Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 6

1767 słów9 minut czytania

Przez wiele dni Ceng Qin pogrążony był w kontemplacji i doskonaleniu „Dziewięć Igieł Tai Su”.
Po nakłuciu Qin Keqing, natychmiastowy efekt jeszcze bardziej wzmocnił jego pewność siebie.
Ta utracona od dawna technika akupunktury była rzeczywiście cudowna – nie tylko usuwała chroniczne choroby, ale także regulowała pierwotne źródła i wzmacniała własną witalność organizmu.
Czuł się, jakby trzymał klucz do wyższego poziomu, czekając tylko na odpowiedni moment, aby otworzyć szerszy świat.
Następnego ranka, podczas swojej zmiany w magazynie, sprawdzał liczbę nowo zmagazynowanych jedwabnych tkanin.
Pod werandą, przy oknie, kilku służących zajmujących się zaopatrzeniem kurczyło się z zimna, wydychając białą parę i szeptem wymieniając się nowinkami zasłyszanymi poza dworem.
— Słyszeliście? W pałacu stało się coś wielkiego!
Jeden, o ostrym głosie, mówił tajemniczo, ściszając go.
— Co to może być? Może któraś z dam dworu znowu…
Drugi dodał, z dwuznacznym tonem.
— Nie damy dworu, ale stara Cesarzowa Matka!
Ten pierwszy mu przerwał. — Zachorowała na dziwną chorobę, jest osłabiona, nie je ani nie pije, w nocy ma sny pełne lęku. Ci starzy, siwowłosi lekarze z Imperialnego Biura Medycznego kolejno próbowali, wlewając do niej całe beczki lekarstw, a jednak ani śladu poprawy. Widać, jak Cesarzowa z dnia na dzień słabnie.
— Ojej, to straszne!
— No właśnie! Cesarz jest synowsko oddany i bardzo się martwi. Teraz wyemitował ciężką nagrodę w całym kraju, szukając zdolnych i niezwykłych osób z całego świata. Mówią, że kto tylko znajdzie sposób na wyleczenie Cesarzowej Matki, otrzyma tysiąc sztuk złota, tablicę z napisem „Święty Rękodzieło Medycyny”, a może nawet… a może nawet przywilej urzędniczy!
— Syyy— Tysiąc sztuk złota? Stanowisko urzędnicze?
Wokół rozległ się chór zduszonych westchnień. — To naprawdę… szansa na awans o jeden krok!
— Szansa? Hę, ale trzeba też mieć życie, żeby ją zdobyć!
Jakiś starszy mężczyzna ostudził ich zapał. — Choroba, której nie potrafi leczyć Imperialne Biuro Medyczne, to nie jest coś, czym zwykli lekarze mogą się zająć? Słyszałem, że kilka dni temu kilku tzw. „cudownych lekarzy” zgłosiło się, ale wyszli zbici z twarzą po pół dnia, a jeden z nich prawie trafił do więzienia! W tę mętną wodę nie może wejść zwykły człowiek taki jak my…
Dyskusja stopniowo ucichła, przeradzając się w spekulacje na temat królewskich sekretów i strachu przed ryzykiem.
Jednak zza okna, Ceng Qin, sprawdzający rachunki, lekko zatrzymał dłoń, a w jego oczach nagle rozbłysnął złowieszczy błysk!
Dziwna choroba Cesarzowej Matki?
Imperialne Biuro Medyczne bezradne?
Ciężka nagroda, a nawet możliwość nadania urzędniczego stanowiska?
To było po prostu… schody podwyższające stworzone dla niego!
W jego głowie przesuwała się wiedza medyczna z poziomu „biegły”. Cudowna technika Dziewięć Igieł Tai Su, harmonizująca yin i yang, była dokładnie tym, czego potrzebowały objawy opisywane przez Cesarzową Matkę!
Oczywiście istniało ryzyko, ale miał System jako wsparcie, więc nawet jeśli mu się nie uda, miał drogę odwrotu.
