Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

914 słów5 minut czytania

Ale córka i tak nie słuchała, uważając, że jej matka ją skrzywdzi.
Wczoraj można było wyjaśnić, że wyszła na zakupy z kolegami.
Ale dzisiaj jak to wytłumaczyć?
— Czerwona ma przyjaciółkę, która wychodzi za mąż, poszła kupić prezent, zjedzmy najpierw, zjedzmy najpierw. — Czen Fang uśmiechnęła się niepewnie, próbując coś wyjaśnić.
Ale mogła zmienić temat, skierować złość Li Dżijuana na Su Luoxue.
— Xu’er wyszła wcześnie rano, czemu jeszcze jej nie ma? Żeby się za bardzo nie bawiła i nie zapomniała, gdzie jest dom?
Li Dżijuan prychnął: — Jedzmy.
Obie córki miały coś do roboty, żadna nie wróci do domu na posiłek.
Jeśli chodzi o Li Yaozu, który pochylał się nad jedzeniem, mając mięso, to nie marnował niczego, starsza i druga siostra nie wróciły na posiłek, mógł zjeść więcej mięsa.
Ale Xu Weidong był tak głodny, że po śniadaniu przyjechał, ale zobaczył zamkniętą bramę Rodziny Su, wiedząc, że się spóźnił. Przejechał się na rowerze, szukając ludzi, ale nikogo nie znalazł, więc musiał czekać, aż ludzie wrócą. Ale czekał, czekał, czekał, nikogo nie było. Wrócił z bułkami, żeby dalej czekać.
Już miała być kolacja, a jej wciąż nie ma?
Xu Weidong był tak głodny, że już żałował swojej decyzji.
W tym momencie podniósł wzrok i wreszcie zobaczył powracającą Su Luoxue. Szybko wyciągnął aparat i zaczął robić zdjęcia.
Gdy ona przypadkiem na niego spojrzała, Xu Weidong zrobił kilka szybkich zdjęć, po czym szybko odjechał rowerem.
Pewna z tej sceny sprawiła, że kąciki ust Su Luoxue zadrżały kilka razy. Kim był ten młodzieniec?
Czemu trzymał aparat, czy zrobił zdjęcia?
Czego fotografował?
Czy fotografował ją?
W tych czasach, w tej epoce, chyba nie było czegoś takiego jak paparazzi?
Tego młodzieńca nie znała.
— Xu’er, czemu tak późno wracasz?
Słysząc ton głosu, Su Luoxue wiedziała, że Li Dżijuan jest zły na jej późny powrót.
Jeśli ona wróciła, to gdzie jest Li Hongying?
Gdyby nie ta świadomość przyjęcia na studia, już dawno by wyniosła wszystko z domu i wysłała was na przysposobienie na farmie.
Myśląc przekleństwa w duchu, Su Luoxue na twarzy miała bardzo spokojny wyraz: — Poszłam z koleżanką do fabryki jego wujka, tam też zjadłam kolację, zanim wróciłam.
Zabrała obcego do fabryki?
Nawet Li Dżijuan nie śmiałby swobodnie zabrać nieznajomego do fabryki.
A co dopiero zjeść tam obiad?
— Tato, czy siostra wróciła?
Skoro Li Hongying nie wróciła, to zmieniła temat.
— Tato, mój kolega powiedział, że widział siostrę idącą z jakimś młodym Towarzyszem, nie wiem, czy to prawda?
Czen Fang właśnie skończyła sprzątać kuchnię, słysząc ostry głos Su Luoxue dochodzący z salonu, chciała zapytać Su Luoxue, czemu tak późno nie wraca?
Usłyszała te słowa Su Luoxue i nagle się zatrzymała.
Ta przeklęta, coraz bardziej nieposłuszna.
Wiedziała tylko, jak ją wkurzać.
Teraz jeszcze przed bratem Dżijuanem mówi źle o Hongying.
— Twój kolega musiał się pomylić.
Oczy Su Luoxue były pełne drwin. Po prostu opuściła wzrok, nikt tego nie widział.
Nie zaprzeczyła, ale zgodziła się ze słowami Li Dżijuana: — Siostra ma chłopaka, z pewnością przyprowadzi go, żebyśmy go ocenili.
Czen Fang zauważyła, że odkąd Su Luoxue dostała się na studia, cała się zmieniła, nie jest już taką niewinną osobą jak wcześniej.
— Co wy, ojciec i córka, tak rozmawiacie? — Czen Fang podeszła z uśmiechem, żartując.
— Ciotko Czen, mój kolega widział siostrę Hong, jak z jakimś młodym Towarzyszem szła na film. Czy siostra Hong ma chłopaka za plecami, żebyśmy się z nim spotykali? Tak ważna sprawa, siostra Hong nawet nam o tym nie mówi, gdyby nie mój kolega, nic byśmy wiedzieli.
Su Luoxue parsknęła w duchu: Skoro pytasz, oczywiście, że ci powiem. Myślisz, że będę udawać, że nic się nie stało?
Ja po prostu chcę to wytłumaczyć.
Li Dżijuan był osobą bardzo dbającą o pozory.
Bardzo dbał o twarz.
Dlatego przez te lata pierwotna właścicielka nie krzywdziła zbytnio.
Oczywiście, nie można zapomnieć o tym, że pierwotna właścicielka była trochę sprytna.
Czen Fang wykrzywiła usta w lekkim uśmiechu: — Naprawdę? Poczekamy, aż wróci, i zapytamy. Xu’er, dopiero co wróciłaś, na pewno jest ci gorąco, odpocznij chwilę i idź się kąpać!
W tej chwili Czen Fang chciała jak najszybciej pozbyć się Su Luoxue. Nie powinna była zadawać tylu pytań.
Czen Fang żyła z Li Dżijuanem tyle lat, wiedziała, że Li Dżijuan bardzo ceni pozory.
Honghong miała chłopaka, ale nie powiedziała o tym rodzinie, co sprawi, że Dżijuan będzie miał do niej pretensje.
Czen Fang nie chciała, żeby taka sytuacja miała miejsce.
— Ciotko Czen, nie śpieszę się.
Ty się nie spieszysz, ja się spieszę.
Czen Fang bardzo chciała wyprosić Su Luoxue, która chciała obejrzeć przedstawienie.
Chociaż ten Zhao Jianshe też był synem dyrektora fabryki.
Ale skoro to ukrywali, Dżijuan i tak będzie zły na Honghong.
Nie może pozwolić, żeby syn dyrektora Zhao spotkał się z Su Luoxue, dopóki małżeństwo nie zostanie ustalone.
Pytanie, jak teraz uspokoić gniew brata Dżijuana.
— Może to był przechodzień? Xu’er, jesteś dziewczyną, nie mów byle czego.
Su Luoxue parsknęła w duchu: Antes tylko ją oszukała, wyraźnie ta Czen Fang była spłoszona, co to oznaczało?
To oznaczało, że Li Hongying faktycznie ma chłopaka.
Czen Fang, jako matka, wiedziała o tym.
Ale Li Dżijuan o tym nie wiedział?
Więc chłopak Li Hongying nie pochodził z dobrej rodziny?
Pewnie nie, gdyby pochodził z nienajlepszej rodziny, Czen Fang na pewno od razu by zerwała ten ohydny związek.
Więc z jakiego powodu?
Przez chwilę Su Luoxue nie mogła znaleźć powodu.
Ale wierzyła, że szybko się dowie.
— Xu’er, jeśli kiedyś będziesz miała chłopaka, koniecznie powiedz o tym najpierw tacie.
Jeśli rodzina chłopaka była słaba, na pewno ich rozdzieli.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…