Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 12

1315 słów7 minut czytania

Huknęło!
Poranna mgła na szczycie Góry Dwóch Wołów rozpłynęła się pod wpływem kłębiącej się Wewnętrznej Energii.
Li Shuisheng usiadł ze skrzyżowanymi nogami, nie zważając na osadzającą się na jego ciele rosę, i zaczął ćwiczyć z całych sił.
Dwadzieścia jeden lat ciężkiej kultywacji, dopracowane do perfekcji i nagłe przebudzenie, awans na drugorzędnego mistrza, właśnie dziś!
Wewnętrzna Energia w jego ciele nieustannie pulsowała, poszerzając meridiany, nieustannie przepływając.
Kiedy słońce stanęło w zenicie, a poranna mgła całkowicie zniknęła, Li Shuisheng gwałtownie otworzył oczy!
— Udało się!
— Opanowałem to!
Wyprowadził cios dłonią w pustą przestrzeń, odrzucając stumetrowy głaz oddalony o trzy łokcie o trzy kroki!
— Czy to właśnie jest Wewnętrzna Energia drugorzędnego mistrza?
— Płynie jak rzeka w moim ciele, rzeczywiście potężne!
Uniósł stopę i kopnął, dwuipółkilogramowy głaz poleciał na odległość jednego łokcia!
— Moje ciało również stało się silniejsze, tysiąc kilogramów siły w jednej ręce!
— W porównaniu do tych niegodnych, to zupełnie inny poziom!
— Spróbujmy jeszcze Złotego Lśniącego Konia!
Li Shuisheng ponownie przećwiczył Złotego Lśniącego Konia. Wcześniej, z powodu niewystarczającej Wewnętrznej Energii, nie mógł nigdy ukończyć ćwiczenia ani razu.
Teraz, gdy Wewnętrzna Energia wzrosła ponad dwukrotnie, po ukończeniu ćwiczenia Złotego Lśniącego Konia nie odczuwał żadnego oporu.
— Z moją obecną Wewnętrzną Energią, opanowanie Złotego Lśniącego Konia nie zajmie mi tyle czasu, co Wielkiemu Bohaterowi Song.
— Wielki Bohater Song ćwiczył przez osiemnaście lat, ale w młodości nie był drugorzędnym mistrzem.
Najpierw zobaczmy, ile czasu zajmie mi jego opanowanie!
Siedem dni później.
Li Shuisheng odłożył laskę i spojrzał na swój panel.
— Zbyt szybko!
— Drugorzędny mistrz i pięćdziesiąt lat mocy, to zupełnie inny poziom!
— Szybkość uczenia się sztuk walki jest znacznie szybsza!
— Wcześniej nie mogłem ukończyć ćwiczenia ani razu, a miesięcznie postęp wynosił tylko 3 punkty.
— Teraz miesięcznie postęp wynosi aż 10 punktów!
— Za pół roku osiągnę małe mistrzostwo!
Li Shuisheng był pochłonięty ćwiczeniem sztuk walki, nie mogąc się wyrwać.
Sporadycznie schodził z góry, przysłuchując się rozmowom wędrowców po świecie. Nie słuchając, nie wiedział, a usłyszawszy, oniemiał.
Krążą pogłoski, że w całym świecie sztuk walki pojawiło się aż dziewięć doskonałych sztuk walki średniej klasy, co wprawiło cały świat w szaleństwo.
Dawniej w ciągu dziesięciu lat nie można było zobaczyć ani jednej doskonałej sztuki walki średniej klasy, a teraz, proszę, dziewięć pojawiło się jednocześnie.
Cały świat sztuk walki pogrążył się w chaosie. W pięciu stanach kraju Xū niczym śnieg napływały wiadomości o rozmaitych bratobójczych walkach.
Co więcej, Li Shuisheng dowiedział się o sobie.
W herbaciarni w pobliżu Góry Dwóch Wołów.
— Słyszeliście? Ten Doktor Li, który leczy wewnętrzne obrażenia, zniknął.
