Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1354 słów7 minut czytania

Pół godziny, do ostatniego tchu.
Rozległ się rytmiczny, trój-długi, dwu-krótki stukot, niczym tajne hasło w mroku nocy.
Zhu Xiongying odsunął zasuwy.
Przed drzwiami, mężczyzna średniego wzrostu, tak zwyczajny, że zniknąłby w tłumie, cicho wślizgnął się do środka.
Nie emanował aura mistrza, jedynie jego oczy w półmroku magazynu lśniły ostrością jak orzeł szybujący w dziewiątym niebie.
— Sługa, Wang Dżan, kłania się swojemu panu.
Mężczyzna bez zbędnych słów, klęknął na jedno kolano, jego ruchy były szybkie i zdecydowane, podając cienką teczkę.
Był on przywódcą pięciuset Wojowników Śmierci Tiangang Disha, posługującym się pseudonimem Gwiazda Niebiańskiego Wojownika, Wang Dżan.
— Wstań – rzekł Zhu Xiongying i wziął teczkę.
Rozłożył kartki, a jego wzrok, niczym błyskawica, szybko przesunął się po drobnym pismie.
Wang Dżan i jego lojalni wojownicy osiągnęli przerażającą skuteczność. W ciągu zaledwie pół godziny zebrali najważniejsze informacje o sytuacji w mieście Nanjing.
Treść raportu zgadzała się w dużej mierze z jego wiedzą historyczną, ale szokujące szczegóły sprawiły, że jego serce zaczęło osuwać się w dół.
Zaledwie dzień po śmierci królewskiego ojca, Zhu Biao, cały Wschodni Pałac pogrążył się w panice.
Pani Lü, w roli przyszłej matki narodu, jedną ręką uspokajała, a drugą, czyszcząc, energicznie usuwała wszystkich starych urzędników lojalnych królewskiemu ojcu, ale nie jej.
Wielki Cesarz Zhu Yuanzhang, wykuty w żelazie i krwi, całkowicie się załamał pod ciężarem straty syna.
Nie jadł przez cały dzień, zamknął się w Sali Fentian, jego temperament stał się niezwykle gwałtowny; zaledwie w ciągu jednego dnia kilku dworzan zostało zakatowanych na śmierć.
Jego młodszy brat, Zhu Yunwen, w tym momencie odgrywał rolę synowskiej pobożności. Nie jadł, nie pił, klęczał przed Salą Fentian, ignorując deszcz i wiatr, co wywołało powszechny podziw wśród wszystkich urzędników dworu. Ta synowska pobożność, skutecznie dała pogrążonemu w żalu Zhu Yuanzhangowi odrobinę wsparcia i pocieszenia.
— Heh...
Widząc imię Zhu Yunwen, kąciki ust Zhu Xiongyinga wykrzywiły się w zimnym szyderstwie.
Pięść ściskająca teczkę pobielała, ostre paznokcie głęboko wbiły się w dłoń, jakby chciał zmiażdżyć własne ciało.
Sto sposobów, nie, tysiąc sposobów na torturowanie i zabicie matki i syna Lü mignęło mu przez głowę.
Wystarczyłoby jedno jego słowo, a Wang Dżan zamieniłby się w najstraszniejszy koszmar, wślizgnąłby się do Wschodniego Pałacu i posiekałby tych dwoje na kawałki!
Ale ten wrzący morderczy impuls został ostatecznie stłumiony przez jego potężną siłę woli.
Zabić ich jednym ciosem?
Na twarzy Zhu Xiongyinga pojawił się niemalże okrutny, zimny uśmiech.
To byłoby dla nich zbyt łatwe.
— Nie chcę ich śmierci – powiedział, jakby do siebie, ale też jakby ogłaszając – Chcę, żeby patrzyli, jak to, co kochają najbardziej, czego pragną najbardziej — ta najwyższa władza, jest mi odbierana przez nich kawałek po kawałku!
Chcę, żeby spadli z szczytu nadziei do otchłani rozpaczy! W nieskończonej żałości i strachu, powoli się psuli, powoli umierali! To jest zemsta!
