Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 17

1010 słów5 minut czytania

Wóz zatrzymał się, a na jego czele stał dowódca trzeciej kompanii, Grejem, którego Se Yu widział wczoraj. Jego wyraz twarzy pozostał surowy, ale w spojrzeniu skierowanym na Se Yu było mniej pogardy, a więcej złożoności. Oczywiście słyszał już od Pawła o sytuacji bojowej z zeszłej nocy i o tym, że Se Yu został mianowany setnikiem. — Setniku Se Yu — Grejem odezwał się pierwszy, a choć ton jego głosu był szorstki, uznał status Se Yu. — Na rozkaz dowódcy Pawła przywieźliśmy wam zaopatrzenie. — Dziękuję, kapitanie Grejem — Se Yu skinął głową, ani nadmiernie uniżony, ani wyniosły. Grejem machnął ręką, a żołnierze stojący za nim zaczęli znosić rzeczy z wozu. Gdy otwarto pierwszą skrzynię, wszyscy pracujący w pobliżu skazańcy przerwali swoje czynności i z niedowierzaniem krzyknęli. W skrzyniach nie znajdowały się zardzewiałe żelazne miecze i podarte skórzane pancerze, których używali do tej pory.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.