— Mistrzu gospodarzu, stało się coś wielkiego, możesz mieć rywalki! — pisarski ołówek w dłoni Chuanga Yuan Yuan zatrzymał się na papierze, tusz rozlał się tworząc mały cień. Powoli zamknęła notes, lekko stukając dwukrotnie palcami o blat, dając znak Arbuza, by się uspokoił.
— O co chodzi? Jeśli ktoś lubi Lin Shena, to Lin Shen będzie lubiany, jak więc to się staje rywalkami? — małe łapki Arbuza drapały wirtualny ekran, a jego głos brzmiał nerwowo: — Właśnie nagrałem ekran, Lin Shen skończył właśnie spotkanie departamentu, a potem pojawiła się jakaś dziewczyna, która dała Lin Shenowi kawę, to właśnie ta dziewczyna, mistrzu gospodarzu, spójrz, ta dziewczyna ma niezłą figurę, nosi też bardzo krótką spódniczkę, ale mistrzu gospodarzu, moim zdaniem wyglądasz lepiej, jednak ona jest tak aktywna, czy sądzisz, że Lin Shen może zostać przez nią skuszony…
— Nie ma co porównywać, co dalej? — brwi Chuanga Yuan Yuan drgnęły niemal niedostrzegalnie.
— Mistrzu gospodarzu, wciąż się nie martwisz, patrz na obrazek, Lin Shen faktycznie ją przyjął! — Arbuz nerwowo kręcił się w torbie. — Uśmiechnął się do niej, i to tak łagodnie! Mistrzu gospodarzu, czy my jesteśmy skończeni?
— Skoro pojawia się nowa postać, czy to nie oznacza, że sprawy posuwają się naprzód? Czy to nie jest dobra rzecz? Dlaczego tak się spieszysz? — Chuanga Yuan Yuan schowała laptopa do torby, powoli zapięła zamek, jej wyraz twarzy był spokojny, jakby omawiała dzisiejszą pogodę.
— Systemie, czy możesz mi podać informacje o tej kobiecie? — Chuanga Yuan Yuan zarzuciła torbę na ramię i ruszyła w stronę drzwi.
— Powinienem móc, mistrzu gospodarzu, pozwól, że poszukam! — Arbuz szybko przesunął palcami po ekranie. — Su Wan, 19 lat, studentka pierwszego roku finansów, członkini biura samorządu studenckiego, jest miejscowa, jej ojciec jest —
— Stop, stop, stop, nie chcę znać jej sytuacji rodzinnej, chcę tylko wiedzieć, jaki ma związek z Lin Shenem.
— Mistrzu gospodarzu, tylko znając siebie i wroga, można wygrać sto bitew, tylko gruntownie poznając przeciwnika, możemy odnieść zwycięstwo — powiedział Arbuz, wykonując przy tym gest okrzyku bojowego.
— Arbuzie — Chuanga Yuan Yuan rozbawił wygląd Arbuza. — Nie uważam jej za rywalkę. Chcę tylko dowiedzieć się, jak Lin Shen dogaduje się z dziewczyną, która ma do niego uczucia, nie mówię, że mam ją przebić.
— Dobrze — Arbuz kontynuował przeglądanie danych. — Pozwól, że poszukam, znalazłem! W zeszłym semestrze, podczas przyjmowania nowych studentów, Su Wan miała problemy z wypełnieniem dokumentów, wtedy pomógł jej Lin Shen, potem wstąpiła do samorządu studenckiego, ale w tym czasie nie podejmowała żadnych dodatkowych działań. Ach, podczas festiwalu kultury w zeszłym miesiącu, gdy Lin Shen później przemawiał, Su Wan była na widowni. Wygląda na to, że ta mała dziewczynka też długo była w nim zakochana.
— Wygląda na to, że informacje sprawdziły się — wyszła z biblioteki Chuanga Yuan Yuan, jej wyraz twarzy naturalnie stawał się chłodniejszy.
— Co sprawdziło się?
— Nic, Arbuzie, wygląda na to, że teraz muszę być bardziej aktywna. — wychodząc z biblioteki, Chuanga Yuan Yuan wyciągnęła się mocno.
— Och, jaki jest następny ruch mistrzyni gospodarzyni? — zapytał Arbuz, patrząc na Chuanga Yuan Yuan z wyrazem twarzy pełnym ciekawości.
— Następne jest seminarium akademickie. Jako przewodniczący samorządu studenckiego, musisz nie tylko być odpowiedzialny za przygotowanie wydarzenia, ale także wygłosić przemówienie na seminarium. Pójdziemy tam i popatrzymy.
— Dlaczego znowu jakieś wydarzenie?
