Linglong Sect.
Niezliczeni kultywatorzy zbiegli się ze wszystkich stron.
Jedni lecieli na mieczach, inni na obłokach, a jeszcze inni dosiadali potężnych latających bestii.
Mieli oni tylko jeden cel: świętować nominację „Changshēng Immortal Maiden” na stanowisko starszego w Linglong Sect.
Changshēng Immortal Maiden przybyła do Linglong Sect siedemdziesiąt lat temu. Dzięki swojemu talentowi do kultywacji, w ciągu zaledwie siedemdziesięciu lat osiągnęła Królestwo Niebiańskiego Dzieciątka.
Takie tempo kultywacji było niesłychane w całym Wielkim Imperium Qian.
Jednakże, oprócz swojego talentu do kultywacji, Changshēng Immortal Maiden była najbardziej znana ze swojej niezachwianej ścieżki Dao.
Unikała sporów, nie zawierała związków Dao, a władzą w sekcie zdawała się gardzić.
Gdyby ktoś zapytał ją o cel tak ciężkiej kultywacji, jej odpowiedź zawsze brzmiała tylko dwa słowa.
„Długowieczność!”
„Niansheng, ceremonia wkrótce się rozpocznie.”
Głos wyrwał Li Niansheng, stojącą na szczycie góry w zamyśleniu.
Słysząc wołanie, Li Niansheng westchnęła lekko i powoli się odwróciła. Nadchodzącą była jej mistrzyni oświecenia, Shui Linglong.
Patrząc na Shui Linglong, Li Niansheng powiedziała cicho: „Mistrzyni, nie chcę być starszą. Chcę tylko spokojnie kultywować.”
Na te słowa Shui Linglong odpowiedziała: „Nadal nie możesz o nim zapomnieć?”
„Weszłam na ścieżkę kultywacji dla niego. Bez niego wszystko nie miałoby sensu.”
„Ale on jest śmiertelnikiem. Minęło siedemdziesiąt lat, teraz jest już posiwiałym starcem.”
„Może nawet leżeć pod ziemią. Jesteście ludźmi z dwóch różnych światów, rozumiesz?”
Słuchając słów Shui Linglong, Li Niansheng uśmiechnęła się lekko i rzekła.
„Mistrzyni, nie rozumiesz.”
„Starszy Bracie Czan'gszen obiecał, że dotrzyma słowa. Powiedział, że droga do długowieczności jest długa, a jeśli kiedyś się odwrócę, będzie stał za moimi plecami.”
„Powiedział, że tak zrobi, i na pewno to zrobi.”
W obliczu uporu Li Niansheng, Shui Linglong nie mogła powstrzymać się od westchnienia.
Po przybyciu do Linglong Sect, Li Niansheng zaczęła błyszczeć, ale jej obsesja na punkcie tego mężczyzny rosła z każdym dniem.
Sama przeorysza była tego świadoma. Aby uwolnić Li Niansheng od jej obsesji, sekta specjalnie wysłała kogoś do jej rodzinnego miasta.
Celem było sprowadzenie Chen Changshenga.
Przedłużenie życia śmiertelnika o kilkadziesiąt lat nie wymagało wielu zasobów. Jeśli dzięki temu można było uwolnić Li Niansheng od jej obsesji, byłby to najkorzystniejszy interes na świecie.
Niestety, gdy ludzie z sekty dotarli na miejsce, sklep z trumnami był już pusty.
Po pewnym śledztwie dowiedzieli się, że po odejściu Li Niansheng, Chen Changsheng również zniknął.
Znalezienie śmiertelnika w morzu ludzkości nie było łatwym zadaniem.
Widząc milczącą Shui Linglong, Li Niansheng uniosła kąciki ust.
„Dobrze, Mistrzyni. Nadal zamierzam przyjąć stanowisko starszej.”
„Ponieważ tylko zostając starszą w Linglong Sect, będę mogła zdobyć więcej zasobów i lepsze techniki kultywacji.”
„Nie chcę zatrzymywać się na tej ścieżce, bo wiem, że Starszy Bracie Czan'gszen też się nie zatrzyma.”
Mówiąc to, Li Niansheng podskakując, udała się w stronę odległej siedziby sekty.
Patrząc na szczęśliwą minę Li Niansheng, Shui Linglong zacisnęła brwi jeszcze mocniej.
Ponieważ przez te siedemdziesiąt lat tylko wspominając Chen Changshenga, na jej twarzy pojawiał się uśmiech.
Ale jak długo może trwać ta bańka iluzji?
Długowieczność jest czymś, czego pragną wszyscy kultywatorzy, ale żaden nigdy tego nie osiągnął, a co dopiero śmiertelnik.
Gdyby iluzja Li Niansheng kiedyś pękła, jej ścieżka Dao mogłaby runąć w jednej chwili.
Mysląc o tym, Shui Linglong znów westchnęła.
To był problem bez rozwiązania.
Siedziba sekty, plac ćwiczeń.
