Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

1134 słów6 minut czytania

„Kap! Kap!” dźwięledzenia zegarka wyciągnęły myśli Ye Mo z powrotem.
Spojrzał na zegarek, przyszedł czas, żeby wrócić.
Ye Mo otworzył panel Systemu i kliknął czerwony przycisk „Wejście”.
Jego postać w sypialni zniknęła, pojawił się w znajomej przestrzeni Systemu.
Ye Mo spojrzał w stronę miejsca, gdzie wcześniej położył ciała trzech napastników.
„Cholera! Kto mi ukradł ciała, które tu zostawiłem!”
Podbiegł szybko, znalazł tylko trzy bronie i krzyknął.
W tym momencie informacje Systemu pojawiły się przed jego oczami.
【Wartość Krwi i Qi: 3】
„Co to znaczy?” Ye Mo był trochę zdezorientowany, zapytał sam siebie z ciekawością.
System usłyszał wołanie, informacje pojawiły się ponownie.
【Wartość Krwi i Qi może być użyta do ulepszenia Umiejętności Bojowych, Metod Kultywacji, Fizyczności, Pierwiastka Duchowego, Xiūwéi, a także do skrócenia czasu odnowienia wejścia do Świata Canglan.】
Ye Mo ucieszył się w sercu.
Wartość Krwi i Qi miała tyle zastosowań, 3 punkty Wartości Krwi i Qi musiały pochodzić od tych trzech napastników, wygląda na to, że jest to jak punkty doświadczenia w grze.
„Można nawet poprawić Xiūwéi, zobaczmy jak to działa teraz?”
Ye Mo bez wahania wydał Systemowi w myślach polecenie wzmocnienia Xiūwéi.
W mgnieniu oka Ye Mo wyraźnie zobaczył, jak krwista mgła owinęła całe jego ciało, powoli przenikając przez pory do każdego mięśnia, każdej kości, poczuł lekki ból.
Po około minucie ból stopniowo ustąpił.
Ye Mo natychmiast poczuł, że stał się silniejszy.
Zacisnął pięść, chociaż Xiūwéi się nie podniosło, wyraźnie czuł, że jego siła wzrosła.
Zmieniła się prawdopodobnie z poprzednich 1000 jinów na 1300 jinów.
Ye Mo spojrzał na informacje przed sobą i odkrył, że Wartość Krwi i Qi została wyzerowana.
„Wygląda na to, że ci trzej byli zwykłymi ludźmi z pewnymi umiejętnościami bojowymi, nie wzmocnili mnie zbytnio, gdyby byli kultywującymi, z pewnością przyniósłoby to wielką korzyść mojemu Xiūwéi.”
W tym momencie oczy Ye Mo zabłysły, a w jego sercu pojawiła się zła myśl.
„Ciekawe, czy gdybym zaczął zabijać……”
„Ding! Tylko wrogowie, którzy aktywnie okazują wrogość żywicielowi, mogą generować Wartość Krwi i Qi.”
Linia jaskrawoczerwonego tekstu przed oczami natychmiast przerwała właśnie pojawiającą się złą myśl Ye Mo.
Głęboko odetchnął, uspokoił wzburzone serce i mruknął do siebie:
„Tak, jeśli zabijanie może zamienić się w bicie potworów i zdobywanie poziomów, to jaka jest różnica między tym a ścieżką demona!”
Jako nowy człowiek nowej ery, Ye Mo surowo skrytykował samego siebie.
„To lekceważenie życia, powinno się odczuwać szacunek dla życia!”
……
Po chwili samokrytyki Ye Mo popchnął Podwójne Drzwi Przejścia po przeciwnej stronie i wrócił do ciepłego domu w Gwiezdnym Mieście.
Podświadomie odwrócił głowę, żeby spojrzeć przez okno, było już późno.
Wieżowce w oddali zapaliły neony, zanurzając sylwetkę miasta w poświacie przypominającej płynne złoto.
W ostatnim czasie wydarzyło się zbyt wiele.
Leżąc w łóżku, Ye Mo potrzebował dobrego odpoczynku, sen stopniowo go ogarniał, pogrążył się we śnie.
Po południu następnego dnia Ye Mo dopiero wstał z łóżka, przebrał się w luźne ubranie.
Ye Mo wykonał w salonie jedną rundę Chen Family Boxing, stwierdził, że Niebieska Gwiazda rzeczywiście jest miejscem o rzadkiej energii duchowej, jak sobie wyobrażał.
Zrezygnował z dalszego treningu.
Wyjął z przestrzeni Systemu warzywa i mięso kupione wcześniej w Mieście Białej Chmury, zrobił sobie pyszną i pachnącą luncho.
Patrząc na kolorowe i apetyczne smażone dania na stole, Ye Mo, który przez kilka dni przebywał w Świecie Canglan, nie mógł się powstrzymać od jedzenia dużymi kęsami.
„Naprawdę pyszne! Składniki żywnościowe ze Świata Canglan są naprawdę doskonałe!
Tylko metody gotowania są zbyt monotonne, gdyby nadarzyła się okazja by im przekazać techniki gotowania, byłoby to piękna sprawa.”
