W obliczu powstania ludności, armia Qin mogła jedynie przeprowadzić brutalne stłumienie, ale nie mogła zabić wszystkich na miejscu. Widok tej niepewności napawał radością!
— Sam nie spodziewałem się, że tyrański Qin tak szybko ustąpi, myślałem, że zajmie to trochę czasu — powiedział mężczyzna zwany Młodym Mistrzem Hanem zdezorientowany.
— Tyrański Qin nie odważy się zabić wszystkich, więc musi ustąpić. Dopóki będziemy działać razem, obalimy rządy tyrańskiego Qin!
— Tak! Uderzmy w bezprawie! Zniszczmy tyrańskie Qin!
Atmosfera w pokoju stopniowo stawała się radosna, wznoszono puchary, świętując ich pierwsze „zwycięstwo”.
Tylko Młody Mistrz Han marszczył brwi....Rozdział 21 Rola opinii publicznej
Jakiś przygraniczny obszar Ziemi Yan.
Kilkanaście rozproszonych domów tworzyło małą wioskę.
Choć miejsce było odludne, a pogoda mroźna, udało się uniknąć wojny.
Harmatę ludzi uniosło narzędzia rolnicze, właśnie zakończyli dzień pracy i przygotowywali się do powrotu do domu.
„Dzyń, dzyń, dzyń!”
Kilku jeźdźców na rumakach, ubranych w futra zwierzęce, pomknęło w stronę wioski – lud Xiongnu.
Ziemia zadrżała, odległy dźwięk zbliżał się.
Zanim rolnicy zdążyli coś zauważyć, poleciała strzała.
— Aaaa! — padł jeden z nich.
— To… to Xiongnu, uciekajcie szybko!
Ci, którzy się opamiętali, porzucili narzędzia i rozbiegli się na wszystkie strony.
Strzały Xiongnu leciały jedna za drugą, a rolnicy padali jeden po drugim.
Gdy wszyscy dorośli mężczyźni zostali brutalnie zabici, Xiongnu zsiadli z koni i wkroczyli do wioski, aby ją splądrować.
Żywność, bydło, kobiety……
Wszędzie, gdzie się udali, wszystko zostało splądrowane, nawet siedmio- czy ośmiolatki zostały zabite.
— Tych zabitych dorosłych mężczyzn Xiongnu pozaszczywali i wycinali serca i płuca, a ciała dzieci... natychmiast położyli na ogniu! —
W pewnej karczmie w Ziemi Han, kupiec opowiadał swoim towarzyszom, głośno jak nigdy.
Na jego twarzy malowała się wdzięczność dla zmarłych i gniew na okrucieństwo Xiongnu.
— W takim razie bracie, nie możesz już zajmować się handlem! Co jeśli natkniesz się na te bestie... ach! — powiedział jego towarzysz zszokowany, próbując go odwieść.
— Mój młodszy bracie, nie wiesz tego, ja... ja sam chcę sprzedać swoje dobra i uciekać w góry, aby uniknąć nieszczęścia! — powiedział kupiec ze zmartwioną miną i westchnął wielokrotnie.
— Cholera! Ci Xiongnu są naprawdę gorsi od świń i psów! — krzyknął młody człowiek, ubrany jak konfucjanista.
— Nie tylko zabijają ludzi, ale także znieważają zwłoki, nawet dzieci nie oszczędzają!
Pozostali przytaknęli, zgadzając się z konfucjanistą.
— Czy to, co mówi ten szanowny pan, jest prawdą? — zapytał inny człowiek przebrany za wojownika, z blizną na twarzy.
— Oczywiście, że prawda! Gdybym wtedy nie uciekł szybko, już bym zginął! — powiedział kupiec z wyrazem ulgi na twarzy.
— No cóż… dlaczego państwo nie wysyła armii, by ich ukarać?
Ktoś zapytał z wątpliwościami.
— Ależ nasze państwo już upadło, jak możemy wysyłać armię, by ich karać?
W następnej chwili w karczmie zapanowała kompletna cisza.
Przez długi czas nikt nie odezwał się.
Kupiec, konfucjanista i inni, którzy nawiązali rozmowę, spojrzeli na siebie i powoli opuścili karczmę.
Podobne sceny miały miejsce na terenie Wielkiego Qin, choć w różnej formie.
Ziemia Qi.