„Shangqing Inn przekazuje dwie Pigułki Lapis Lazuli!”
„Świątynia Niebiańskiego Buddy przekazuje Sutry Buddy...”
Prezenty gratulacyjne były wręczane jeden po drugim.
Jednakże wobec tych rzeczy, które przyprawiały niezliczonych kultywatorów o zazdrość, Li Niansheng siedziała spokojnie na miejscu starszych, nawet na nie nie patrząc.
Po wręczeniu prezentu od Świątyni Niebiańskiego Buddy, Yīxiū nerwowo drapał się po głowie.
Nie wiedział, jak przekazać drewnianą rzeźbę Chen Changshenga.
Ponadto, ten Chen Changsheng był uparty. Jeśli nie dotrzymałby ustalonej obietnicy, na pewno nie pozwoliłby mu przedłużyć mu życia.
Widząc, że następna sekta miała zaraz wręczyć prezent, Yīxiū nagle zebrał się na odwagę i powiedział.
„Wujek Changsheng, mój młodszy brat ma jeszcze jeden prezent do wręczenia.”
Słowa Yīxiū sprawiły, że cała ceremonia natychmiast ucichła. Wszystkie oczy skupiły się na Yīxiū.
Prezent od Świątyni Niebiańskiego Buddy został już wręczony, a teraz pojawił się kolejny. Było oczywiste, że Yīxiū przygotował go sam.
Na takim wydarzeniu, gdy mężczyzna wręcza swój prezent, jego znaczenie jest oczywiste dla wszystkich.
Słysząc słowa Yīxiū, Li Niansheng lekko się odwróciła i powiedziała beznamiętnie: „Miło z twojej strony.”
Chłód Li Niansheng był zgodny z oczekiwaniami wszystkich, a jednocześnie ludzie z ciekawością przyglądali się tej scenie.
Najbardziej utalentowany spadkobierca Świątyni Niebiańskiego Buddy zakochał się, a jego obiektem uczuć była Changshēng Immortal Maiden, która oddana jest ścieżce Dao.
Ten plotkarski temat będzie się ciągnął co najmniej przez dwadzieścia lat.
„Połknął ślinę!”
Yīxiū, przełykając ślinę z wysiłkiem, zanieść rzeźbę z drewna, którą trzymał w ramionach, na dwóch rękach.
Po dzisiejszym przedstawieniu, pewnie po powrocie zostanie skrzyczany przez swojego mistrza, a może nawet przez dziesięć lat nie będzie mu wolno opuścić Świątyni Niebiańskiego Buddy.
Gdy Yīxiū wyjął „prezent gratulacyjny”, niezliczone boskie zmysły natychmiast go przeskanowały.
Po odkryciu, że prezentem była prosta drewniana rzeźba, wszyscy prawie wybuchnęli śmiechem.
Młodzi ludzie zawsze lubią robić takie widowiskowe sztuczki.
W ciągu tych siedemdziesięciu lat, Changshēng Immortal Maiden otrzymała wiele prezentów tego typu, symbolizujących uczucia.
Jednak wszystkie te prezenty Changshēng Immortal Maiden spaliła na popiół.
Kiedy wszyscy myśleli, że tym razem będzie tak samo jak zawsze, nagle wstała dotąd spokojna Changshēng Immortal Maiden.
Szum!
Potężna kultywacja na poziomie Królestwa Niebiańskiego Dzieciątka pozwoliła Li Niansheng błyskawicznie znaleźć się przed Yīxiū.
Patrząc na drewnianą rzeźbę w rękach Yīxiū, ciało Li Niansheng lekko zadrżało.
Podejmując drewnianą rzeźbę, delikatnie głaszcząc ślady dłuta, Li Niansheng ponownie poczuła obecność Chen Changshenga.
Ten unikatowy kształt zwierzęcia, tylko Starszy Bracie Czan'gszen potrafił taki zrobić na całym świecie.
Starszy Bracie Czan'gszen dotrzymał obietnicy, zawsze był przy niej.
Myśląc o tym, Li Niansheng ścisnęła drewnianą rzeźbę w dłoni, a następnie wydała uśmiech, który mógł przyćmić niebo i ziemię.
„Bardzo mi się podoba. Po zakończeniu ceremonii przyjdź do mnie sam.”
„Pamiętaj, sam.”
Wszyscy goście: ???
Co jest nie tak?
Changshēng Immortal Maiden zakochała się w młodym mnichu ze Złotego Fundamentu.
Sect Leader z Linglong Sect: (?°???°)?
Dziękuję przodkom Linglong Sect za błogosławieństwo, Niansheng w końcu zrozumiała.
Chociaż pozycja, siła i wiek Yīxiū były nieznacznie niższe.
Ale to nie jest duży problem. Kiedy starsi mnisi z Świątyni Niebiańskiego Buddy ustąpią, pozycja Yīxiū naturalnie wzrośnie.
Problem siły jest trochę trudny do rozwiązania. Czy Linglong Sect ma jakieś dobre techniki podwójnej kultywacji?