Nad rzeką wisiały dwa sierpy księżyca, duży i mały. Pośród trzcin, w wynajętej dwu-zhangowej łódce, Li Shuisheng zawiesił trzy lampiony i spokojnie czekał.
Księżyc oświetlał brzeg rzeki, a z trzcin wyłoniły się dwie wysokie i krępe postacie. Li Shuisheng rzucił okiem, widząc, że przybysze są potężni, a ich ciała sprawiają wrażenie ciężkich, wiedział od razu, że to Han Qiu.
Han Qiu i Han Fei przybyli po wodzie i wylądowali na dziobie łodzi, powodując jej znaczące kołysanie. Han Qiu miał bladą twarz, nieokiełznane, długie włosy i nosił obcisły, długi strój, emanujący niezwykłą siłą. Li Shuisheng złożył dłonie w geście pozdrowienia. "Pozdrawiam Szefa Sali Han."
Han Qiu również lekko skłonił głowę. "Kilka dni temu udałem się do stolicy i stoczyłem wielką bitwę na Złotej Plaży z dwunastoma apostołami Świętego Ognia, zdobywając Sztukę Kradzieży Nieba. Niestety, było ich zbyt wielu, a ich wewnętrzna energia była niezwykle dziwna, przez co odniosłem wewnętrzne obrażenia. Proszę, aby Doktor Li mnie wyleczył."
Li Shuisheng wyciągnął dłoń, aby zbadać puls. Wewnętrzna energia Han Qiu była niczym głębokie jezioro, nieodgadnione. Czy to jest właśnie wewnętrzna energia eksperta pierwszej klasy? Dwieście lat wprawy, rzeczywiście warte swojej sławy. Jednakże, w tym jeziorze, niczym ukryte rafy, znajdowały się pewne cząstki wewnętrznej energii, przyczepione do meridianów pacjenta. Li Shuisheng zmarszczył brwi. "Zagrożenie zbliża się do sercowego meridianu. Jeśli nie zostanie to wyleczone wkrótce, obawiam się, że pozostanie ci tylko rok życia." "Prawdopodobnie potrzebny będzie około miesiąc, aby cię wyleczyć."
Han Qiu ucieszył się. "Nie boję się czasu, boję się tylko braku możliwości wyleczenia. Doktor Li jest rzeczywiście cudownym lekarzem! " "Fei'er, przynieś Sztukę Kradzieży Nieba."
Li Shuisheng powiedział: "Mam teraz ponad czterdzieści lat, ten przedmiot prawdopodobnie nie będzie dla mnie przydatny." Han Qiu był lekko rozczarowany. "Czego oczekuje Doktor Li?" Li Shuisheng odrzekł: "Aby wyleczyć twoją ranę, będę musiał poświęcić kilka lat mojej wprawy, potrzebuję dziesięciu nasion lilii śnieżnej z Tian Shan." Han Qiu zaprotestował: "Dziesięć nasion lilii śnieżnej z Tian Shan to zdecydowanie zbyt wiele. Gdyby chodziło o jedno lub dwa, mógłbym coś poradzić, ale dziesięć to naprawdę zbyt wiele." Li Shuisheng westchnął. "Tak?" Potrząsnął ręką. "W porządku, zawsze podziwiałem wielkich bohaterów takich jak Szef Sali Han i Wielki Bohater Song. Proszę, niech Młody Mistrz Sekt pomoże mi przepisać Sztukę Kradzieży Nieba." Han Fei zalał się rumieńcem radości. "Doktorze Li, jesteś rzeczywiście sprawiedliwy! Natychmiast przepiszę! " "Jeśli Doktor Li kiedykolwiek odwiedzi Bramę Boskiego Młota, Brama Boskiego Młota z pewnością przyjmie go z otwartymi ramionami!"
Li Shuisheng pozostawał niewzruszony, myśląc w duchu: "To, czego nauczył mnie mój mistrz, to rzeczywiście prawda."
Li Shuisheng natychmiast zaczął nakłuwać. Wewnętrzna energia Han Qiu była zbyt potężna, co narzuciło mu ogromną presję. Gdyby nie udane przejście na poziom Second-rate Master, prawdopodobnie nie miałby szans. Po trzech dniach Li Shuisheng przyjrzał się dwóm otwartym księgom sekretnych technik przed sobą i zaczął je dokładnie przeglądać.
