Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 17

1223 słów6 minut czytania

Chen Zaiguang spojrzał na młodą i delikatną twarz Chen Donga i stwierdził, że uwierzyłby mu, gdyby powiedział, że ma niewiele ponad dwadzieścia lat. Już po uścisku dłoni można było wyczuć, że dłonie Chen Donga były delikatne, wcale nie szorstkie jak u robotników i rolników, jakimi byli oni. „Zapomniałem was przedstawić” – Chen Dong szybko odsunął się na bok, robiąc miejsce dla Chen Zaiguanga i drugiego mężczyzny. „Bracie Zaiguang, bracie Zailong, to moja żona Zhang Yi, a to mój syn Chen Hui. Jimmy, szybko przywitaj się z dwoma wujkami.” Zhang Yi, ubrana w prostą sukienkę, przywitała się z Chen Zaiguangiem i drugim mężczyzną. Chen Hui, swoim dziecięcym głosem, zawołał do nich: „Dzień dobry, najstarszy wujku! Dzień dobry, drugi wujku!”

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.