A co jeśli się powiedzie…
Fala gorącej krwi uderzyła mu do głowy, prawie sprawiając, że upuścił trzymany długopis.
Zdobyć lepszy status, wyrwać się z roli zwykłego sługi, teraz jest na to czas!
Stłumił impuls wybiegnięcia natychmiast, z cierpliwością dokończył rachunki, po czym poprosił przełożonego o pozwolenie na wyjście, mówiąc, że chce kupić kilka prywatnych rzeczy.
Przełożony, widząc jego ostatnią postawę i świeże zasługi, zgodził się beztrosko.
Wychodząc z bocznej bramy Dworu Rong, Ceng Qin udał się prosto w kierunku Pałacu Cesarskiego.
Im bliżej wzniosłych murów pałacowych, tym bardziej uroczysta stawała się atmosfera.
Faktycznie, niedaleko bramy pałacowej, przy tablicy ogłoszeń, zgromadziło się sporo ludzi, wskazując na jasnożółty Cesarski Proklamacja i gestykulując.
Treść ogłoszenia była identyczna z tym, co mówił służący, tylko czerwona pieczęć cesarska dodawała mu niepodważalnej władzy i pokusy.
Ceng Qin wziął głęboki oddech, przepchnął się przez tłum i pod niezliczoną ilością zdziwionych, podejrzliwych i rozbawionych spojrzeń, podszedł do tablicy, chwycił ją i z szelestem „ćwir” zerwał Cesarski Proklamacja!
— Ho—!
Natychmiast w tłumie wybuchło poruszenie.
Ostry wzrok czekających strażników pałacowych natychmiast skierował się na niego. Widząc, że osoba zdejmująca proklamację to młody człowiek w prostej bawełnianej kurtce, pozbawiony niezwykłego wyglądu, natychmiast zmarszczył brwi: — Ty? Zdejmujesz proklamację? Wiesz, gdzie jesteś? Nieuleczenie choroby Cesarzowej Matki grozi odcięciem głowy!
Ceng Qin złożył dłonie w geście pozdrowienia, nie okazywał uniżoności ani pychy: — Wasza wysokości, nazywam się Ceng Qin, nieco rozumiem medycynę i pragnę oddać wszystkie siły, aby pomóc Cesarzowej Matce.
Strażnik, widząc jego spokojną postawę, nie wyglądał jak szaleniec, ale nadal był pełen wątpliwości. Obejrzał go od góry do dołu i rzekł zimno: — Podaj nazwę miejscowości, pochodzenie, adres – wszystko! Gdy ustalimy twoją tożsamość, zostanie wysłane wezwanie. Czy do cesarskiego pałacu można wejść, kiedy się tylko zechce?
Ceng Qin otwarcie podał swoją tożsamość jako sługę z Jia Mansion.
Strażnik zapisał go, machnął ręką: — Wracaj i czekaj! Jeśli twoja tożsamość okaże się fałszywa lub celowo wprowadzisz w błąd, uważaj na swoją skórę!
Ceng Qin nie mówił nic więcej, skłonił się w geście pożegnania i odszedł.
Zostawił za sobą szepty: „Ten dzieciak oszalał”, „Naprawdę nie wie, co czyni”, „Sługa z Jia Mansion? Jia Mansion też są teraz tak niegrzeczni?”.
Wieść o tym, że zdjął Cesarski Proklamacja, jakby dostała skrzydła, poleciała do Jia Mansion szybciej niż on sam.
Gdy wrócił na dziedziniec magazynu, niemal wszyscy patrzyli na niego inaczej.
Dotychczasowy szacunek, zdobyty dzięki wyleczeniu zarazy, natychmiast został przyćmiony przez silniejszą etykietę „szaleństwa”.
— Słyszeliście? Ceng Qin zdjął Cesarski Proklamacja w sprawie leczenia Cesarzowej Matki!
— Mój Boże! Naprawdę uważa się za reinkarnację Hua Tuo?
