Czarny sedan wyjechał z posiadłości i niedługo potem wjechał na miejską aleję. Temperatura ostatnio gwałtownie spadła, a różne regiony powoli wkraczały w surową zimę.
Zewnętrzne platany zwiędły, ich liście spadały kaskadami z gałęzi, pokrywając aleję i pozostawiając jedynie nagie pnie i konary.
Lu Yanci podniósł szybę samochodu. Nocleg miał niespokojny.