Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 10

1215 słów6 minut czytania

Liść Cicho ominął tłum i podszedł do odległej rzeki, aby zmyć zapach krwi z ciała, a następnie przebrał się w ubrania z przestrzeni systemu.
Lekki wieczorny wiatr muskał jego brwi, delikatnie unosząc wilgotne kosmyki włosów z jego czoła.
Liść Cicho zamknął oczy, a obraz niedawnego zabójstwa znów pojawił się w jego umyśle, a serce zaczęło bić szybciej.
Pierwsze zabójstwo, i to trzech osób.
Można sobie wyobrazić, jaki szok przeżył współczesny człowiek, który nigdy wcześniej nie był świadkiem takiej rzezi.
Jednak Liść Cicho nie czuł, żeby zrobił coś złego.
Ci trzej bandyci dla pieniędzy celowali prosto w jego newralgiczne punkty, więc zabicie ich było dla dobra ludzkości, a co dopiero w Świecie Canglan.
Liść Cicho wziął głęboki oddech, a jego bijące serce powoli się uspokoiło.
Odsunął gęste trzciny za sobą i ruszył w stronę Apteki Jiren w Mieście Białej Chmury.
Gdy dotarł do Apteki Jiren, tak jak poprzednim razem, kupił trochę stuletniego dzikiego żeń-szenia i inne zioła, po czym wrócił do swojej sypialni w rodzie Chen, aby odpocząć.
Nazajutrz wczesnym rankiem Liść Cicho wszedł na poligon treningowy rodu Chen, gotowy do rozpoczęcia treningu.
Spojrzał w górę i zobaczył Chen Muwan stojącą już na środku placu. Pociła się obficie, najwyraźniej ćwiczyła już od jakiegoś czasu.
— Muwan, jesteś naprawdę pracowita.
Słysząc to, Chen Muwan odwróciła się, patrząc ze zdziwieniem na Liścia Cicho:
— Minął dopiero jeden dzień, a ty już się przebiłeś, i to o dwa poziomy! Jesteś już na trzecim poziomie Ulepszania Ciała!
Liść Cicho uśmiechnął się i powiedział beztrosko:
— Miałem wielkie szczęście. Po kąpieli z ziołami, wróciłem do sypialni.
Czułem, że efekty ziół jeszcze nie do końca ustąpiły, więc jeszcze raz wykonałem Technikę Kowania Ciała, której mnie nauczyłaś, i odkryłem, że przekroczyłem dwa poziomy.
Chen Muwan uniosła kąciki ust w łagodnym uśmiechu, wyglądając na olśnioną:
— Prawdopodobnie sprawa polega na twojej wyjątkowej budowie ciała. Wczoraj wchłaniałeś efekty ziół znacznie szybciej niż zwykli ludzie. Powinno być tak, że wcześniej byłeś zablokowany przez zanieczyszczenia, a teraz, po obmyciu szpiku i oczyszczeniu ścięgien, zacząłeś pochłaniać dużą ilość Energii Duchowej, dlatego przekroczyłeś dwa poziomy z rzędu.
— Prawdopodobnie tak jest – zgodził się Liść Cicho.
Jednak w myślach pomyślał, że domysły są rzeczywiście najpotężniejsze, ale nie wiedział, jakie jest jego własne talenty, i kiedy będzie mógł je gdzieś sprawdzić.
W tym momencie Chen Muwan lekko przesunęła kroki i stanęła naprzeciwko niego, przyjmując pozycję wyjściową.
— Przyszłaś akurat. Obniżę moją kultivację do trzeciego poziomu Ulepszania Ciała, czy więc stoczymy krótki pojedynek technikami pięści?
— Dobrze! Proszę, popraw moje błędy – Liść Cicho kiwnął głową na zgodę.
Po tych słowach, z podmuchem pięści Chen Muwan, instynktownie uskoczył na bok, ale w momencie mijania się dostrzegł błysk sprytu w jej oczach.
— Pij! – Chen Muwan nagle zmieniła ruch, przekształcając prawą pięść w szpon, celując prosto w jego twarz.
Oczy Liścia Cicho lekko się skurczyły, szybko pochylił się, aby uniknąć ataku, i jednocześnie uderzył ją pięścią.
Chen Muwan odbiła się od jego ciosu, uśmiechając się szeroko:
— Twoje doświadczenie w walce jest zbyt słabe, potrzebujesz więcej treningu.
W miarę jak ruchy stawały się coraz bardziej intensywne, ich odległość malała, a Liść Cicho wyraźnie zauważył, że ciało Chen Muwan lekko drży.
— Stop! – Chen Muwan nagle przerwała ruch, jej policzki zarumieniły się, poprawiła rozrzucone włosy, a jej wzrok zaczął uciekać: — Twoje techniki pięści… znacznie się poprawiły od wczoraj, ale nadal musisz dużo ćwiczyć.
Właśnie podczas ich rozmowy, głowa rodu Chen, Chen Long, wkroczył krokiem na poligon treningowy. Patrząc na dwójkę walczących, uśmiech pod jego brodą stawał się coraz szerszy.
— Dobrze! Dobrze! Ta walka była wspaniała.
Byli tak pochłonięci pojedynkiem, że nie zauważyli, że na placu treningowym pojawiło się więcej osób.