— Uniwersytet, zawsze jest mnóstwo dziwnych wydarzeń, dla uzyskania dodatkowych punktów itp., przyzwyczaisz się do tego w przyszłości.
— Nie, mistrzu gospodarzu, ale w moim planie pracy ewidentnie nie ma informacji, że nasz departament propagandy komitetu młodzieżowego musi być odpowiedzialny za to seminarium akademickie, więc jaki masz powód, żeby tam iść?
— Jeśli chcę iść, to idę, czasami nie trzeba szukać innych powodów, żeby tam iść — powiedziała Chuanga Yuan Yuan, otwierając telefon i wpisując kilka słów w oknie czatu WeChat.
【Chuanga Yuan Yuan】: Muszę cię o coś poprosić, na seminarium akademickie za kilka dni jest profesor, który mnie interesuje. Propaganda tym razem nie jest odpowiedzialna za nasz departament propagandy komitetu młodzieżowego. Wiem, że odpowiedzialny jest samorząd studencki, więc szukam starszego kolegi, by poprosić o pracownika, dobrze?
Pod tym dodała uroczą naklejkę z emotikonem.
Arbuz wytrzeszczył oczy, jego małe łapki drapały ekran: — Mistrzu gospodarzu! Naprawdę napisałaś wiadomość! Tak aktywnie prosisz go o pomoc i użyłaś tak uroczej naklejki! To, to… czy ty nie mówiłaś, że chcesz trzymać się zasady „naprzemiennie”? Wcześniej na WeChat byłaś przecież osobą z chłodną personą!
Chuanga Yuan Yuan zaśmiała się cicho i lekko dotknęła palcem ekranu: — Kto powiedział, że chcę utrzymywać chłodną personę? W stosunku do rzeczy, które mnie interesują, trzeba być aktywnym.
Mniej niż minutę po wysłaniu wiadomości rozległ się dźwięk powiadomienia WeChat.
【Lin Shen】: Można, czy mam ci dostarczyć plakietkę pracowniczą, czy jak.
【Chuanga Yuan Yuan】: Nie będę już martwić starszego kolegi, odbierę ją przy seminarium.
Po czym Chuanga Yuan Yuan wyszła z WeChat.
— Mistrzu gospodarzu, i to tyle? Dlaczego nie kazałaś mu jej dostarczyć? Wtedy moglibyście mieć więcej kontaktu. Właśnie mówiłaś, że w stosunku do rzeczy, które cię interesują, trzeba być aktywnym. — Arbuz był tak zdenerwowany, że prawie chwycił telefon Chuanga Yuan Yuan.
Chuanga Yuan Yuan chwyciła go za kark i przybliżyła do twarzy: — Czy ty jesteś głupi? Kto ci powiedział, że interesuje mnie on.
W dniu seminarium Chuanga Yuan Yuan celowo przybyła na miejsce pół godziny wcześniej. W sali wykładowej było tylko kilku członków samorządu studenckiego przygotowujących teren. Lin Shen stał na scenie, regulując projektor, jego długie palce szybko stukały w klawiaturę, rękawy podwinięte, odsłaniając wyraźnie zarysowane przedramiona.
Oparła się o framugę drzwi i patrzyła przez kilka sekund, zanim powoli podeszła: — Starszy kolego, przyszłam odebrać plakietkę pracowniczą.
Lin Shen podniósł głowę, jego wzrok zatrzymał się na niej na chwilę – dzisiaj miała na sobie beżowy sweter w połączeniu z ciemnobrązową spódnicą, wyglądała na łagodną i inteligentną.
— Masz — wyjął plakietkę z kieszeni.
Chuanga Yuan Yuan posłusznie wzięła plakietkę z rąk Lin Shena, pochyliła głowę i zawiesiła ją na szyi: — Dziękuję, starszy kolego. — Po czym odwróciła się, zamierzając odejść.
— Poczekaj — Lin Shen nagle ją zatrzymał, na jego ustach pojawił się psotny uśmiech. — Czy przyszłaś tylko odebrać plakietkę pracowniczą? Myślałem, że nasza Minister Chuanga, skoro już założyła plakietkę samorządu studenckiego, to na pewno przyjdzie pomóc.
Chuanga Yuan Yuan zatrzymała się i odwróciła, patrząc Lin Shenowi w oczy: — Nie, przecież ci mówiłam, że interesuje mnie tylko pewien profesor. Nie wciągajcie mnie, osoby z mojego departamentu, do organizowania waszych wydarzeń, mam jeszcze mnóstwo pracy w moim dziale.
Mówiąc to, Chuanga Yuan Yuan przyjrzała się planowi konferencji leżącemu na stole. Kiedy czytała, nie mogła się powstrzymać od lekkiego śmiechu.
— Co się stało?
