Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 7

1639 słów8 minut czytania

Po krótkim spotkaniu z Lin Yun'er i Zheng Xiuyan w nowo otwartej kawiarni w pobliżu firmy, Liu Tianhao wrócił sam do wciąż zaniedbanej kwatery klasy C.
Powietrze przesiąknięte tanim środkiem dezynfekującym i zapachem potu stanowiło oślepiający kontrast z atmosferą rozmowy z dwiema przyszłymi gwiazdami w jasno oświetlonej i czystej kawiarni.
Jednak nie czuł żadnego dyskomfortu. Siedząc na skrzypiącej krawędzi łóżka, zamknął oczy, a jego świadomość zanurzyła się w lazurowym interfejsie systemu.
Ogromna suma ponad dziesięciu miliardów wonów koreańskich unosiła się spokojnie, emanując oszałamiającą siłą.
Ikona niedawno nabytej umiejętności 【Primary Investment Insight】 emitowała słabe światło, pulsujące jak bicie serca.
Skupił się, próbując „wyczuć” tę umiejętność.
W jednej chwili do jego umysłu napłynął skomplikowany i niejasny strumień informacji, niczym źle odbierany sygnał radiowy, pełen szumów i zakłóceń.\Niezliczone fragmenty przyszłych trendów ekonomicznych, wzlotów i upadków branż oraz innowacji technologicznych migotały w szybkim tempie, trudne do uchwycenia.
Jednak w tym chaosie kilka niezwykle słabych, ale wyjątkowo wyraźnych „punktów świetlnych” zostało zablokowanych przez jego świadomość.
Jeden z tych punktów świetlnych był powiązany z dziwną nazwą – „Bitcoin”.
Powiązane z nim fragmenty informacji były niezwykle skąpe, ale niosły ze sobą niewiarygodną falę potencjalnej energii „wzrostu” i „przewrotu”.
„Zobaczył” niezwykle niewyraźne liczby – od wartości bliskiej zeru, w ciągu kilku następnych lat, wznoszące się do astronomicznej kwoty, która zadziwiłaby każdego finansowego rekina!
Wirtualna waluta? Decentralizacja? Blockchain?
Dla większości ludzi w 2009 roku koncepcje te były niczym bajka z tysiąca i jednej nocy.
Ale Liu Tianhao posiadał makrowizję z przyszłości, połączoną z niejasnymi wskazówkami systemu, i natychmiast zrozumiał, co to oznacza – to był bezprecedensowy, ukryty w zakątkach internetu, ogromny pierwotny skarbiec!
To była doskonała okazja, aby ci, którzy wcześnie wezmą udział, osiągnęli wolność finansową, a nawet bogactwo przewyższające państwa!
„Bitcoin…” Liu Tianhao powtórzył cicho tę nazwę, w jego oczach błysnęła ostrość łowcy odkrywającego zdobycz.
Ryzyko?
Dla niego, posiadającego informacje z przyszłości i wsparcie systemu, była to transakcja prawie pozbawiona ryzyka!
Potrzebny był tylko czas, cierpliwość i… początkowy wkład.
Natychmiast wstał i znalazł Kim Ho-woo, który mozolnie prał swoje stroje treningowe w publicznej pralni.
„Ho-woo, przestań prać.” Głos Liu Tianhao był niepodważalny.
Kim Ho-woo podniósł głowę, na jego twarzy wciąż były kropelki wody i piana od mydła, spojrzał na niego zdezorientowany: „Bracie Tianhao? Co się stało? Niedługo będzie ocena, muszę szybko wyprać ubrania…”
„Ocena nie jest już ważna.” Liu Tianhao mu przerwał, pociągnął go na ustronny, pusty kąt i ściszonym głosem, z poważną miną, zapytał: „Ho-woo, ufasz mi?”
Kim Ho-woo spojrzał na niespotykaną wcześniej, prawie palącą ostrość w oczach Liu Tianhao i odruchowo skinął głową: „Ufam… Bracie, oczywiście, że ci ufam!”
Bez Liu Tianhao martwiłby się o kolejny posiłek z zupą kimchi.
„Dobrze.” Liu Tianhao skinął głową. „Potrzebuję twojej pomocy w jednej sprawie. Ta sprawa może brzmieć absurdalnie, ale jest niezwykle ważna i dotyczy naszej przyszłości.”
Wyjął przygotowane wcześniej kilka kartek papieru, na których szczegółowo zapisano po angielsku adresy stron kilku zagranicznych platform handlowych online, procedurę rejestracji, a także metody zakupu i przechowywania wirtualnego towaru o nazwie „Bitcoin”.
Był to „przewodnik” przygotowany przez Liu Tianhao na podstawie wspomnień i niejasnych wskazówek systemu.
„Użyj pieniędzy, które ci dam, i znajdź sposób na anonimowe założenie kont na tych platformach.” Liu Tianhao wręczył Kim Ho-woo anonimową kartę bankową z dziesięcioma miliardami wonów koreańskich.
