Chen Zaiguang i Chen Zailong długo jeszcze naradzali się w sprawie udania się do hotelu powiatowego w celu nawiązania kontaktu z rodziną. Dopiero wtedy czwarty brat, Chen Zailong, zasnął wyczerpany, a jego chrapanie niosło się po okolicy niczym grzmot.
Chen Zaixing, który pełnił wartę nocną, zatykał uszy słysząc regularne chrapanie czwartego brata, niczym pociąg przejeżdżający przez tunel. Chen Zaiguang uśmiechnął się i również położył się na ławce w korytarzu.
Chen Zaiguang pozwolił czwartemu bratu pójść z nim, ponieważ spośród wszystkich braci, poza drugim, Chen Zaisheng, to właśnie czwarty najlepiej radził sobie w kontaktach z ludźmi. Drugi brat był wykształcony, ale niestety w tamtych latach jego zdrowie zostało całkowicie zrujnowane.