Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

2148 słów11 minut czytania

Chuań Yuan Yuan powoli wyszła z łazienki, widząc, że Lin Shen uważnie patrzy w telefon, podeszła, aby przeprosić: „Przepraszam, właśnie rozmawiałam przez telefon w łazience, kazałem ci czekać. Tak przy okazji, jaki to gatunek tego nowego filmu, o którym mówiłeś?”
„Mistrzu host, bądź naturalna, nie denerwuj się, dlaczego tak mocno zaciskasz dłonie” – drwił Si-kua, obserwując złośliwie z boku.
Chuań Yuan Yuan rzuciła Si-kua spojrzenie i nadal uśmiechnięta patrzyła na Lin Shena.
Słysząc głos Chuań Yuan Yuan, Lin Shen natychmiast odłożył telefon, spojrzał na nią i ostrożnie zapytał: „Może być dla ciebie film grozy? Wszyscy w internecie mówią, że ten film jest bardzo nowatorski i ma świetne recenzje, ale jeśli się boisz, możemy wybrać coś innego.”
Dopowiedzenia Chuań Yuan Yuan bezwiednie zacisnęły dół spódnicy: „Chyba widziałam wprowadzenie do tego filmu, w zasadzie chyba dam radę, nic się nie stanie.”
Lin Shen jakby odetchnął z ulgą, jego oczy rozjaśniły się: „Naprawdę? Bałem się, że się przestraszysz. W takim razie kupię bilety, idziemy tam teraz? Kino nie jest daleko stąd.”
Chuań Yuan Yuan skinęła głową, wzięła torebkę i wyszła za Lin Shenem z restauracji.
Słońce prześwitywało przez szpary w liściach platanu, a Chuań Yuan Yuan szła naprzód, stąpając po cieniu Lin Shena. Dźwięk jej obcasów odbijał się echem na chodniku, a każdy krok był jak uderzenie w jej własne, napięte nerwy.
„Mistrzu host” – wysunęła głowę Si-kua z torby – „idziesz kołysząc się na boki.”
Chuań Yuan Yuan potknęła się i prawie wpadła na nagle zatrzymującego się Lin Shena. Gdy się odwrócił, wyjął z torby parasol, podszedł do Chuań Yuan Yuan po prawej stronie, otworzył czarny parasol chroniący przed słońcem i naturalnie przechylił go w jej stronę: „Uważaj, żeby się nie spalić.”
Kino znajdowało się niedaleko restauracji, szliśmy dziesięć minut. Lin Shen zarezerwował bilety wcześniej online, a przy odbiorze biletów kupił jeszcze dużą porcję popcornu i dwie szklanki mrożonej coli.
„Nie boisz się, co? Mówiłeś mi przed chwilą, ale jeśli będziesz tak napięta, też się boję, że dostaniesz udaru” – Lin Shen podał jednej z nich Chuań Yuan Yuan.
Chuań Yuan Yuan wzięła colę i uśmiechnęła się: „Nie lekceważ mnie, zaraz zaczyna się film, prawda? Chodźmy.”
Światła w kinie już zgasły, a na ekranie głównym wyświetlały się reklamy. Chuań Yuan Yuan wraz z Lin Shenem po omacku znaleźli miejsca – w ostatnim rzędzie, miejsca dla par, przestronne czerwone kanapy z pluszu, bez podłokietnika pośrodku.
„To…” – Chuań Yuan Yuan zatrzymała się.
„Ponieważ film jest świeżo po premierze, a my kupiliśmy bilety na ostatnią chwilę, wszystkie zwykłe miejsca były wyprzedane” – głos Lin Shena lekko się zacieśnił, w świetle ekranu można było dostrzec, że jego uszy lekko się zaczerwieniły – „Jeśli ci to przeszkadza…”
„Tym razem odpuśćmy, następnym razem, jeśli taka sytuacja się zdarzy, powiedz mi z wyprzedzeniem” – Chuań Yuan Yuan udawała spokój, usiadła, udając lekkie zirytowanie na twarzy, i po cichu przesunęła się na bok, zostawiając Lin Shenowi wystarczająco dużo miejsca.
Si-kua wychylił głowę z torby: „Mistrzu host, oglądaj dobrze film, ja wyjdę na mały obchód.”
Chuań Yuan Yuan przycisnęła Si-kua do kolan: „Mówiłam, że dlaczego się tak cieszyłeś, okazuje się, że chcesz uciec. Zostajesz tutaj i w każdej chwili będziesz mi raportować poziom sympatii.”