— Mistrz Brama Boskiego Młota szukał go przez pół miesiąca i nic nie znalazł.
Li Shuisheng powiedział: — Dlaczego ta Brama Boskiego Młota szuka Doktora Li?
Uczeń Wieży Krwawych Ubrań w kapeluszu ryżowym powiedział: — Podobno doznał wewnętrznego obrażenia, a jeśli uda mu się uzyskać leczenie od Doktora Li, obiecał podzielić się Sztuką Kradzieży Nieba!
Czy to było dzielenie się?
To było odebranie mu życia.
Lekarz posiadający Sztukę Kradzieży Nieba. Czy to nie kuszące?
Topór w dłoni, natychmiast do odebrania, kliknij i odbierz!
— Co to za wewnętrzna sztuka walki, ta Sztuka Kradzieży Nieba?
— Czy Brama Boskiego Młota nie ma doskonałej sztuki walki średniej klasy, dlaczego też chce ją zdobyć?
Li Shuisheng poczuł lekki zapał do tej doskonałej sztuki walki średniej klasy, którą mógł otrzymać.
— Sztuka Kradzieży Nieba, nie tylko wewnętrzna energia posiada dwustuletnią moc, ale ciało dorównuje mistrzowi!
— Po jej opanowaniu, głosi się, że ciało staje się niezniszczalne!
Li Shuisheng rozszerzył oczy, pełne pragnienia.
Jego życie w sztukach walki wyróżniało się tym, że biegał szybko i miał silną obronę!
— Tak potężna!
Uczeń Wieży Krwawych Ubrań powiedział: — Jednak Sztuka Kradzieży Nieba ma jedną wadę.
Li Shuisheng pomyślał: nic dziwnego, tak potężna, jak mogłaby być tylko doskonałą sztuką walki średniej klasy.
— Jaka wada?
— Sztuka Kradzieży Nieba, działa wbrew niebu, skraca długość życia.
— Nikt, kto kultywuje Sztukę Kradzieży Nieba, nie żyje dłużej niż sześćdziesiąt lat, nie wspominając o osiągnięciu pełni mistrzostwa.
Li Shuisheng zaczął oddychać nieco szybciej: — Czy mówisz, że jej skutkiem ubocznym jest skrócenie długości życia, a także ciało na poziomie mistrza?
Jego obecna moc wynosiła sto lat. Jeśli przeszedłby na Sztukę Kradzieży Nieba, najwyżej w rok mógłby ją ukończyć.
Nie potrzebował stu lat mocy, wystarczyło mu przekształcić obecną, stuletnią Wewnętrzną Energię Najwyższej Czystości Serca w Wewnętrzną Energię Sztuki Kradzieży Nieba.
Nic dziwnego, że Mistrz Bramy Boskiego Młota chciał zdobyć Sztukę Kradzieży Nieba. Mając siłę pierwszorzędnego mistrza, po przekształceniu w Sztukę Kradzieży Nieba, szybko osiągnąłby pełne mistrzostwo.
A sekretna sztuka Bramy Boskiego Młota to Młot Kruszący Niebo o dużej sile, która doskonale pasuje do Sztuki Kradzieży Nieba.
Ciało na poziomie mistrza zadające ciosy Młotem Kruszącym Niebo, siła dorównująca mistrzowi!
Ale czy warto skracać sobie życie, aby dorównać mistrzowi?
Nie!
Jest jeszcze eliksir, który cesarz chce wyprodukować!
Jeśli doda się eliksir przedłużający życie, stanie się prawdziwym mistrzem!
Ale tak naprawdę najbardziej odpowiedni do kultywowania Sztuki Kradzieży Nieba jest on sam.
Mistrz Bramy Boskiego Młota nadal potrzebuje eliksiru, ale on nie.
Zwykłe długość życia!
Li Shuisheng miał mnóstwo lat życia!
Nienawiść i zabójstwa w całym świecie narastały, a poczucie nadchodzącej burzy sprawiało, że Li Shuisheng coraz bardziej pragnął siły.