„Następnie, użyj wszystkich pieniędzy z tej karty, aby kupić jak najwięcej tej rzeczy zwanej „Bitcoin”. Pamiętaj, bądź anonimowy, działaj dyskretnie i nie zwracaj na siebie uwagi.”
Kim Ho-woo odebrał ciężką kartę bankową i kartki zapisane po angielsku, jego ręce drżały.
Dziesięć miliardów wonów koreańskich!
Aby kupić coś o nazwie „Bitcoin”, o czym nigdy nie słyszał i co jest ulotne?
To było szaleństwo gorsze niż hazard!
„Bracie… Bracie Tianhao…” Głos Kim Ho-woo drżał, jego pulchna twarz wyrażała ogromne zakłopotanie i strach. „Co… co to jest? Dziesięć miliardów… wszystko w to zainwestować? A jeśli… jeśli zniknie? To brzmi zbyt… zbyt przerażająco!”
Nie potrafił tego zrozumieć ani sobie wyobrazić.
Dla niego ta kwota była niewyobrażalnie wielka, wystarczająca, by zmienić losy całej jego rodziny, a miał ją zainwestować w coś, czego nie mógł zobaczyć ani dotknąć?
Liu Tianhao położył dłonie na ramionach Kim Ho-woo i wpatrywał się w niego intensywnie: „Ho-woo, patrz na mnie. Wiem, że to trudne do zrozumienia, ale proszę, zaufaj mi. To nie jest hazard, to precyzyjna inwestycja.
To, co teraz wydaje ci się absurdalne, w przyszłości stanie się złotem, za którym będą gonić wszyscy. Potrzebuję kogoś, kto mi absolutnie zaufa, a ja ufam tylko tobie.”
Jego ton był pełen absolutnej pewności siebie i niemal hipnotyzującej charyzmy: „Pomyśl o tym, jak żyliśmy wcześniej, pomyśl o tych, którzy nami gardzili.
Chcesz tak żyć wiecznie? Czy chcesz wykorzystać tę szansę i wszystko zmienić? Ze mną, nie zawiedziesz się.”
Kim Ho-woo spojrzał w głębokie jak gwiazdy oczy Liu Tianhao, które zdawały się przenikać przyszłość, przypomniał sobie, jak w cudowny sposób zdobył pięć miliardów, pamiętał jego oszałamiający występ, który wstrząsnął całą firmą, przypomniał sobie, jak łatwo poradził sobie z dyrektorem Lee…
Ślepe, ale niezwykle silne poczucie zaufania zaczęło przezwyciężać strach.
Z wysiłkiem przełknął ślinę, mocno skinął głową, jego oczy nabrały determinacji: „Bracie! Ufam ci! Zrobię, co mi powiesz! Nawet jeśli… jeśli naprawdę wszystko zniknie, zaakceptuję to! Sam fakt, że mogę podążać za tobą przez te kilka dni chwały, jest tego wart!”
Na twarzy Liu Tianhao pojawił się zadowolony uśmiech: „Nie martw się, nic nie zniknie. Będziesz dumny ze swojej dzisiejszej decyzji. Idź, działaj ostrożnie.”
Przez następne kilka dni Kim Ho-woo jakby się zmienił.
Wziął zwolnienie lekarskie, przestał brać udział w nudnych treningach, spędzał cały dzień w budce internetowej w tanim kąciku ulicy, korzystając z półbiegłej znajomości angielskiego i determinacji, aby zgodnie z „przewodnikiem” Liu Tianhao, niezdarnie wykonywać operacje.
Rejestracja kont, weryfikacja tożsamości, transfery, składanie zleceń… Proces był żmudny i pełen niepewności, kilka razy prawie popełnił błąd, zlał się zimnym potem, ale zacisnął zęby i przeszedł przez to.
Obserwując na ekranie rosnące ciągle liczby kodu (Bitcoin), kupione za astronomiczne kwoty w wonach koreańskich, serce Kim Ho-woo wciąż wisiało na włosku, każdej nocy cierpiał na bezsenność. Ale za każdym razem, gdy wahał się, przypominając sobie pewny siebie wzrok Liu Tianhao, odzyskiwał motywację do dalszego działania.
W tym samym czasie Liu Tianhao zaczął wykorzystywać środki finansowe do poprawy swojego życia. Nie przeniósł się od razu do luksusowego apartamentu, byłoby to zbyt rzucające się w oczy.
Jednak pierwszą rzeczą, którą zrobił, było zabranie Kim Ho-woo do najbardziej ekskluzywnego domu towarowego w Seulu.
„Bracie… po co my tu jesteśmy?” Kim Ho-woo stał w lśniącym holu domu towarowego, pachnącym luksusowymi perfumami, obserwując otaczających go elegancko ubranych klientów, czując się nieswojo, jakby nie pasował do tego miejsca.
„Zmień ubranie.” Głos Liu Tianhao był spokojny, skierował się prosto do sklepu męskiej marki znanej z prostych krojów i wysokiej jakości materiałów.
