dokładnie pod jego stopami.
W zaroślach.
Okazało się, że przed nim nie ma jednego gniazda dzikich jajek kaczych, a kilka!
Poczuł, jak przyspiesza mu oddech!
Przyklęknął, a jego dłonie, gdy podnosił dzikie jajka kacze, lekko drżały!
– To, to jest dzikie jajka kacze? Aż tyle, to się mogę obłowić!!
Tak wiele dzikich jajek kaczych plus same kaczki, jeśli tylko uda się je dostarczyć do miasta!
Zapewne można na tym nieźle zarobić!
Wziął głęboki oddech i szybko wyjął plecak z przestrzeni.
Zebrał trochę dzikiej trawy i wrzucił na dno plecaka jako wyściółkę, żeby dzikie jajka kacze się nie potłukły.
Dopiero wtedy zaczął zbierać dzikie jajka kacze!
Dzikie jajka kacze są znacznie większe od jajek z chowu, mają rozmiar zbliżony do jajek gęsich.
Jednak w jednym gnieździe dzikich jajek kaczych było ich znacznie mniej niż jajek z chowu.
Tak jak w przypadku gniazda pod jego stopami, były tam tylko cztery sztuki!
Oczywiście, możliwe było też, że kaczka jeszcze nie złożyła wszystkich jaj.
Ostrożnie włożył jajka z pierwszego gniazda do plecaka.
Potem było drugie gniazdo!
W tym drugim gnieździe były tylko trzy jajka.
Oczywiście, wszystkie przyjął!
Jedno, dwa, trzy!
zebrał wszystkie dzikie jajka kacze i policzył, że było ich około dwudziestu pięciu!
Dwudziestu sprzeda, pięć zostawi, żeby zabrać do domu żonie i dzieciom na próbę!
Ponownie położył trochę dzikiej trawy na jajkach w plecaku, a następnie schował plecak do przestrzeni.
Rozejrzał się dookoła, upewniając się, że na brzegu rzeki nie ma więcej dzikich jajek kaczych, zanim ruszył dalej.
Wrócił tą samą drogą, podróż powrotna zajęła mu o połowę mniej czasu niż podróż w tamtą stronę.
Oczywiście, po zejściu z góry nie wrócił od razu do domu!
Zamiast tego udał się prosto do miasteczka powiatowego!
Na szczęście wioska Zhangjia nie była daleko od miasteczka powiatowego, jakieś dziesięć kilometrów.
Dotarcie do miasteczka powiatowego pieszo zajęłoby mu ponad dwie godziny!
Kiedy dotarł do miasteczka powiatowego, zapadł już zmierzch!
W poprzednim życiu też odwiedzał miasteczko powiatowe.
Pamiętał, że za miasteczkiem powiatowym znajduje się czarny rynek, gdzie myśliwi, nie chcąc sprzedawać za bezcen skupowanym przez kooperatywę dostawczo-zbytu, często wystawiali swój towar na sprzedaż!
Były tam też różne warzywa i owoce sprzedawane przez mieszkańców okolicznych wsi.
On oczywiście też tak postąpił, tuż przed dotarciem do miasteczka powiatowego wyjął plecak z przestrzeni i zarzucił go na plecy.
Oczywiście, jego pojawienie się natychmiast przyciągnęło uwagę otaczających go ludzi.
Handlarze na czarnym rynku byli tam niemal zawsze ci sami.
Było też wielu mieszkańców miasta przychodzących na czarny rynek w poszukiwaniu dziczyzny.
Zhang Weidong rozejrzał się, odstawił plecak, a potem wyjął kaczki, układając je na wierzchu!
Ledwo je postawił, a zebrała się wokół niego spora grupa ludzi, z wyrazem zdumienia na twarzach.
– Co to jest?
– Niebiosa, to wygląda jak kaczka!
– Mój Boże! To naprawdę jest dzika kaczka, takie zwierzęta można znaleźć tylko w głębokich górach, młody człowieku, jak udało ci się ją zdobyć?
