Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 15

1005 słów5 minut czytania

Następnego ranka, gdy An He zamierzała złożyć hołd Cesarzowej, przyszła osoba z jej pałacu zaniosła wiadomość, że Cesarzowa cierpi na ból głowy i dzisiejsze honory są odwołane. Na tę wieść An He natychmiast się ucieszyła i zjadła nawet bogatsze śniadanie.
Po śniadaniu przyszła An Lingrong z Fu Yi. An He wzięła książkę, przygotowując się do sprawdzenia lekcji dwójki dzieci. Chun Tao weszła pospiesznie, patrząc na An He z wahaniem. Widząc Chun Tao w takim stanie, An Lingrong wiedziała, że ma coś do powiedzenia An He.
— Jing Shu, Fu Yi, chodźcie, najpierw pójdziecie do pokoju Niani An pouczyć się kaligrafii, dobrze? —
Dwoje dzieci zrozumiało. Słysząc słowa An Lingrong, wyszły razem z nią.
— Co się stało? — zapytała An He Chun Tao. Chun Tao w tym momencie odzyskała zwykły spokój. Tamto zachowanie miało tylko na celu odsunięcie dzieci.
— Ojciec Bin Wan zaraził się dżumą.
— Co się stało? Kto to zrobił?
— Ji Pin.
— A co z ojcem?
— Stary lord już wysłał ludzi, by udzielić mu pomocy.
— Rozumiem. — Gdy to mówiła, Xia He dobiegła pospiesznie.
— Pani, coś się stało w Pawilonie Shatong. Bin Wan dowiedziawszy się, że jej ojciec został uwięziony, pośpieszyła, by zobaczyć się z Huángshàngiem. Nie wiadomo, co się stało, ale po powrocie zemdlała w lektyce.
— Xia He, idź do Pałacu Xianfu i poproś Nianię Jing Fei, by namówiła Hui Gui Ren do spokoju. Chun Tao, idź do Pawilonu Shatong i poszukaj Cui Jinxi, powiedz, że mój ojciec, Lord Zhen, już wysłał ludzi do leczenia. — Chun Tao i Qiu Ju natychmiast poszły.
— 7951, sprawdź, czy Ji Gui Ren i Zhen Huan mają jakieś głębokie urazy?
— Gospodarz, Zhen Yuandao kiedyś skarcił ojca Ji Pin, w wyniku czego ojciec Ji Gui Ren stracił stanowisko.
— Nic dziwnego, że tak okrutnie postąpiła. —
Po zapytaniu 7951, An He poszła opowiedzieć o tym An Lingrong. An Lingrong, słysząc to, również poczuła strach. Nie spodziewała się, że ktoś będzie tak okrutny.
Po opowiedzeniu tej historii, An He zabrała dwójkę dzieci z powrotem do pokoju na naukę. Wiedziała, że An Lingrong jest bardzo zdenerwowana i w tej chwili najlepszym rozwiązaniem jest pozwolić jej się uspokoić.
Dopiero wieczorem Chun Tao przyniosła wieści: — Bin Wan pomyślnie urodziła księżniczkę, nazwaną Wan Wan. Huángshàng nadał jej tytuł Long Yue. Księżniczka Long Yue została oddana pod opiekę Niani Jing Fei, a Bin Wan z własnej woli poprosiła o opuszczenie pałacu i podjęcie życia duchowego.
— Co takiego? — An Lingrong usłyszała to i wstała. — Czy Bin Wan oszalała? Jeśli odejdzie, co stanie się z księżniczką?
An Lingrong w desperacji krążyła po pokoju.
— Twoje zmartwienia nic nie dadzą. Bin Wan straciła serce i uparta jest w swojej decyzji o opuszczeniu pałacu. Robi to również dla dobra księżniczki.
— Ale… — An Lingrong chciała coś powiedzieć, ale nie mogła.
— Od teraz będziemy bardziej dbać o Long Yue.
An Lingrong zamknęła oczy i westchnęła głęboko. — Ach, nic innego nie pozostaje.
