Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

1266 słów6 minut czytania

— Dziecko musi wykorzystać geniuszy z Miasta Spadających Gwiazd, aby udowodnić, że nie jestem zerem, udowodnić, że z rodu Tang nie ma zer! — W oczach Tang Tian błysnęła ostrość, a jego głos był cichy, lecz niezwykle stanowczy.
Był upartą i zawziętą osobą, podobnie jak pierwotny „Tang Tian”, który choć był bardziej introwertyczny, także był niezwykle uparty i zawzięty.
Gdy tylko wypowiedział te słowa, poczuł uwolnienie z piersi i poczucie jasności umysłu, co przyniosło mu wielką ulgę.
— Dobrze powiedziane, że z rodu Tang nie ma zer! — Tang Lingyun usłyszał słowa Tang Tiana, zaskoczony, po czym wybuchnął śmiechem.
W stronę Tang Tian patrzył teraz z większą troską.
Głębiej, ukryte przed wzrokiem innych, czaiła się również głęboka troska.
Wykorzystać geniuszy z Miasta Spadających Gwiazd, aby udowodnić, że nie jest zerem, wymagało ogromnej odwagi, ale samo powiedzenie tego nie wystarczyło.
Tang Lingyun, jako najsilniejszy człowiek w Mieście Spadających Gwiazd, nie potrafił sobie wyobrazić, w jaki sposób Tang Tian, z jego poziomem Mistrzostwa Żył, miał zamiar stoczyć śmiertelną walkę z Lin Yichenem, mistrzem zaawansowanego Królestwa Twardości Kości, za miesiąc?
Tang Tian pożegnał się z Tang Lingyunem i samotnie wrócił do swojego małego dziedzińca.
Jako syn Patriarchy rodu Tang, mimo bycia powszechnie pogardzanym zerem, otrzymywał nie gorszą niż inni opiekę.
Co miesiąc otrzymywał tysiąc Kamieni Pierwotnych Niższej Jakości oraz różne pigułki do treningu.
Kamienie Pierwotne dzieliły się na Kamienie Pierwotne Niższej Jakości, Kamienie Pierwotne Średniej Jakości, Kamienie Pierwotne Wyższej Jakości i Kamienie Pierwotne Najwyższej Jakości.
Kamienie Pierwotne były zasobami dla kultywujących, a także walutą wymienianą między kultywującymi w tym świecie.
Dla Tang Tiana, który w poprzednim życiu był Alchemikiem, pigułki do treningu nie miały żadnego znaczenia.
Jako Młody Pan rodu Tang, zasoby treningowe otrzymywane co miesiąc wystarczyły, by każdy z jego rówieśników z rodu Tang pałał zazdrością.
Gdyby Tang Tian był geniuszem, nikt by nic nie powiedział, ale ponieważ w wieku piętnastu lat nadal był zerem na poziomie Mistrzostwa Żył, wielu odczuwało dyskomfort.
Szczególnie Tang Feng, syn Tang Xiaohai, był obecnie najzdolniejszym geniuszem młodego pokolenia rodu Tang i był jeszcze bardziej niezadowolony z zasobów zajmowanych przez Tang Tiana.
Po powrocie do pokoju Tang Tian zaczął trenować, aby uleczyć swoje rany.
Siła pięści Lin Yichena była ogromna i uszkodziła jego meridiany.
W tym momencie Miasto Spadających Gwiazd wrzało z powodu czterech wiadomości.
Pierwsza wiadomość: Młody Pan, zerowy syn rodu Tang, dobrowolnie zrezygnował z zaręczyn, nie okazując żadnego szacunku rodowi Qin, co było dla wielu nieoczekiwane.
Druga wiadomość: Lin Yichen z rodu Lin, na oczach rodu Tang, oświadczył się rodowi Qin, a ród Qin zgodził się i przygotowywał się do ślubu w wybranym dniu.
Trzecia wiadomość: Lin Yichen okazał się Muridem Dalam z Falling Star Sect, co w tak małym miejscu jak Miasto Spadających Gwiazd było wydarzeniem bez precedensu!
Sama ta tożsamość sprawiła, że wiele osób w Mieście Spadających Gwiazd miało inne myśli i plany.
Czwarta wiadomość: Tang Tian, zerowy młody pan rodu Tang, wymienił cios z Lin Yichenem, jedynie doznał obrażeń i jednocześnie zaproponował śmiertelną walkę za miesiąc!
Te cztery wiadomości, jedna bardziej szokująca od drugiej, jedna bardziej niewiarygodna od drugiej!
Oczywiście, w Mieście Spadających Gwiazd rozległy się westchnienia.
Większość komentarzy była jednostronna.
Wszyscy wyśmiewali Tang Tiana za jego nierealistyczne ambicje; czy zerem można było dorównać takiemu geniuszowi jak Lin Yichen?
Był jak mrówka próbująca poruszyć drzewo!
Jak latarnia w szambie, szukający śmierci!
Tym, którzy już wcześniej gardzili Tang Tianem, teraz wydawał się nie tylko nieprzydatnym zerem, ale także głupcem, który nie wie, co to śmierć.
Jednak Tang Tian nie przejmował się tymi słowami; czas naglił, musiał poprawić swoją siłę w ciągu miesiąca i zabić Lin Yichena.
Dlatego po wyleczeniu ran w pokoju, przygotował się do wyruszenia do Lasu Spadającej Gwiazdy na trening.
