— Mężu, wygląda na to, że z przodu jest problem! – Słysząc niespodziewane wezwanie „mężu”, Wang Changming, który leżał zadowolony w wygodnym wozie, pogrążony w półśnie, momentalnie się otrząsnął i całkowicie się obudził. Gdy spojrzał uważniej, okazało się, że wołała go Jing Ni, ach, więc to nic takiego.
— Co się stało? – szybko zapytał Wang Changming.
— Odpowiadam mężowi, z przodu wioska jest plądrowana przez bandę złodziei, większość mieszkańców poniosła tragiczną śmierć! – szybko odpowiedziała Jing Ni.
— Chodźmy tam zobaczyć! – rzekł Wang Changming, natychmiast wysiadając z wozu i siadając obok Jing Ni. Patrząc na wioskę, pogrążoną w ogniu, jego twarz natychmiast ściemniała.
— Jak rozkaziesz, mężu! – odpowiedziała żywo Jing Ni.
To żywe wołanie „mężu” prawie złamało Wang Changminga, cóż, widać trzeba się będzie powoli do tego przyzwyczajać!
Wóz szybko zbliżył się do wioski, a widok przed nimi sprawił, że Wang Changming zmarszczył brwi.
Widzieli ponad stu bandytów górskich, część z nich zajęta była liczeniem skradzionych kosztowności, inni wrzucali ciała w szalejący ogień.
Wang Changming wyraźnie zobaczył wiele nagich kobiecych ciał, widok był nie do zniesienia.
Banda bandytów również ich zauważyła, z wrogimi minami, pełni zabójczej aury, przygotowywali się do ataku, aby ich zabić.
Jednak zobaczyli tylko, że mężczyzna z tej dwójki nagle zniknął. Następnie pogrążyli się w nieskończonej ciemności, ponieważ ostatnią rzeczą, jaką zobaczyli, były ich własne, krwawiące ciała.
Wang Changming miał wręcz obrzydzenie do takich czynów, nie mówiąc ani słowa, wyjął z przestrzeni swój długo przechowywany Tang Saber. Mignął ciałem, znikając jak zjawa pośród bandytów.
Następnie zastosował przerażającą prędkość, cała jego postać zamieniła się w niewyraźny czarny cień, przez co nikt nie był w stanie dostrzec jego ruchów. W ciągu zaledwie trzech sekund, gdy ponownie pojawił się przed wszystkimi, stał już obok jedynej ocalałej, siwowłosej dziewczynki.
W tym samym czasie głowy wszystkich bandytów opadły jednocześnie, a krew rozbryzgnęła się wszędzie.
Jing Ni patrzyła na to wszystko zszokowana. Tak bezpośrednie ukazanie sprawiło, że zyskała głębsze zrozumienie mocy Wang Changminga.
Ta zdumiewająca zdolność teleportacji, nieprzewidywalne ruchy i przerażająca prędkość – kto na świecie mógłby mu dorównać?! W porównaniu do tego, Sieć była niczym.
Ta siwowłosa dziewczynka, ubrana w lniane ubranie, o czystej twarzy, nawet w tak tragicznej scenie, spokojnie patrzyła na Wang Changminga, jakby nie widziała brutalnego morderstwa.
Wang Changming był pełen ciekawości wobec tej małej dziewczynki z siwymi włosami. Widząc, że wcale się go nie bała, jego zainteresowanie jeszcze bardziej wzrosło i zapytał:
— Mała dziewczynko, czy ty się mnie nie boisz? Jak masz na imię? Ile masz lat? Gdzie są twoi rodzice?
Mówiąc to, Wang Changming pożałował. Rzeczywiście, na twarzy dziewczynki pojawił się smutek. Odwróciła się, patrząc na szalejący ogień, a następnie z powrotem na Wang Changminga i stanowczo powiedziała:
— Chcę się uczyć od ciebie fechtunku!
Nie rozpłakała się, ale spojrzała na Wang Changminga z determinacją i wypowiedziała swoje pierwsze słowa.
— Najpierw powiedz mi, jak masz na imię? – Wang Changming był zdziwiony.
— Czy jeśli powiem ci swoje imię, będę mogła się od ciebie uczyć? – dziewczynka obojętnie zapytała ponownie.
Wang Changming poczuł nagły ból głowy, sposób myślenia tej małej dziewczynki był naprawdę niecodzienny! Ale szybko przyszło mu do głowy olśnienie i wskazał na Jing Ni stojącą niedaleko:
— Jeśli mi powiesz swoje imię, poproszę tę starszą siostrę tam, żeby cię nauczyła fechtunku, ona też jest bardzo potężna!
— Czy ona jest tak potężna jak ty? Widziałam, jak zabijałeś, a ona nawet nie zareagowała! – dziewczynka lekko skrzywiła się, wzgardliwie prychnęła.
Te słowa sprawiły, że usta Jing Ni lekko się skurczyły, mogła tylko stać z boku i milczeć.
Wang Changming bezradnie spojrzał na tę problematyczną dziewczynę i powiedział:
— Najpierw powiedz mi swoje imię i wiek, a potem zastanowię się, czy cię uczyć.
W oczach dziewczynki pojawiła się chwila wahania, w końcu powiedziała:
— Mam na imię Xiaomeng, mam 5 lat!
