Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 8

1195 słów6 minut czytania

Qin Wei ostrożnie włożyła kawałek mięsa do ust.
W rzeczywistości to mięso nie miało żadnych przypraw, nie było podsmażane na tłuszczu ani na zielonej cebulce.
Ale w tych czasach ludzie żyli z korzonków trawy, więc kawałek miękkiego, rozgotowanego mięsa z sarny smakował jak niebo!
Oczy Qin Wei zwęziły się w półksiężyc, od dawna nie jadła tak pysznych rzeczy.
„Żono, nie śmiej się, jedz więcej, nie wstaniesz od stołu, dopóki wszystkiego nie zjesz.”
Wei Yong przygotował tego wieczoru co najmniej półtora kilograma mięsa i cztery jajka bażanta, koniecznie chciał nakarmić swoją żonę do syta.
Pół godziny później wszystko zniknęło.
Oboje byli tak długo głodni, że wreszcie zjedli posiłek do syta.
Qin Wei pogłaskała się po brzuchu, na jej twarzy malowała się radość.
„Jestem najedzona.”
【Poziom sytości Qin Wei +5】
【Tempo wzrostu pola próbnego +5%】
【Nagroda: Karta mapy North Mountain】
Wei Yong był wniebowzięty.
Nie spodziewał się, że nakarmienie żony do syta przyniesie nagrodę, a ta nagroda była niezwykle użyteczna.
Ziemniaki na polu próbnym mogły rosnąć, ale nie rozwiązywały ich palących problemów.
Ale jeśli tempo wzrostu mogłoby się przyspieszyć, to sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej.
Jeśli poziom sytości Qin Wei mógłby być stale podnoszony, tempo wzrostu powinno również wzrosnąć.
Gdyby ziemniaki dojrzały w ciągu miesiąca, mieliby nieskończoną ilość ziemniaków.
Gdyby mieli ziemniaki, mogliby je wymieniać na inne zboża w mieście, a zimowe dni minęłyby im dobrze!
A druga nagroda była jeszcze lepsza, mapa North Mountain!
Wei Yong wymówił w myślach polecenie użycia, a potem w jego głowie pojawiła się mapa.
To był cały widok North Mountain, a na mapie wyraźnie widać kilka poruszających się małych czerwonych punktów.
Niektóre z tych czerwonych punktów były duże, inne małe, ale wszystkie zasadniczo się poruszały.
Jeśli nic się nie zmieni, te czerwone punkty to zapewne zwierzyna!
Z tą mapą, czy polowanie w góry nie byłoby dla Wei Yonga łatwe jak pstryknięcie palcami?
Mają ziemniaki z pola próbnego, mięso z polowania, czyż to życie nie byłoby bogate jak nigdy?
Myśląc o tym, Wei Yong z ekscytacji bił się po udach.
Oboje posprzątali naczynia, umyli się i położyli na posłaniu.
Wieczory na wsi zasadniczo nie oferowały wielu rozrywek.
Jak głosi przysłowie, pełny brzuch rodzi chuć, po najedzeniu się i napiciu, w głowie pojawiają się myśli o tym.
Na myśl o kuszącym wyglądzie wdowy Qu w lesie tamtego dnia, a także o żonie Chen Rongmao z jej wielkim workiem zboża, Wei Yong poczuł dreszcz.
Po położeniu się na posłaniu, Qin Wei leżała w tym samym miejscu, co zwykle.
Kiedy tylko się położyła, Wei Yong odsunął kołdrę.
„Podchodź.”
Nocował już w ramionach Wei Yonga poprzedniego dnia, samo to miejsce przy piecu, a do tego mężczyzna był gorący, więc spał tej nocy ciepło.
Jednak dzisiaj nie mógł się powstrzymać od zażenowania, Wei Yong właśnie zjadł męskie organy sarny, mówiąc, że dodają siły pod kołdrą.
Co jeśli naprawdę zacznie ją męczyć?
Qin Wei podeszła nieśmiało, odwrócona plecami do Wei Yonga.
Wei Yong objął ją i mocno owinął kołdrą.
Twarz Qin Wei, nawet w mroku, była wyraźnie zaczerwieniona.
Ręka Wei Yonga wsunęła się pod jej ubranie.
Qin Wei natychmiast się spięła: „Co robisz?”
Wei Yong odpowiedział: „Sprawdzam, czy będzie wystarczająco jedzenia dla dziecka w stołówce.”
Twarz Qin Wei była tak czerwona, że aż ciekła z niej krew. Po najedzeniu się i napraniu, choć było jej zażenowanie, miała ochotę na czułości z mężem.
Wei Yong westchnął w duchu, żona też posiadała niezwykły dar. Mimo że była wychudzona z głodu, wielkość stołówki dla dziecka była naprawdę spora.
Gdyby tylko zadbać o jej odżywianie, czyż nie byłaby nawet większa niż u wdowy Qu?
„Żono, czy nie powinniśmy obchodzić naszej nocy poślubnej?”
