Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

1145 słów6 minut czytania

Song Qingning była gotowa umrzeć!
Przed nią rozciągała się rzeka! Jeśli skoczy, ona i jej córka na pewno umrą! Ale w tej chwili poczuła, że ktoś ją szarpie z powrotem!
Była zupełnie oszołomiona!
Ale Nannan, która była w ramionach Song Qingning, zaczęła głośno płakać w tym momencie.
Song Qingning otrząsnęła się, mocno tuliła Nannan w ramionach, z twarzą pełną paniki.
— Nannan, nie płacz! Daj, niech tata cię przytuli!
Zhang Weidong wziął Nannan z ramion Song Qingning.
Dopiero wtedy Nannan podniosła głowę, a zobaczywszy Zhang Weidonga, wyciągnęła ręce i mocno objęła go za szyję.
— Tato… tato, wreszcie wróciłeś!! Oni, oni wszyscy dokuczali mamie!
Nannan lekko drżała w ramionach Zhang Weidonga.
Song Qingning patrzyła na nagle pojawionego Zhang Weidonga, nie mogąc uwierzyć własnym oczom, jej oczy natychmiast zaczerwieniły się!
Usiadła na ziemi i nie mogąc już dłużej powstrzymać łez, rozpłakała się.
W jej sercu czuła się strasznie skrzywdzona, jej serce już umarło!
Ale Zhang Weidong pojawił się nagle znowu!
Zhang Weidong przykucnął, patrząc na zrozpaczoną żonę i dziecko, jego serce pękało, budząc w nim chęć zabijania!
— Żono, nie bój się, wróciłem!
— Przytul Nannan, ja pomogę ci się zemścić!
Głos Zhang Weidonga był łagodny, ale zimny!
Wang Mazi zobaczył nagle pojawionego Zhang Weidonga i zamarł na miejscu!
Wciąż żywo pamiętał, jak Zhang Weidong walczył o życie tamtej nocy.
Ale zaraz jego twarz stała się bardzo ponura!
— Zhang Weidong, ty nieudaczniku, ośmielasz się wrócić, naprawdę szukasz śmierci!
— Masz dwa wybory. Pierwszy: oddajesz mi swoją żonę, a ja cię puszczę wolno. Drugi: tysiąc razy ukłonisz mi się do ziemi, a dziennie będę ci dawał jednego ziemniaka!
Wang Mazi patrzył na Zhang Weidonga z góry.
Ale Zhang Weidong jakby go nie słyszał, z zimnymi oczami, patrząc na Wang Mazi przed sobą, jak na zmarłego!
— Mądrzy ludzie nie dokonują wyborów! Wang Mazi, oszczędziłem cię ostatnim razem, a ty teraz nękasz moją żonę i podburzasz nas, małżonków? To ty szukasz śmierci!
Zhang Weidong z poprzedniego życia był magnatem biznesowym, teraz był zimny i surowy, emanując aurą nieprzystępności.
Wang Mazi usłyszał słowa Zhang Weidonga i jego twarz natychmiast zrobiła się niezwykle ponura!
Dawniej Zhang Weidong był psem u jego boku, robił wszystko, co mu kazał.
Jeśli spodobała mu się jego żona, powinien był mu być wdzięczny.
Ale nie tylko go pobił, a teraz ośmiela się jeszcze wulgarnie odzywać!
To było lekceważenie go!
Właśnie chciał się wściekać, ale widząc Zhang Weidonga zbliżającego się do niego, poczuł się niekontrolowanie spięty.
— Ty, co chcesz zrobić?
Ale jak tylko to powiedział, Zhang Weidong bez wahania ruszył do ataku.
Machnął trzymanym w ręku kijem i uderzył nim mocno w Wang Mazi.
I nie oszczędzał go wcale.
Nie wyglądaj, że Wang Mazi jest zwykle tak zuchwały, ale w końcu jest tylko tchórzem, który dręczy słabszych!\]nPrzy tej posturze, jednym kopnięciem mógłby go zrujnować!
Po kilku uderzeniach kijem, Wang Mazi upadł na ziemię i nie mógł się podnieść!
Ale Zhang Weidong nie zamierzał łatwo odpuścić!
Uderzał w miejsca, które nie zabiją, ale będą bardzo boleć!
Wkrótce Wang Mazi tarzał się po ziemi, jęcząc z bólu!
— Dong Ge! Dong Ge, wiem, że żałuję, błagam cię… błagam, puść mnie wolno!
Otaczający tłum wciągnął powietrze z podziwu, widząc działania Zhang Weidonga.
Z niedowierzaniem.
Trzeba wiedzieć, że Zhang Weidong był znany w wiosce jako mięczak, łatwy do znęcania, zwłaszcza w obecności Wang Mazi, robił wszystko, co mu kazał.
Teraz!
On bije Wang Mazi?
Vszyscy myśleli, że się mylą!
— Czy Zhang Weidong oszalał? Odważył się bić nawet Wang Mazi?!