Ye Mo poklepał swój wybrzuszony brzuch, wreszcie zaspokoił swoje podniebienie.
„W taki wietrzny dzień, próbowałem trzymać twoją rękę, ale niestety, deszcz stopniowo, stawał się tak gęsty, że nie mogłem cię dojrzeć……”
Znajomy dźwięk dzwonka telefonu rozbrzmiał.
Ye Mo podniósł telefon, w momencie naciśnięcia przycisku odbioru, rozległ się pośpieszny głos:
„Panie Ye, przepraszam za przeszkadzanie, jestem Wáng Hóng z Grupy Wànxīng, czy ma pan może tego rodzaju dzikiego żeń-szenia co ostatnio, stuletniego, jeśli tak, to kupię go po wysokiej cenie.”
Ye Mo pomyślał, że właśnie martwił się, jak sprzedać dzikiego żeń-szenia i zdobyć trochę pieniędzy, a tu ktoś sam przyszedł.
„Rzeczywiście mam w posiadaniu stuletniego dzikiego żeń-szenia, jeśli Pan Wáng potrzebuje, to proszę ustalić miejsce, gdzie możemy dokonać transakcji.”
„Proszę podać adres Pana Ye, natychmiast wyślę kierowcę, sytuacja jest trochę pilna, proszę o wybaczenie.”
„Miasto xxxx, proszę poprosić kierowcę o poczekanie na mnie przed bramą osiedla.”
„Będzie za dziesięć minut!”
Po wypowiedzeniu tych słów, Wáng Hóng rozłączył się.
Ye Mo schował telefon do kieszeni, wyjął z przestrzeni Systemu stuletniego dzikiego żeń-szenia, zapakował go do torby i ruszył w stronę bramy osiedla.
Po dotarciu do bramy osiedla, czarny Maybach już tam czekał.
Kierowca zobaczył przystojnego młodego mężczyznę o wyglądzie Wú Yanzǔ niosącego torbę, podchodzącego.
Grzecznie zapytał: „Czy to Pan Ye?”
„Tak.” Ye Mo skinął głową.
Kierowca bardzo starannie otworzył tylne drzwi samochodu dla Ye Mo, który wsiadł do środka.
Dziesięć minut później samochód wjechał do słynnej dzielnicy willowej Gwiezdnego Miasta – Qinglu Bieyuan.
Po drodze śpiew ptaków i zapach kwiatów, cicho i przyjemnie.
Ye Mo pomyślał, że życie bogatych ludzi jest naprawdę godne pozazdroszczenia.
Jednak zaraz potem lekko się uśmiechnął, pomyślał, że z jego umiejętnościami bojowymi i posiadaniem Systemu już nie jest zwykłym człowiekiem, te bogactwa są na wyciągnięcie ręki.
W tej chwili samochód zatrzymał się przed willą położoną na zboczu góry.
Okazało się, że Wáng Hóng już czekał przed drzwiami.
Po zatrzymaniu samochodu, szybko podszedł, przejął zadanie od kierowcy i pomógł Ye Mo otworzyć drzwi.
Ye Mo nie spodziewał się, że Wáng Hóng będzie tak uprzejmy, że obniży swój status, by mu otworzyć drzwi, wygląda na to, że sprawa jest bardzo pilna, więc powiedział do Wáng Hóng:
„Panie Wáng jest pan naprawdę uprzejmy, zacznijmy transakcję.”
„Dobrze, Panie Ye, proszę za mną, przeprowadzimy transakcję w holu.”
Po tych słowach Wáng Hóng zaprowadził Ye Mo do wspaniałego holu.
W holu czekała już cała rodzina Wáng Hóng oraz grupa lekarzy o wyglądzie wysoce kompetentnych medycznie.
„Nie będę ukrywał, mój ojciec jest ciężko chory i potrzebuje potężnych lekarstw, aby ratować życie.
A dziki żeń-szeń w Pana rękach ma znacznie lepsze właściwości lecznicze niż zwykły dziki żeń-szeń, dlatego mogę zapłacić 10 milionów za Pana stuletniego dzikiego żeń-szenia.”
„Dobrze, podpiszmy umowę.”
10 milionów to rzeczywiście cena powyżej rynkowej, Ye Mo podał stuletniego dzikiego żeń-szenia.
Najstarszy z lekarzy, który go przyjął, westchnął w duchu:
„Dobry! Dobry żeń-szeń! Jego jakość jest lepsza niż wszystko, co widziałem w moim życiu.”
Po usłyszeniu tych słów, Wáng Hóng podał wcześniej przygotowaną umowę, uścisnął dłoń Ye Mo:
„Miłej współpracy, Panie Ye!
10 milionów zostanie dziś przelane z konta firmy na Pana konto, proszę chwilę tu posiedzieć, kierowca potem Pana odwiezie.”
Ye Mo siedział wygodnie na sofie.
Jednym spojrzeniem objął otwarte drzwi pokoju przerobionego na salę chorych na dole, pokój był pełen sprzętu.
Pewna grupa lekarzy otoczyła starego człowieka, który wyglądał jak uschnięta gałązka, z kośćmi policzkowymi tak wystającymi, że niemal przebijały żółtawą skórę.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…