Wokół zebrało się sporo gapiów, a gdy rozpoznali dziką kaczkę, na ich twarzach pojawiło się zdumienie.
Oczywiście, po wstępnym szoku, każdy zaczął mieć swoje własne myśli i pytać o cenę.
– Młody człowieku, złapanie tych dzikich kaczek z pewnością nie było łatwe, sprzedam ci je za pięć juanów!
W tym momencie podszedł mężczyzna, który jako pierwszy przepchnął się do przodu, wyciągając rękę po dziką kaczkę.
Zhang Weidong jednak chwycił go i przytrzymał, uniósł brwi i ze spokojnym wyrazem twarzy powiedział: – Nie sprzedaję! Za pięć juanów chcesz kupić dziką kaczkę? Naprawdę myślisz, że jestem naiwny?
Na te słowa tłum spojrzał na siebie nawzajem.
Ci, którzy liczyli na okazję i niską cenę, widząc postawę Zhang Weidonga, zaczęli się rozchodzić.
– Młody człowieku, czy sprzedasz te dzikie kaczki po trzydzieści sztukę?
W tym momencie odezwała się kobieta w białej koszuli i czarnych spodniach, z włosami upiętymi w kok.
Jak tylko Zhang Weidong się pojawił, ona już go zauważyła!
Ona była pierwszą osobą, która zapytała o cenę.
Widząc, że Zhang Weidong jest człowiekiem, który wie, czego chce, postanowiła okazać swoją szczerość.
Jednak jej słowa natychmiast przyciągnęły uwagę otaczających ludzi!
Rozpoznali kobietę od razu i na ich twarzach pojawiło się zdumienie.
– Trzydzieści? Zwariowałaś!
– Dokładnie! Skup w kooperatywie płaci tylko 6 juanów za sztukę, a ona od razu oferuje trzydzieści, myślę, że to ona jest naiwna!
– Czyż to nie szefowa restauracji Hongwei? Czy ona chce kupić dziką kaczkę za miesięczną pensję? Czy ona oszalała?
Tłum zaczął szeptać, wskazując na kobietę.
Zhang Weidong oczywiście słyszał te szepty.
Zhang Weidong spojrzał na kobietę i powiedział ze spokojnym wyrazem twarzy:
– Trzydzieści pięć za sztukę! Bez negocjacji!
Był wystarczająco pewny siebie, co do dzikich kaczek; w najgorszym razie zabierze je do domu i zje z żoną i dziećmi!
Na te słowa otoczenie wstrzymało oddech i spojrzało na Zhang Weidonga z niedowierzaniem.
– Zawsze myślałam, że pani Gu oszalała, ale okazało się, że ten młody człowiek jest jeszcze bardziej szalony! Dlaczego jedna dzika kaczka jest warta tyle pieniędzy?
– Te dzikie kaczki są rzadkością, przynajmniej ja przez tyle lat w miasteczku powiatowym nie widziałem, żeby ktoś złapał dziką kaczkę!
Kobieta słysząc słowa tłumu, poczuła się zaniepokojona, zacisnęła zęby i powiedziała: – Dobrze! W takim razie trzydzieści pięć!
Nazywała się Gu Mengqiu, była generalnym menedżerem restauracji Hongwei w miasteczku powiatowym, odpowiedzialną za prowadzenie restauracji. Inne dania były w porządku, ale dziczyzny było bardzo mało, więc musiała codziennie przychodzić na czarny rynek po górskie specjały.
Prawdziwą dziką kaczkę widziała jednak na czarnym rynku po raz pierwszy!
Cena skupu w kooperatywie dostawczo-zbytu wynosiła sześć juanów za sztukę, ale ona doskonale wiedziała, jaka jest wartość dzikiej kaczki.
Dzikie kaczki, jako ptaki dziko żyjące, mają sezonowość, a można je znaleźć tylko w głębokich górach. Ponadto dzikie kaczki są bardzo płochliwe, nawet jeśli przypadkiem się na nie trafi, wystarczy najmniejszy ruch, a dzika kaczka odleci!
