Powrót, o którym mówił Tang Tian, naturalnie oznaczał Ród Tang w Mieście Spadających Gwiazd!
Mając wszystkie wspomnienia tego ciała, zyskał jasne pojęcie o Mieście Spadających Gwiazd.
Obecnie znajduje się na skraju Lasu Spadającej Gwiazdy, sto mil od Miasta Spadających Gwiazd.
Dzieje się tak dlatego, że gruby Lin Baoquan, znany jako „Młody Mistrz Lin”, porwał pierwotnego „Tang Tiana” z Miasta Spadających Gwiazd i przywiózł go tutaj, aby go zabić!
Piętnaście lat temu Ród Tang i Ród Qin zawarli małżeństwo, młody mistrz rodu Tang, Tang Tian, i starsza pani rodu Qin, Qin Yuexi, mieli się pobrać w dzieciństwie.
W Mieście Spadających Gwiazd są cztery wielkie rody: Ród Tang, Ród Qin, Ród Lin i Ród Ye, które są sobie równe.
Lin Baoquan, trzeci młody mistrz rodu Lin.
Od dawna podkochuje się w Qin Yuexi i nie może pogodzić się z tym małżeństwem, stale szukając okazji, by pozbyć się Tang Tiana.
Tang Tian potrząsnął głową i westchnął: „Oni już nie istnieją ani w duchu, ani w ciele, więc zemsta została dokonana”.
Od tej pory Tang Tian będzie żył w tym świecie jako „on”!
Miasto Spadających Gwiazd nie było szczególnie rozległe ani tętniące życiem; przynajmniej dla Tang Tiana było to tylko małe miasteczko, emanujące aurą minionych czasów i starożytności.
Opierając się na wspomnieniach, po wejściu przez bramę miasta, Tang Tian powoli i spokojnie kierował się w stronę Rodu Tang.
Dwaj strażnicy stojący przed wejściem do Rodu Tang, widząc powrót Tang Tiana, nie ukrywali pogardy w oczach.
Cały Ród Tang, od góry do dołu, znał tego marnotrawnego młodego pana.
W wieku piętnastu lat wciąż był tylko w środkowym Królestwie Rafinacji Żył, co było dowodem jego marnotrawstwa!
W tym świecie, gdzie siła jest najważniejsza, słabość jest pierwotnym grzechem, który prowadzi do pogardy!
Dwaj strażnicy nie okazywali synowi patriarchy, Tang Tianowi, żadnego szacunku. Jeden z nich, silniej zbudowany, zadrwił: „Młody Panie, najlepiej byłoby teraz nie wchodzić.”
„O?”
Tang Tian widział ich postawę i, zgodnie ze wspomnieniami, nie był zaskoczony.
Początkowy młody mistrz rodu Tang był osobą o delikatnym wyglądzie zewnętrznym, ale upartym charakterze.
Tang Tian, w poprzednim życiu szanowany Alchemik, miał naturalnie inny temperament i osobowość niż pierwotny „Tang Tian”.
„Patriarcha przyjmuje Patriarchę Rodu Qin i Starszą Pani z Rodu Qin. Jeśli Młody Pan wejdzie teraz, obawiam się, że narazi się na upokorzenie…”
Drugi, chudy i wysoki strażnik spojrzał na Tang Tiana z pogardą.
Być może z powodu reinkarnacji, dusza Tang Tiana była niezwykle potężna, potrafił dostrzec poziom kultywacji obu strażników.
Czy strażnik w późnym Królestwie Spalania Krwi mógł być tak bezczelny i arogancki?
Dwaj strażnicy spojrzeli z wyższością, nie traktując marnotrawnego młodego pana w ogóle poważnie.
Zanim zdążyli się na dobre rozprawić, strażnik o krzepkiej budowie poczuł, jak zaciska mu się coś na szyi.
Tang Tian, już zirytowany reinkarnacją w ciało nieudacznika, nie mógł znieść tych ludzi patrzących na niego z góry.
Po odblokowaniu stu ośmiu Ukrytych Żył, jego wewnętrzna energia przewyższała już kilkadziesiąt razy zwykłych kultywujących na tym samym poziomie.
W tym momencie umiejętności Tang Tiana wystarczały do walki ze zwykłymi kultywującymi w późnym Królestwie Spalania Krwi, co nie stanowiło problemu.
Zanim strażnik o krzepkiej budowie zdążył zareagować, Tang Tian chwycił go za kark i mocno rzucił o ziemię.
Dźwięk „bum” był tak głośny, że ziemia zadrżała.
Widząc brutalnego Tang Tiana przed sobą, drugi strażnik był oszołomiony.
Absolutnie nie mógł zrozumieć, jak odpad z Królestwa Rafinacji Żył mógł tak łatwo pokonać kultywującego w późnym Królestwie Spalania Krwi?
Tang Tian rzucił strażnika, którego trzymał, na ziemię niczym martwego psa i spokojnie powiedział: „Uderzyłem cię, żebyś wiedział, czym jest porządek i hierarchia. Jako strażnik powinieneś mieć świadomość swojej roli.”