"Doktorze Li, to, co przepisał mój syn, może zawierać błędy i pominięcia. Proszę, niech Doktor Li to sprawdzi." Li Shuisheng przejrzał je. Tekst był poprawny, jedynie ilustracje miały drobne niedoskonałości. Natychmiast chwycił za pędzel, aby je poprawić. Doskonale znał ludzkie ciało.
"Dlaczego Szef Sali Han szuka tej sztuki kradzieży nieba?" Han Qiu pochylił głowę, jakby chciał coś powiedzieć, ale się wahał. Wtedy Han Fei odezwał się: "Mój ojciec robi to dla mnie. Jestem pozbawiony talentu, a praktykowanie Techniki Boskiego Rozkładania i Składania Bramy Boskiego Młota nie przyniosło żadnych rezultatów. Na szczęście mój syn jest bystry i ma szansę odziedziczyć Bramę Boskiego Młota. Jednak mój ojciec ma już ponad pięćdziesiąt lat i obawiam się, że nie doczeka czasów, gdy mój syn stanie się ekspertem pierwszej klasy. Nie mając wyboru, mój ojciec musiał mi pomóc w poszukiwaniu tej Sztuki Kradzieży Nieba. Nie chodzi o nic innego, jak o krótkotrwałe osiągnięcie poziomu eksperta pierwszej klasy, a następnie natychmiastowe zaprzestanie praktyki, aby móc dłużej wspierać mojego syna przez kolejne dziesięć lat."
Li Shuisheng z szacunkiem złożył dłonie. "Miłość rodzicielska do dziecka nie może być większa!" "Młody Mistrzu Sekt, jesteś szczodry!"
Siedząc w tej samej łodzi i nie mając nic do roboty, zaczęli rozmawiać o sprawach świata. Han Qiu, jako postać stojąca na szczycie całego świata sztuk walki, posiadał rozległą wiedzę, która bardzo przydała się Li Shuishengowi.
Obecnie na świecie są trzej mistrzowie. Dwóch w pałacu: jeden to naczelny eunuch, Dziewięciotysięcznik Li Zhong. Drugi to Starożytny Demon Shi, uwięziony pod pałacem. Trzeci to Patriarcha Góry Tian, stacjonujący na północnych rubieżach. Poza tymi trzema są już tylko eksperci pierwszej klasy.
"Na początku myślałem, że wymiana ryżu na zioła lecznicze, którą proponuje Wasza Cesarska Mość, się nie powiedzie. Ale potem, kiedy Nauczyciel Narodowy dokonał wręcz boskich czynów, przywołując wiatr i deszcz i łagodząc wielką suszę w Qingzhou, zacząłem wierzyć, że istnieje szansa na sukces. Lata obfitych plonów w poprzednich latach były właśnie wynikiem tego."
Li Shuisheng zapytał z ciekawością: "Czy naprawdę można osiągnąć nieśmiertelność?" Han Qiu potrząsnął głową. "Mówiąc o nieśmiertelności, myślę, że to co najwyżej przedłużenie życia. Gdzie na świecie istnieje nieśmiertelność? Nawet kultuści tacy jak Nauczyciel Narodowy nie mogą jej osiągnąć, a i tak przybywają do świata śmiertelników. Nie wspominając już o nas, zwykłych śmiertelnikach." Li Shuisheng odparł: "Racja."
Minęło ponad dwadzieścia dni. Li Shuisheng spojrzał na spokojną przystań, która powróciła do dawnego spokoju. "Mam starego znajomego wśród zabójców wielorybów, Szefa Sali Zabójców Wielorybów. Teraz, gdy burza minęła, wybieram się na zapalenie mu kadzidła." "Jeśli wrócę późno, Szef Sali Han pamiętaj, aby brać leki o wyznaczonych porach."
Han Qiu spojrzał głęboko na Li Shuishenga, okazując pewien podziw. "Doktorze Li, w drogę."