Chen Muwan ucieszyła się na widok Chen Longa i powiedziała do niego, okazując rozkapryszoną postawę:
— Tato, wreszcie wróciłeś. Polowanie na Bestie Demoniczne zajęło ci prawie miesiąc.
Słysząc to, Chen Long podszedł w trzech szybkich krokach i z troską pogłaskał Chen Muwan po głowie swoimi wielkimi dłońmi.
— Muwan, mój tato i ci bracia poszli na polowanie na Leoparda Grzmotu z dziewiątego poziomu Ulepszania Ciała. Ten Leopard Grzmotu był zbyt szybki, ścigaliśmy go przez ponad pół miesiąca, zanim udało nam się go zabić, dlatego tak długo zwlekaliśmy z powrotem do domu.
Ledwo skończył mówić, Chen Long odwrócił się i przyjrzał się Liściowi Cicho, zamyślając się.
Przystojny i dobrze zbudowany. Przypominając sobie poprzednie plotki, jego córka nigdy wcześniej nie interesowała się tak bardzo żadnym mężczyzną.
Ten młody człowiek wczoraj przeszedł kąpiel z ziołami i oczyszczenie szpiku, a dziś już osiągnął trzeci poziom Ulepszania Ciała. Musi mieć niesamowity talent i być dobrym kandydatem!
Nagle Chen Long krzyknął głośno:
— Już dawno słyszałem, że młody przyjaciel Ye jest przystojny. Wykonawszy właśnie Ulepszanie Ciała, potrafił walczyć z Muwan na równi. Dlaczego nie pozostaniesz w moim rodzie Chen i nie zostaniesz moim zięciem? Hahaha!
— Tato! Co ty robisz! Znowu się wygłupiasz!
Policzki Chen Muwan natychmiast zaczerwieniły się, ale jej wzrok mimowolnie powędrował w stronę Liścia Cicho.
— Wujku Chen, to zbyt nagłe. Znamy się z córką dopiero od kilku dni.
Patrząc na niego z wielu stron, Liść Cicho również był trochę zdenerwowany, zmuszając się do opanowania.
Chen Muwan w wieku szesnastu lat była rzeczywiście delikatna i piękna, o pięknej figurze. Poza tym, mieszkając w Mieście Białej Chmury, podobnym do starożytnych czasów, nie była zakażona różnymi toksycznymi zupami z internetu. Każdy mężczyzna z Kraju Smoka byłby nią zauroczony.
Jednak uważał, że pochodzi z Niebieskiej Gwiazdy, a jego główny cel życiowy w przyszłości będzie nadal skupiał się na Niebieskiej Gwieździe. Nie wiedział jeszcze, czy system po uaktualnieniu będzie mógł zabrać Chen Muwan z powrotem na Niebieską Gwiazdę. Dlatego miał pewne obawy.
Odwrócił się.
— Hahaha! – wśród gromkich śmiechów wszystkich, Chen Muwan, z zarumienionymi policzkami, uciekła z placu treningowego.
Liść Cicho porozmawiał kilka chwil z ludźmi, a następnie wrócił do swojej sypialni.
Miał kilka pytań do systemu.
— Systemie, czy ty kiedykolwiek znikniesz?
— Dźwięk! System 007 egzystuje wraz z gospodarzem i nie zniknie, jego celem jest pomoc gospodarzowi w zostaniu niepokonanym wojownikiem, zmianie przeznaczenia i osiągnięciu szczytu życia.
— A czy podczas przyszłych ulepszeń będziesz mógł przenosić ludzi?
— Dźwięk! Odpowiedź będzie znana dopiero po ulepszeniu systemu.
Słysząc odpowiedź systemu, Liść Cicho był nadal bardzo szczęśliwy, ponieważ wiedział, że system nie zniknie.
Chociaż na drugie pytanie system nie udzielił dokładnej odpowiedzi, nie powiedział też, że jest to niemożliwe. Co ma być, to będzie. Po co teraz o tym myśleć.
Przez kolejne kilka dni Liść Cicho spędził na gorliwym treningu.
Chen Long czasami przychodził, aby udzielić mu wskazówek dotyczących treningu i przekazać mu podstawową wiedzę o kultuacji.
Jednocześnie nauczył się Sztuki Ukrywania Oddechu, która pozwalała mu ukrywać swoją kultivację. Zazwyczaj osoby, których kultivacja była niższa o cały duży poziom, nie były w stanie go wykryć.
Co więcej, dzięki pomocy ziół przyniesionych przez Chen Muwan, udało mu się osiągnąć środek etapu Ulepszania Ciała, czyli czwarty poziom Ulepszania Ciała – Rafinacja Skóry.
Skóra ludzka stawała się twarda jak kamień, zdolna wytrzymać zwykłe cięcia mieczem.
Jego siła osiągnęła zdumiewające 1000 jin!
Liść Cicho zaczął rozmyślać.
Należy pamiętać, że siła Tysona wynosiła zazwyczaj około 500 jin, a on osiągnął 1000 jin.
Do tego doszło wzmocnienie na wszystkich płaszczyznach!
Potrafił skoczyć na wysokość 5 metrów, a setkę metrów przebiec w 3 sekundy, co stanowiło trzykrotność limitu setki metrów na Niebieskiej Gwiezdzie.
Po powrocie na Niebieską Gwiazdę, byłby po prostu superczłowiekiem!!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…