Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 14

1100 słów6 minut czytania

Wang Changming podążał za wozem wołowym. Gdy zbliżali się do wejścia do wioski, odezwał się:
„Liu Gui, nie będę cię nazywał starszym. Szczerze mówiąc, jestem od ciebie znacznie starszy. Jutro opuszczam wioskę.
Dam ci radę: jeśli Qin zaatakuje, nie bądź głupcem i nie ryzykuj życia z możnymi arystokratami w mieście.
Jeśli chcesz przeżyć, zabierz wioskę, przygotuj dużo jedzenia, znajdź wysoką górę i ukryj się. Zejdź z góry, gdy wojna się skończy.”
Po tych słowach lekko poklepał Liu Guia po ramieniu i wsunął mu do ręki małą torbę, którą miał przy sobie. Nie zwracając uwagi na zdumione oczy Liu Guia, użył teleportacji, by wrócić do swojego mieszkania.
Liu Gui był tak przestraszony nagłym widokiem, że upadł na ziemię i zaczął bić pokłony, wołając:
„Nieśmiertelny!".
Wang Changming celowo użył teleportacji przed jego oczami, aby Liu Gui uwierzył w jego słowa. W końcu przez te kilka dni dobrze się dogadywali i nie mógł znieść myśli, że Liu Gui i inni padną ofiarą zagłady Wei.
Później Liu Gui drżąco wstał, otworzył torbę daną mu przez Nieśmiertelnego i jego oczy rozjaśniły się. W środku była pełna torba złotych monet, szacunkowo ponad sto.
Nie śmiał zwlekać, natychmiast pośpiesznie pogonił wołu do domu, jednocześnie mocno zapamiętując słowa Wang Changminga.
Jak Nieśmiertelny mógł go oszukać? Tak naprawdę od dawna czuł, że Wang Changming nie jest zwykłym człowiekiem, a okazało się, że jest prawdziwym Nieśmiertelnym, który nazwał go nawet „młodzieńcem”!
Do wieczora Liu Gui nie przeszkadzał już Wang Changmingowi. Pogrążony w myślach, Wang Changming nagle lekko poruszył uszami, a kąciki jego ust mimowolnie się uśmiechnęły.
Natychmiast teleportował się pod wielkie drzewo przy wejściu do wioski i powiedział:
„Zejdź. Skoro już tu jesteś, nie wracaj do Sieci. Pójdź ze mną, a Sieć nic ci nie zrobi.”
Okazało się, że Jing Ni przybyła do Wei z tajną misją Sieci – zabić Księcia Xinling. Ale dziś spotkała tajemniczego Wang Changminga, który nie tylko ją rozpoznał, ale też powiedział, że jeśli chce odejść z Sieci, niech go szuka.
Jing Ni patrzyła, jak Wang Changming i starszy mężczyzna wychodzą z miasta, rozmawiając i śmiejąc się. W jej sercu pojawiło się zamieszanie. Czy odejście z Sieci było naprawdę możliwe?
Nie powinna czuć takiego zamętu, ale od niepamiętnych czasów naprawdę znudziła się tym niekończącym się życiem zabójcy, czując się jak marionetka, stale wykonująca zadania powierzone przez Sieć.
Od dzieciństwa była szkolona przez Sieć, przeszła niezliczone brutalne walki, zanim wybiła się spośród wielu zabójców, stając się „Heavenly Grade Killer” Sieci.
Słysząc dziś słowa Wang Changminga, jej serce się zachwiało. Po raz pierwszy nie zgłosiła tego Sieci.
Pierwszy raz naprawdę zapragnęła odejść z Sieci. Po długim wahaniu w końcu włożyła swój charakterystyczny strój, zabrała miecz Jing Ni i udała się w miejsce wskazane przez Wang Changminga.
Chciała zobaczyć, co skłoniło tego mężczyznę do uwolnienia jej spod kontroli Sieci.
Więc zgrabnie wskoczyła na wielkie drzewo przy wejściu do wioski i cicho czekała. Nagle mężczyzna pojawił się pod drzewem bez ostrzeżenia, a co gorsza, dokładnie wiedział, gdzie się ukryła. Ale co dziwne, w ogóle nie wyczuła u niego żadnych fal energii.
Nie mając czasu na dalsze przemyślenia, Jing Ni, trzymając miecz Jing Ni, niczym czarna błyskawica, z całym impetem zaatakowała Wang Changminga...
Po tym, jak Wang Changming skończył mówić, bystro wyczuł nadlatujący cios. Lekko potrząsnął głową i uśmiechając się, powiedział:
„Naprawdę psotna. Wygląda na to, że nie pokażę trochę siły, nie będziesz spokojna!”.
