Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 4

2144 słów11 minut czytania

Chuań Yuan Yuan przygwoździła wzburzoną kuleczkę futra i po kilku sekundach zawahania palców nad panelem dotykowym kliknęła „zaakceptuj”. Udając spokój, podniosła kubek z wodą, tylko po to, by odkryć, że kąciki jej ust wykrzywiły się samoczynnie.
„Wygląda na to, że ryba połknęła haczyk.”
„ *Dźwięk powiadomienia* ”
Sygnął powiadomienia o wiadomości rozbrzmiał niemal jednocześnie.
【Lin Shen】: Witaj, jestem Lin Shen z klasy 22-ekonomicznej 1.
【Chuań Yuan Yuan】: Starszy kolego, witaj, jestem Chuań Yuan Yuan z klasy 23-literackiej 1.
【Chuań Yuan Yuan】: ?
„? Co to jest, Mistrzu, o czym rozmawiasz? Rozmowa to najlepszy sposób na utrzymanie romantycznej relacji. Jeśli nie umiesz rozmawiać, ja to zrobię za ciebie.”
„Dobrze, to ty to zrób.” Chuań Yuan Yuan odłożyła myszkę, oparła się o oparcie krzesła, skrzyżowała ręce na piersi i z rozbawieniem spojrzała na ekran komputera.
„Emm, ten, cóż, ten, Mistrzu, żartowałem, ty to zrób, ty to zrób. Ja nie śmiem mówić głupot. Gdybym to ja miał się tym zająć, na pewno bym to zepsuł.”
【Lin Shen】: Dziwisz się, dlaczego cię dodałem?
【Chuań Yuan Yuan】: Nie, nie. Słyszałam o tobie, widziałam twoje nazwisko podczas przekazywania obowiązków profesorowi Zhu. Po prostu nie spodziewałam się, że to ty dzisiaj tam będziesz. Co się stało? Czy zadania na miejscu w samorządzie uczniowskim wymagają teraz obecności przewodniczącego samorządu uczniowskiego? Brakuje wam ludzi w waszym dziale?
【Lin Shen】: Chuań Yuan Yuan, prawda? Odpowiedzialna za dział promocji komitetu młodzieżowego? Co się dzieje? Brakuje też w waszym dziale promocji ludzi? Przyszła kolej na ciebie, odpowiedzialną, żebyś wyszła i zająła się sprawami na miejscu.
„Mistrzu, dlaczego wasz ton brzmi jakbyście flirtowali? Nie, przecież dopiero co dodaliście się do znajomych na WeChat, jak szybko się rozwinęło.”
„To się nazywa strategia. Ale w tej chwili prawdopodobnie czuje się odrobinę urażony.” Chuań Yuan Yuan spojrzała ze spokojną miną na ekran komputera.
„Dlaczego miałby być urażony? Przecież rozmawialiście całkiem przyjemnie. Myszka czuje, że jej mózg zaraz wybuchnie.
„W głębi serca jest bardzo dumny. Na początku, aby przyciągnąć jego uwagę, potrzebne są wzloty i upadki. Początkowo mój plan pomógł mu znacząco, a potem nasza rozmowa w kąciku podniosła jego pozycję. To wzajemne wzloty i upadki sprawiają, że w jego oczach wyglądam na osobę o sporych umiejętnościach, ale zasadniczo wciąż pełną uwielbienia dla niego.”
„Ach, rozumiem. Nic dziwnego, że wtedy kazałeś mi zagrać z tobą tę scenę w kąciku. A teraz? Dlaczego mu nie odpisujesz?”
„Myszka, kiedy ty w końcu zmądrzejesz? Kiedy następnym razem zrozumiesz bez mojego wyjaśnienia? Skoro już wzbudziłam w nim poczucie uwielbienia, powinnam teraz chwilę go potrzymać. Jesteśmy w tej samej grupie, ale nie dodałam go do znajomych. Choć go doceniam, nie wiedziałam nawet, kim jest Lin Shen. Choć te zadania wymagały kontaktu, nie musiał osobiście się nimi zajmować, ale musiał osobiście odzyskać to poczucie uwielbienia. Ale ja tego nie zrobię zgodnie z jego życzeniem. Więc kiedy czyjeś działania są sprzeczne z jego samooceną, pojawia się silny dyskomfort.”
【Lin Shen】: Dobra, już nie będę żartować. Festiwal kulturalny napotkał problemy. Skoro kontynuację planu zaproponowałaś ty, oba nasze działy powinny go zintegrować, a potem wysłać profesorowi Zhu do zatwierdzenia. Ponieważ to ty to zaproponowałaś, pomyślałem, że będzie mi wygodniej skontaktować się z tobą osobiście.