— Skończone, skończone, teraz narobi straszliwego kłopotu! Nie powiąże nas z tym cały dwór!
— Naprawdę nie wie, gdzie jego miejsce! Czy cesarski pałac jest miejscem, do którego można iść? Który z cesarskich lekarzy nie jest od niego sto razy lepszy?
— Myślę, że wyleczył kilku ludzi i tak mu odbiło, że nie wie, jak się nazywa!
— Poczekajmy, aż go po prostu wygonią kijami, zobaczymy wtedy, jak umrze!
Szyderstwa, zmartwienie, radosne oczekiwanie nieszczęścia… różne szepty niczym ścieki napływały z każdego kąta.
Ceng Qin nie zwracał na to uwagi, szedł prosto do domu, w myślach analizując stan zdrowia Cesarzowej Matki i szczegóły zastosowania Dziewięć Igieł Tai Su.
Przechodząc przez bramę w kształcie księżyca, natknął się na Siostrę Yuanyang, która z dwoma służącymi niosła jakieś rzeczy z dziedzińca Pani Wang.
Wyraźnie też usłyszała plotki.
Gdy tylko Siostra Yuanyang zobaczyła Ceng Qina, jej ładna twarz natychmiast stężała, brwi zmarszczyły się, a w oczach pojawiła się nieukrywana irytacja i nutka… może gniewu z powodu zmarnowanego potencjału?
Instynktownie chciała go ominąć, zatrzymała się i skręciła w inną ścieżkę.
— Siostro Yuanyang — jednak Ceng Qin odezwał się pierwszy, zatrzymując ją.
Siostra Yuanyang musiała się zatrzymać, ale nie odwróciła się, tylko zwróciła bokiem, a jej głos był zimny jak lód: — Czego jeszcze chcesz?
Niecierpliwość w jej głosie prawie wylewała się z uszu.
Ceng Qin podszedł bliżej i zatrzymał się w odległości kilku kroków.
Spojrzał na jej napięty profil, wziął głęboki oddech i z tonem celowo stworzonym, z nutą „szaleńczej, desperackiej miłości” i „nieostrożnej impulsywności”, szepnął:
— Siostro Yuanyang, wiem… moja pozycja jest niska, obraziłem cię wcześniej, to moja wina. Zdjąłem Cesarski Proklamacja… w sumie, w sumie nie tylko dla nagrody czy przyszłości.
Zamilkł na chwilę, a w jego głosie pojawiła się odpowiednia chrypka i pośpiech. — Chciałem tylko… jeśli jakimś cudem wyleczę chorobę Cesarzowej Matki i zdobędę lepszy status, nawet tylko niewielkie stanowisko urzędnicze, czy… czy będę mógł… czy będę mógł cię godnie poślubić? Ja… ja nie chcę całe życie być tylko sługą, nawet nie mieć kwalifikacji, by cię podziwiać…
Te słowa były częściowo prawdziwe, częściowo fałszywe. Głębokie uczucie było fałszem, zdobycie lepszego statusu było prawdą.
Ale dla kogoś innego, zwłaszcza dla Siostry Yuanyang, która właśnie przeżyła jego „oświadczyny”, brzmiało to jak kolejny, potężniejszy szok i zniewaga!
Siostra Yuanyang nagle się odwróciła, jej urocza twarz poczerwieniała, klatka piersiowa gwałtownie się uniosła, wskazując na Ceng Qina, jej palce drżały: — Ty… jesteś bezczelny! Kto kazał ci zdobywać lepszy status! Kto chce, żebyś mnie godnie poślubił!
Jej głos podniósł się, z ostrym oburzeniem: — Mówiłam ci jasno, że jesteśmy jak niebo i ziemia, nie ma żadnej możliwości! A ty śmiesz tu pleść bzdury!
I śmiesz używać zdrowia Cesarzowej Matki jako kamienia milowego dla swoich szalonych fantazji? Ty… ty naprawdę oszalałeś! Nie wiesz, co czynisz!