Co najważniejsze, dzika kaczka ma bardzo wysoką wartość odżywczą i jest cennym prezentem dla wszystkich wyższych urzędników na wesela.
Doskonale wiedziała, że dziki dzikie kaczki na rynku są towarem deficytowym, który trudno dostępne.
Pamiętała, że rodzina Zhao z miasta prowincjonalnego przygotowywała się do ślubu i szukała wszędzie dzikich kaczek!
Jeśli uda jej się kupić tę dziką kaczkę, na pewno dużo zarobi!
Mając to na uwadze, Gu Mengqiu poczuła niewysłowioną ekscytację, jej dłonie lekko drżały, gdy gorączkowo wyciągnęła torebkę i wręczyła Zhang Weidongowi trzydzieści pięć juanów.
Bała się, że Zhang Weidong zmieni zdanie.
Na ustach Zhang Weidonga pojawił się uśmiech, spojrzał na pieniądze w ręce i uśmiechnął się.
Trzydzieści pięć juanów właśnie trafiło w jego ręce!
– Ta dzika kaczka jest twoja!
Zhang Weidong podał dziką kaczkę Gu Mengqiu.
Ludzie, którzy przyglądali się z daleka tej scenie, byli zszokowani.
Nie spodziewali się, że jedna dzika kaczka naprawdę zostanie sprzedana po zawrotnej cenie trzydziestu pięciu juanów!
– Towarzyszu, czy jesteś myśliwym z okolicy? Nazywam się Gu Mengqiu, jestem właścicielką restauracji Hongwei. Gu Mengqiu nie odeszła od razu, ale nawiązała rozmowę z Zhang Weidongiem.
Dopiero teraz zauważyła, że mężczyzna przed nią jest mniej więcej w jej wieku, ale wyższy od niej o głowę, ma przystojną twarz i emanuje aurą, która sugeruje, że nie powinna się do niego zbliżać.
Zhang Weidong przyjrzał się Gu Mengqiu z góry na dół i powiedział: – Nazywam się Zhang Weidong, pochodzę z wioski Zhangjia.
Pamiętał, że generalnym menedżerem restauracji Hongwei była Gu Mengqiu z rodziny Gu z miasta prowincjonalnego, która przybyła do miasteczka powiatowego w restauracji Hongwei na praktykę. Po ogłoszeniu polityki, dzięki kontaktom w restauracji Hongwei, otworzyła w miasteczku powiatowym pierwszy duży supermarket!
W ciągu najbliższych kilku lat rozszerzyła swoje supermarkety na cały kraj, stając się zasłużenie potężną kobietą biznesu!
Nie spodziewał się, że spotka Gu Mengqiu na czarnym rynku.
Gu Mengqiu usłyszała słowa Zhang Weidonga i poczuła dreszcz emocji. Słyszała o wiosce Zhangjia, która znajdowała się prawie dwadzieścia kilometrów od miasteczka powiatowego, i że przyszedł pieszo!!
– Towarzyszu Zhang, jeśli w przyszłości nadal będziesz łapał górskie specjały, czy możesz je dostarczać do restauracji Hongwei? Zapłacę najwyższą cenę za skup! Gu Mengqiu mówiła z nadzieją w głosie.
Zhang Weidong uniósł brwi, zawahał się przez chwilę i kiwnął głową: – Można rozważyć!
Jeśli Gu Mengqiu mogłaby skupować jego dziczyznę, byłoby to jeszcze lepiej, zaoszczędziłoby mu to wiele kłopotu.
Słysząc słowa Zhang Weidonga, Gu Mengqiu natychmiast się ucieszyła!
– Wspaniale! W takim razie nasza współpraca będzie owocna!
Gu Mengqiu wyciągnęła rękę, ale natychmiast zwróciła uwagę na coś w plecaku!
Przyklęknęła, a gdy zobaczyła, co jest w plecaku, natychmiast otworzyła szeroko oczy, z wyrazem niedowierzania na twarzy!