Zignorował początkowo oceniające spojrzenia sprzedawców i wskazał kilka kompletów ubrań casualowych i treningowych pasujących do jego i Kim Ho-woo sylwetki. „Przymierzcie to.”
Gdy Kim Ho-woo nieśmiało wyszedł z przymierzalni, ubrany w nową, doskonale dopasowaną odzież o bogatej fakturze, prawie nie rozpoznał siebie w lustrze.
Dobrze dopasowane ubranie ukryło wady jego lekko pulchnej figury, podkreśliło młodzieńczą energię, a jego ogólny wygląd uległ całkowitej przemianie.
„Bracie… To jest za drogie…” Kim Ho-woo dotknął miękkiego materiału na swoim ciele i mruknął cicho.
„Noś to.” Liu Tianhao nie tolerował sprzeciwu, natychmiast zapłacił kartą, a następnie zabrał go na zakupy wygodnych i dobrze dopasowanych, wysokiej jakości butów sportowych.
Następnie Liu Tianhao zabrał go do pobliskiej, bardzo dobrze ocenianej restauracji z grillowanym mięsem, zamówił najlepszą wołowinę koreańską i różnorodne przystawki, wypełniając stół.
Patrząc na skwierczące na grillu, pięknie ułożone plastry wołowiny, wdychając kuszący zapach mięsa, oczy Kim Ho-woo lekko się rozszerzyły, a gardło nieustannie przełykało ślinę.
Kilka dni wcześniej nadal liczył każdy grosz na tani posiłek.
„Jedz, jedz do syta.” Liu Tianhao położył mu na talerzu upieczone mięso.
Kim Ho-woo nie mógł już dłużej wytrzymać i zaczął jeść wielkimi kęsami, mięso było delikatne i soczyste, rozpływało się w ustach, było to smake, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczył. Jedząc, jego oczy lekko się zaszkliły.
„Bracie… dziękuję ci.” Jego głos lekko się załamał. „Od kiedy pamiętam… nigdy nie nosiłem tak dobrych ubrań, nigdy nie jadłem tak pysznego mięsa…”
Liu Tianhao uśmiechnął się i nalał mu napój: „Ho-woo, zapamiętaj to uczucie. To dopiero początek. W przyszłości będziemy mieć więcej. Pomagasz mi, a ja cię nie zawiodę. Jesteś moim bratem.”
„Brat…” Kim Ho-woo powtórzył te słowa, mocno skinął głową, czując w sercu niewypowiedziane wzruszenie i lojalność.
W hierarchicznej i brutalnie konkurencyjnej S.M Company nigdy nie doświadczył tak bezwarunkowego zaufania i hojności.
Działania Liu Tianhao nie tylko poprawiły jego życie, ale także dały mu poczucie godności i przynależności, jakiego nigdy wcześniej nie miał.
Po posiłku Liu Tianhao podsunął Kim Ho-woo kolejną kartę bankową z odpowiednią ilością kieszonkowego: „Weź to, popraw sobie życie, kup potrzebne rzeczy, wyślij też coś do domu. W kawiarni internetowej środowisko jest słabe, w przyszłości znajdź bardziej spokojną salę VIP.”
Kim Ho-woo ściskał kartę, czując jej wagę jak tysiąc jinów.
Patrząc na spokojną, ale nieprzeniknioną twarz Liu Tianhao, ostatni ślad wątpliwości zniknął z jego serca, pozostało tylko bezgraniczne oddanie.
Kilka dni później Kim Ho-woo wreszcie zakończył wszystkie operacje.
Podbiegł do kwatery zdyszany, podekscytowany i zdenerwowany, aby zameldować Liu Tianhao: „Bracie! Skończo… skończyłem! Dziesięć miliardów, wszystko… wszystko zostało zamienione na tego „Bitcoina”! Teraz… teraz jest na tych kilku portfelach elektronicznych!”
Liu Tianhao, słysząc to, nie wykazał euforii, tylko lekki, opanowany uśmiech człowieka, który wszystko kontrolował. Poklepał Kim Ho-woo po ramieniu: „Dobra robota, Ho-woo. Zrobiłeś to świetnie.”
Podszedł do okna, otworzył je, wpadł chłodny wieczorny wiatr, w oddali zaczęły migotać miejskie neony.
W głębi świadomości Liu Tianhao, słaby punkt świetlny dotyczący „Bitcoin” w umiejętności 【Primary Investment Insight】 zdawał się nieco usztywnić, a jego połączenie z nim stało się jaśniejsze.
Nasiono zostało zasiane. Teraz pozostało tylko czekać.
Czekać, aż oszałamiająca burza bogactwa przetoczy się przez świat dokładnie tak, jak przewidziano.
Jego business empire zacznie się cicho budować od tych niewidzialnych wirtualnych kodów.
Liu Tianhao spojrzał w kierunku odległej, rozświetlonej neonami dzielnicy Gangnam, kącik jego ust wykrzywił się w głęboko znaczący łuk.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…