Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1295 słów6 minut czytania

Widząc, że dziewczynka potrafi tak ładnie mówić, Bai Jiu skinął z zadowoleniem głową:
„Lu Gang zasłużył na śmierć, najbardziej nienawidzę w życiu ludzi, którzy chowają zemstę w sercu po otrzymaniu łaski…”.
Mówiąc o tym, Bai Jiu nie mógł nie przypomnieć sobie swojego starszego brata, Murong Kanga, a w jego oczach przemknęła iskra nienawiści.
„…Co do twojego pierścienia, nie jestem zainteresowany. Jeśli naprawdę chcesz mi podziękować, pomóż mi pilnować medytacji, chcę zobaczyć, do czego służy to pióro”.
Słysząc to, Qingshan westchnęła z ulgą.
Natychmiast przyjęła pozycję i zaczęła pilnować medytacji Bai JIU.
Zazwyczaj, po przyjęciu duchowego skarbu do ciała, należy przeprowadzić cyrkulację qi, aby wywołać wzmocnienie.
Aby dowiedzieć się o skuteczności pióra, Bai Jiu medytował przez pół godziny, ale nie zaobserwował absolutnie żadnej reakcji.
Nie dość, że jego kultywacja nie wzrosła, to jeszcze jego boska świadomość, pięć zmysłów, duchowe korzenie, dantian, ciało… wszystko pozostało niezmienione.
Pióro zniknęło jak kamień rzucony w morze.
Biorąc pod uwagę, że znajdowali się w niebezpiecznym miejscu, Bai Jiu nie odważył się próbować dalej i tylko westchnął, wstając z ziemi.
„Starszy, jakie są właściwości duchowego pióra?” spytała Qingshan z pilnością, w jej oczach wciąż tliła się nutka zazdrości.
„Ach! Nic nie jest warte” – powiedział Bai Jiu, kręcąc głową z rozczarowaniem. Po chwili jego głos się zmienił: „A tak przy okazji, chcę trochę potargować się na polu bitwy, chcesz…”.
Zanim zdążył dokończyć, usłyszał ciągłe świsty nad głową, setki kultystów leciało konno w kierunku eksplozji.
Sądząc po strojach, powinni pochodzić z tej samej sekty.
Widząc, że duża grupa już przybyła, nie miało sensu tam biec.
Bai Jiu musiał porzucić swoje chciwe zamiary i wyruszył z Qingshan w kierunku wyjścia z doliny.
Może mieli szczęście, a może z powodu wczorajszej bitwy potwory w dolinie się pochowały.
Na ostatnich czterystu milach nie napotkali ani jednego potwora.
Tres dni później wyszli z doliny i dotarli do celu podróży – Góry Kun Cang.
Jako największe miejsce zjazdów samotnych kultystów w Wuzhou, góra Kun Cang, zajmująca dziesięć tysięcy mu, posiada trzy główne szczyty:
Shaoyang Peak, Yinyue Peak i Mangxing Peak.
Według Qingshan, kultystów na etapie Qi Refining i Foundation Establishment zazwyczaj przebywało tylko na Mangxing Peak.\} Dopiero kultystów z Golden Core i wyżej udawało się na pozostałe dwa szczyty.
Bai Jiu, nowicjusz w tym miejscu, nie odważył się być zbytnio rozrzutny, pożegnał się z Qingshan i ruszył w kierunku Mangxing Peak.
Jednak po dwóch minutach spaceru zatrzymał się i marszcząc brwi, zapytał za plecami:
„Koleżanko Qingshan, ty cały czas się za mną wleczesz, czy coś się stało?”
Widząc, że została szybko odkryta, Qingshan lekko zakłopotana wyszła zza drzewa:
„Ech, prawdę mówiąc, jestem seniorem, mam prośbę.”
„O co chodzi?”