Si-kua zwinął się i wyślizgnął z rąk Chuań Yuan Yuan: „Nie chcę tu zostawać, nie pytaliście mnie, czy chcę oglądać horror, nie chcę go oglądać. Jeśli mam oglądać, to tylko komedie romantyczne.”
Chuań Yuan Yuan znów złapała Si-kua za skrzydło: „Jeśli ośmielisz się odejść, przez następny tydzień nie będziesz miał przekąsek.”
Si-kua natychmiast zwiędł, skulony na kolanach Chuań Yuan Yuan jak balon z puszczającym powietrzem: „Mistrzu host, jesteś naprawdę złośliwy… myszka nigdy nie widziała horroru.”
Gdy w kinie zgasło światło, Chuań Yuan Yuan poczuła, jak jej dłonie pokrywają się cienką warstwą potu. Na ekranie powoli pojawił się krwistoczerwony tytuł „Północny Korytarz”, a ledwo słyszalny szloch w tle muzyki sprawił, że nieświadomie skuliła się na oparciu krzesła.
Klimatyzacja w kinie była mocno nastawiona, a gołe ramiona Chuań Yuan Yuan pokryły się drobnymi gęsiami. Na ekranie ludzie błądzili po korytarzach, a dźwięk stukających obcasów o podłogę został wzmocniony przez dźwięk przestrzenny, jakby odbijał się od błon bębenkowych. Bezmyślnie ścisnęła podłokietnik, a końcówki palców wbiły się w szczeliny pluszu – w następnej chwili siedzenie nagle zadrżało, a z dołu wydobyła się zimna bryza.
„Mistrzu host!” – wysunął się Si-kua z jej torby na ramię, a małe łapki kurczowo trzymały się krawędzi zamka – „To siedzenie drży! Dlaczego spod siedzenia wieje mi w ogon!”
Chuań Yuan Yuan przycisnęła kłębek futra z powrotem, zepchnęła go na bok i ostrzegła zniżonym głosem: „To kino 4D, jeśli będziesz się dalej ruszać, zginiesz.”
„Mistrzu host, dlaczego nie krzyczysz? Czyżbyś się wcale nie bała? Serio podejrzewam, że to specjalnie dla mnie zrobiona sztuczka” – Si-kua ostrożnie wyglądał zza siedzenia, patrząc na ekran.
Obraz na ekranie nagle przeniósł się do mrocznej łazienki, a krople wody kapiące z kranu brzmiały niezwykle ostro w ciszy. Oddech Chuań Yuan Yuan mimowolnie przyspieszył, a paznokcie prawie wbiły się w podłokietnik. Gdy kamera powoli skierowała się na zasłonę prysznicową, jej ciało było już napięte jak naciągnięta cięciwa.
„Mistrzu host…” – Si-kua skulił się po jej prawej stronie, głos mu drżał – „Czy za tą zasłoną prysznicową jest…”
Nie dokończył, gdy zza zasłony prysznicowej wychyliła się blado biała ręka! W kinie rozległ się natychmiastowy okrzyk, Chuań Yuan Yuan wciągnęła powietrze i instynktownie odsunęła się na bok, ale ramię przypadkiem dotknęło łokcia Lin Shena.
„Przepraszam” – powiedziała cicho, szybko cofając rękę, ale odkryła, że jej palce były nienaturalnie zimne.
„Mistrzu host…” – Si-kua obok już zaczął wrzeszczeć – „Tamta bateria cieknie krwią…”
Chuań Yuan Yuan poczuła metaliczny smak w gardle. Wykorzystując okazję do zmiany pozycji, mocno oparła się plecami o oparcie. Kiedy kamera nagle skierowała się na odbicie w lustrze, wyraźnie poczuła, jak włoski na karku stają dęba, ale nadal utrzymywała elegancką pozycję z założonymi nogami. Tylko lewa stopa, ukryta w fałdach spódnicy, zaciskała już mocno pasek sandała, napięta do bólu podbiciem stopy.
„Ten montaż jest bardzo sprytny” – nagle odezwał się Lin Shen, a jego niski głos pachniał słodkim karmelkiem z popcornu – „Widzisz pęknięcia w tym lustrze, w rzeczywistości…”
Jego ostatnie słowo zostało zagłuszone przez nagłe wybuchy grzmotów. Siedzenie gwałtownie przechyliło się o trzydzieści stopni, a zimny prąd powietrza wystrzelił od spodu stóp. Kolana Chuań Yuan Yuan mocno uderzyły o oparcie przedniego siedzenia, a starannie ułożone końcówki włosów musnęły nadgarstek Lin Shena. Słyszała swoje chaotyczne oddechy mieszające się z dźwiękiem przestrzennego deszczu, jak motyl uwięziony w szklanej kuli.