— Słyszałeś? Xiongnu z północy przygotowują się do marszu na południe!
— Niemożliwe! Czyż potężna armia Qin nie powstrzyma tych barbarzyńców?
— Lepiej dmuchać na zimne! Mówią, że Xiongnu to demony spoza świata, zstąpiły, by sprowadzić nieszczęście na świat!
— Słyszałem też, że jedzą ludzi dla przyjemności i zabijają dla zabawy! Ich metody są niezwykle okrutne!
— A co jeśli armia Qin nie powstrzyma Xiongnu, co my wtedy zrobimy?
Ziemia Zhao.
— Xiongnu! Znowu te bydlaki nękają nasze granice, krzywdząc naszych braci! Kto ma odwagę! Chodźmy ich załatwić!
— Liczcie na mnie!
Ziemia Chu.
— Zbroić się przeciwko Qin? Która to już godzina! Xiongnu wkrótce nadejdą na południe, te bydlaki nie będą z wami negocjować!
— Zgadza się! Kiedyś podróżowałem po Ziemi Zhao i na własne oczy widziałem okrucieństwo Xiongnu. W porównaniu z nimi, tyrańskie Qin jest jak świetlik wobec jasnego księżyca!
— Jak może być jajko bez skorupy, gdy zniszczona jest gniazdo? Czy musimy czekać, aż Xiongnu przekroczą Środkowe Rzeki i napoją konie w Rzece Jangcy, aby się obudzić?!
— ...
Dziwny trend rozprzestrzenił się po Wielkim Qin.
Ludzie z Wielkiego Qin żyli w ciągłym strachu, a Xiongnu na stepach stopniowo stawali się potworami pożerającymi ludzi.
Legendy mówiły, że najbardziej lubili jeść ludzkie mięso, zwłaszcza mięso dzieci, które było delikatne i pyszne.
Wszędzie, gdzie się pojawiali, nie pozostawało nic, nawet pies nie zostałby!
Kiedy Wielkie Qin żyło w niepewności, nadeszła wiadomość o zwycięstwie z Szang-jun.
Najstarszy Syn Fusu i Wielki Generał Meng Tian wielokrotnie odpierali Xiongnu, ratując przygraniczną ludność z opałów.
Podczas tego okresu więźniowie pracujący przy Wielkim Murze i na Górze Li zostali zwolnieni partiami.
Po zakończeniu okresu służby mogli wrócić do domu i połączyć się z rodzinami, a ci, którzy przekroczyli termin, otrzymali dodatkowe odszkodowanie.
W jednej chwili opinia publiczna uległa zmianie……
Pałac Króla Qin.
W ogromnym pałacu było tylko kilka osób.
Ying Zheng trzymał bambusowe zwoje, na których znajdowały się wiadomości z Black Ice Platform z różnych miejsc.
Kombinowane ciosy Lin Su zaczęły przynosić efekty, a w wielu miejscach opinia publiczna zaczęła przechylać się na stronę Wielkiego Qin.
— Lǐ Sī, Wáng Wǎn, wykonaliście dobrą robotę! — Ying Zheng odłożył bambusowy zwój i spojrzał zadowolony na obu.
— Wasza Wysokość nas przemilcza, to wszystko moja obowiązkowa służba! — dwoje nazwanych właśnie odpowiedziało razem.
— Feng Quji, jak poszło zwolnienie więźniów? — Ying Zheng odwrócił się do Feng Quji.
— Odpowiadam Waszej Wysokości, zgodnie z Pańskimi życzeniami, więźniowie, których okres służby się zakończył lub przekroczył termin, zostali zwolnieni, jednak… —
Feng Quji zmarszczył brwi, a jego twarz była nieco ponura.
— Jednak co? —
— Zwolniono w sumie prawie sześćdziesiąt procent więźniów! — Feng Quji odpowiedział zgodnie z prawdą.
— Co takiego! —
Wszyscy byli zszokowani.
— Premierze Feng, czy na pewno dobrze policzyłeś? — szybko zapytał Lǐ Sī.
— Wszystkie dokumenty sprawdzam osobiście, liczbę osób i każdą rekompensatę obliczam ponownie przed moimi oczami, nie będzie błędu! — Feng Quji potrząsnął głową.
Całe pomieszczenie pogrążyło się w ciszy.
Konfucjusz mówił: "Od czasów starożytnych wszyscy umierali, ale ludzie bez zaufania nie mogą stać."
