Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 7

1385 słów7 minut czytania

Z ponurą miną, Gong Sheng wyjął z magazynu trzy kawałki starego chleba. Po rzuceniu dwóch dla Qi Liu, sam zaczął gryźć ostatni, otwierając przy tym kanał regionalny, by sprawdzić wiadomości.
Spojrzenie Qi Liu wciąż spoczywało na chlebie w jej dłoni. Od czasu do czasu zerkała na Gong Shenga, po czym szybko odwracała wzrok z powrotem na chleb. Jako silna kobieta, która w ciągu dwóch lat od najniższego stanowiska kierownika ds. sprzedaży awansowała na dyrektora sprzedaży, Qi Liu miała w głowie sprawy, o których młoda Zhao Qiyue mogła tylko pomarzyć.
W rzeczywistości, odkąd w jej głowie pojawił się odliczanie, Qi Liu nieustannie zastanawiała się, jak wyjść z tej sytuacji.
Nie przeszło jej przez myśl, by na początku udawać zgodność z Gong Shengiem, a potem szukać okazji, by uciec z Xiao Qi. Myślała nawet, czy nie mogłaby pokonać Gong Shenga. Mając cały ten pełen wóz zaopatrzenia, mogłaby sama z Xiao Qi nieźle sobie poradzić.
Jednak po pojawieniu się indywidualnych talentów, od razu wiedziała, że jej pomysły były zbyt naiwne. Szczególnie po tym, jak dowiedziała się, że jej i Xiao Qi talenty są typu logistycznego, jej myśli się zmieniły. Skoro nie mogła być szefową, musiała wybrać zespół z potencjałem do rozwoju i trzymać się go dla ciepła. Było to niczym wybór firmy przy szukaniu pracy: po pierwsze perspektywy rozwoju, po drugie wynagrodzenie, po trzecie wizja szefa.
Dlatego przez całą drogę obserwowała Gong Shenga, niezależnie od tego, czy udawał, że śpi, czy rozmawiał, czy też jak zareagował, gdy w końcu otworzył te trzy skrzynie z zaopatrzeniem.
Teraz doszła do wniosku, że jest to mężczyzna, do którego można tymczasowo się przywiązać, przynajmniej nie trzeba się martwić, że wbije nóż w plecy.
„Xiao Qi, wstań najpierw” – Qi Liu poklepała Zhao Qiyue po talii, sygnalizując jej, by usiadła prosto, a następnie powiedziała do Gong Shenga: „Stary Gong, myślę, że musimy porozmawiać”.
To pieszczotliwe „mężu” wprawiło w osłupienie zarówno Gong Shenga, jak i Zhao Qiyue, a także zniszczyło atmosferę przygnębienia, którą Gong Sheng starał się stworzyć od momentu, gdy wsiadła do samochodu.
Zhao Qiyue z niedowierzaniem wskazała palcem na Qi Liu, odwróciła się do Gong Shenga i odwróciła się kilka razy, jej usta były szeroko otwarte: „Wy… kiedy…”.
Twarz Qi Liu poczerwieniała, odgarnęła rękę Zhao Qiyue i nacisnęła ją w dół. Właśnie miała coś powiedzieć, gdy zauważyła, że chleb w ustach Gong Shenga wypadł. Sam stał tam jak wryty, wpatrując się w lewy górny róg parą małych oczu, jakby przypominając sobie, kiedy dostał pieczęć z tą piękną kobietą. Z lekko uchylonych ust ciekła mu ślina.
Ten obrzydliwy widok rozwścieczył Qi Liu. W gniewie podniosła rękę i cisnęła chlebem w jego twarz: „Ty też nie jesteś lepszy”.
„Tylko żartowałem, nie gniewaj się” – Gong Sheng złapał lecący chleb, zaśmiał się złośliwie i podał go z powrotem: „Złość powoduje zmarszczki, a wtedy nie będziesz już ładna, prawda? Wielka żono!