Chuań Yuan Yuan wcale nie mogła krzyknąć, ale czuła, jak tysiące głosów krzyczy w jej sercu.
„Recenzja Starszego Kolegi…” – uśmiechnęła się sztucznie, odwracając głowę, ale zamarła, gdy zobaczyła przełyk Lin Shena. Złożone dłonie mocno zaciskały krawędź siedzenia, starannie przycięte paznokcie wbijały się głęboko w szczeliny skóry, a kostki palców miały bladoszary odcień z powodu braku tlenu. W zasięgu wzroku Lin Shen pozornie spokojnie poprawił okulary, ale rzęsy za szkłami drżały gwałtownie.
„Sam się tak boi, a udaje, że jest tak zainteresowany horrorami” – pomyślała Chuań Yuan Yuan z wyrzutem.
Na ekranie przerażająca scena trwała nadal, krwawy księżyc na ekranie nagle się rozpadł, a ostry dźwięk pękającego szkła przeszył uszy. Słabo przyspieszony oddech Chuań Yuan Yuan rozpłynął się w gęstą białą mgłę za okularami 3D, a w soczewkach odbijały się zniekształcone, powiększone źrenice ducha – ten szkarłatny odcień pełzł po krawędzi wanny, jak jadowita żmija wysuwająca język.
Zauważając obok siebie podobnie wyraźny oddech, Chuań Yuan Yuan zamknęła oczy, wykonała głęboki wdech, a gdy szafa „zgrzytnęła” i otworzyła się całkowicie, twarz ducha ponownie pojawiła się tuż przed nią, wywołując krzyk w całym kinie. Chuań Yuan Yuan udawała przerażenie, przechylała się w prawo, a prawa ręka „przypadkowo” przejechała po grzbiecie dłoni Lin Shena. Jej palce przesuwały się po jego dłoni, jak piórko lekko muskające. Wydawało się, że czegoś szuka w ciemności, a oddech Lin Shena wyraźnie się zatrzymał, podczas gdy Chuań Yuan Yuan wykorzystała okazję, aby złapać go za nadgarstek, a kciuk wylądował dokładnie na jego wyczuwalnej kości nadgarstka. Czuła, jak jego puls szaleńczo przyspiesza pod jej palcami, niezależnie od tego, czy to przez film, czy jej dotyk.
Jego skóra była gorętsza niż sobie wyobrażała, a puls szaleńczo bił pod jej palcami. Chuań Yuan Yuan wyraźnie czuła wystające naczynia krwionośne na jego nadgarstku, a nawet jego oddech stał się szybszy.
„Przepraszam, ten horror trochę przekroczył moje wyobrażenia, pożycz mi coś do podparcia” – Chuań Yuan Yuan mocno ściskała dłoń, nie puszczając jej, i odwróciła się do Lin Shena.
Lin Shen westchnął lekko i uśmiechnął się przepraszająco do Chuań Yuan Yuan: „To mój błąd, wygląda na to, że nie odrobiłem pracy domowej, wiem, że ten reżyser lubi jumpscare, ale nie spodziewałem się, że będzie aż tak strasznie.”
Chuań Yuan Yuan zauważyła, że Lin Shen mówiąc, lekko przechylał się w jej stronę, co w połączeniu z drżeniem krzesła, w tej chwili Chuań Yuan Yuan czuła, że Lin Shen jest bliżej. Jego ciepło przenikało przez materiał koszuli, z ledwo wyczuwalnym drżeniem, a ich ramiona były już ściśle złączone.
Prawe ramię Lin Shena lekko się przechyliło, jak trzcina zgięta przez nocny wiatr, idealnie obejmując opadający łuk lewego ramienia Chuań Yuan Yuan. Kiedy okulary 3D zsunęły się na czubek nosa, Chuań Yuan Yuan udawała, że poprawia pozycję, a jej włosy musnęły jego rękaw podwinięty do łokcia – leniany materiał nasiąknął zimnym potem, stając się teraz jak wilgotna gąbka, która cicho mieszała ich ciepło.
Duch na ekranie nagle otworzył wielką paszczę, a szkarłatne paznokcie drapnęły soczewkę, rysując po niej. Siedzenie gwałtownie zadrżało wraz z efektami dźwiękowymi, a zimny wiatr od stóp sięgał do karku. Końcówki palców Chuań Yuan Yuan nagle się zacisnęły, a paznokcie wycisnęły na wewnętrznej stronie nadgarstka Lin Shena półksiężycowe czerwone ślady.