Wang Dżan klęczał na ziemi, jego głowa była jeszcze niżej, ale w oczach błysnęła iskra gorliwego uwielbienia.
Pan okazał się straszniejszy, niż przypuszczał!
Zhu Xiongying uspokoił swoje myśli, podniósł wzrok na Wang Dżana, jego głos powrócił do zimnego spokoju studni bez dna: — Czy mamy swoich ludzi w pałacu, zwłaszcza w pobliżu Wielkiego Cesarza?
— Mamy – odpowiedział cicho Wang Dżan – Jeden z Trzydziestu Sześciu Niebiańskich Posłańców, Gwiazda Niebiańskiej Zręczności, Liu Czuan, jest w pałacu.
Liu Czuan był jednym z najbardziej zaufanych eunuchów księcia koronnego (Zhu Biao), był sprytny i niezwykle lojalny.
Ponieważ nie chciał sprzymierzyć się z Panią Lü, został odsunięty i wykluczony do Sali Fentian.
Właśnie dlatego stał się naszą najbardziej niezawodną „szpilką” w pałacu.
Zhu Xiongying skinął głową, dobrze, że miał kogoś w środku.
Ale szybko zdał sobie sprawę z najgroźniejszego problemu.
Był obecnie tylko dzieckiem, które przez lata udawało głupie. Nawet jeśli podbiegłby do Wielkiego Cesarza i powiedział, że jest Zhu Xiongyingiem, zostałby uznany za szaleńca i zabity na śmierć.
Jak się wyplątać? Jak sprawić, by ten z natury podejrzliwy Wielki Cesarz uwierzył w jego tożsamość i w to, że wrócił do zdrowia?
Zapytał w myślach system: — Systemie, czy jest sposób, żeby udowodnić moja tożsamość przed Wielkim Cesarzem i przekonać go, że odzyskałem zmysły?
Po chwili ciszy rozległ się zimny głos systemu.
[Jest. Ale ten czyn jest przeciwny niebu i zmianie losu, wymaga odpowiedniej ofiary.]
[Host może wybrać zużycie wszystkich przyszłych miesięcznych możliwości logowania się, aby wymienić jednorazowy Zestaw Ratunkowy.]
[Ostrzeżenie: po wymianie, przez trzydzieści dni, host nie będzie mógł się logować ani otrzymywać żadnych nagród systemowych. Czy wymienić?]
Miesiąc bez logowania!
Serce Zhu Xiongyinga gwałtownie opadło.
Oznaczało to, że przez następne trzydzieści dni straciłby wszelkie możliwości szybkiego wzmocnienia się dzięki systemowi. Na tym etapie, pełnym niebezpieczeństw, była to ogromna cena.
Ale, czy było warto?
Przez jego umysł przemijały kochające twarze ojca i babci, przerażona śmiercią twarz Wielkiego Cesarza.
Było warto!
Bez ochrony Wielkiego Cesarza, nie mógłby nawet utrzymać się na nogach, a co dopiero mówić o zemście! Zamiana miesiąca ukrywania się na sprawiedliwy początek, to transakcja, którą trzeba zrobić!
— Wymień! – potwierdził w myślach bez wahania.
[Wymiana zakończona sukcesem! Zestaw Ratunkowy został wydany!]
[Gratulacje dla hosta otrzymania specjalnego pakietu przedmiotów: Syn i Ojciec, Smok i Wnuk!]
[Pakiet zawiera: Talizman Snu o Krwi x1, Pigułka Przebudzenia Dziewięciu Dziur x1!]
Talizman Snu o Krwi: Produkt systemowy, wykorzystujący pokrewieństwo krwi hosta i tytuł Najstarszego Cesarskiego Wnuka jako punkt odniesienia, może być użyty wobec bliskich krewnych połączonych więzami krwi, tworząc niezwykle realistyczną scenę snu, w której śniący głęboko wierzy.
Pigułka Przebudzenia Dziewięciu Dziur: Produkt systemowy, może naprawić wszelkie rany ducha i ciała, otwierając umysł. W oczach śmiertelników, niczym boska pigułka zstępująca z nieba.