„Bądź poważniejszy” – Qi Liu wzięła chleb i rzuciła mu spojrzenie, ale jej lise oczy nie chciały współpracować i wyglądało to raczej na figlarność.
Gong Sheng wykonał gest OK ręką, szybko zjadł resztę chleba i z udawaną powagą spojrzał na siostrzyczki siedzące obok, wskazując ręką na Qi Liu, prosząc, by zaczęła swój występ.
Qi Liu usiadła prosto, lekko odchrząknęła i najpierw powiedziała do Zhao Qiyue: „Xiao Qi, przeproś swojego brata Gong”.
Gong Sheng spodziewał się, że dziewczynka znowu wybuchnie, ale nie spodziewał się, że Zhao Qiyue naprawdę skinie głową i ukłoni się z powagą: „Bracie Gong, przepraszam. Przed chwilą miałam zły stosunek, czy możesz mi wybaczyć?
Następnie, ku zdziwieniu Gong Shenga, Qi Liu zaczęła łagodnie nalegać: „Stary Gong, po prostu jej wybacz, Xiao Qi też jest pierwszy raz, na pewno następnym razem nie będzie się sprzeciwiać. Prawda, Xiao Qi?
Gong Sheng poczuł się trochę zacofany. Spójrzcie na te słowa, „pierwszy raz” w odniesieniu do kogoś takiego. Mówią, że gdy kobiety się rozkręcą, mężczyznom zostaje niewiele. Wygląda na to, że internauci mówili prawdę.
„Tak, to naprawdę mój pierwszy raz. Bracie Gong, po prostu mi wybacz!” Widząc, że postawa Gong Shenga złagodniała, Zhao Qiyue złapała go za ramiona i zaczęła nimi potrząsać.
Który normalny mężczyzna mógłby oprzeć się pierwszemu razowi z Dilirebą, nie mówiąc już o Big Honey obok, która dodawała gazu do pieca.
Gong Sheng był normalnym mężczyzną, więc w końcu ustąpił: „Dobrze! Xiao Qi, tym razem ci wybaczam. Ale tylko raz”.
Jednak zaraz potem poważnie powiedział do Zhao Qiyue: „Jeśli zrobisz to jeszcze raz, obedrę cię ze skóry i przywiążę do samochodu jako zwierzę domowe, i nigdzie nie będziesz mogła iść. Rozumiesz?
Po powiedzeniu tego, Gong Sheng spojrzał ponownie na Qi Liu: „Ciebie to też dotyczy”.
„Jak mogłabym? Przestań ją straszyć…” – Qi Liu została przerwana przez Gong Shenga, gdy tylko otworzyła usta.
„Nie żartuję” – poważna twarz Gong Shenga sprawiła, że obie kobiety zamilkły: „Pamiętajcie, że walczymy o przetrwanie, a nie jesteśmy na kempingu. Cóż to jest przetrwanie? Grupa ludzi walczy o życie, a jedno potknięcie może kosztować życie. Nie chcę płacić za czyjąś głupotę, rozumiecie?
„Pomyśl, co by było, gdyby w tamtej skrzyni z zaopatrzeniem było tygrys, a nie zapasy” – głos Gong Shenga stał się spokojniejszy, ale jego aura przybierała na sile: „Xiao Qi, powiedz mi, jak mam cię uratować jedną zardzewiałą rurą?
„Powiedz mi też, jeśli oboje umrzemy, jak twoja ciocia Liu ma przeżyć sama?
„Powiem ci jeszcze. Zhao Qiyue, wasz wygląd, zarówno twój, jak i Qi Liu, sam w sobie jest problemem. To również był jeden z powodów, dla których was uratowałem. Nie byliście w strefie wojny, ale widzieliście filmy, prawda? Poza normalnym porządkiem społecznym, jeśli traficie w ręce niektórych ludzi, co się stanie? Wtedy nawet nie będziecie w stanie ładnie umrzeć.