— Tak, wujek Wang Mazi jest kapitanem brygady produkcyjnej. Jeśli go obrazimy, nie zarobimy punktów roboczych w brygadzie produkcyjnej!
— Dokładnie, mówią, że jest młodym wykwalifikowanym robotnikiem, ale nawet syna nie potrafi urodzić, po co go trzymać? Lepiej oddać go Wang Mazi, a przynajmniej coś z tego będzie!
Otaczający tłum szeptał między sobą.
Byli to mieszkańcy Wioski Zhangjia, którzy i tak mieli wrogie nastawienie do Song Qingning, robotnicy z zewnątrz.
Naturalnie nie mogli znieść jej szczęścia!
Zwykle nie szczędzili wysiłków, by ich podburzać przed Zhang Weidongiem.
W ich oczach, atak Zhang Weidonga na Wang Mazi był absolutnym szaleństwem!
Jednak właśnie w tym momencie.
Nagłe szepty ucichły.
Czuł od niego zimno, jakiego nigdy wcześniej nie czuli!
Sprawiło to, że ich plecy się zjeżyły, a skóra głowy swędziała.
Dopiero wtedy zdali sobie sprawę!
Że przed nimi.
Zhang Weidong, cały we krwi, wpatrywał się w nich zimno.
Ich serca natychmiast się ścisnęły!
Widzieli dokładnie metody Zhang Weidonga przed chwilą.
Na ich twarzach malowała się niezapomniana groza.
Odwrócili się, chcąc uciekać!
Ale zimny głos Zhang Weidonga rozbrzmiał w ich uszach.
— Jeśli ośmielicie się uciekać, nie zawaham się odwiedzić was wieczorem!
W swoim poprzednim życiu był wielokrotnie przez nich oszukiwany, więc Zhang Weidong nie okazał żadnej litości.
Wykorzystał tę okazję, by dobrze ukarać tych, którzy patrzą na ludzi z góry.
Na te słowa, ci, którzy chcieli uciekać, natychmiast się zatrzymali.
Ich twarze stały się niezwykle ponure!
Jeden z odważniejszych, o imieniu Zhang Weiqiang, nie mógł powstrzymać się od odezwania się!
— Wang Mazi szukał twojej żony, a nie my. Co my mamy z tym wspólnego?
Zhang Weidong zmrużył oczy, jego twarz była zimna, a na ustach pojawił się drwiący uśmiech, gdy przeskanował wzrokiem otoczenie.
— Słyszałem, co właśnie mówiliście! Obrażanie mojej żony jest jak obrażanie mnie! Myślicie, że to nie ma ze mną nic wspólnego?
Zhang Weidong nie spieszył się, jego głos nie był głośny, ale wszyscy obecni słyszeli go,
a ich twarze zmieniły się!
— No, co, chcesz zrobić?
— To tylko dwa żarty, czy musisz to brać na poważnie?
— Zhang Weidong, radzę ci poprzestać na tym!
Tłum wyglądał na spiętego, patrząc na Zhang Weidonga.
— Macie dwa wybory. Uderzyć się w twarz dziesięć razy, przeprosić moją żonę i przysiąc, że jeśli kiedykolwiek jeszcze znieważycie moją żonę, wasz ród wyginie! Drugi wybór: odwiedzę was osobiście wieczorem! Oczywiście wtedy nie wiem, co mogę zrobić!
Na słowa Zhang Weidonga, twarze wszystkich natychmiast zrobiły się niezwykle ponure!
Kazać im uderzyć się w twarz?
To było jak rzucenie swojej twarzy na podłogę i deptanie po niej!
A taka okrutna przysięga była zbyt obraźliwa!
Ale bali się, że Zhang Weidong pojawi się w środku nocy. Kto wiedział, co zrobi?
W tym momencie Zhang Weiqiang wystąpił naprzód, jego twarz była niezwykle ponura, gdy rzucił się na Zhang Weidonga.
— Wang Mazi nie jest twoim przeciwnikiem! Pozwól, że spróbuję!
Ale Zhang Weidong nie na darmo był w wojsku w poprzednim życiu. Gdy Zhang Weiqiang rzucił się na niego, wyciągnął nogę i kopnął go w krocze!
Zhang Weiqiang natychmiast zgarbił się, jego twarz wykrzywiła się z bólu, gdy upadł na ziemię.
Widząc to, inni nie odważyli się mieć żadnych zastrzeżeń, natychmiast uderzyli się w twarz dziesięć razy, a następnie złożyli przysięgę!
Zhang Weidong spojrzał na nich z drwiącym uśmiechem.
Tacy ludzie zawsze dręczą słabszych.
Kopnął Zhang Weiqianga i spojrzał na Wang Mazi stojącego niedaleko, z lekkim uśmiechem na ustach.
— Zhang Weiqiang, chcesz usłyszeć sekret, dotyczący twojej żony?

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…