Patrząc na opisy tych dwóch przedmiotów, Zhu Xiongying się uśmiechnął.
Uśmiechnął się zimno, uśmiechnął się pewnie.
Doskonały plan szybko rozwinął się w jego umyśle.
Sen... tak, sen był żyłką wrzuconą do jeziora.
Dla człowieka, który właśnie stracił ukochanego syna i wnuka, który był w najsłabszym emocjonalnie momencie, sen z innego świata byłby najbardziej zabójczy.
To nadałoby jego powrotowi tajemniczą aurę przeznaczenia.
Ale sam sen nie wystarczył.
Kim był Zhu Yuanzhang? Był niezrównanym władcą, który przebrnął przez góry ciał i morza krwi, z natury podejrzliwy, nigdy nie dałby się przekonać przez ulotny sen.
Dlatego potrzebował dowodu, cudu, który zamieniłby sen w rzeczywistość.
Wzrok Zhu Xiongyinga padł na „Pigułkę Przebudzenia Dziewięciu Dziur”.
To sam cud.
Kąciki jego ust wykrzywiły się w przerażający łuk.
Spojrzał na wciąż klęczącego Wang Dżana, jego ton był spokojny, ale zawierał niepodlegający dyskusji autorytet: — Wang Dżan, jest kilka rzeczy, które musisz natychmiast zrobić.
Wang Dżan nie podniósł wzroku: — Proszę, panie, rozkazuj.
— Pierwsza rzecz, dotyczy pałacu – powiedział powoli Zhu Xiongying – Dziś w nocy postaram się sprawić, by mój Wielki Cesarz śnił. Natychmiast przekaż rozkazy Liu Czuanowi, niech jutro będzie w dwunastokrotnym pogotowiu, nie odstępuj ani na krok od Wielkiego Cesarza, słuchaj każdego jego słowa, obserwuj każdy jego ruch. Gdy tylko Wielki Cesarz wspomni jakiekolwiek słowo związane ze snem, niech natychmiast znajdzie sposób, aby przekazać wiadomość.
— Rozkaz!
— Następnie – głos Zhu Xiongyinga się zmienił, w jego ręku pojawiło się nagle pudełko z jedwabiu – Jest tu magiczna pigułka. Nie może pojawić się tak po prostu. Udaj się osobiście do Świątyni Lokalnego Bóstwa na południu miasta, znajdź największe stare drzewo wiązu za świątynią, zakop to pudełko trzy stopy pod ziemią. Postaraj się, żeby to wyglądało, jakby to była naturalnie rosnąca cudowna roślina, rozumiesz?
— Sługa rozumie!
Zhu Xiongying spojrzał na Wang Dżana, na jego ustach pojawił się samozadowolony uśmiech: — Na koniec potrzebuję stroju. Znajdź mi bardziej podarte, bardziej zniszczone ubranie, najlepiej takie, które właśnie wytarzało się w błocie. W końcu dziecko przeznaczone przez niebiosa do bycia głupcem, musi wyglądać jak głupiec.
Wang Dżan przyjął rozkazy i, z tym małym magazynem jako centrum, zaczął działać bezszelestnie.
Zhu Xiongying podszedł do zrujnowanej świątyni, przebrał się w te żałosne, cuchnące ubrania, okleił twarz i ciało błotem. Stłumił całą swoją energię i ducha, ostrość i mądrość w oczach zniknęła, zastąpiona pustką i zagubieniem, a na kącikach jego ust pojawiła się ślina głupca.
Skulił się w kącie, obejmując kolana, nieruchomo, jakby naprawdę stał się „głupcem” dręczonym przez wszystkich.
Ale tylko on sam wiedział, jak spokojny szał tli się w głębi jego pustego spojrzenia.
Knot został zapalony.
Teraz wystarczyło tylko cierpliwie czekać.
Czekając na spotkanie z tym władającym światem, a teraz pogrążonym w rozpaczy Wielkim Cesarzem, z jego przeznaczonym przez niebiosa!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…