Tang Tian był już zdesperowany, jednak nagła siła, która pojawiła się w jego Dantian, kompletnie go oszołomiła. Na szczęście ta siła nie wyrządziła mu żadnej krzywdy. Szybko uleczyła jego ciężkie rany, nastawiając połamane żebra. Jeszcze większą radość sprawiła mu ta siła, która zaczęła udrażniać jego połamanie. Trzeba wiedzieć, że podstawowym etapem wczesnego treningu u kultywujących jest udrażnianie meridianów w ciele, nazywane „rafinacją żył”. Rafinacja żył dzieli się na udrażnianie dwunastu meridianów w ciele oraz Osiem Poza-Zwyczajnych Żywych. W mgnieniu oka udrożnione zostały dwanaście meridianów, takie jak ręczna żywa płucnego yin, ręczna żywa jelita grubego yang. Potężna siła wypchnęła z meridianów Tang Tiana zanieczyszczenia, niczym szlifowanie mięśni i mycie szpiku. Całe jego ciało było lepkie i pokryte czarną warstwą.
„Hm? Taki organizm?”
Tang Tian był zaskoczony. Początkowo myślał, że ciało to, posiadające jedynie średni poziom w Rafinacji Żył, ma z pewnością bardzo słabe predyspozycje. Nie spodziewał się jednak, że jego konstytucja jest tak potężna. Nawet jego bogate doświadczenie nie pomogło mu zrozumieć, o co chodzi.
Kiedy zagrożenie minęło, w końcu mógł spokojnie przejrzeć obce wspomnienia w swojej duszy.
„Tamten grubas to Lin Baoquan z rodu Lin z Miasta Spadających Gwiazd?” Lin Baoquan zginął z ręki Tang Tiana, co oznaczało, że spór z rodem Lin był nieunikniony. Jednocześnie Tang Tian zrozumiał, że za jego reinkarnacją w ciało o tym samym imieniu i nazwisku była odpowiedzialna Czarna Pagoda w jego Dantian!
„Kiedy tamci ludzie mnie otoczyli i zaatakowali, moje ciało rozpadło się na kawałki. Czyż nie powinienem był stracić duszy i odejść na zawsze?”
Tang Tian przypomniał sobie wszystko, co wydarzyło się wcześniej i poczuł się jak we śnie.
„Nie śnisz. Gdyby nie ja, już byś nie żył.”
Głos był nieco podstępny, z nutką zmęczenia, rozległ się w umyśle Tang Tiana.
„Hm?”
Tang Tian był zdziwiony. Biorąc pod uwagę jego reinkarnację i wszystko, co się teraz działo, wydawało się, że uratował go ktoś potężny. Natychmiast podziękował szczerze: „Dziękuję za pomoc, wspaniały przodku. Czy mógłbym prosić o spotkanie? Chętnie się odwdzięczę.”
„Nie żartuj sobie. Czym niby miałbyś mi się odwdzięczyć teraz?”
Głos prychnął z pogardą, bez cienia ukrywania ironii.
„Ech…”
Tang Tian był bezradny. Nie był już tym, kim kiedyś był. Po reinkarnacji, każdy kultywujący mógłby odebrać mu życie. Jak mógłby się odwdzięczyć?
„Nie zniechęcaj się. Może teraz nic nie znaczysz, ale nie znaczy to, że tak będzie zawsze? W końcu to mój wybrany człowiek! Wierzę w mój gust!” Głos był podstępny, zmęczony i słaby, ale jednocześnie brzmiał na niezwykle zarozumiałego.
Tang Tian, nawet leżąc zawieszony w powietrzu, nie mógł powstrzymać drgnięcia kącików ust…
Dlaczego czuł, że ten przodek, z którym rozmawiał, jest trochę dziwny?
Stawianie siebie tak wysoko, naprawdę… naprawdę bezczelne!
Jeśli chodzi o słowo „cesarz”, nie mógł go zrozumieć. Czy oznaczało to poziom kultywacji, czy może ten przodek był cesarzem?
„Jednak powiem ci, abyś nigdy nie lekceważył tych pierwszych kilku poziomów kultywacji. Królestwo Rafinacji Żył, Królestwo Spalania Krwi, Królestwo Twardości Kości, Królestwo Skrytych Orgánów i Królestwo Wzniesienia Ciała – wszystkie wymagają solidnych fundamentów, aby były niezniszczalne i miały większy potencjał. Czy myślałeś, że Rafinacja Żył polega tylko na udrażnianiu Dwunastu Meridianów i Ośmiu Poza-Zwyczajnych Żywych?”
Gdy Tang Tian stał zdezorientowany, głos ten nagle zadał pytanie z pewną powagą.
„To…”
Tang Tian nagle zamarł, jakby uderzony gromem.
Natychmiast z radością powiedział: „Rozumiem, co masz na myśli, przodku. To tak, jakby na tej kontynencie były wielkie rzeki, które można policzyć na palcach, ale istnieją też dopływy, podziemne rzeki i strumienie!”