„Ale czy nie łatwiej wzbudzić w nim sympatii, sprawiając, że poczuje się uwielbiany? Poza tym, na początku pokazaliśmy już nasze umiejętności.”
„To za mało. Jednostronne okazywanie uwielbienia sprawi, że zakwalifikuje cię do grona fanek. Kiedy to obiekt polowania stanie się łowcą, będzie miał większe poczucie sukcesu.” Chuań Yuan Yuan odpowiedziała, stukając w klawiaturę.
【Chuań Yuan Yuan】: W porządku, kiedy przygotuję szczegółowy plan kontynuacji festiwalu kulturalnego, wyślę go bezpośrednio do ciebie. Profesor Zhu zajmie się tym później.
Po wysłaniu tej wiadomości Chuań Yuan Yuan zamknęła okno czatu na WeChat.
„Już nie rozmawiasz?” Myszka, leżąc po prawej stronie prawej ręki Chuań Yuan Yuan, wbiła wzrok w ekran.
„Muszę pomyśleć, jak postąpić na następnym etapie. Dalsza rozmowa teraz, ilekolwiek bym nie powiedziała, niewiele przyniesie.”
„Dobrze, to idę spać. Daj mi znać, jeśli będziesz miała jakieś dalsze plany, Mistrzu.” Myszka ziewając, ruszyła w stronę łóżka. Nagle poczuła, że wielka siła ciągnie ją za kark.
„Mistrzu, co się stało? Och, dlaczego wyglądasz tak źle.”
„Czy masz dobry kolor, gdy nagle pojawia się tyle dodatkowej pracy? Gdyby nie to cholerne zadanie podboju, czy musiałabym teraz osobiście przygotowywać ten plan? Ty też nie myśl o spaniu, zostań ze mną przy biurku i nadgodziny.” Chuań Yuan Yuan przygwoździła głowę myszki.
Chuań Yuan Yuan wpatrywała się w ekran komputera, lekko stukając palcami w klawiaturę. Dokument z przygotowanym planem miał już trzy strony, ale jej uwaga wciąż skupiała się na nierozpoczynającym się oknie dialogowym na WeChat.
【Lin Shen】: Dobra, będę czekał na twoją wiadomość. Kiedy ja skończę integrację, też ci wyślę.
Myszka, przygwożdżona przez nią do biurka, bezskutecznie machała czwórką swoich krótkich łapek w powietrzu: „Mistrzu, nie mówiłaś przed chwilą, że chcesz go potrzymać? Czemu sama wpatrujesz się w telefon przez tyle czasu?”
„Zamknij się.” Chuań Yuan Yuan uderzyła ją w czoło lekko. „Dyskutuję nad strategią. Właśnie rozważam, czy to nie będzie złe posunięcie.”
„Co takiego? Mistrzu, wymyśliłaś już jakąś strategię?”
„Nic, potem ci powiem. Jestem zmęczona, nie chcę już pisać. Idę spać.” Powiedziawszy to, Chuań Yuan Yuan przykryła komputer.
Przez następne trzy dni Chuań Yuan Yuan, oprócz złożenia zintegrowanego planu i zakończenia wszystkich rozmów z Lin Shenem, nie podjęła żadnych innych działań, pozostawiając myszkę w niepokoju.
„Mistrzu, co robimy dzisiaj?”
„Mistrzu, dlaczego jeszcze nic nie zrobiliśmy?”
„Mistrzu, czy masz dzisiaj dla mnie jakieś zadanie?”
„Mistrzu, myszka się nudzi dzisiaj.”
„Mistrzu, czas ukończenia zadania wpłynie na ostateczną ocenę.”
Dopiero czwartego dnia Chuań Yuan Yuan chwyciła myszkę za pysk: „Przez te kilka dni za dużo mówiłeś i przeszkadza mi twój hałas. Jutro jest weekend, wtedy pójdziesz ze mną w jedno miejsce.”
„Po co?”
„Aby wykonać zadanie. Jeśli jeszcze raz będziesz mi marudził przy uchu, od dzisiaj konfiskuję całe twoje jedzenie.”
„Mistrzu, wybacz, już nigdy więcej nie będę cię ponaglać.”
Szybko nadszedł weekend. W sobotni poranek słońce świeciło wyjątkowo jasno, wpadając przez szczeliny w zasłonach do pokoju i tworząc na podłodze złote plamy. Chuań Yuan Yuan wstała wcześnie, przebrała się w prosty biały T-shirt i dżinsy, a długie włosy związała niedbale w kucyk. Spojrzała na śpiącą jeszcze myszkę i szturchnęła ją w okrągły brzuszek.
„Wstawaj, leniuszku.”
Myszka przebudzona, odwróciła się, pocierając oczka małymi łapkami: „Mistrzu… tak wcześnie…”
„Musimy tam dotrzeć przed Lin Shenem, inaczej cały plan pójdzie na marne.”
