Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 17

1133 słów6 minut czytania

Rzucił Niu Fude w akademik młodzieży wykształconej. Kiedy wszyscy zdumieni byli jego siłą, Czeń Cuł zaśmiał się lekko i powiedział: „Chciałem tylko poinformować wszystkich, że zrezygnowałem z miejsca na Uniwersytecie Robotniczo-Chłopskich Żołnierzy... więc tymczasowo nie opuszczę Wioski Wangjia... Lin Feng zmarszczył brwi i zapytał: „Masz na myśli, że miejsce jest teraz wolne? „Hm… po prostu odmówiłem tego miejsca, a czy jest wolne, powinieneś wiedzieć…”. Nikt nie był głupi, po usłyszeniu tego, a także biorąc pod uwagę wcześniejsze spotkanie Czeń Cuła z naczelnikiem wioski, wszyscy zrozumieli. Lin Feng zaśmiał się zimno: „Oddajesz miejsce mieszkańcom wioski, ale nie nam? Czeń Cuł spojrzał na Lin Fenga, jego oczy były jak otchłań: „Dać? „Myślisz, że mogę dać to miejsce komu chcę? Poza tym, dlaczego miałbym wam je dawać? Niu Fude podniósł się podekscytowany: „Jako współtowarzysze z młodzieży wykształconej... „Jako współtowarzysze z młodzieży wykształconej, coście mi przez te dwa lata pomogli?”, przerwał mu zimno Czeń Cuł. „Mieżecie się znęcać nad innymi, wykorzystując swój wiek i udając ważniaków,” „Czy też bezustannie próbowaliście mnie oszukać?

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.