„Ja, ja…”
Po kilku sekundach wahania, zaciskając wargi, Qingshan nagle uklękła na obu kolanach i błagała:
„Jestem seniorem, chciałbym pójść z wami, mam nadzieję, że starszy mnie przyjmie!”
Bai Jiu był zaskoczony, że młoda dziewczyna zrobiła coś takiego, a na jego twarzy pojawiło się zdziwienie.
W następnej chwili usłyszał powód:
Rodzice Qingshan zmarli wcześnie, wcześniej trenowała ze swoim starszym bratem na etapie Foundation Establishment, Qingsongiem.
Ale dwa dni temu jej jedyna ostojka – Qingsong – zginęła w tej eksplozji.
Oprócz smutku, Qingshan musiała poważnie zastanowić się nad swoją sytuacją.
Jako samotny kultysta na etapie Qi Refining, po stracie ochrony brata, naprawdę trudno jej było przetrwać w tym świecie kultywacji, gdzie silniejsi pożerają słabszych.
Dlatego, gdy tylko wyszła z doliny, przez cały czas podążała za Bai Jiu, szukając schronienia.
Dlaczego wybrała Bai Jiu, a nie innych kultystów?
Po pierwsze, ze względu na to, że wcześniej była samotną kultywistką w stylu rodzinnym, krąg kontaktów Qingshan był bardzo wąski, a liczba kandydatów do rozważenia była niewielka;
Po drugie, z kontaktu w dolinie, poczuła, że ten „wujek” nie jest złym człowiekiem.
Chociaż „ukradł” jej pióro, później jej nie dręczył ani nie ukradł pierścienia.
W świecie kultywacji, zrobienie tego było już bardzo dobre.
Dlatego po przemyśleniu sprawy postanowiła zaryzykować i postawić swój los na Bai Jiu.
Jako nowicjusz w Wuzhou, Bai Jiu również potrzebował przewodnika i partnera.
Niezależnie od tego, czy w przyszłości otworzy filię, czy wyhoduje siły, by się zemścić, partnerzy są niezbędni.
Dlatego po wysłuchaniu prośby Qingshan, Bai Jiu miał zamiar się zgodzić.
Jednakże, jeśli zgodziłby się tak łatwo, czułby się trochę stratny.
W końcu taka piękność jak Qingshan nie trafia się codziennie.
Jeśli nie skorzysta z okazji i nie pożartuje sobie, byłoby to zbyt krzywdzące dla jego dwudziestu lat samotności.
Po krótkim namyśle Bai Jiu przybrał głęboki wyraz twarzy i pogładził podbródek:
„Wcześniej cieszyłaś się opieką brata, co było słuszne. Ale nie jesteśmy spokrewnieni, mam zaopiekować się małym dzieckiem na etapie Qi Refining…”
Qingshan nie wiedziała, że Bai Jiu żartuje, myślała, że odmawia jej z powodu niskiego poziomu kultywacji i pospiesznie błagała:
„Jeśli starszy nie ma nic przeciwko, ja, ja zostanę twoją siostrą.”
„Siostra?” Bai Jiu uśmiechnął się złośliwie. „Jestem nudny, po co mi siostra? Nie mogę jej… yyy.”
Widząc, że „relacja rodzeństwa” nie jest w stanie go zadowolić, Qingshan postanowiła podjąć ryzyko, z czerwonymi policzkami i opuszczoną głową, wyszeptała niczym mucha:
„W takim razie może… koleżanka z kultywacji też jest w porządku.”
Zawarcie związku koleżanki z kultywacji w celu poszukiwania ochrony było bardzo powszechne w świecie kultywacji.
Szczególnie dotyczyło to samotnych kultystów bez przynależności do sekty.
Dlatego po usłyszeniu warunku Qingshan, Bai Jiu nie był zbytnio zaskoczony, ale uśmiechnął się i zapytał:
„Czy to prawda?”
„Słowo się rzekło, koń pociągowy nie odwoła.”