Im więcej mówiła, tym bardziej się gniewała, jej oczy lekko zaczerwieniły się ze złości i wstydu. — Powiem ci, Ceng Qin, odrzuć tę myśl! Nawet jeśli zostaniesz największym bogiem, nigdy się z tobą nie zwiążę! Jeśli będziesz mnie nadal natrętnie gonił, ja… natychmiast wrócę do Old Madam i nawet jeśli zostanę ukarana, wyrzucę cię! Niech nigdy więcej nie postawisz nogi w Jia Mansion!
Po tych słowach, jakby nawet spojrzenie na niego ją kalało, mocno tupnęła nogą, i wraz z dwoma przerażonymi, milczącymi służącymi, prawie pobiegła, zostawiając za sobą purpurową sylwetkę, zdeterminowaną i wściekłą.
Ten widok, zauważony przez wielu przypadkowo przechodzących sług, sprawił, że dyskusja, która właśnie ucichła, wybuchła na nowo.
— Słyszeliście? Zdjął Cesarski Proklamacja, bo chciał się oświadczyć Siostrze Yuanyang?
— Mój Boże, to naprawdę… kompletne szaleństwo!
— Dla kobiety rezygnować z własnego życia? Choroby Cesarzowej Matki nie można tak po prostu leczyć?
— No cóż, jest oddany… szkoda tylko, że wybrał niewłaściwy sposób i jest zbyt arogancki!
— Oddany? Moim zdaniem to szaleństwo! A Siostra Yuanyang to też ktoś, kogo można tak gonić? Teraz jest dobrze, całkowicie zdenerwował Siostrę Yuanyang, zobaczymy, jak sobie z tym poradzi!
Różne głosy, jedne pogardliwe, inne szydercze, czasem nawet pojawiało się kilka cichych „ma odwagę”, ale szybko zagłuszone przez większość negacji.
Ceng Qin stał w miejscu, patrząc w kierunku, w którym odeszła Siostra Yuanyang i na otaczające go spojrzenia, na jego twarzy odpowiednio pojawiła się nuta „rozczarowania” i „upartosci”.
Jednak w jego sercu panował spokój, a nawet nuta zadowolenia z udanego planu.
Ponieważ właśnie wtedy, gdy padły stanowcze słowa odmowy Siostry Yuanyang, w jego głowie pojawiło się oczekiwane powiadomienie Systemu:
[Obiekt wyznania miłości: Siostra Yuanyang (Dodatek Drugorzędny). Wynik wyznania: Wyraźna odmowa. Nagroda wydana: Punkty Wzmocnienia +10.]
[Aktualne Punkty Wzmocnienia: 10.]
Punkty znowu na koncie!
Dzięki tym 10 punktom nagrody jako atutowi, jego pewność siebie w podróży do pałacu wzrosła.
Gdyby Dziewięć Igieł Tai Su okazało się nieskuteczne lub wystąpiły inne nieprzewidziane okoliczności, mógłby w każdej chwili wzmocnić siebie lub swoje umiejętności medyczne, zapewniając sobie pełne bezpieczeństwo.
Nie zwracał już uwagi na hałaśliwe dyskusje, odwrócił się i, pod zimnym, bladym słońcem, ruszył w stronę swojego małego pokoju dla służby.
Chłodny wiatr nadal niosąc resztki śniegu, smagał wysokie mury Jia Mansion, a także wywoływał nieustające plotki i afery w tej głębokiej rezydencji.
Ale Ceng Qin wiedział, że jego scena, z tego małego dziedzińca, przeniesie się do Dziewięć Warstw Pałacowych.
Nikt nie wiedział, jaka siła i ambicja skrywa się w zaciśniętej pięści tego skromnego sługi, którego wszyscy uważali za „szaleńca” i „człowieka żyjącego w iluzjach”.
Choroba Cesarzowej Matki była jego klęską, ale także jego szansą.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…