Podobnie jest z państwem.
Założenie pomnika przez Lorda Shanga w tamtych latach miało na celu ustanowienie zaufania ludzi do państwa.
A teraz, wśród więźniów pracujących na Górze Li, sześćdziesiąt procent z nich nie wróciło do domu po terminie!
Na Górze Li było setki tysięcy więźniów.
Zakładając, że każdy z nich ma rodzinę, to setki tysięcy rodzin straciło zaufanie do państwa.
To ogromna liczba.
Długoterminowo, jak naród Wielkiego Qin może zaufać swojemu państwu?
Wtedy państwo będzie bliskie upadku.
— Lǐ Sī! Przeprowadź dokładne dochodzenie wśród wszystkich urzędników pracujących na Górze Li, nie daruj ani jednego! — Ying Zheng miał zimną minę.
To nie mógł być wynik działania jednej osoby.
Prawdopodobnie rozwinięto tam sieć transakcji.
Nie spodziewałem się, że niedługo po zjednoczeniu Wielkiego Qin, wewnątrz pojawią się szkodniki.
Gdyby nie pan Lin, nawet gdyby Hu Hai nie zniszczył Wielkiego Qin, nie przetrwałoby to wielu lat.
Biegnąca przez tysiąc mil tama, zniszczona przez mrówkę!
— Tak jest! —
Oczy Lǐ Sī błysnęły zimnym światłem.
Tak duża sprawa wymaga kozła ofiarnego!
— Możecie odejść! —
Grupa wyszła z pałacu, zostawiając Ying Zhenga samego, który przeglądał kolejne raporty.
......
Po przeczytaniu ostatniego bambusowego zwoju, Ying Zheng wstał i przeciągnął się, a jego wzrok nieświadomie skierował się w dal.
— Fusu musi już być w Xianyang, prawda?
Po wyjściu z karczmy kazał Wáng Benowi wysłać ludzi do Szang-jun, aby powiadomili Fusu, by wrócił do Xianyang.
Sądząc po trasie, powinien dotrzeć dzisiaj.
Brama Pałacu Króla Qin.
Do bramy pałacu podjechał rydwan.
Z rydwanu wysiadła osoba, wysoka i krzepka, o lekko ciemnej karnacji, która jednak nie mogła ukryć jego wewnętrznej łagodności, a lekko uniesione kąciki ust sprawiały, że czuło się ciepło jak w promieniach wiosennego słońca.
„Człowiek jak nefryt na ścieżce, jak bezkonkurencyjny książę” – tak można go opisać.
— Wreszcie wróciłem! —
Fusu spojrzał na majestatyczny Pałac Króla Qin i westchnął.
Minęły trzy lata od jego wyjazdu stąd i nagły powrót sprawił, że poczuł się nieco zagubiony.
— Najstarszy Synu, Wasza Wysokość czeka od dawna! — powiedział eunuch.
— Dobrze! —
Fusu spojrzał na eunucha i poczuł zdziwienie:
Zwykle to Zhao Gao przekazuje rozkazy przełożonym?
Dlaczego dzisiaj ktoś inny?
Na terenie Pałacu Króla Qin,
— Syn Fusu wita Waszą Wysokość! —
Ying Zheng właśnie odłożył bambusowy zwój, gdy usłyszał głos Fusu i podniósł wzrok.
— Zciemniałeś.
— W obozie wojskowym dużo przebywałem na słońcu i wietrze, rzeczywiście trochę ściemniałem.
— Dobrze, że ściemniałeś, dodaje męskości.
— Mhm.
Ojciec i syn nie widzieli się od lat, a jednak wymienili niewiele słów.
— Podejdź, popatrz na to. — Ying Zheng podał Fusu bambusowy zwój, który właśnie przeglądał.
Fusu: !!Rozdział 22 Powrót Fusu
— To wszystko dzieje się z Pańskiej inicjatywy! —
Fusu przeglądał bambusowy zwój, a jego wyraz twarzy był zszokowany.
Przypomniał sobie to, co zobaczył i usłyszał w drodze powrotnej do Xianyang.
Plotki o Xiongnu przedstawiały ich jako potwornych grzeszników, którzy nie przypominali ludzi.
W Szang-jun przez te trzy lata widział kilkakrotnie Xiongnu. Poza ubiorem i językiem, byli podobni do ludzi z Chin.
