który spadł z dłoni Lin Chena.
— Zabito Króla Żuków Zjawy z Drugiej Klasy, źródło +1000.
— Tylko z Drugiej Klasy?
Król Żuków Zjawy, który był w stanie przez chwilę oprzeć się prawdziwemu płomieniowi Krwi i Qi i wytrzymać jego cios, okazał się być tylko istotą z Drugiej Klasy. To naprawdę zaskoczyło Lin Chena.
— Król Żuków Zjawy tak po prostu umarł?
Wielki Mnich spojrzał na Króla Żuków Zjawy, który zamienił się w popiół, z niedowierzaniem. Król Żuków Zjawy słynął z silnej obrony i wielkiej żywotności, a jednak w rękach Lin Chena zginął w mniej niż dziesięć sekund?
— Jakie przerażające sztuki walki!
Wielki Mnich zacieśnił źrenice. Te sztuki walki, które zamieniały Krew i Qi w płomień, były jeszcze potężniejsze i groźniejsze, niż wcześniej przypuszczał.
BUM~ BUM~
W tym momencie krew w basenie nagle wezbrała, a z wnętrza basenu wyłoniła się potężna aura.