Mistrz Narodowy, który zasugerował cesarzowi wymianę ryżu na zioła lecznicze, znał się na destylacji eliksirów. Być może był to ktoś ze świata kultywacji, kto przybył na ziemię, by zbierać wielkie zioła.
Gdy eliksir zostanie wyprodukowany, świat zadrży, a nieszczęście zaleje wszystko.
Chociaż kultywujący są potężni, dwie pięści nie pokonają czterech rąk.
Cały świat bohaterów, być może będzie w stanie zabić tego kultywującego.
Gdyby pojawiła się metoda kultywacji nieśmiertelności........
Na myśl o tym, Li Shuisheng rozpromienił się.
Li Shuisheng nie miał odwagi bezpośrednio brać udziału w chaosie stolicy cesarskiej, ale miał odwagę, by dzięki silnej sile zbierać resztki na obrzeżach stolicy.
Nie tylko miał, ale miał dużo.
Przedtem nie miał kwalifikacji, by brać udział, ale teraz, być może, był w stanie.
Po powrocie do jaskini, Li Shuisheng dokładnie wszystko przemyślał.
— Sztuka Kradzieży Nieba jest dla mnie zbyt odpowiednia!
— Ta Brama Boskiego Młota jest przecież prawą sektą, ma swoje zasady.
— Jeśli przegapię tę okazję, nie wiem, ile lat będę musiał czekać.
— Co więcej, moja Najwyższa Czystość Serca została całkowicie opanowana i nie mogę dalej zwiększać swojej mocy.
— Jeśli uda mi się zdobyć Sztukę Kradzieży Nieba, osiągnąć poziom pierwszorzędnego mistrza, w połączeniu z doskonale opanowanym Złotym Lśniącym Koniem, moja siła będzie czołowa nawet wśród pierwszorzędnych mistrzów.
— Dzięki takiej sile, zbieranie resztek w pobliżu stolicy cesarskiej powinno być bardzo bezpieczne.
— Ryzyko jest bardzo małe!
Li Shuisheng natychmiast, owinięty w kapelusz ryżowy, zszedł z góry i ponownie udał się do Yutang Town.
Ulica była jeszcze bardziej opustoszała niż ostatnio. Baza wodna Zabójców Wielorybów była przyozdobiona żałobnymi kolorami.
— Szlachetny Przywódca Ren nie żyje?
— Szkoda.
— Na szczęście szybko uciekłem, inaczej gdybym wtedy został wplątany, nie stałbym się jeszcze drugorzędnym mistrzem, jak mógłbym sobie poradzić?
Ren Ping Szeng był przecież bohaterem swojego pokolenia. Żył i umarł w walce w świecie sztuk walki.
Li Shuisheng, w kapeluszu ryżowym, przechodził obok swojego domu-kliniki, ale zauważył, że na drugim piętrze pobliskiej karczmy ktoś obserwuje.
Gdyby w przeszłości jego siła nie przekraczała drugorzędnego poziomu, absolutnie by tego nie odkrył.
— Ktoś mnie obserwuje?
— Skoro nie udało im się zdobyć czegoś od Mistrza Bramy Boskiego Młota, zaczęli mnie obserwować?
— Rzeczywiście, odebranie czegoś od lekarza jest znacznie łatwiejsze.
Li Shuisheng ominął swój dom i podszedł do karczmy, w której mieszkał Mistrz Bramy Boskiego Młota. Podniósł rękę i wrzucił srebrną igłę przez okno.
Han Qiu, Mistrz Bramy Boskiego Młota, podniósł lekko rękę i złapał srebrną igłę.
Han Fei, jego syn, otworzył natychmiast okno, zaskoczony: — Kto to?
Han Qiu szybko machnął ręką: — Chwileczkę!
Rozłożył srebrną igłę w dłoni, zdjął z niej zwinięty listek i przeczytał:
【Jutro o północy, Port Widzący Księżyc, czekam przy trzech latarniach】
Han Qiu lekko odchrząknął zalegającą krew i uśmiechnął się: — Doktor Li wrócił.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…