„My… my należymy do ludzi Młodego Mistrza Feng, ty… pożałujesz… ach!”
Zanim zdążył dokończyć, został ponownie mocno przyciśnięty stopą do ziemi, a z jego ust pociekła krew.
Oczy Tang Tiana błysnęły zimnym światłem. „Młody Mistrz Feng” wspomniany przez nich to Tang Feng, syn jego własnego wuja.
Miał rok więcej niż on, ale jego siła była już na poziomie środkowego Królestwa Twardości Kości, co było niezwykle wybitnym talentem w Mieście Spadających Gwiazd!
Co ciekawe, ówczesny „Tang Tian” nie raz doświadczył „opieki” Tang Fenga.
Drugi strażnik trząsł się ze strachu, nie śmiał już atakować?
Tang Tian nie chciał marnować czasu na tych ludzi. Właśnie dowiedział się, że jego przybrany ojciec w tym życiu przyjmował Patriarchę Rodu Qin i swoją narzeczoną?
Jednak Tang Tian nie przejął się tym. Po odrodzeniu chciał tylko podnieść swoje umiejętności i wrócić do swojego pierwotnego świata, aby zemścić się!
Szczęśliwie odrodził się w „nowym” domu, był w doskonałym nastroju i postanowił najpierw wrócić do swojego pokoju i zasnąć.
Idąc na pół drogi, starszy w szarym ubraniu pojawił się przed Tang Tianem.
„Młody Panie, Patriarcha prosi starego sługę, by cię powiadomił, byś udał się do sali głównej.”
Starszy w szarym ubraniu był lekko przygarbiony, jego głos był niski i ochrypły, a oczy mętne. Podtrzymywał się czarną laską.
„Och… dobrze, dziękuję, Dziadku Li.”
Tang Tian skinął głową. Z pierwotnych wspomnień, starszy przed nim był najwierniejszą osobą przy jego ojcu. Nikt nie znał jego imienia, tylko nazwisko Li.
Nikt nie zauważył, że gdy starszy w szarym ubraniu zobaczył go, w jego mętnym spojrzeniu błysnęło ziarenko światła.
W sali głównej Rodu Tang siedziała grupa ludzi.
Na górze siedział Patriarcha Rodu Tang, Tang Lingyun – miał twarz jak z kamienia i emanował autorytatywnością.
Był pierwszym mistrzem Rodu Tang, ze średnim Królestwem Wzniesienia Ciała.
Na dole po lewej stronie siedział szczupły mężczyzna w średnim wieku, z wąsikami i lekko zmrużonymi oczami, który bez słowa pił herbatę z filiżanki.
Był to wuj Tang Tiana, ojciec Tang Fenga, Tang Xiaohai, z średnim Królestwem Skrytych Orgánów.
Po prawej stronie siedział krzepki, wyglądający na nieco groźnego mężczyzna w średnim wieku, był to Patriarcha Rodu Qin, Qin Tiande.
Za nim stała piękna młoda dziewczyna, której oczy emanowały dumą, jakby nigdy nie traktowała nikogo i niczego poważnie.
Była to dumna córka Rodu Qin, Qin Yuexi.
„Bracie Tang, jeśli będziemy tak dalej pić herbatę, po prostu będziemy marnować czas. Dlaczego by nie mówić otwarcie? Przywiozłem moją córkę dzisiaj, aby zerwać zaręczyny!”
Qin Tiande mówił z obojętną miną.
Twarz Tang Lingyuna zmarszczyła się. Kiedy przybyli, już podejrzewał powód ich wizyty, ale nie spodziewał się, że będą tak bezwzględni.
Jego syn, Tang Tian, był znanym w całym Mieście Spadających Gwiazd marnotrawcą.
Zerwanie zaręczyn było czymś oczywistym.
Jednak jeśli dojdzie do zerwania zaręczyn, jakże upokorzony będzie Ród Tang, on i jego syn.
„Bracie Qin, kiedyś ty i mój brat byliście razem w trudnych chwilach, dlatego zawarto zaręczyny w dzieciństwie. Jeśli teraz zerwiemy zaręczyny tylko dlatego, że umiejętności mojego siostrzeńca są słabe, to nie wpłynie to dobrze na reputację Rodu Qin?”
Tang Xiaohai powiedział chłodno, zanim Tang Lingyun zdążył otworzyć usta.
Qin Yuexi przerwała: „Jeśli zaręczyny nie zostaną zerwane, tylko mój Ród Qin zostanie wyśmiany w Mieście Spadających Gwiazd. Gdyby po prostu jego umiejętności były słabe, to by jeszcze ujdzie. Ale on jest marnotrawcą! Jak można go znieść? Jak mężczyzna Qin Yuexi może być marnotrawcą, z którego można się śmiać?”
„Bezczelność!”
Qin Tiande skarcił ją, ale uśmiech na jego twarzy wcale nie wyrażał zmartwienia. „Mówisz bez opamiętania, dlaczego jeszcze nie przeprosisz Patriarchę Rodu Tang?”
Właśnie w tym momencie z sali rozległ się spokojny głos.
„Czy wy w ogóle macie honor?”