„Masz rację, tak samo jest z meridianami w ludzkim ciele. Oprócz Dwunastu Meridianów i Ośmiu Poza-Zwyczajnych Żywych, istnieją jeszcze Trzydzieści Sześć Niebiańskich Gwardii i Siedemdziesiąt Dwie Ziemskie Klęski, łącznie sto osiem Ukrytych Żywych. Moc Pagody jest wystarczająca, abyś je udrożnił. Szybko je znajdź. Po tylu rozmowach jestem trochę zmęczony…”
Głos, który brzmiał podstępnie, wydał kilka ziewnięć i zniknął bez śladu.
Tang Tian nie był już niedoświadczonym nowicjuszem. Jak mógł nie zrozumieć znaczenia słów tego przodka? Sto osiem Ukrytych Żywych Niebiańskich Gwardii i Ziemskich Klęsk – brzmiało to niebywale!
Właściwie, druga strona nie powiedziała Tang Tianowi, że ludzie, którzy są w stanie udrożnić Ukryte Żywe, praktycznie nie istnieją na tym świecie. Ponieważ tzw. Ukryte Żywe to tylko sposób mówienia. Nawet jeśli naprawdę istnieją, trudno jest je udrożnić.
W poprzednim życiu Tang Tian siał postrach, ale w końcu utknął na wąskim gardle kultywacji, nie mogąc zrobić ani kroku naprzód. Po długich przemyśleniach stwierdził, że powodem było to, że podczas kultywacji w przeszłości nie zbudował solidnych fundamentów. Zamiast tego, korzystając z niebiańskich skarbów i eliksirów, nieustannie przyspieszał rozwój, co doprowadziło do wyczerpania jego potencjału. Teraz, gdy dowiedział się o Ukrytych Żywych, niezależnie od tego, czy to prawda, czy fałsz, musiał spróbować! W końcu nie miał powodu, by go krzywdzić, inaczej po co by go ratował?
„Przodku, nie zapytałem jeszcze o twoje imię?”
Tang Tian był teraz w kompletnym chaosie, zwłaszcza jeśli chodziło o to, czym była ta Czarna Pagoda, która mogła poprawić jego kultywację? Widząc, że ten tajemniczy przodek nie zamierzał mówić więcej, postanowił na razie więcej nie pytać, aby nie zirytować go.
„Lepiej dla ciebie, żebyś nie znał mojego wielkiego imienia. Od teraz nazywaj mnie Panem Fan.”
Głos ponownie rozległ się w umyśle Tang Tiana, po czym w dziwny sposób zniknął, sprawiając, że Tang Tian poczuł się jak włosy na karku.
Obecnie siła w jego ciele, nieustannie udrażniająca jego meridiany, sprawiła, że jego kultywacja osiągnęła szczyt późnej fazy Królestwa Rafinacji Żył, zbliżając się do perfekcji. Gdyby nie pojawienie się tajemniczego potężnego kultywującego, Tang Tian naturalnie wykorzystałby siłę wypływającą z Czarnej Wieży, aby stale przekraczać poziomy i podnosić swoją kultywację. W końcu niewielu ludzi potrafi kontrolować swoje serce w obliczu tak wielkiej pokusy podniesienia poziomu.
Na szczęście Tang Tian przeżył drugie życie, a jego siła woli była nieporównywalna z innymi. Szybko opanował umysł i zaczął uważnie badać Ukryte Żywe.
W poprzednim życiu Tang Tian był niezwykle potężnym Alchemikiem, specjalizującym się w farmakologii i medycynie. Dlatego też, po niedługim czasie, wyczuł pierwszy Ukryty Żywy, znajdujący się tuż pod tętno!
„Prychnięcie!”
Gdy Tang Tian skierował swoją siłę do tego pierwszego Ukrytego Żywego, potężna moc wstrząsnęła całym jego ciałem, czuł się, jakby był rozrywany na strzępy, wypluwając krew.
Udrażnianie Ukrytych Żywych było trudniejsze niż wspięcie się do nieba. Tang Tian absolutnie nie zamierzał się łatwo poddawać i nieustannie kontrolował siłę w swoim ciele, by ją naciskać. Przeżyć drugie życie i stać się potężnym! Wrócić i zemścić się – to stało się jego postanowieniem.
Tang Tian zęby ugryzione zaciskał, siła napierała jak przypływ, w końcu przełamała barierę pierwszego Ukrytego Żywego. Siła wypływająca z tajemniczej Czarnej Pagody, niczym rwący potok, przepływała przez pierwszy Ukryty Żywy, nieustannie napierając do przodu. Tang Tian, leżąc zawieszony w powietrzu, z zamkniętymi oczami, usilnie kontrolował świadomością potężną siłę w swoim ciele, próbując udrożnić sto osiem Ukrytych Żywych.
Po upływie trzech dni Tang Tian otworzył oczy. W jego spojrzeniu przemknął błysk, a on sam poczuł, jak wypełnia go siła. Z doświadczenia Tang Tiana, jego obecna kultywacja, czyli późna faza Wielkiej Perfekcji Królestwa Rafinacji Żył, nawet w walce z szczytowym kultywującym późnej fazy Wielkiej Perfekcji Królestwa Spalania Krwi, nie stanowiłaby problemu! To była korzyść z udrożnienia Ukrytych Żywych i ugruntowania podstaw!
W chwili przebudzenia, tajemnicza Czarna Pagoda cofnęła swoją ochronną moc. Tang Tian stanął stabilnie na ziemi, lekko unosząc kąciki ust.
„Czas wracać do domu!”