Po czym spojrzała na Wang Changminga bez wyrazu twarzy, jakby mówiła: Powiedziałam, teraz czas, żebyś dotrzymał obietnicy!
Słysząc to imię, oczy Wang Changminga drgnęły! Już wcześniej miał pewne podejrzenia, ale uważał, że linia czasowa się nie zgadza.
Słysząc potwierdzenie od Xiaomeng, nie mógł się powstrzymać od myślenia: cholera, co za głupia linia czasowa, skoro już się podróżuje, linia czasowa anime Bogini Xuanji jest już i tak w rozsypce, nie można się tym zbytnio przejmować!
Przetoczył oczami, a potem powiedział:
— Nie specjalizuję się w fechtunku, ale w szermierce. A moje umiejętności, których jeszcze nie możesz opanować. Musisz najpierw nauczyć się jej fechtunku od tej siostry, a kiedy ją pokonasz, będziesz miała prawo do nauki moich umiejętności.
Oczy Xiaomeng rozbłysły, odwróciła się i spojrzała na Jing Ni:
— Nauczę się od ciebie fechtunku, na pewno szybko cię pokonam!
Jing Ni spojrzała na Wang Changminga z bezradnością. Widząc skinienie głowy od Wang Changminga, skinęła głową do Xiaomeng.
Dopiero wtedy Xiaomeng rozluźniła napiętą twarz, ale gdy jej wzrok padł z powrotem na ogień, znów pojawił się smutek.
Wang Changming i Jing Ni nie przeszkadzali jej, po prostu stali obok niej w milczeniu.
Nie było rady, ogień jeszcze nie wygasł, można było tylko poczekać, aż ogień osłabnie, aby pomóc w pochówku mieszkańców wioski.
Właśnie w tym momencie, daleko w Górze Taiyi, Beimingzi poczuł nagłe poruszenie w sercu, jakby stracił coś niezwykle ważnego.
Szybko policzył na palcach, jego twarz nagle się zmieniła i natychmiast poleciał w jednym kierunku. Jego nagłe działanie natychmiast zaniepokoiło wielu ukrytych starych potworów.
Donghuang Taiyi z Doliny Gorącej Wody, Guiguzi z nieznanej doliny, tajemniczy przywódca Sieci z ukrytej doliny, a także Xunzi z Małego Dworu Mędrców itp., wszyscy spojrzeli w kierunku Beimingzi.
— Dokąd tak spieszy ten stary drań? Muszę to sprawdzić! – mruknął do siebie Guiguzi, po czym również poleciał w kierunku Beimingzi.
Donghuang Taiyi i tajemniczy przywódca Sieci, widząc to, również ruszyli w kierunku, w którym leciał Beimingzi…
— Mężu, ci bandyci wyglądają na żołnierzy. – powiedziała cicho Jing Ni do Wang Changminga.
Serce Wang Changminga drgnęło, uważnie przyjrzał się zwłokom bandytów i powoli skinął głową. W czasach chaosu ludzkie życie jest niczym!
Nie trzeba było się zastanawiać, że to skorumpowani urzędnicy lub zdeprawowana szlachta, pod przykrywką bandytów, nakazali wojsku dokonać grabieży. Ten Wei, naprawdę zgnity od góry do dołu!
Patrząc na ich brutalne metody działania, można było przypuszczać, że to nie pierwszy raz, gdy robili takie rzeczy. Nie zostawiali żywych, najwyraźniej nie chcieli, aby ktokolwiek poznał ich tożsamość.
Zwykli szlachcice tylko rabują, rzadko zabijają, kogo rabowaliby po zabiciu? Wszyscy o tym wiedzieli!
A ci, którzy stali za tym, nie pozostawiając żywych, nie chcieli ujawnić żadnej luki! Bo ich tożsamość musiała być bardzo wrażliwa!
Wang Changming mógł mniej więcej zgadnąć, kto stał za tym wszystkim, osoba o wyglądzie prawego dżentelmena, ale o tak brutalnych metodach! Xiaomeng, ta mała dziewczynka, naprawdę ma wielkie szczęście, że została uratowana w takiej sytuacji.
Nie szkodzi, to nie jego sprawa, w końcu ta osoba szybko przestanie działać.
Ogień stopniowo słabł, po chwili Wang Changming zabrał Xiaomeng do ruin jej domu. Razem zebrali ciała jej rodziców i wszystkich mieszkańców wioski, chowając ich godnie. Dopiero wtedy z oczu Xiaomeng powoli spłynęły dwie łzy.
— Teraz wyglądasz jak normalna mała dziewczynka, płacz głośno, jeśli chcesz płakać! – Wang Changming z czułością pogładził głowę Xiaomeng.
— Tylko słabi płaczą, to moje ostatnie łzy! – powiedziała uparcie Xiaomeng.
Wang Changming właśnie zamierzał jej coś powiedzieć, nagle jego wyraz twarzy się zmienił, spojrzał w jednym kierunku, jego oczy stały się nagle ostre.
Szybko wyjął Tang Saber z przestrzeni i powiedział do Jing Ni:
— Nadchodzi potężny stary potwór, będziesz później chronić Xiaomeng!
Po czym całkowicie się skoncentrował, napięty i gotowy do walki, wpatrując się w ten kierunek…