Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 8

1210 słów6 minut czytania

— Moje rozkazy wykonujecie bez szemrania? — Gong Sheng potrząsnął głową i roześmiał się, patrząc w oczy Qi Liu zapytał: — Pani Qi, czy pani wie, co oznacza to przyrzeczenie, które pani złożyła? Czy pani Zhao się na to zgodzi?
— Wiem. To tylko między mężczyzną a kobietą, prawda? Nie mam nic przeciwko. — Qi Liu spoważniała. — Poza tym, myślę, że Xiao Qi też na pewno nie będzie miała nic przeciwko.
Mówiąc to, Qi Liu nawet nie spojrzała na Zhao Qiyue, tylko podjęła za nią decyzcję.
Gong Sheng przeniósł wzrok na Zhao Qiyue. Mała dziewczynka już nie płakała, siedziała skulona na siedzeniu, ciągle pocierając palce z opuszczoną głową.
Jakby czując spojrzenie Gong Shenga, Zhao Qiyue podniosła głowę i powiedziała do niego: — Nie mam problemu.
— Xiao Qi! — Qi Liu była wzruszona bezgranicznym zaufaniem Zhao Qiyue i powiedziała głęboko, lekko łamiącym się głosem: — Dziękuję!
— Ciociu Liu! Wierzę ci!
Gong Sheng jakby nagle odkrył coś istotnego. W ciągu tych krótkich kilku zdań, spojrzenia obu kobiet były pełne czułości. Według przewidywań, następnym krokiem powinno być pocałunek? Kiedyś oglądał tylko przykładowe zadania w materiałach do nauki, nie spodziewał się, że konkurs przetrwania pozwoli mu zobaczyć analizę na żywo, był naprawdę podekscytowany.
— Hej, hej, hej. Was dwie już wystarczy! Jestem tuż obok, taki duży mężczyzna. — Gong Sheng brutalnie przerwał tę chwilę.
Obie kobiety wyrwane z błogiej chwili, spojrzały na niego niemal jednocześnie ze wzgardą. Mała dziewczynka podniosła pięść i grożąco powiedziała, jakby się droczyła: — Jeszcze raz popatrzysz, a wyrwę ci oczy.
Gong Sheng, w doskonałym nastroju, nie przejął się brakiem szacunku dziewczynki. Poprosił o numery obu kobiet i zaczął tworzyć drużynę, operując na ekranie świetlnym, zapytał: — Jak się będzie nazywać nasza drużyna?
— Drużyna super-niepokonanych, pełnych energii, ślicznych i pięknych dziewcząt. — Mała dziewczynka wyrzuciła z ust, jak z karabinu maszynowego, wyjątkowo uroczą nazwę.
Gong Sheng przewrócił oczami. — Propozycja odrzucona!
Gdy mała dziewczynka chciała się odezwać, Qi Liu ją powstrzymała. — Czy drużyna nie może się jeszcze nazywać? Lepiej, żebyśmy na razie zachowali niski profil. Żadna z nas nie ma głównego talentu bojowego, jeśli ktoś nas zauważy, to będzie niedobrze.
Gong Sheng coś kliknął i odpowiedział: — Dobrze.
Po czym w indywidualnych informacjach trójki pojawiła się kolumna drużyny ze zmienioną nazwą na 【Bezimienna drużyna 3/10】.
Gong Sheng uniósł brew i z lekką nonszalancją powiedział: — Od teraz jesteście obie zajęte. No, powiedzcie coś miłego, chcę posłuchać.
Po czym wziął dwa pudełka z prezentem z siedzenia pasażera i podał im. — To prezenty powitalne dla was.
Obie piękności spojrzały na siebie, uśmiechnęły się, wzięły pudełka i piszcząc, zawołały: — Dziękujemy, mężu!
Potem wybuchnęły śmiechem.
Gong Sheng zaśmiał się głośno. — Naprawdę brzmi miło, tak będziecie mówić od teraz. Teraz wasz mąż zabierze was na pyszne jedzenie, chodźmy.
Po czym wcisnął gaz i SUV ruszył ponownie.
Mała dziewczynka z entuzjazmem zaczęła otwierać pudełko z prezentem, a Qi Liu, trzymając swoje pudełko, zapytała: — Mężu, co to za pudełko z prezentem?
Gdy już utworzyli drużynę, Gong Sheng nie zamierzał niczego przed nimi ukrywać. — To z mojego drugiego talentu.
— Drugiego talentu??? — obie kobiety jednocześnie wykrzyknęły.
Gong Sheng po prostu wywołał swoje indywidualne informacje i im je pokazał. — Spójrzcie same.
Gdy mała dziewczynka zobaczyła ocenę Gong Shenga, od razu wybuchnęła śmiechem. — Słabeusz!!!
Uwaga Qi Liu skupiła się jednak zupełnie gdzie indziej. — Masz cztery talenty???
Gong Sheng skinął głową. — Tak! Mam jeszcze dwa, które się nie otworzyły, podejrzewam, że warunki do ich otwarcia jeszcze nie zostały spełnione.