Był też zdziwiony, dlaczego opowieści stają się coraz dziwniejsze, okazało się, że ktoś tym manipulował!
— A wiesz, dlaczego to robię? —
Ying Zheng przygotowywał się do przetestowania Fusu, aby zobaczyć, jakie postępy poczynił przez te lata.
Fusu trzymał bambusowy zwój, zamyślony.
— Xiongnu często najeżdżają na południe, grabią ludność przygraniczną, są dzicy i okrutni, trudni do wychowania.
— Jeśli ich zignorujemy, tylko wzmocnimy ich arogancję.
— Ale granica Wielkiego Qin ciągnie się na tysiące mil, opieranie się tylko na elicie Wielkiego Qin nie jest najlepszym rozwiązaniem.
— Tylko mobilizując cały naród Wielkiego Qin, aby zjednoczył się i wspólnie stawiał opór Xiongnu, można zapewnić pokój w regionie.
Słuchając odpowiedzi Fusu, Ying Zheng pokiwał głową z zadowoleniem.
Bał się, że z ust Fusu padnie kolejne „dzikie ludy spoza cywilizacji, należy je wychowywać w duchu moralności”.
Te trzy lata nareszcie przyniosły rezultaty.
— Widzisz tylko powierzchnię. — powiedział Ying Zheng.
— Wielkie Qin zjednoczyło sześć królestw, było wielu zabitych i rannych, czego nie dało się uniknąć.
— Rodziny tych zmarłych z pewnością żywiły urazę do Wielkiego Qin, czego również nie dało się uniknąć.
— W ostatnich latach prowadziłem wiele projektów budowlanych, nadużywałem siły roboczej, naród po latach wojen był już wyczerpany i nie miał odpoczynku, co prowadziło do niezadowolenia, czego również nie dało się uniknąć.
Fusu słuchał słów Ying Zhenga, czując się jak szesnasty Ludwik rozwiązujący zadanie z matematyki - kompletnie zagubiony.
— W ten sposób wszystkie strzały skierują się przeciwko Wielkiemu Qin.
— Gdy tylko pojawią się jedna lub dwie zaintrygowane osoby i podjudzą, na pewno wybuchnie wewnętrzny bunt.
— Moje celowe oczernianie Xiongnu i przesadzanie ich zagrożenia polega na przekierowaniu uwagi świata na inny cel, aby Wielkie Qin zyskało chwilę oddechu.
— Wizja Waszej Wysokości jest daleka, Fusu jest daleko w tyle! — serce Fusu zadrżało.
Nigdy nie pomyślał, że dzicy barbarzyńcy zza granicy mogliby stać się „pożytecznym” narzędziem w rękach Waszej Wysokości.
— Co więcej, zrezygnowałem z części zbyt surowych praw Qin i odesłałem do domu dużą liczbę więźniów pracujących na Górze Li.
Słysząc słowa Ying Zhenga, oczy Fusu rozjaśniły się, a jego ton stał się podekscytowany.
— Wasza Wysokość zamierza zastosować łaskawe rządy?
Ciągle namawiał Waszą Wysokość do szerzenia łaskawych rządów, nie nadużywania siły roboczej, nawet kilkakrotnie się kłócili, ale nie osiągnęli postępu.
Nie spodziewał się, że po jego wyjeździe do Szang-jun, Wasza Wysokość się zgodzi!
Gdyby tak było, powinien częściej jeździć do Szang-jun!
— Wojna się skończyła, stary schemat nie może być dalej stosowany, Wielkie Qin musi iść naprzód i reformować się.
— Mówi się, że budowanie państwa siłą, rządy łaską, ale… —
Mówiąc to, Ying Zheng spojrzał na Fusu intensywnie, jakby chciał go przeniknąć.
— Reformy z pewnością wiążą się z przelaniem krwi!
— Syn jest gotów być mieczem w rękach Waszej Wysokości! — Fusu powiedział z poważną miną.
Lord Shang z Qin, Lǐ Sī z Wei, Wu Qi z Chu, Shen Buhai z Han – wszyscy byli reformatorami, ale żaden nie skończył dobrze.
Gdyby Wielkie Qin mogło rządzić łaską, pozwolić narodowi Wielkiego Qin żyć w dobrobycie i osiągnąć harmonię w świecie!
On, Fusu, byłby gotów być pionierem.
