Późna noc, Gabinet Cesarza.
Przed Zhu Yuanzhangiem nie leżały stosy petycji z tysięcy urzędów, zastąpiły je dziesiątki tajnych raportów od Żandarmerii.
Każdy z nich był jak niemal niewidzialne oko, szczegółowo dokumentujące każde słowo i czyn cesarskich książąt oraz ważnych urzędników od czasu aresztowania rodu Lu.
Z kim się spotkali, o czym rozmawiali w gospodach, jakie niepokojące ruchy zaobserwowano w ich rezydencjach… wszystko było pod kontrolą.
Wziął do ręki tajny raport dotyczący Księcia Qin Zhu Shuanga, uśmiechając się z pogardą: "Szczątki mojego pierworodnego jeszcze nie ostygły, a ty już skaczesz i urządzasz balety, kontaktując się ze starymi dowódcami. Naprawdę bezmózgi z ciebie cham."
Wziął kolejne akta dotyczące Księcia Jin Zhu Ganga i prychnął: "Zachłanny do granic, żądający tylko i wyłącznie, bez żadnych osiągnięć. Śmiesz aspirację do tronu?"
Gdy zobaczył raport opisujący Księcia Yan Zhu Di, który urządził w swojej rezydencji wielką ucztę dla gości, ale milczał na temat pozycji następcy tronu, zachowując niepokojącą ciszę, w jego widzącym wszystko oku pojawił się błysk złożoności.
"Czwarty… Czwarty jest tak bardzo do mnie podobny. Zbyt wielka ambicja, zbyt wielka chęć zabijania. Gdybym powierzył ci imperium, obawiam się, że pozabijałbyś wszystkich moich potomków!"
Odrzucił te raporty od synów na bok jak śmieci.
Jako ojciec, doskonale rozumiał ich intencje!
Na koniec wziął raport z podmiejskiego pałacu, zawierający tylko kilka słów: "Jego Cesarska Wysokość Najstarszy Cesarski Syn dzisiaj ćwiczył kaligrafię na trzy rozdziały, czytał historię przez jeden zwój, po południu oglądał ryby w ogrodzie, wszystko jest w porządku."
Patrząc na ten raport, twarz Zhu Yuanzhanga, naznaczona śladami licznych bitew, natychmiast stała się niezwykle łagodna, a lód w jego oczach zamienił się w spokojną taflę wiosennej wody.
Zdawało się, że widzi tę chudą postać, tak podobną do Biao'era, siedzącą przy oknie i pilnie czytającą.
"To właśnie jest Dziecko Qilin rodziny Zhu, mój następcą tronu Państwa!"
Potraktował ten raport jak skarb, kładąc go na samej górze, mamrocząc do siebie głosem, który tylko on mógł słyszeć, jakby składał ostateczną przysięgę do wszystkich bogów na niebie i własnego zmarłego syna:
"Biao'er, możesz być spokojny."
"To imperium Wielkiej Ming jest przeznaczone tylko dla twojego syna, mojego Sjong-jinga!"
"Wy, nieudacznicy, nikt z was nie ma na to szans!"
Rezydencja Księcia Yan.
W gabinecie panowała napięta atmosfera.
Książę Yan Zhu Di spojrzał na swoich zaufanych podwładnych, którzy właśnie otrzymali tajny raport z bardzo ukrytego źródła, a jego bystre, orle oczy natychmiast rozbłysły przerażającym blaskiem.
Treść raportu zawierała tylko jedno zdanie:
"Ród Lu z Wschodniego Pałacu, po śmierci Koronnego Księcia, wysłał zaufanego eunucha nocą do archiwum Kancelarii Cesarskiej, próbując zniszczyć wątpliwe akta chorobowe Najstarszego Cesarskiego Syna. Zostało to udokumentowane na miejscu, ale sprawa została siłą zatuszowana przez tajemniczą siłę i nie została nagłośniona."
"Dobrze! Doskonale! To z pewnością dopomaga mi niebiosa!"
Zhu Di uderzył gwałtownie w biurko, pozostawiając jasne wgłębienie na twardym blacie z czerwonego drzewa. Jego twarz była pełna niewstrzymanej radości.
"To trucicielstwo Lu, że jej mroczne sekrety znalazły się w rękach innych! Zhu Yunwen, ten dzieciak, chce zostać Cesarskim Wielkim Synem? To czyste bajanie!\Komandował natychmiast: "Ludzie! Natychmiast znaleźć sposób, aby puścić tę wiadomość w obieg! Nie trzeba mówić bezpośrednio, wystarczy wymyślić historię, aby słuchali jej urzędnicy cenzury! Chcę, aby całe wojsko i wszyscy urzędnicy zobaczyli, jakim człowiekiem jest ten pobożny i synowski cesarski wnuk, którego tak gorliwie popierają! Chcę definitywnie zniszczyć jego nadzieje na zostanie Cesarskim Wielkim Synem!"
Myślał teraz o tym, jak wykorzystać tę bezprecedensową okazję, aby jednym ciosem wyeliminować największego obecnie rywala, Zhu Yunwena!
