Tym, co nieco zaskoczyło Li Tianming, było to, że dziewczyna zdawała się biec boso, ale przy bliższym przyjrzeniu okazało się, że jej stopy wcale nie dotykały ziemi, lecz pędziła w powietrzu.
Nic dziwnego, że Mały Żółty Kurczak od razu uznał ją za nawiedzony dom.
Na jej ciele znajdowało się wiele niepojętych rzeczy, ale w zasadzie wszystkie były przykryte przez te… śnieżnobiałe, długie nogi, a oczy Li Tianminga widziały tylko te nieustannie kołyszące się w powietrzu…