— Zakład, to zakład! Kto się boi?!
Ten weteran o twarzy pokrytej bliznami, zwany Hele Dziecko, był najzdolniejszym, ale i najbardziej buntowniczym z podwładnych Lei Donga. Jego okrzyk wzniecił w pozostałych żołnierzach-rozrabiakach dziką furię.
Walczyć z grupą „nowicjuszy” uzbrojonych po zęby przy użyciu ich własnej, rozklekotanej broni?