Trzy dni później Zhen Huan opuściła pałac. An He nie poszła jej pożegnać, kazała tylko Chun Tao towarzyszyć An Lingrong z prezentami. Kiedy An Lingrong przybyła, Shen Meizhuang już tam stała. Shen Meizhuang trzymała Zhen Huan za rękę, płacząc bez opamiętania. Widząc, że An Lingrong nadchodzi, otarła łzy i przywitała się z An Lingrong.
— Lingrong, przyszłaś. — Zhen Huan, widząc przybycie An Lingrong, podeszła, by się pożegnać.
— Siostro, jesteś nierozsądna, ty… — An Lingrong chciała jeszcze coś powiedzieć, ale przerwała jej Zhen Huan.
— Wiem, co chcesz powiedzieć, siostro, ale doszliśmy do tego punktu, mówienie więcej nic nie pomoże. — Zhen Huan wsunęła kosmyk włosów An Lingrong za ucho, tak jak kiedyś, gdy wchodziła do pałacu, wpięła jej gardenię we włosy. Łzy An Lingrong natychmiast popłynęły.
Zhen Huan pogłaskała An Lingrong po ręce, a następnie spojrzała na Chun Tao stojącą za An Lingrong. — Ta siostra wygląda na osobę z kręgu Niani Shu Fei.
— Proszę o pozdrowienia dla Bin Wan. — Chun Tao wysunęła się do przodu i jak zwykle ukłoniła się Zhen Huan.
— Teraz jestem tylko zhańbioną konkubiną, jak mogę zasłużyć na taki szacunek od ciebie. — Zhen Huan podeszła i pomogła Chun Tao wstać, a następnie kontynuowała: — Kiedyś w pałacu nie miałam zbyt wielu kontaktów z Niani Shu Fei. Tym razem, gdy mój ojciec został niesłusznie uwięziony, to Niani Shu Fei udzieliła mi pomocy i zaopiekowała się moim ojcem, troszcząc się o niego. Proszę, przekaż jej moje podziękowania. Za tę łaskę i życzliwość, Zhen Huan nie ma czym się odwdzięczyć, mogę tylko modlić się za nią dzień i noc, życząc jej długiego życia i szczęścia bez zmartwień.
Chun Tao, słysząc słowa Zhen Huan, pospiesznie ukłoniła się jej raz jeszcze. — Bin Wan ma zbyt wielkie słowa. Pani wie, jaki ma charakter i obawia się, że nic byś nie zabrała, dlatego specjalnie kazała mi przywieźć trochę rzeczy, które mam nadzieję, że się pani przydadzą. — Zhen Huan pozwoliła Liu Zhu wziąć rzeczy od Chun Tao. — Proszę, przekaż moje podziękowania Niani Shu Fei. — Chun Tao skinęła głową i wycofała się. Prawdopodobnie, aby ci, którzy rozmawiają, nie mieli niewygody, Chun Tao specjalnie się oddaliła.
— Gdy odejdę, prawdopodobnie nigdy więcej się nie zobaczymy. Uważajcie na ludzi z otoczenia Cesarzowej, nie działajcie impulsywnie. My, siostry, będziemy się szanować nawzajem. — Po tych słowach Zhen Huan odwróciła się i wsiadła do lektyki. Shen Meizhuang i An Lingrong stały tam, obserwując, jak lektyka oddala się.
W lektyce Jinxi porządkowała rzeczy przyniesione przez An He. — Niani Shu Fei jest osobą uważną. Te rzeczy rzeczywiście się przydadzą.
Zhen Huan, słysząc to, nie mogła powstrzymać się od westchnienia. — Kiedyś widziałam ją jako jasną i przejrzystą, myślałam, że jest osobą, która nie miesza się w cudze sprawy. Po tych wydarzeniach zrozumiałam, co to znaczy niewłaściwie ocenić kogoś.
— Pani… — Jinxi spojrzała na Zhen Huan z chęcią wypowiedzenia się, ale powstrzymała się. Zhen Huan doskonale rozumiała, co miała na myśli.
— Dobrze, nie mówmy o tym. —
W lektyce zapadła cisza, słychać było tylko odgłos kół toczących się po drodze.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…