Gdy Tang Tian wyszedł z dziedzińca, na jego drodze stanęła grupa młodzieńców.
Dowodził nimi młodzieniec o ostrych oczach, emanujący blaskiem, o zdumiewającej aurze, będący synem Tang Xiaohai, Tang Feng.
— Zerze ty, zajmowanie zasobów rodu Tang to jedno, ale robisz też rzeczy, które przynoszą wstyd naszemu rodowi Tang. Tang Tian, na twoim miejscu już bym się zabił.
Tang Feng zablokował drogę Tang Tianowi i uśmiechnął się kpiąco.
— Brat Feng ma absolutną rację. Człowiekiem, który powinien walczyć na śmierć z Lin Yichenem, powinien być Brat Feng. Ty, zerze, czy nie potrafisz spojrzeć w lustro?
Jeden z młodzieńców, przewyższający Tang Tiana o głowę, był wnukiem jednego ze starszych rodu, Tang Li. Jego kultiwacja była najwyższa wśród młodego pokolenia, po Tang Fengu, na zaawansowanym poziomie Królestwa Spalania Krwi.
Dzięki pamięci pierwotnego „Tang Tiana” Tang Tian doskonale wiedział, że Tang Li w przeszłości często go „opiekuńczo” traktował.
— Czy odważylibyście się walczyć na śmierć z Lin Yichenem? — powiedział Tang Tian spokojnie.
Nawet jeśli ci ludzie przed nim byli świetni, dla niego byli tylko dziećmi.
Kolejne wplątywanie się byłoby stratą czasu.
— Ty! — Tang Li natychmiast się zdenerwował.
Żartujesz? On był tylko na zaawansowanym poziomie Królestwa Spalania Krwi; bez względu na to, jak bardzo był arogancki, miał pewne pojęcie o sobie.
Zaawansowane Królestwo Spalania Krwi przeciwko zaawansowanemu Królestwu Twardości Kości to czyste samobójstwo.
Tang Feng zamilkł na chwilę, po czym prychnął: — Gdybym miał z nim porównywalny poziom kultiwacji, z pewnością bym z nim walczył. Człowiek musi mieć świadomość własnych ograniczeń; nie możemy hańbić rodu Tang.
— Jeśli się nie odważacie, zejdźcie mi z drogi i przestańcie gadać. Kto miałby porównywalny poziom kultiwacji, bałby się go?
Tang Tian roześmiał się kpiąco, po czym odepchnął tang Fenga, który zagrodził mu drogę, i ruszył dalej.
W oczach wszystkich z rodu Tang, Tang Tian był synonimem tchórzostwa, ale teraz nie było w nim śladu strachu? Nie tylko ośmielił się ich zbesztać, ale nawet odepchnął Tang Fenga!
Tang Feng zamarł, a gdy doszedł do siebie, ze złością zamilkł.
Jednak Tang Li nie mógł tego znieść i krzyknął: — Gówniarzu, myślę, że ty, zerze, oszalałeś! Jak śmiesz tak do nas mówić?
Na początku nie wierzyli, że Tang Tian stanie się tak arogancki, ale teraz, gdy to zobaczyli, było im jeszcze trudniej to zaakceptować.
To było jak ze zwykle posłusznym psem, który nagle ugryzł, nikt nie czułby się komfortowo.
W ich oczach Tang Tian był psem, którego można było bić i przeklinać w każdej chwili.
— Oszalałem? Chyba nie rozumiesz mojej pozycji.
Pierwotnie Tang Tian nie przejmował się tą grupą ludzi, ale wiatr nie przestaje wiać, gdy drzewo chce być spokojne, zwłaszcza że ci ludzie i tak już nie mieli z nim dobrych relacji.
— Co? Jaka pozycja? Jesteś tylko zerem na poziomie Mistrzostwa Żył, myślisz, że możesz mnie pokonać?
Tang Li spojrzał z pogardą na Tang Tiana i nie mógł powstrzymać się od śmiechu. — Przeżyłeś cios Lin Yichena bo miałeś szczęście, i teraz czujesz się niezwyciężony?
Wszyscy obecni wybuchnęli śmiechem, tylko Tang Feng obserwował Tang Tiana z zimnym błyskiem w oczach.
— Bum! — Potężny huk.
Wszyscy byli zszokowani, po czym rozległ się krzyk.
Wyższy Tang Li został uderzony pięścią w klatkę piersiową i wyrzucony do tyłu, uderzając w ścianę.
Chociaż wszyscy wyczuli, że Tang Tian różnił się od tego, co było wcześniej, nie spodziewali się, że on odważy się napaść.
Tang Tian, który i tak mógł walczyć z silnymi z Królestwa Spalania Krwi, zadał nagły cios, naturalnie uderzając w cel.
Wykorzystując jego słabość, by zadać cios, który go zabije!
Nawet jeśli nie mógł zabić swojego krewnego z rodu, musiał go dobrze ukarać.
Tang Li otworzył szeroko oczy ze złości, strużka krwi popłynęła z jego ust, wydał ryk, a jego krew i qi zaczęły wrzeć, jego aura na zaawansowanym poziomie Królestwa Spalania Krwi natychmiast wybuchła!
Wkrótce jego aura nagle osłabła, a ryk urwał się!
[Notatki Autora]: Pierwszy dzisiejszy rozdział został wysłany, więcej wkrótce! Droga Tang Tiana do zwycięstwa i powstania właśnie się rozpoczęła.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…