Przechylił głowę, z łatwością unikając ciosu, a następnie błyskawicznie chwycił miecz dwiema palcami, pewnie go zaciskając.
Patrzył na Jing Ni z uśmiechem. Cóż, klasyczny strój na miejscu: czarny, ażurowy strój do nocnych wędrówek, spódnica rozcięta do uda, czarne pończochy w siatkę i czarne buty na obcasie! Tak, dokładnie ten klimat!
Jing Ni była całkowicie zszokowana. Jej cios, zadany z całej siły, został tak łatwo uniknięty, a przeciwnik złapał jej miecz dwoma palcami. Ona, używając całej swojej siły, nie mogła go wyciągnąć.
Jak straszliwa była jego siła?! Może naprawdę mogła polegać na nim, by odejść z Sieci! Sądząc po tym, nie zawahała się i puściła miecz, uklękła na jednym kolanie i z szacunkiem powiedziała:
„Jing Ni wita Mistrza!”
„Dobrze, dobrze. Wróć do miasta, jutro kup wygodny powóz. Jutro rano poczekaj na mnie na poboczu drogi niedaleko wioski, pojedziemy do Xinzheng.” Wang Changming puścił miecz Jing Ni i wbił go przed nią.
„Tak jest!” Jing Ni zabrała miecz i wstała, właśnie miała odejść, gdy zobaczyła scenę, która ją przeraziła. Wang Changming w mgnieniu oka zniknął jej z oczu.
Stała oszołomiona w miejscu przez długi czas, po czym w jej oczach błysnęła iskierka radości i popędziła w kierunku Miasta Daliang!
Przez ostatnie kilka dni Wang Changming nie odpoczywał w Przestrzeni Ducha Źródła. Zasadniczo mieszkał w małym dziedzińcu zorganizowanym przez Liu Guia. Naprawdę nie chciał już być sam.
Następnego ranka Wang Changming obudził się swobodnie. Wyjął z przestrzeni jedzenie, które przygotowywał przez tysiąc lat, zjadł z apetytem, a następnie wypił miseczkę wody ze świętego źródła.
Stało się to jego codziennym, nieodzownym nawykiem. Nie tylko codziennie pił wodę ze świętego źródła, ale nawet kąpał się w niej. Dzięki temu skóra całego jego ciała była jak najlepsza nefryta, co było również ważnym powodem jego tak wielkiej witalności.
Wyszedł z mieszkania i zobaczył Liu Guia z grupą mieszkańców czekających przed drzwiami. Widząc go, Liu Gui uklęknął pierwszy i powiedział:
„Panie Wang, szczęśliwej podróży! Czekamy na pana powrót!”
Wang Changming natychmiast skrzywił się. Co to znaczy „szczęśliwej podróży”? No cóż, nie będzie się z nimi kłócił. Widząc ich postawę, widać było, że naprawdę przyszli go pożegnać. Poczuł się trochę wzruszony i powiedział:
„Wstańcie. Wrócę was odwiedzić, gdy będę miał czas. Liu Gui, chodź ze mną do środka.”
Po czym odwrócił się i wszedł do domu. Na zdumione spojrzenie Liu Guia, Wang Changming wypełnił wszystkie trzy pokoje żywnością, a następnie powiedział:
„Pamiętajcie, co mówiłem, ta żywność jest dla was, abyście mogli przetrwać!
Po tych słowach zniknął dzięki teleportacji. Nie chciał mierzyć się z widokiem pożegnania. Liu Gui widząc to, natychmiast uklęknął i zaczął szeptać:
„Bóg się objawił! To prawdziwe objawienie!”
...
Wang Changming teleportował się na pobocze drogi i zobaczył Jing Ni w zielonej sukience z wczoraj, czekającą z powozem.
Wang Changming zadowolony skinął głową i wszedł do powozu. Gdy tylko wszedł, jego nos drgnął. Jing Ni zobaczyła to i natychmiast powiedziała:
„Zabiłam dzisiaj wszystkich ludzi z Sieci w Mieście Daliang. Może jeszcze śmierdzę krwią. Może powinnam się jeszcze umyć?”
„Nie trzeba. Jedźmy dalej!” Wang Changming nie był kimś tak delikatnym.
„Tak jest, Mistrzu!” odpowiedziała Jing Ni.
„Nie nazywaj mnie więcej Mistrzem. Nazywaj mnie mężem!” powiedział Wang Changming, zawstydzony.
„Tak, mężu!” Jing Ni, choć nie rozumiała do końca, co oznacza „mąż”, posłusznie wykonała polecenie. Następnie wsiadła do powozu, potrząsnęła batem i ruszyła w kierunku Kraju Han...

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…