W drodze myszka otępiała leżała na ramieniu Chuań Yuan Yuan.
„Babciu, przyszłam.”
„Ach, Yuan Yuan, to ty przyszłaś. Czuję, że dawno cię nie było. Babcia dawno cię nie widziała.”
„Przepraszam, Babciu. Byłam bardzo zajęta w zeszłym semestrze, dlatego nigdzie nie przychodziłam. Bardzo przepraszam.”
„Nic się nie stało, Yuan Yuan. Nie wysłałaś wcześniej mojego ogłoszenia o pomoc w internecie? Potem przyszedł pewien chłopak i ciągle pomagał. Gdyby nie twoja pomoc na początku, może Babcia już by nie dała rady.”
Chuań Yuan Yuan wyjęła z plecaka kilka torebek z karmą dla psów i położyła je na boku. Następnie podniosła małego corgi leżącego na ziemi i delikatnie pogłaskała jego sierść, jej oczy przepełnione były nieskończoną łagodnością.
„Mistrzu, co to jest?” Myszka rozejrzała się dookoła. Środowisko nie było najlepsze, podwórko było małe, ale Babcia zadbała o to, by było uporządkowane. Gdy tylko przekroczyli próg domu Babci, otoczyła ich grupa psów. Miały różne kolory sierści, niektóre białe jak pierwszy śnieg zimy, inne złote jak zmierzch, a jeszcze inne czarne jak nocne niebo. Ich oczy były pełne ciekawości i czujności, ale także nieukrywanej tęsknoty. W kącie piętrzyły się wszelkiego rodzaju rupiecie: stare psie budy, zardzewiałe miski oraz stare ubrania zbierane przez Babcię z różnych miejsc. Wszystko to było ciepłym oparciem dla psów.
„Prywatne centrum ratunkowe dla psów. Wszystkie te psy zostały uratowane przez Babcię samotnie. Ponieważ jej możliwości są ograniczone, warunki tutaj są dość skromne. Kiedy byłam na pierwszym roku, uratowałam małego bezpańskiego psa i przez przypadek poznałam Babcię. Od tamtej pory, kiedy mam wolną chwilę, przychodzę pomagać. Po jakimś czasie zaprzyjaźniłam się z Babcią.”
„Ale dlaczego nigdy nie widziałem cię tutaj?” Myszka pamiętała, że przebywa w tym świecie już ponad tydzień, a to był pierwszy raz, kiedy usłyszała, jak Mistrz wspomina o tym miejscu.
„Myszka, czy nie mówiłam ci wcześniej, że mój pies najbardziej lubi jeść arbuzy? Pod koniec zeszłorocznych wakacji pożegnał się z nami na zawsze. Zmarł spokojnie, po prostu nie zdążyłam nauczyć się żegnać, a on już odszedł. Potem, po powrocie do szkoły, przychodziłam kilka razy. Kilka psów zachorowało i nie udało się ich uratować. Myszka, tak naprawdę jestem tchórzem, boję się rozstań i boję się stawić im czoła. Próbowałam skontaktować się z odpowiednimi departamentami, ale to nic nie dało, jest ich za dużo. Próbowałam skontaktować się z działami uczelni, nasze siły są zbyt małe, ruch personelu i funduszy jest niemożliwy. To wydaje się być ślepy zaułek. Chodzi przecież o życie, a jednak naprawdę zostają tylko dzięki tej odrobinie pasji.”
Głos Chuań Yuan Yuan stopniowo cichł. Kucnęła i delikatnie przesunęła palcami po małym kundelku zwiniętym w kącie. Pies był tak wychudzony, że wyraźnie były mu widoczne żebra, ale mimo to uniósł głowę i polizał jej palec.
Nagle jej oczy napełniły się łzami, jakby wiatr nawiał piasku do oczu. Rzęsy zadrżały, ale uparcie pozostały otwarte. Słońce przesączało się przez dziurawy dach, padając na jej policzek i odbijając delikatny blask wilgoci w jej oczach.
„Próbowałam…” Jej głos był nieco zachrypnięty, jakby czymś się zadławiła. „Nawet patrząc na nie… przypominają mi mojego głupiego psa, nawet ja uciekam…”
Nagle odwróciła głowę i mocno otarła oczy wierzchem dłoni. Rękaw koszulki nasiąkł wilgocią, ale jej ramiona były napięte, jakby w ten sposób mogła stłumić te słabe emocje.
Myszka patrzyła na nią osłupiała. To był pierwszy raz, kiedy zobaczyła Mistrzynię okazującą takie emocje. „Mistrzu…” Myszka delikatnie położyła się na jej ramieniu, jej futrzaste ciało trącało jej policzek.