— Nie rób takiej miny, ja cię nie wysyłam na śmierć. —
Widząc, że Fusu był gotów go zabić, gdyby tylko powiedział jedno słowo, Ying Zheng poczuł się bezradny.
Ten dzieciak jest we wszystkim dobry, tylko zbyt sztywny.
— Ach? Czyż nie powiedziałeś, że reformy wiążą się z przelaniem krwi? — Fusu podrapał się po głowie.
— Przelanie krwi niekoniecznie oznacza przelanie własnej krwi. — Ying Zheng odpowiedział z irytacją.
— Daję ci tylko z góry ostrzeżenie, żebyś potem, gdy będę zabijał tych upartych i konserwatywnych ludzi, nie wyskoczył z prośbą.
Fusu: ……
— Kilka dni temu, gdy podróżowałem nad Żółtą Rzekę, natknąłem się na drewniane drzwi…… —
Nie zwracając uwagi na zakłopotanego Fusu, Ying Zheng zaczął opowiadać o sprawach z karczmy.
Wyraz twarzy Fusu zmieniał się w miarę słów Ying Zhenga, aż w końcu zamarł w gniewie.
— Osiemnasty bracie, jak mógł zrobić coś takiego! Pozwolić, by Twoje ciało obecne… — oczy Fusu poczerwieniały, zaciśnięte pięści wielkości worków z piaskiem.
Pozwolenie, by ciało Waszej Wysokości towarzyszyło rybom, jest niewiernością i niegodziwością!
Zabijanie rodzeństwa jest niełaskawe!
Zatrudnianie zdradzieckiego Zhao Gao i spiskowanie przeciwko lojalnym ministrom Wielkiego Qin jest nieprawidłowe!
Taki potwór niegodny wierności, niegodny łaskawości, nieprawidłowy, po prostu niegodny bycia człowiekiem!
— Wasza Wysokość, gdzie jest teraz Hu Hai?
— Hu Hai został pobity do nieprzytomności przez Jiang Lü i innych, a potem ja złamałem mu obie nogi. Nadal nie przebudził się.
— Chcesz się wyładować czy poczekać!
Widząc reakcję Fusu, Ying Zheng poczuł się znacznie lepiej.
Chociaż konfucjanizm jest tylko pustą gadaniną, w kwestii uczenia ludzi dobrych zachowań jest bardzo skuteczny.
— W porządku! Na razie odpuszczę.
Fusu westchnął głęboko, tłumiąc gniew w sercu.
— Czyli Lin Su nie jest nieśmiertelnym, a człowiekiem z przyszłości?
W Szang-jun słyszał, że Wasza Wysokość znalazł kolejnego „nieśmiertelnego”, myślał, że to kolejny oszust taki jak Xu Fu, ale okazało się, że to człowiek z przyszłości.
Czy to nie brzmi jeszcze bardziej jak oszust?
Dobrze!
Nieważne czy jest oszustem, czy nie, wynik jest dobry.
Wasza Wysokość wreszcie zamierza wprowadzić łaskawe rządy.
Świetnie!
— Gdyby nie pan Lin, prawdopodobnie nadal bym szukał eliksiru życia, połykał toksyczne eliksiry i był oślepiony przez widoki przed moimi oczami. — Ying Zheng powiedział z ulgą.
— Z nim, droga reform Wielkiego Qin będzie znacznie mniej wyboista.
— Więc... mój zamiar jest taki...
— Fusu, razem ze mną, zmienimy Wielkie Qin! Wielkie Qin ostatecznie oddam Ci do kierowania!
Wasza Wysokość on...
Fusu spojrzał na Ying Zhenga uśmiechniętego i osłupiał.
Odkąd pamiętał, Wasza Wysokość miał zawsze zimną twarz, wiecznie zimną, jak wieczny lód.
Poza sukcesami i porażkami w sprawach państwowych, nic innego nie mogło go poruszyć.
A teraz...
— Oczywiście, zanim to nastąpi, jest jeszcze jedna sprawa.
Uśmiech Ying Zhenga nagle zniknął, a Fusu poczuł ukłucie strachu.
— Wydaje ci się, że cię zabiję? Dekret sprawił, że natychmiast uwierzyłeś?
Ton Ying Zhenga zmienniał się, rytmicznie uderzając w napięte nerwy Fusu.
— Wasza Wysokość... syn jest winny, proszę... Wasza Wysokość ukarze mnie.