Zhao Qiyue była przerażona i przestraszona tą przemową Gong Shenga. Schowała się z powrotem na siedzeniu samochodu, spuściła głowę i zaczęła płakać hurtem.
Qi Liu widząc, że została tak skrzyczana, poczuła i ból, i złość, ale nie odważyła się kłócić z Gong Shengiem. Mogła tylko objąć ją w ramiona, ocierając łzy i pocieszając: „Twój brat Gong mówi to dla twojego dobra, naprawdę musisz zmienić swój charakter”.
„Wiem. Ale po prostu chcę płakać. Wu wu wu~~” Młoda dziewczyna zaczęła płakać jeszcze bardziej.
Qi Liu próbowała pocieszać ją przez chwilę, ale zdała sobie sprawę, że wcale nie może jej uspokoić, więc przestała się nią zajmować. Teraz najważniejsze było zawarcie z Gong Shengiem porozumienia, które wszyscy zaakceptują.
Jednak zanim to zrobiła, miała jeszcze jedno pytanie, które musiała wyjaśnić, aby zdecydować, jak dużą cenę musi zapłacić.
„Stary Gong, czy mogę zapytać o twój talent?” – Qi Liu usiadła prosto, pokazując swoją zmysłową sylwetkę. Wykorzystanie wszystkich swoich atutów podczas negocjacji wydawało się jej instynktem.
Gong Sheng pomyślał przez chwilę. Teraz nadal potrzebuje ich obu przy sobie, w końcu reprezentują (+2), a poinformowanie Qi Liu o pierwszym talencie chyba nic nie zaszkodzi.
„Mój talent nazywa się Koło Losu, poziom SSS. Jego funkcją jest podwajanie zawartości skrzyń z zaopatrzeniem. Jak wiele razy zostanie pomnożona, zależy od tego, ile razy wylosuje koło podczas otwierania skrzyni”.
Po chwili, ku zdumieniu Qi Liu, kontynuował z kpiącym uśmiechem: „Nie ciesz się przedwcześnie. Koło losuje od 0 do 100 razy, wszystko zależy od szczęścia. Może się zdarzyć, że otworzysz jedną pustą skrzynię. To jeszcze nic, co jeśli w skrzyniach będą jakieś dzikie bestie, hehe!
Qi Liu w ogóle nie usłyszała dalszych słów Gong Shenga. Jej myśli były już całkowicie pochłonięte efektem talentu SSS poziomu Gong Shenga. Materiały mogą być pomnożone do stu razy, to już nie jest sytuacja, gdy bogaty syn wychodzi, by udawać biednego i zakładać firmę. To jest ojciec najbogatszego człowieka, który schodzi na ziemię, by doświadczyć życia.
Mając taki talent, ten chłopak na pewno nie będzie martwił się o zaopatrzenie.
Z jego słów, gdy karcił Xiao Qi, wynika, że rozważa przyszłość, a jego wizja i podejście nie są najwyższe, ale są obecne.
Ponadto, nie jest zły z natury. Gdyby ona była na miejscu Gong Shenga, nigdy nie uwolniłaby siebie i Xiao Qi. Dwóch piękności, które nie mogą się oprzeć, byłoby lepiej do wykorzystania niż uwolnienie.
Czy można sobie pozwolić na przegapienie takiego jednorożca, takiego wsparcia?
Nie można!
Wizja i podejście nie będą daleko z nią, serca nie są wystarczająco twarde, można je powoli rozwijać, trzeba działać zdecydowanie i wejść w to.
Dlatego Qi Liu, zaraz po tym, jak Gong Sheng skończył mówić, natychmiast powiedziała: „Stary Gong, mam nadzieję, że zgodzisz się, by Xiao Qi i ja dołączyłyśmy do twojej grupy. Gwarantuję, że będziemy ci posłuszne we wszystkim.”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…