„Przepraszam, Myszka. W ciągu tych kilku dni nic nie robiłam, ponieważ nie mogłam sobie poradzić z tym wewnętrznym kryzysem. Widząc te żywiołowe stworzenia dzisiaj, wolę teraz to, niż rozstania.”
Myszka zauważyła, że mimo powracającego na usta uśmiechu Chuań Yuan Yuan, jej dłonie wciąż drżały.
„Babciu, przyszłam. Czy tamten mały piesek, który był ostatnio chory, jest już lepiej?” Nagle zza drzwi dobiegł czysty głos.
„Och, Lin przyszedł. Ten mały pies jest przy Yuan Yuan, dochodzi już do siebie.”
Chuań Yuan Yuan szybko otarła łzy z kącików oczu. Gdy drzwi dziedzińca zostały otwarte, Lin Shen stanął w progu z torbą karmy dla psów, rękawy jego białej koszuli podwinięte do łokci, odsłaniając jego silne przedramiona. Słońce świeciło zza niego, rzucając długi cień na ziemię.
„Chuań Yuan Yuan.” Lin Shen najwyraźniej nie spodziewał się jej tutaj spotkać. Jego wzrok na chwilę zatrzymał się na jej lekko zaczerwienionych oczach, po czym szybko przeniósł się gdzie indziej.
„Lin Shen? Starszy kolego, co ty tutaj robisz?”
„Cóż, pozwolcie, że się przedstawię.” Babcia pospieszyła z domu. „Wy dwaj się znacie.”
„Ach, mieliśmy pewne zadania do wykonania w dziale organizacyjnym wydarzeń na uczelni.” Chuań Yuan Yuan lekko skinęła głową w stronę Lin Shena.
„Och, to dobrze. Yuan Yuan, jeszcze ci nie mówiłam, ale nie mogłaś często przychodzić z powodu zajęć na uczelni, więc zamieściłaś ogłoszenie na uczelni. Choć od czasu do czasu przychodzili różni ludzie, nie mówiłam ci, że pewien chłopak konsekwentnie przychodził? To właśnie Lin. Aha, Lin, te pierwsze ogłoszenia ratunkowe zrobiła Yuan Yuan.”
„Więc to byłeś ty.” W oczach Lin Shena pojawił się ledwo zauważalny wyraz.
„Nic się nie stało. Ważne, że mogłam im pomóc. Czy to border collie na twoim ekranie telefonu? Przepraszam, przypadkiem zobaczyłam, kiedy ekran twojego telefonu się rozjaśnił.”
„Nic się nie stało. Przychodzę tu, aby wypełnić pewien mój żal. Ten border collie rósł ze mną. Pewien wypadek sprawił, że go straciłem. Teraz widok tych bezpańskich psów żyjących w dobrych warunkach jest czymś dobrym.” Oczy Lin Shena przygasły.
„Mistrzu, nie spodziewałam się, że Lin Shen tak bardzo przejmuje się pieskami. Jeśli opowiesz mu o swoich doświadczeniach, czy nie będziesz mogła nawiązać z nim empatii, a wtedy jego sympatię mocno się zwiększy.”
Chuań Yuan Yuan odłożyła małego kundelka, przeszła na bok i zachowała pewien dystans od Lin Shena: „Przepraszam, przypomniałam ci o twojej przykrej sprawie.”
„Mistrzu, co oznacza ta celowa dezaprobata w tym momencie? Znowu musimy zachować równowagę?” Myszka pogładziła się po głowie, czując, że znów nie nadąża za rytmem Mistrzyni.
„Nie, tym razem mówię szczerze.” Chuań Yuan Yuan pochyliła głowę. Jej wzrok wahał się między Lin Shenem a otaczającymi go psami. Każde zatrzymanie towarzyszyło subtelnej zmianie wyrazu jej oczu, jej brwi lekko się zmarszczyły, tworząc ledwo zauważalną bruzdę. W jej oczach malowało się niewyraźne zawahanie.
„Szczerze? Mistrzu, nie mówisz, że poczułaś prawdziwe uczucie? To tylko jeden z naszych celów podboju. Choć nie ma przepisu, który by tego zabraniał, jeśli naprawdę się zdecydujecie, zobaczę, czy mogę porozmawiać z Głównym Systemem, abyś później miała mniej takich zadań podboju mężczyzn.”
„O czym ty mówisz?” Chuań Yuan Yuan oprzytomniała, lekko uderzyła myszkę w głowę. „Przestań fantazjować o scenariuszach, których nie ma. Po prostu niechętnie używam swoich wewnętrznych słabości jako broni manipulacji. Niezależnie od innych rzeczy, on też szczerze kocha psy. Innymi słowy, być może przez psy jestem trochę mniej nieczuła.”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…