Ledwie Qingshan dokończyła mówić, Bai Jiu błyskawicznie pojawił się przed nią.
Podnosząc ją, jednocześnie objął ją w pasie i szepnął jej do ucha:
„Dobrze! W takim razie dziś wieczorem… urządzimy sobie noc poślubną!”
Ledwie wypowiedział słowo „noc”, w głowie Bai JIU rozległ się dźwięk „ding” ekstremalnie psujący nastrój.
Chwilę później w jego umyśle pojawił się wirtualny obraz z wizerunkiem Qingshan:
【Koleżanka z Kultywacji】: Qingshan
【Wiek】: 21
【Kultywacja】: Środkowy etap Qi Refining
(/)
【Poziom sympatii】: 57
【Talent】: Nieujawniony
Poniżej tego obrazu znajdował się tabelaryczny wykres dotyczący „Ciała Głównego”:
【Ciało Główne】: Bai Jiu
【Prawdziwa Kultywacja】: Początkowy etap Foundation Establishment
(/)
【Korzyści z Koleżanki z Kultywacji】:
【Ogólna Kultywacja】: Środkowy etap Foundation Establishment
(/)
Najpierw pojawił się obraz, a potem wyskoczyła kupa niezrozumiałych terminów i liczb.
Bai Jiu miał pustkę w głowie.
Niemal pełne hormony momentalnie zniknęły bez śladu.
Cholera!
Jak mogłem zobaczyć takie rzeczy?
Czy w pobliżu jest jakaś iluzjonistyczna formacja?
A może to skutek uboczny eksplozji Yuan Ying?
Aby pozbyć się dziwnych obrazów w głowie, Bai Jiu nie odważył się dłużej zostawać i natychmiast zabrał Qingshan i ruszył w kierunku Mangxing Peak.
*****
*****
Aby móc długo kultywować w tej górze, Bai Jiu potrzebował miejsca do zamieszkania.
Po zapytaniu Qingshan dowiedział się, że ona i jej brat mieli wcześniej swoje miejsce do kultywacji na Mangxing Peak, była to jaskinia mieszkalna.
Skoro był gotowy do użycia, nie było potrzeby szukać nowego.
Pod przewodnictwem Qingshan, we dwójkę szybko dotarli przed wejście do jaskini mieszkalnej rodziny Qing.
Jednak po sprawdzeniu zakazu na drzwiach, na twarzy Qingshan pojawił się zmartwiony wyraz:
„Starszy, zakaz ochronny został zniszczony, ktoś musiał wejść.”
„Pozwól, że zobaczę.”
Bai Jiu uwolnił swoją boską świadomość i zbadał. Jak powiedział Qingshan, w jaskini faktycznie były dwie osoby:
jedna na etapie Foundation Establishment, druga na późnym etapie Qi Refining.
Ten jawny „wywiad” Bai JIU szybko przyciągnął uwagę dwóch osób z jaskini.
Dwóch mężczyzn, jeden gruby, drugi chudy, wyglądali na podobnych.
Gdy wyszli z jaskini, grubas natychmiast spojrzał na Bai JIU i powiedział:
„Kolego, szpiegujesz nas, jaki jest twój cel?”
Zanim Bai Jiu zdążył odpowiedzieć, Qingshan, stojąca obok, rozpoznała ich:
„Co? Wy nie mieszkacie u podnóża góry… bracia? Dlaczego włamaliście się do mojej jaskini mieszkalnej?”
Qingshan widziała tych dwóch wcześniej u podnóża góry i wiedziała, że są parą braci samotnych kultystów, ale nie znała ich dokładnych nazwisk.
Ponieważ kultywacja Bai JIU była wyższa, bracia początkowo skupiali na nim swoją uwagę.
Dopiero po jej słowach zobaczyli stojącą obok Qingshan:
„Jesteś siostrą Qingsonga? Hej? Dlaczego nie umarłaś?”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…