Ledwie zniknął cień Li Shuishenga, Han Qiu rzekł: "Fei'er, otwórz paczkę z lekarstwem." Otworzyli paczkę z lekarstwem, a w środku znajdował się liścik: 【Szef Sali Han potrzebuje jeszcze tylko trzech dni kuracji tym lekiem, aby w pełni wyzdrowieć】
Han Fei był zdziwiony. "Doktor Li odszedł?" Han Qiu odpowiedział: "Doktor Li ma już prawie pięćdziesiątkę, sztuka kradzieży nieba nie byłaby dla niego użyteczna." "Być może obawiał się, że po wyleczeniu nas, będziemy chcieli mu coś zrekompensować." Han Fei skomentował: "Doktor Li jest szlachetny!" Han Qiu dodał: "Fei'er, pamiętaj o tym długu wdzięczności. Świat sztuk walki to nie tylko walka, ale także relacje międzyludzkie."
Na wodnej twierdzy Zabójców Wielorybów panowało ścisłe pogotowie. Siwowłosy Szef Sali Yuan krążył po twierdzy tam i z powrotem, nagle słysząc gwar przy bramie twierdzy. "Kto to?" "Doktor Li wrócił?"
Li Shuisheng złożył dłonie. "Usłyszałem tragiczną wiadomość i wróciłem, aby zapalić dla Szefa Sali Ren kadzidło, po czym od razu odjadę." Szef Sali Yuan pospiesznie wyciągnął rękę i poprowadził Li Shuishenga na cmentarz Szefa Sali Ren.
Li Shuisheng podszedł do świeżo wybudowanego grobu, nie pytając o sprawy Zabójców Wielorybów, po prostu zapalił kadzidło i ukłonił się. "Szefie Sali Ren, spoczywaj w pokoju." Ten, który rozwinął Zabójców Wielorybów, Ren Ping Szeng, stał się kościotrupem dla środkowej klasy boskiej sztuki walki. Natomiast on, uniknąwszy burzy, dzięki swojej wiedzy medycznej, zdobył środkową klasę boskiej sztuki walki.
Xie Quan, słysząc tę wiadomość, pospiesznie przybył. Na jego twarzy malował się uśmiech, ale w rzeczywistości był bardzo czujny. Po śmierci Ren Ping Szenga, Xie Quan, wykorzystując sytuację osieroconej rodziny, został nowym Szefem Sali. Li Shuisheng nie miał władzy w Zabójcach Wielorybów, ale cieszył się dobrą opinią, wielu ludzi zawdzięczało mu życie. Gdyby Li Shuisheng zebrał syna Ren Ping Szenga i wzniecił bunt, być może faktycznie udałoby mu się go zmusić do ustąpienia z pozycji Szefa Sali.
Xie Quan podszedł do niego. "Czego oczekuje Doktor Li?" Co do planów, to naturalnie znaleźć miejsce, aby w ukryciu praktykować Sztukę Kradzieży Nieba i zostać ekspertem pierwszej klasy. "Zamierzam trochę pozwiedzać."
Xie Quan odparł: "Skoro Doktor Li nie ma żadnych ważnych spraw, czy mógłby mi pomóc w małej sprawie?" "Proszę mówić."
"Szef Sali za życia poprosił swojego syna, aby został uczniem jakiegoś mistrza na Tian Shan, ale podróż na Tian Shan liczy tysiąc li, a na świecie panuje chaos, co jest bardzo niebezpieczne. " "Czy Doktor Li mógłby go eskortować?"
Li Shuisheng nagle poczuł zainteresowanie. "Tian Shan?" "Przyjmuję to zadanie."
Tian Shan jest pierwszą sektą w państwie Xu. Otwarcie tam kliniki w pobliżu Tian Shan zapewniłoby bezpieczeństwo i przyniosło znaczne dochody. Co więcej, być może udałoby się zdobyć tam trochę nasion lilii śnieżnej z Tian Shan. Aha, najsilniejsza technika lekkości na świecie, zdaje się, że to również Taniec bez Śladu na Śniegu z Tian Shan. Naprawdę dobre miejsce. Wędrując po świecie, ciało musi być silne, a uciekać trzeba jeszcze szybciej.