Qi Liu natychmiast dopytała: — Jakie warunki twoim zdaniem są potrzebne do ich otwarcia?
— Trudno powiedzieć! — Westchnął Gong Sheng.
— To już jest wystarczająco dobre dla ciebie. — Qi Liu szybko pocieszyła. — Jeden talent klasy SSS wystarczy, żeby zmiażdżyć niezliczonych ludzi. Jeśli wszystkie cztery talenty się otworzą, to jak inni mają żyć?
— Jednak mam małe podejrzenie. — Gong Sheng mówił powoli. — Spójrz na opis drugiego talentu, widzisz +2? Co twoim zdaniem oznacza +2?
Qi Liu nie była głupia, natychmiast to zrozumiała, wskazała na małą dziewczynkę, a potem na siebie. — My dwie?
— Powinny to być was dwie. — Gong Sheng skinął głową, a potem z westchnieniem dodał: — Podejrzewam, że warunki otwarcia pozostałych dwóch talentów też nie będą zbyt poważne.
— Masz całkowitą rację! — Mała dziewczynka nagle uniosła gumową pałkę pełną ziarenek między ich twarze, uśmiechając się szeroko. — Spójrz, mówiłam, że nie jesteś dobrym człowiekiem, prawda? Słaby mężu!
— Aaa~~~! — Qi Liu przestraszyła się, uderzyła małą dziewczynkę w rękę. — Skąd to wzięłaś?
Gong Sheng na widok tego przedmiotu zamarł, nic nie powiedział, tylko przewrócił oczami i zaczął w duchu przeklinać przodków systemu w dziesiątym pokoleniu.
Mała dziewczynka była spokojna. — To dobra rzecz, ma nawet statystyki. Prędkość ataku +5! — powiedziała, machając przed Qi Liu. — W sam raz przyda wam się wieczorem. Prawda? Słaby mężu, mężu~~~~
— Ty mała siódemko, co ty mówisz! — Qi Liu zrobiła się jeszcze bardziej zawstydzona, uderzyła ją dwukrotnie. — Rzuć to szybko.
— Dlaczego mam to rzucać? — Zhao Qiyue schowała przedmiot za plecami i uśmiechając się, powiedziała do Qi Liu: — To wypadło z pudełka prezentowego, które podarował nam słaby mąż, symbolizuje uczucia męża wobec mnie. Ciociu Liu, może też zobaczysz, co jest w twoim pudełku? Jestem bardzo ciekawa~!
Gong Sheng również się zgodził. — Siostro Liu, ty też otwórz. Może nam coś doradzisz.
Mówiąc o ważnej sprawie, Qi Liu też się nie wahała. Chwyciła swoje pudełko z prezentem, otworzyła je i wyciągnęła z niego parę ażurowej, uroczej bielizny.
Mała dziewczynka wyrwała jej je i po spojrzeniu wybuchnęła śmiechem. — Ciocia Liu jest rzeczywiście ciocią Liu. Dwa atrybuty, o wiele lepsze niż moje. Zwinność +3, kondycja +1. Słaby mężu, ty też możesz to założyć!
W tym momencie nawet Qi Liu nie mogła się powstrzymać. — Tak, tak! Dużo to poprawi! Hahaha!
Gong Sheng był tak przez nich szturchany, że nie chciał już nic mówić. Kobiety, które się upiły, są nie do pokonania, mógł tylko w duchu zaciskać zęby, myśląc, jak wieczorem rozprawi się z tą parą nieświadomych swojego losu, delikatnych kwiatów, aby pokazać im, kto tu rządzi.
Gdy już się wystarczająco pośmiały, Gong Sheng polecił: — Xiao Qi, sprawdź, co jest w bagażniku, czego można użyć, i użyj swojego talentu, żeby zrobić jakieś bronie czy coś w tym stylu. Tego nam teraz brakuje.
— Rozkaz!
— Siostro Liu, przejrzyjcie kanał regionalny i centrum handlowe, poszukajcie jakichś wartościowych informacji, nie możemy działać na oślep.
— Dobrze! — Qi Liu otworzyła ekran świetlny i zapytała, przeglądając: — Mężu, dlaczego mam wrażenie, że dobrze znasz tę grę?
Gong Sheng zdziwiony zapytał: — Nie czytasz powieści internetowych?
Qi Liu pokręciła głową. — Nie, czemu?
— A Xiao Qi?
— Nie lubię czytać. Wszystko o miłości, dzisiaj zdradzasz mnie, jutro on ma raka, nic ciekawego! — powiedziała mała dziewczynka, wkładając głowę do bagażnika.
Gong Sheng wreszcie wszystko zrozumiał. Wiedział, dlaczego mała dziewczynka i Qi Liu nie miały pojęcia o grze survivalowej.
Okazało się, że te dwie osoby nigdy nie czytały tego typu powieści.
Ponieważ przez chwilę i tak nie było nic do roboty, Gong Sheng zaczął wyjaśniać podstawowe zasady powieści survivalowych, co wywoływało u nich zdziwienie.
Gdy Gong Sheng mówił z pasją, Qi Liu nagle przerwała: — Mężu, coś się stało na kanale regionalnym.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…