Chuanga Yuan Yuan podniosła arkusz z planem konferencji leżący na stole i machnęła nim w stronę Lin Shena: — Tylko zerknęłam, starszy kolego, wygląda na to, że znów będę musiała ci pomóc.
— Hm? — Lin Shen lekko zmarszczył brwi, z zainteresowaniem patrząc na Chuanga Yuan Yuan.
— Tutaj, jeśli to ulepszyć, być może efekt będzie lepszy. — Chuanga Yuan Yuan wzięła długopis leżący na stole i zaczęła rysować na planie konferencji.
Lin Shen lekko pochylił się, jego wzrok padł na zmodyfikowany plan konferencji. Jej końcówka długopisu szybko przesuwała się po papierze, rysując kilka kluczowych zmian – przesunięcie interaktywnego elementu na początek, zwiększenie zaangażowania publiczności; skrócenie przedstawienia gości, aby uniknąć dłużenia się; ostatnia sesja pytań i odpowiedzi została zmieniona na otwartą dyskusję, zamiast ustalonych pytań. Długopis wesoło pisał po papierze, a wzrok Lin Shena stopniowo zamierał. Nie tylko przesunęła oś czasu, ale także przeprojektowała logikę interakcji – zamieniła nudne prezentacje danych na grupowe symulacje scenariuszy, umiejętnie umieściła czas przerwy na kawę jako czas wolnej wymiany, a wszystko to były w zasadzie drobne zmiany, które nie wymagałyby dużych zmian w harmonogramie personelu.
— Jak? — Chuanga Yuan Yuan podniosła głowę, z lekko cwanym uśmiechem na ustach. — Po takich zmianach tempo całego seminarium będzie płynniejsze, a publiczność nie będzie się rozpraszać w trakcie.
— Jak udało ci się tak szybko opracować taki plan w tak krótkim czasie? — Lin Shen zaczął patrzeć na Chuanga Yuan Yuan inaczej.
— Czysty przypadek. Ty również byłeś ministrem, więc wiesz, że w dziale ćwiczymy niektóre plany wydarzeń, aby szkolić nowych studentów w zakresie planowania. Niedawno dyskutowałam podobny plan z młodym kolegą, nie spodziewałam się, że tym razem się trafi. Wygląda na to, że mam szczęście, inaczej ktoś znów powie, że tylko pobrałam plakietkę pracowniczą za darmo. — Chuanga Yuan Yuan przechyliła głowę i uśmiechnęła się, długopis wykonał ładny łuk w jej palcach.
— Nigdy nie wiadomo, kto kazał mi potajemnie spojrzeć na komputer Lin Shena kilka dni temu, a potem sam pracował przez kilka nocy, żeby zrobić plan, i jeszcze udaje, że nic się nie stało. Tsk tsk tsk. — powiedział Arbuz, chrupiąc pestki słonecznika.
Arbuz chrupał pestki słonecznika, nagle poczuł zimne spojrzenie za plecami, co go przestraszyło. — Mistrzyni gospodarz jest po prostu zbyt fajna, w ten sposób w mig oczaruje Lin Shena.
Lin Shen uśmiechnął się, patrząc na płynne przemówienie Chuanga Yuan Yuan, otworzył torbę obok i wyjął z niej plik, który podał Chuanga Yuan Yuan: — Myślałem, że będę mógł cię zobowiązać, ale teraz wygląda na to, że muszę ci podziękować.
Chuanga Yuan Yuan odebrała dokumenty podane przez Lin Shena. — To co?
— Nie mówiłaś mi wcześniej na WeChat, że interesuje cię pewien profesor. Później przejrzałem materiały profesora i odkryłem, że jest ona nauczycielem w departamencie chińskim Uniwersytetu A. Myślałem, że jesteś zainteresowana nią, więc specjalnie skopiowałem dla ciebie kilka materiałów na jej temat, przecież plakietkę pracowniczą dałem ci ja, więc jeśli zadasz złe pytanie, będę miał odpowiedzialność.
Chuanga Yuan Yuan odebrała kopertę z dokumentami, jej palce zadrżały lekko w momencie dotknięcia papieru. Te materiały były grubsze niż się spodziewała. Zawierały nie tylko zbiory prac naukowych profesor, ale także szczegółowy plan kursu i analizę kierunków badań, a nawet kilka nieopublikowanych przemówień.
— Usiądź tutaj i poczytaj. Te materiały nie nadają się do rozpowszechniania.
— Mistrzu gospodarzu, nie, jestem taka podekscytowana! On, on, jego poziom sympatii rośnie! Usiądź tutaj, ooo, i tak oto zatrzymałaś mistrzynię gospodarz przy sobie.
