Głos Zhang Weidonga był bardzo donośny; ludzie, którzy właśnie chcieli uciec, natychmiast się zatrzymali i nastawili uszu. Sam Zhang Weiqiang otrząsnął się z bólu, jego twarz była blada, ale oczy pełne ciekawości. „Co…
co się stało? Co z moją żoną?” Usta Zhang Weidonga lekko się wygięły, rozejrzał się po zebranych i odezwał.
„Jesteście małżeństwem od dziesięciu lat, a twoja żona dopiero teraz jest w ciąży? Dziecko w jej brzuchu może nie być twoje, ale może być Wang Maziego”. „W końcu przez ostatni rok często widywałem twoją żonę w pokoju Wang Maziego”.
„Bransoletka na ręce twojej żony została podarowana przez Wang Maziego, to rodzinna pamiątka z jego rodu, jego żona ma taką samą”. Zhang Weidong mówił bardzo powoli, a wszyscy obecni słyszeli go! Początkowo Zhang Weiqiang nie rozumiał, dlaczego mówi o ciąży jego żony, ale im dłużej słuchał, tym brzydsza stawała się jego twarz!
Kiedy Zhang Weidong wspomniał o bransoletce, w końcu nie wytrzymał! „Aaaaargh! Ty k…!
Śmiałaś mnie zdradzić!!” Zhang Weiqiang zacisnął pięści i chciał biec do domu. „Nie zamierzasz się zająć Wang Mazim?”
– dobiegł cichy głos Zhang Weidonga. On sam o tym nie wiedział, ale miał wspomnienia z poprzedniego życia. Chcieli zepsuć mu życie?
Musiał odpowiedzieć tym samym! Słysząc słowa Zhang Weidonga, Zhang Weiqiang zarumienił się, rzucił się na leżącego na ziemi Wang Maziego i zadał mu kilka ciosów, szczególnie w krocze! Zhang Weiqiang zadał potworne ciosy!
Po rozprawieniu się z Wang Mazim wrócił do domu, żeby wyjaśnić sprawy z żoną. Zhang Weidong jednak nie interweniował, bo przecież najlepsze dopiero miało się zacząć! Skierował wzrok na pozostałych.
W tym momencie, słysząc słowa Zhang Weidonga, zaczęli szumieć i plotkować, jakby usłyszeli największą sensację. „A co z wami! Myślicie, że jesteście czyści?”
„Zdradzałeś Wang Widu, a ona zaszła z tobą w ciążę, razem z nią spiskowaliście przeciwko własnej żonie i chcieliście, żeby zginęła w wypadku!” „A ty, twoja żona znęca się nad córką, a ty traktujesz jej i syna innego mężczyzny jak skarb…”. „…”.
Zhang Weidong nie przebierał więcej w słowach, na miejscu wyjawił wszystkie brudy zebranych. Zanim skończył mówić, oni już zaczęli się bić! Zhang Weidong patrzył na nich z chłodnym spokojem; w jego oczach wszystko to było ich własną winą!
Po rozprawieniu się z nimi, Zhang Weidong szybko rzucił kij i podszedł do Song Qingning. Ale Song Qingning dopiero teraz doszła do siebie po szoku. Oglądała Zhang Weidonga z góry na dół, pełna niedowierzania.
Ten człowiek był zupełnie inny od Zhang Weidonga, jakiego pamiętała! Kiedy Zhang Weidong stał się tak stanowczy i potężny? Czy to na pewno nie był sen?
Czy on właśnie ich wszystkich pobił? Czy nie bał się zemsty Wang Maziego? Kiedy błądziła myślami, Zhang Weidong mocno ją objął.
„Żono, obiecałem, że już nigdy nikomu nie pozwolę wam skrzywdzić, i dotrzymam słowa!”. „Chodźmy do domu!”. Słysząc słowa Zhang Weidonga, Song Qingning poczuła poruszenie w sercu.
Ponownie polały jej się łzy. Już nie pamiętała, kiedy ostatnio czuła się zaopiekowana i kochana. Nagła zmiana Zhang Weidonga sprawiła, że trudno jej było uwierzyć!
Bała się, że na końcu wszystko okaże się pustką. „Tatusiu, tatusiu, przytul!” Nannan, która była w ramionach Song Qingning, zobaczyła Zhang Weidonga i jej oczy zabłysły, otworzyła małe rączki.
Song Qingning spojrzała na Zhang Weidonga i lekko zmarszczyła brwi. Zhang Weidong spojrzał na siebie, na jego twarzy pojawił się łagodny uśmiech: „Tatusiu jestem zbyt brudny, czy nie mogę cię przytulić, jak wrócę i wezmę prysznic?”. Nannan spojrzała na Zhang Weidonga i energicznie przytaknęła: „Tatusiu, jesteś taki wspaniały, tatusiu, kocham cię najbardziej!”.