Myśląc o tym, co zrobi w przyszłości, Fusu miał twarz pełną wstydu.
Czy był wtedy jak świnia!
Popełnił samobójstwo, gdy tylko nakazano mu to zrobić, nawet Meng Tian nie mógł go powstrzymać.
Jego własna śmierć to mała sprawa, największą zbrodnią jest pozwolić, by Wielkie Qin wpadło w ręce Hu Hai i Zhao Gao, niszcząc fundamenty setek lat przodków.
— To twoje słowa! — Ying Zheng głęboko westchnął.
— Syn jest gotów przyjąć wszelkie kary…… —
Słowo „kara” nie zostało wypowiedziane, gdy Fusu otrzymał ojcowskie uderzenie pięścią i padł na ziemię.
— Cholera! Czy ty przez te studia ogłupiłeś sobie mózg!
— Powiedziałem ci, żebyś się zabił, to się zabijasz!
— Jest jeszcze coś takiego jak „ojciec oferuje synowi śmierć, jakże można prosić o coś więcej!”
— Mówię ci, żebyś umarł, to umrzesz? Kiedy stałeś się tak posłuszny?!
— Dam ci pełne dzieciństwo, a moja żelazna pięść skoryguje wszystkie twoje błędy!
Ying Zheng szalał, bijąc Fusu pięściami.
Stojąc w obliczu bicia, Fusu nie uciekał, chronił głowę rękami, pozwalając, by pięści Ying Zhenga spadały na jego ciało.
— Hu! Ale ulga! —
Ying Zheng podniósł się i otrzepał ręce, wracając do biurka.
— Wasza Wysokość czuje się lepiej niż kiedykolwiek! — Fusu podniósł się z ziemi, masując miejsca, które zostały pobite.
Siła tych pięści sprawiła, że Fusu poczuł się jak w dzieciństwie.
— Muszę pracować, ty idź odpocząć! —
Ying Zheng wiedział, że siła i miejsce uderzeń były głównie w miejscach z większą ilością mięśni, takich jak pośladki i uda.
Nie mógł przecież okaleczyć własnego syna.
Jeśli chodzi o Hu Hai... on się nie liczył.
— Syn żegna się! —
Fusu wyszedł z pałacu, kulejąc.
Patrząc na komiczny wygląd Fusu, kącik ust Ying Zhenga wykrzywił się lekko.
— Czas ustanowić następcę tronu.Rozdział 23 Li Shimn przybywa ponownie
Karczma Jie You.
— Dziś wystarczy! —
Lin Su zdjął koszulę z krótkim rękawem i wziął ręcznik, aby wytrzeć pot z ciała.
Od czasu odejścia Ying Zhenga, trzeci gość karczmy nadal się nie pojawił.
Ponieważ nie miał nic do roboty, Lin Su zaczął prowadzić spokojne wiejskie życie.
Ostatnio wykopał kilka akrów ziemi za karczmą i zasadził różne warzywa.
Chociaż w sklepie było wszystko, a wszystko można było wymienić za punkty, życie powinno mieć poczucie rytuału.
— 007, dlaczego od tak dawna nikt nie przychodzi? —
[To jest losowe, nie martw się.]
Oczywiście, że się nie martwię.
Gdybym tylko chciał zarobić więcej punktów, życzyłbym sobie, aby nikt mu nie przeszkadzał w jego emeryturze.
Lin Su pomyślał z przekąsem.
Ponieważ kupił nowy pistolet i kilka odmian nasion warzyw, punkty zdobyte od Ying Zhenga prawie się skończyły.
Jeśli nikt więcej nie przyjdzie, aby go wykorzystać, będzie miał trudności z wyżywieniem!
Po umyciu ciała, Lin Su właśnie wszedł do holu, gdy przypadkowo przez drzwi zobaczył dwie postacie zbliżające się z oddali.
— 007, ktoś przyszedł, dlaczego mi nie powiedziałeś? —
[To nie jest nowy gość.]
To nie jest nowy gość?
Więc to stary gość!
— Młodszy bracie! Przybywam! —
Zanim jeszcze zbliżył się głos, było już słychać.
Cóż!
Okazało się, że to Li Shimn.
Słysząc przywitanie „młodszy bracie”, Lin Su wiedział, kto przyszedł.
— Młodszy bracie, dlaczego mnie ignorujesz?