Chuanga Yuan Yuan uśmiechnęła się i nic nie powiedziała, naturalnie usiadła obok Lin Shena i zaczęła bardzo uważnie czytać materiały, które dał jej Lin Shen. Lin Shen siedział obok niej i nic nie mówił, tylko otworzył laptopa i zgodnie z planem Chuanga Yuan Yuan udoskonalił plan.
— To dziwne. Wygląda na to, że żadne z was się nie odzywa, ale system pokazuje, że poziom sympatii Lin Shena stale rośnie. Chociaż nie widzimy konkretnych liczb, mogę zagwarantować, że teraz Lin Shen ma do ciebie uczucia. Arbuzie, Arbuzie, co robisz? Ah? — podczas gdy Arbuz z radością cieszył się rosnącym poziomem sympatii, zobaczył kierunek, w którym zmierzała mistrzyni gospodarz, i natychmiast otworzył szeroko oczy.
— Starszy kolego, za chwilę zaczyna się seminarium, a ty będziesz musiał przemawiać, więc ja, to znaczy, przyniosłam ci kawę. Widziałam, że zazwyczaj często ją kupujesz.
Kiedy Chuanga Yuan Yuan chciała zganić Arbuza, nagle usłyszała słodki, ale nieco jąkający się głos przed sobą. Podniosła głowę i spojrzała na dziewczynę przed sobą.
Dziewczyna przed nią miała na sobie sukienkę na ramiączkach i krótką spódniczkę. Kręcone kasztanowe włosy opadały na ramiona, podkreślając jej jasną i lśniącą skórę. Miała na sobie delikatny makijaż, podkręcone rzęsy i różowe usta. Dół spódnicy delikatnie kołysał się wraz z jej krokami, odsłaniając smukłe nogi.
— To Su Wan! — krzyknął nagle Arbuz z boku.
— Nie hałasuj, wiem — uspokoiła lekko Arbuza, który był podekscytowany.
— Dziękuję ci więc. — Lin Shen uśmiechnął się łagodnie do Su Wan i przyjął kawę z jej ręki.
Pierwotnie nieśmiała twarz Su Wan natychmiast ukazała słodki uśmiech, ale gdy jej wzrok padł na Chuanga Yuan Yuan, uśmiech natychmiast zamarzł. Jednak jej wzrok tylko przez chwilę zatrzymał się na Chuanga Yuan Yuan, a potem szybko go odwróciła.
— Dziewczyna? — wyraz twarzy Chuanga Yuan Yuan był bardzo spokojny. Widząc, że Su Wan odchodzi, tylko obojętnie zapytała.
— Dlaczego tak mówisz? Czy któreś z moich zachowań sprawiło, że źle zrozumiałaś? — Lin Shen wziął kawę, ale nie pił jej, tylko odsunął ją na bok.
— Zgadłam. Może to dlatego, że zwykle obserwuję ludzi. Wcześniej u Babci piłaś tylko americano, a tę kawę z pełnym cukrem. W oczach tej dziewczyny była pełna blasku, a ty bezwarunkowo ją przyjąłeś. Myślałem, że jesteś jej partnerem. Myślałam, że powinnam odejść najpierw. — powiedziała Chuanga Yuan Yuan, zamykając materiały, które trzymała w ręku.
— Poczekaj chwilę. — Lin Shen chciał złapać Chuanga Yuan Yuan za rękę, ale nagle pomyślał, że to nieodpowiednie, i cofnął rękę. — Nie mam dziewczyny. Przyjąłem kawę tylko dlatego, że jesteś młodszą koleżanką z działu, więc nie mogłem odmówić.
Chuanga Yuan Yuan odłożyła materiały i uśmiechnęła się do Lin Shena: — Po prostu zgadywałam, nie musisz mi tłumaczyć. Seminarium zaraz się zacznie, nie będę ci przeszkadzać. Dziękuję za materiały, zaproszę cię na obiad następnym razem.
Chuanga Yuan Yuan, która jeszcze przed chwilą się uśmiechała, w momencie odwrócenia się natychmiast ochłodziła twarz, ale widząc postać rozglądającą się po wejściu, znów złagodniała.
— To niesamowite, mistrzu gospodarzu. Twoje ostatnie słowa sprawiły, że poziom sympatii Lin Shena znów znacznie wzrósł. Chociaż nie widzimy konkretnych liczb, mogę zagwarantować, że Lin Shen ma teraz do ciebie uczucia. Ej, ej, ej, mistrzu, mistrzu gospodarz, co robisz? Ah? — Arbuz, który był dumny z rosnącego poziomu sympatii, natychmiast otworzył szeroko oczy, widząc kierunek, w którym zmierzała mistrzyni gospodarz.
— Halo! Jesteś Su Wan, prawda?