Słysząc słowa Nannan, Song Qingning poczuła ucisk w sercu. Nannan nie miała jeszcze nawet trzech lat, a już rozumiała subtelności i wiedziała, co powiedzieć, żeby sprawić komuś radość. Ale to właśnie ona potrzebowała największego pocieszenia!
Przytuliła mocno Nannan i szybko ruszyła w stronę domu. Zhang Weidong spojrzał na Song Qingning i lekko zmarszczył brwi! Szybko jednak dogonił ją.
Zhang Weidong i Song Qingning wrócili do domu w następstwie. Song Qingning usiadła i spojrzała na Zhang Weidonga z lodowatą twarzą. Wyglądało na to, że czeka na wyjaśnienia od Zhang Weidonga.
Zhang Weidong naturalnie opowiedział jej wszystko w tym momencie. Ale wtedy jej wzrok przyciągnął koszyk Zhang Weidonga! Zhang Weidong naturalnie wyczuł spojrzenie Song Qingning i położył koszyk przed nią.
Dopiero wtedy Song Qingning zobaczyła, co jest w tym koszyku! Momentalnie otworzyła szeroko oczy i spojrzała na Zhang Weidonga z niedowierzaniem. Bała się nawet uwierzyć!
Serce przepełnione było głębokim szokiem! Przełknęła ślinę i niemal drżącym głosem zapytała: „Skąd tyle mięsa? Skąd się wzięło?”.
Zhang Weidong kucnął i wyjął mięso z koszyka. „Żono, kupiłem to w miejskiej kooperatywie dostawczo-zbytu!”. Gdy tylko to powiedział, twarz Song Qingning natychmiast stała się ponura!
Spojrzała na Zhang Weidonga z gniewem. „Zhang Weidong, nadal chcesz mnie oszukiwać! Tyle mięsa!
Wiesz, ile dni musisz pracować, żeby zarobić na takie mięso?”. „Nawet jeśli wcześniej miałeś inne kobiety, to jeszcze możesz to zrozumieć, ale teraz kradniesz mięso, chcesz umrzeć, ale nie ciągnij nas za sobą!”. Niedawno zdobyta sympatia dzięki bohaterskiemu ratunkowi Zhang Weidonga zniknęła w tej chwili.
Song Qingning poczuła, że krew napływa jej do głowy, przed oczami pociemniało i straciła równowagę, ledwo powstrzymując się przed omdleniem. Ona, która tego dnia nic nie jadła, teraz prawie zemdlała z gniewu. Widząc to, Zhang Weidong szybko ją podtrzymał.
Ale Song Qingning wcale nie chciała jego dotyku, próbowała się wyrwać. „Żono, nie ukradłem, pieniądze na to mięso zarobiłem, sprzedając górskie towary w górach”. Głos Zhang Weidonga również lekko drżał.
Patrząc na Song Qingning, jego oczy zaczerwieniły się, czuł w sercu przysięgę, że od teraz do końca życia będzie dla niej dobry i nigdy więcej nie pozwoli sobie na żal. Słysząc to, Song Qingning wcale nie uwierzyła, na jej twarzy pojawił się gorzki uśmiech. „Zhang Weidong, gdybyś wszedł w góry, jak mógłbyś wyjść?
To jest legowisko tygrysów i wilków! Miejsce, z którego nie ma powrotu! Jak mógłbyś jeszcze żywy stąd wyjść?”.
„Ukradłeś i się nie przyznajesz? Myślisz, że uwierzę?”. Słysząc słowa Song Qingning, twarz Zhang Weidonga stała się bardzo nieprzyjemna.
Naprawdę czuł się, jakby nie mógł się oczyścić. Ale faktem było, że naprawdę był w górach! Westchnął długo i rzekł poważnie: „Żono, od wczoraj nic ani razu cię nie okłamałem!”.
„Jeśli uważasz, że ukradłem to mięso, możesz wezwać policję, żeby mnie aresztowali!”. „A to jest coś, co specjalnie zostawiłem dla ciebie i Nannan”. W głosie Zhang Weidonga było słychać rozczarowanie; wiedział, że to wszystko było spowodowane zbyt wieloma oszustwami, których dopuścił się wobec żony w przeszłości.
Song Qingning z zimną twarzą, właśnie miała coś powiedzieć, gdy natychmiast przykuło ją coś przed oczami! Kiedy zobaczyła co to, momentalnie otworzyła szeroko oczy, pełna szoku. W sercu poczuła falę oszołomienia, spojrzała na Zhang Weidonga z niedowierzaniem!