„…Ach” – Shi Mian zamilkł na chwilę, słysząc słowa drugiej strony. Nie pytał już o nic więcej, w porę skinął głową i powiedział: „Dobra, nie kupuję.”
Lu Yanci pomilczał przez kilka sekund. Shi Mian myślał, że powie coś jeszcze, ale po chwili ciszy jedynie westchnął i szybko się rozłączył.
Shi Mian trzymał w dłoni wyłączony telefon, czując się nieco zdziwiony. „Skończyły mi się środki. A ja jeszcze miałem kupić koronkową bieliznę.”