„Aaa –” Lin Shen wciągnął gwałtownie powietrze, ale w następnej chwili odruchowo chwycił jej dłoń. Jego dłoń była gorąca i wilgotna, jak węgiel ognia nasiąknięty deszczem.
„Mistrzu host!” – wysunęła głowę Si-kua z pojemnika na popcorn, łapki nadal miały karmel na sobie – „On sam cię złapał za rękę!”
Paznokcie ducha na ekranie nagle wydłużyły się o metr, rysując na soczewce ostry metaliczny dźwięk. Z dna siedzenia nagle wystrzelił zimny wiatr, a dół sukienki Chuań Yuan Yuan uniósł się ponad kolana. Lewa ręka Lin Shena, opierająca się o oparcie siedzenia, nagle się zacisnęła, chwytając jej włosy razem z czarnym pluszem.
„Te efekty specjalne są zbyt przesadzone…” – mamrotanie Chuań Yuan Yuan zniknęło w zagłębieniu ramienia Lin Shena, a czubek jej nosa otarł się o drugi, rozpięty guzik jego kołnierzyka. Zapach cisu zmieszany ze słodkim karmelem z popcornu rozpuścił się między zębami. Udając przerażenie i kuląc się, jej kolana dokładnie trafiły w najgłębsze zagłębienie fałdu jego spodni.
Jabłko Adama Lin Shena nakreśliło w ciemności łuk przełykania, szklanka coli na podłokietniku była pełna kropelek, które spływały po jego nadgarstku na pasek jej beżowych sandałów. Kiedy oczy ducha nagle wypadły z oczodołów, Chuań Yuan Yuan wyraźnie zauważyła, że nacisk na jej dłoń stał się jeszcze mocniejszy, a tarcie między skórą a skórą sprawiło, że ciemne otoczenie stało się trochę gorące.
Kiedy światła kinowe nagle się zapaliły, Chuań Yuan Yuan gwałtownie cofnęła rękę, na opuszkach palców nadal czując ciepło dłoni Lin Shena. Słodycz popcornu zmieszana z zimnym powietrzem uderzyła ją w twarz. Udając spokój, zdjęła okulary 3D, a w kącie oka dostrzegła sztywną postawę Lin Shena – kołnierzyk koszuli lekko rozpięty, zauważalne zaczerwienienie wokół jabłka Adama, a smukłe palce bezwiednie gładziły krawędź zegarka na rękę.
„Film… całkiem interesujący” – Lin Shen odchrząknął, głos miał lekko wyschnięty.
Chuań Yuan Yuan dotknęła potu pozostałego na jej dłoni, usiadła na krześle, oparła się o oparcie i uśmiechnęła do Lin Shena: „Myślałam, że tylko ja się bałam, ale patrząc na pot na twojej dłoni, chyba podobnie.”
Chuań Yuan Yuan powiedziała i zamierzała wstać, aby skierować się do wyjścia razem z tłumem, ale w momencie, gdy się podniosła, Chuań Yuan Yuan wyraźnie poczuła, że nogi jej się uginają i prawie upadła do przodu.
„Uważaj!” – dłoń Lin Shena pewnie podtrzymała jej plecy. Dotyk skórzanego paska poczuła przez materiał koszuli, natychmiast cofnął rękę, jakby się poparzył, ale gdy tylko się ustabilizowała, odruchowo podtrzymał ją lekko za talię.
Końcówki palców Chuań Yuan Yuan nadal czuły ciepło dłoni Lin Shena. Udając, że poprawia włosy, ukryła swoje gorące uszy. Światło w kinie było zbyt jasne, co sprawiało, że czuła się trochę zagubiona.
„Nogi ci jeszcze miękkie?” – głos Lin Shena dobiegł z góry, z nutką nienaturalnej troski.
„Nic mi nie jest, po prostu długo siedziałam” – uśmiechnęła się lekko sztucznie, ale robiąc krok, znów się zachwiała. Tym razem Lin Shen bezpośrednio chwycił ją za nadgarstek, a ciepła dłoń przylgnęła do jej chłodnej skóry.
„Po prostu cię podtrzymam” – głos Lin Shena był niższy niż zwykle, a jabłko Adama przesuwało się w górę i w dół wraz z ruchem przełykania. Puścił jej rękę, ale w następnej chwili chwycił ją za dolną część pleców.
Wychodząc z kina, nocny wiatr przyniósł zapach osmantusa. Dół sukienki Chuań Yuan Yuan rozwiał się na wietrze, odsłaniając jej smukłe nogi. Wzrok Lin Shena zatrzymał się tam na chwilę, po czym szybko przeniósł się gdzie indziej.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…