Tang Li właśnie miał wybuchnąć, gdy Tang Tian chwycił go za szyję. Ponieważ był wyższy, Tang Tian uniósł go, zaciskając dłoń na jego gardle. Tang Li klęczał na ziemi, co wyglądało dość komicznie.
Jednak żaden z młodzieńców z Rodziny Qin nie odważył się wydać z siebie dźwięku. Nikt nie wiedział, jak potężny jest Tang Li. Nawet Tang Feng uważał, że jeśli miałby walczyć z Tang Li na tym samym poziomie, nawet gdyby wygrał, nie byłoby to łatwe.
Chociaż ruch Tang Tiana był nieco nieoczekiwany, był to niemal atak z zaskoczenia. Jednak użycie ataku z zaskoczenia nie wystarczyłoby przeciwko praktykującemu o wyższym poziomie rozwoju. Widok klęczącego przed nimi Tang Li, choć niechętnie, zmuszał ich do uwierzenia.
– Czy to przyjemne wyżywać się na słabszych? Ale czy teraz czujesz się dobrze, gdy taki ja, idiota, dławię cię za szyję? Tang Tian mówił spokojnie.
Jeśli zostanie sprowokowany, nie wahałby się najpierw udusić Tang Li. Właściwie nigdy nie czuł przynależności do Rodziny Qin. Jeśli członkowie tak zwanej rodziny chcą jego śmierci, dlaczego miałby okazywać im litość?
Twarz Tang Fenga zmieniła się drastycznie. Dzisiaj wszyscy przyszli szukać guza u Tang Tiana, ale sytuacja potoczyła się w sposób, którego nikt się nie spodziewał. Tang Li był przecież jego człowiekiem.
Gdyby teraz nie interweniował, z pewnością wychłodziłoby to serca innych młodych ludzi i zachwiało jego pozycją wśród młodego pokolenia Rodziny Qin. – Tang Tian, radzę ci puścić go teraz. To jeszcze nie za późno.
– Głos Tang Fenga był niski, a w jego oczach błyskały iskry. Tang Tian jednym palcem oczyścił sobie uszy i spojrzał na Tang Fenga, krzywiąc się w uśmiechu. – Czy ty mnie do czegoś namawiasz?
Jakbyś groził mi? Chcesz mnie specjalnie sprowokować, bym pozbył się Tang Li rękami? Tsk tsk, Tang Feng, nie wiedziałem, że jesteś aż tak bezwzględny.
Jesteś w stanie skrzywdzić nawet swoich ludzi? – Ty! Tang Feng natychmiast się zdenerwował.
Był przyzwyczajony do tego, że Tang Tian zawsze patrzył na niego z góry, ale nigdy nie spodziewał się, że ten odwróci sytuację tak szybko. Faktycznie, oczy Tang Li były szeroko otwarte, a jego twarz wyrażała ból i niedowierzanie. – Tang Feng, gdyby twoja siła była porównywalna do Tang Li, kazałbym ci klęczeć podczas rozmowy.
Od dzisiaj musicie zrozumieć, kto jest prawdziwym głównym dziedzicem rodu Rodziny Qin. Jeśli będziecie mnie drażnić i sprawicie, że będę niezadowolony, nie zawaham się was pozabijać. Grożenie to coś, co każdy potrafi.
Ale czy moje słowa są groźbą, możecie się przekonać sami? Tang Tian parsknął i z pogardą odrzucił Tang Li, który wylądował jak martwy pies. Tang Feng pozostał milczący z ponurą miną.
Czy dawny idiota zaczyna się odradzać? Tang Tian klasnął w dłonie, nawet nie patrząc na pozostałych młodzieńców, i odszedł. – Dlaczego ten idiota jest teraz taki arogancki?
– Ciii! Wciąż śmiesz nazywać go idiotą? Nie widzisz, że Tang Li został pokonany?
– Dlaczego brat Tang Feng nic z tym nie zrobił? Jeden z młodych ludzi szepnął z wahaniem. – Czy nadal tu stoicie i się kompromitujecie?
Nie pośpieszycie z zabraniem Tang Li do leczenia? Twarz Tang Fenga była sina z wściekłości. Prychnął i spojrzał na oddalającą się postać Tang Tiana.
Głębokim spojrzeniem, a następnie zniknął. Po wyjściu z Rodziny Qin, Tang Tian ukrył swoją obecność i ostrożnie podążał ścieżką. Opuścił Miasto Spadających Gwiazd i skierował się do Lasu Spadającej Gwiazdy.
Obecnie był w konflikcie z Rodziną Lin i Rodziną Qin. Nawet jeśli go nie brali pod uwagę, musiał być ostrożny. Gdyby wysłali więcej praktykujących, jego życie byłoby w niebezpieczeństwie.
W gabinecie Rodziny Qin, Qin Tiande siedział przy biurku, a Qin Yuexi i pewien młodzieniec stali przed nim. – Ojcze, właśnie dostaliśmy wiadomość, że ten idiota Tang Tian potajemnie opuścił Miasto Spadających Gwiazd i udał się do Lasu Spadającej Gwiazdy. Qin Yuexi otworzyła swoje czerwone usta.
Kiedy tylko wspomniała o Tang Tian, jej piękne oczy błysnęły pogardą. – Niech idzie. – Qin Tiande lekko uniósł brwi.