Qin Wei przekręciła się: „Nie, pierwsze trzy miesiące są niebezpieczne, poczekajmy jeszcze kilka dni, po ukończeniu trzech miesięcy, dobrze?”
Qin Wei nie mogła odmówić Wei Yongowi, ale ze względu na dziecko, pierwsze trzy miesiące nie były bezpieczne.
Wiedziała o możliwościach Wei Yonga, a płód był jeszcze niestabilny, więc jego zabawy mogłyby łatwo doprowadzić do wypadku.
Wei Yong powiedział z rezygnacją: „Dobrze, żono, będziemy spać tak, ty odpocznij wcześnie, wieczorem pójdę w góry.”
Qin Wei nie była zadowolona: „Dlaczego jeszcze idziesz? Jest tyle mięsa na jakiś czas, nie idź, to zbyt niebezpieczne.”
„Nie martw się, żono, tym razem idę z parą Chen Rongmao, siostra Yu też przyprowadzi psa, będziemy mieli się na kim wzorować.”
Qin Wei wygramoliła się spod kołdry: „W porządku, ugotuję ci kilka jajek bażanta i mięsa z sarny na drogę.”
Wei Yong nie odmówił. Chociaż w przeszłości Qin Wei też była dla niego dobra, teraz była oczywiście bardziej troskliwa.
Prawdziwa miłość za prawdziwą miłość, Wei Yong był dla niej dobry, więc Qin Wei naturalnie troszczyła się o niego.
Obejmował Qin Wei, dopóki żona nie zasnęła.
Wei Yong zobaczył, że czas jest odpowiedni, i wstał z łóżka.
W tej chwili temperatura w całym pokoju była już bardzo niska.
Palenie drewnem jest takie, że w pierwszej połowie nocy jest ciepło, a w drugiej połowie nocy robi się bardzo zimno.
Jeśli tak będzie zimą, będą musieli spać w bawełnianych ubraniach i spodniach.
To nie może tak być, podstawowym standardem dobrego życia jest jedzenie i ciepło, przed nadejściem zimy powinni kupić co najmniej pół tony węgla.
Teraz Wei Yong nie miał nawet pięćdziesięciu centów w kieszeni, musiał przyspieszyć prace na polu próbnym.
Dzisiejszego wieczoru, przy tak dużej ilości jedzenia, poziom sytości Qin Wei wzrósł tylko o 5 punktów, wygląda na to, że ten poziom sytości nie zależy tylko od jednego posiłku do syta.
Qin Wei od dawna cierpiała z niedożywienia, jej organizm był zbyt ubogi w składniki odżywcze, przypuszczalnie poziom sytości również będzie stopniowo wzrastał wraz z powrotem organizmu do zdrowia.
Wei Yong, niosąc ciepłe jajka i mięso sarny, dotarł pod dom Chen Rongmao.
Nie trzeba było pukać, gdy tylko podszedł do drzwi, duży czarny pies zaczął wyć, a para szybko wyszła.
Wang Yu miała na sobie białe ubranie, które w ciemności nocy było bardzo rzucające się w oczy.
Zanim zobaczył jej twarz, jego wzrok padł najpierw na worek zboża.
Ten rozmiar był naprawdę przesadzony, tak mocno uwypuklał ubranie.
Gdyby Wang Yu zazwyczaj nie wychodziła z domu, to przechodząc przez wioskę, prawdopodobnie wszyscy mężczyźni zebrani w wiosce wyszliby, żeby zobaczyć.
Twarz Wang Yu też była niezwykle młoda i delikatna, Chen Rongmao, ten żelazny skąpiec, miał wielkie szczęście.
„Siostro Yu.”
Wei Yong się przywitał.
Wang Yu też była bardzo entuzjastyczna, prowadząc Dà Hēi, powiedziała do Wei Yonga:
„To swojak, nie możesz gryźć, rozumiesz?”
Dzisiejszego wieczoru mieli iść z Wei Yongiem na mięso, więc para miała entuzjastyczne nastawienie.
Jednak Wei Yong musiał ich ostudzić, mówiąc:
„Siostro Yu, Bracie Chen, uprzedzam was, że tym razem moje polowanie w górach jest kluczowe, zabieram was ze sobą, więc złowionej zwierzyny nie będziemy mogli podzielić równo.
Jeśli uda mi się upolować mięso, dam wam dwa jin, jeśli nie, dam wam pięć jajek bażanta, żebyście nie poszli na darmo.
Jeśli się zgadzacie, wyruszymy, jeśli nie, jest jeszcze czas, żeby się wycofać.”
Polowanie w górach to sztuka, nie chodzi o to, że im więcej ludzi, tym więcej się dostanie.
Gdyby sami poszli w góry i coś upolowali, nie prosiliby Wei Yonga o pomoc, więc taki sposób podziału musiał zostać z góry ustalony.
Wei Yong spojrzał na mapę, na North Mountain było kilka dużych czerwonych punktów, dzisiejszej nocy czeka ich wielka zdobycz!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…