"Książę, absolutnie nie!"
Gdy Zhu Di z ekscytacją przygotowywał serię rozkazów, zza parawanu dobiegł spokojny głos.
Zza parawanu wyszedł mnich w czarnej szacie, o szczupłej twarzy i oczach głębokich jak studnia bez dna.
Był to naczelny doradca Zhu Di, legendarna postać znana potomności jako Kanclerz w Czarnych Szatach – Mnich Dao Yan, Yao Guangxiao.
Gdy Zhu Di zobaczył, jak wychodzi, jego podekscytowanie nieco opadło: "Mistrzu, to jest dar od niebios! Dlaczego nie można?"
Mnich Dao Yan powoli podszedł do niego, wziął raport do ręki i spojrzał na niego, po czym spokojnie powiedział: "Książę, jeśli ta sprawa wypłynie, Zhu Yunwen z pewnością zostanie zdyskredytowany. Ale jaki z tego będzie pożytek dla Waszego Książęcego Majestatu?"
Wyciągnął jeden palec.
"Po pierwsze, kto stanie się celem wszystkich? Obecnie ród Lu został unicestwiony, Zhu Yunwen jest jak przestraszony ptak, główny cel ataku w oczach wszystkich książąt królewskich i urzędników dworskich. Jeśli teraz wystąpimy, to będzie jak dodawanie kwiatów do haftu, jak wykradanie gorących kasztanów z ognia, zasługa nie będzie widoczna."
Wyciągnął drugi palec.
"Po drugie, kto zyska? Wasz Książęcy Majestat niech pomyśli, gdyby tę sprawę rozdmuchać i zniszczyć Zhu Yunwena na dworze. Kto wtedy stanie się celem urzędników i cesarza? Według linii krwi i wieku, Książę Qin i Książę Jin są przed Wami. Oni nie muszą nic robić, a mogą czerpać korzyści z Waszej walki z Zhu Yunwenem. Wtedy staniecie się koniem bojowym, który wykonuje swoją robotę dla innych, bez powodu oczyszczając drogę dla innych."
Na koniec spojrzał głęboko w oczy Zhu Di.
"Po trzecie, i to jest najważniejsze, sytuacja Waszego Książęcego Majestatu. Wśród wszystkich książąt królewskich, Wasz Książęcy Majestat ma największe zasługi bojowe, posiadacie elitarne siły Beipingu, ale właśnie dlatego najbardziej budzicie podejrzenia cesarza. Im wyżej teraz skoczycie, im wcześniej się ujawnicie, tym łatwiej staniecie się celem wspólnego ataku Księcia Qin i Księcia Jin. Nasze fundamenty nie są w stolicy, ale w Beipingu. Teraz nie jest najlepszy czas, aby się ujawnić."
Słowa Mnicha Dao Yan, jak wiadro zimnej wody, od góry do dołu, całkowicie obudziły umysł Zhu Di, który był oszołomiony radością.
Natychmiast oblał go zimny pot.
Tak! Jak on sam o tym nie pomyślał!
Chciał tylko jednym ciosem pokonać Zhu Yunwena, ale zapomniał, że po pokonaniu Zhu Yunwena są jeszcze trudniejsi do zniesienia Książę Qin i Książę Jin! Jeśli teraz wystąpi, czy nie stanie się celem wszystkich?
Zrozumiał, że kto teraz wyskoczy pierwszy, będzie najgłupszy!
"Mistrzu… masz rację, byłem lekkomyślny." Zhu Di wziął głęboki oddech, jego podekscytowanie szybko się uspokoiło, a jego spojrzenie ponownie stało się głębokie. Z szacunkiem pokłonił się Yao Guangxiao: "W takim razie, co radzi Mistrz?"
Na twarzy Mnicha Dao Yan pojawił się tajemniczy uśmiech.
"Jedno słowo, czekaj."
"Pozwólcie Księciu Qin i Księciu Jin namieszać, walczyć z Zhu Yunwenem, pozwólcie im się wyczerpać, zbadać dno cesarza. Nie tylko nie będziemy tego ujawniać, ale nawet potajemnie pomożemy im walczyć jeszcze zacieklej."
"Wasz Książęcy Majestat powinien gromadzić zapasy i pieniądze w Beipingu, szkolić wojsko, a w stolicy patrzeć z boku, a nawet udawać, że wspieracie Księcia Qin. Dopóki nie będą walczyć do wzajemnego zniszczenia, dopóki cesarz całkowicie nie straci do nich wszystkich nadziei…"
W oczach Dao Yan błysnęły płomienie ambicji.
"Wtedy nadejdzie dzień, kiedy smok Pałacu Księcia Yan wzbije się w niebo i nikt nie będzie go mógł powstrzymać!"
Zhu Di zacisnął pięści, zgniótł raport w kulkę i po raz pierwszy zdał sobie sprawę, że ta wielka gra o sukcesję jest znacznie bardziej skomplikowana i niebezpieczna, niż sobie wyobrażał.