Nie traktował młodego pokolenia Tang Tiana poważnie. – Ojcze, walka z nim była całkowitym znieważeniem dla mojego narzeczonego Lin. Gdybyśmy go zlikwidowali, z pewnością zaoszczędzilibyśmy mu wielu kłopotów.
Qin Yuexi, widząc, że jej ojciec jest obojętny, pospieszyła z argumentacją. Teraz była bardzo zła na Tang Tiana, zwłaszcza po tym, jak zobaczyła niezwykłość Lin Yichen. Brak porównania prowadził do krzywdy, co tylko potęgowało jej pragnienie szybkiego pozbycia się Tang Tiana.
Jego ignorowanie było dla niej wieczną hańbą! – Niedorzeczne! – Qin Tiande huknął nisko.
Jako głowa rodziny, nie postępował jak dziecko, kierując się impulsem i działając bez zastanowienia. – Chcecie zabić Tang Tiana, ale co zrobicie po jego śmierci? Nawet jeśli jest idiotą, nie zapominajcie, że jego ojciec, Tang Lingyun, jest najlepszym ekspertem w Mieście Spadających Gwiazd.
Jak poradzicie sobie z jego gniewem? Jak poradzi sobie z tym moja Rodzina Qin? Qin Tiande, mimo swojego szorstkiego wyglądu, miał bardzo subtelny umysł.
Co za żart! Gdyby Tang Tian umarł w niewyjaśnionych okolicznościach, Tang Lingyun szalejąc, nie wahałby się zemścić na sprawcy. Wtedy Rodzina Qin i Rodzina Lin mogłyby zostać unicestwione dla jednego idioty.
Qin Yuexi, widząc, że jej ojciec nie miał zamiaru się tym przejmować, gorączkowo protestowała: – Ojcze, mój narzeczony Lin jest uczniem Falling Star Sect i wkrótce zostanie moim mężem. Nawet jeśli Tang Lingyun naprawdę zwróci się przeciwko nam z powodu tego idioty, on z pewnością nie będzie siedział bezczynnie. – Bzdury, przyszłość rodziny zależy od osoby z zewnątrz?
Yuexi, sądząc po twoim zachowaniu, straciłaś rozum. Nasza Rodzina Qin nadal chce przejąć Rodzinę Tang, czyżby Rodzina Lin nie miała tego samego celu? Jeśli będziesz tak uparta, Rodzina Qin w końcu zginie.
Cztery wielkie rodziny, które mogą współistnieć w Mieście Spadających Gwiazd, myślisz, że wszystkie są łatwe do pokonania? Qin Tiande prychnął. Doskonale wiedział.
Lin Yichen był przystojny i utalentowany, ale dlaczego tak łatwo przybył z propozycją małżeństwa? Im był bardziej wyjątkowy, tym mniej byłby szczery wobec jego córki. – Ojcze, czy naprawdę mamy pozwolić temu Tang Tianowi tak bezkarnie działać?
– Młodzieniec, który dotąd milczał, odezwał się. Jednak jego twarz, podobnie jak Qin Yuexi, wyrażała pewną arogancję. Jego oczy błyszczały niepewnie, wyglądając na lekkomyślnego.
– Yao Xing, bądź rozsądny! Gdybyś tylko poświęcił trochę uwagi, moja Rodzina Qin nie popadłaby w taki marazm? Widząc swojego syna, Qin Tiande poczuł gniew z powodu jego braku postępów i chciał go nawet nauczyć.
Qin Xingyao natychmiast ucichł, nie śmiał już nic więcej powiedzieć. Spuścił głowę, a w jego oczach błysnęła niechęć i chłód. Las Spadającej Gwiazdy był często odwiedzanym miejscem przez praktykujących z całego Imperium Smoka Niebios.
Głównym powodem była obfitość Demonicznych Bestii i magicznych ziół. Praktykujący potrzebowali zasobów do kultywacji, które nie ograniczały się tylko do Kamieni Pierwotnych. Mięso bestii mogło być wymieniane na zasoby, zwłaszcza mięso Demonicznych Bestii na poziomie Królestwa Twardości Kości.
Ich dany bestii były niezwykle cenne. Na obrzeżach Lasu Spadającej Gwiazdy, postać w niebieskim, powoli szła, był to Tang Tian, który opuścił Miasto Spadających Gwiazd. – Chłopcze, jaki masz plan?
– Głos Pana Fana rozbrzmiał w umyśle Tang Tiana. W końcu teraz byli na jednym statku, a bezpieczeństwo Tang Tiana było dla niego niezwykle ważne. – Najpierw poszukam Demonicznych Bestii na poziomie Królestwa Spalania Krwi na obrzeżach lasu, aby walczyć i walczyć, pozwalając mi zapoznać się z tym ciałem.
Następnie poszukam magicznych ziół do stworzenia pigułek, aby przełamać mój poziom kultywacji... Czas jest ograniczony, będę musiał polegać na pigułkach, aby poprawić swoją kultywację... – Ponieważ właśnie odżył, Tang Tian nie był jeszcze zbyt zaznajomiony z tym światem ani ze swoim obecnym poziomem kultywacji.
Zanim zdążył dokończyć, Pan Fan bezceremonialnie mu przerwał: – Chłopcze, czy w ten sposób ryzykujesz, jaka jest różnica między tym co robisz teraz a tym, co robiłeś wcześniej? [Uwagi autora]: Druga aktualizacja dostarczona, kolejna aktualizacja wkrótce. Dziękuję za wsparcie moim braciom i siostrom, którzy czytają „Szaleńczy Bóg Miecza”.