Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

1307 słów7 minut czytania

Po drugiej stronie.
Bai Fang otrzymał podpowiedź.
„Walcząc z praktykującym Złotego Światła, Qi+1!”
Cegła uderzyła w ciało Zhang Zhiweia.
Ciało Zhang Zhiweia nawet nie drgnęło ani nie zmieniło się.
Cegła jednak rozsypała się w proch.
Ciało odżywiane siłą życia już dawno nie było śmiertelnym ciałem.
Zhang Zhiwei pstryknął palcami w kierunku ducha transportującego, a duch transportujący eksplodował z hukiem.
Jednakże mózg Zhang Zhiweia został wstrząśnięty od tyłu.
Nie wiadomo kiedy, jeden duch transportujący przemknął mu za plecy.
Machając cegłą, ciężko uderzył go w tył głowy.
Drugi duch transportujący!
Zhang Zhiwei odkrył.
Nagle w pokoju pojawiły się inne duchy transportujące.
Na belce stropowej, za plecami, w kącie...
W pokoju były już cztery duchy transportujące!
Oprócz ducha transportującego, który właśnie rozbił, były jeszcze cztery duchy transportujące!
„Twoja Sztuka Transportu Pięciu Duchów osiągnęła mistrzostwo!!!”
Zhang Zhiwei zamarł w miejscu, zszokowany.
Sztuka Transportu Pięciu Duchów, jak sama nazwa wskazuje, oznacza kierowanie pięcioma duchami transportującymi.
Jednakże, sądząc po sile ducha transportującego, można wywnioskować, że osoba używająca tego talizmanu nie posiada wysokie kultywacji.
Albo, co więcej, jej wiek nie jest wysoki!
Oczywiście, nie można wykluczyć specjalisty, który całe życie poświęcił badaniu talizmanów.
Ale takich ludzi jest bardzo mało, każdy badacz talizmanów wie, że im silniejsza jest własna siła, tym potężniejszy jest talizman!
Nie kultywując siły własnej, kultywując tylko talizmany, takich ludzi jest bardzo mało, albo w ogóle ich nie ma.
Zhang Zhiwei odczuwał jednocześnie zdziwienie i szok.
Duchy jednak nie próżnowały.
Pozostałe cztery duchy transportujące rzuciły się jednocześnie do ataku.
Trzymając cegły, nieustannie uderzały go nimi.
Jednak pod wpływem przerażającej siły życia Zhang Zhiweia, nie zadały mu żadnych obrażeń.
Zhang Zhiwei prychnął z pogardą.
„Ignoranctwo!”
Złote światło wokół jego ciała stawało się coraz silniejsze!
Widząc to, duchy jeszcze żwawiej machały cegłami.
Następną sekundę złote światło rozbłysło w pełni.
Wszystkie duchy transportujące w jednej chwili się rozpłynęły.
Po drugiej stronie Bai Fang lekko prychnął.
Przed nim niebieski talizman utworzony z Qi natychmiast się rozpadł.
„Czy to jest Stary Mistrz Niebios z Góry Smoka i Tygrysa, jeden z przywódców drogi Dao?”
„Naprawdę przerażające!”
„Jednak nadal udało mi się!”
[Walcząc ze Złotym Światłem, otrzymałem fragment Złotego Światła!]
Po tak długim czasie uderzania duchów transportujących, udało się zdobyć tylko fragment!
To pierwszy raz, kiedy Bai Fang widzi fragment.
Wcześniejsze metody były w całości.
Natomiast to, co zdobył ze Złotego Światła, to fragment, co pokazuje jego potęgę!
Aby zdobyć pełną wersję Złotego Światła, trzeba będzie udać się do Tianshi Mansion na Górze Smoka i Tygrysa.
Zdobycie pełnej wersji Złotego Światła, ta droga z pewnością nie będzie łatwa!
Bai Fang pozbierał swoje rzeczy i wymknął się z pokoju.
Nie może tu dłużej zostać, Lu Jin już go podejrzewa.
Jeśli go złapie, zgodnie z charakterem starego Lu, na pewno go ukarze.
Myslac tak, Bai Fang zwinnie odwrócił się i wyszedł z pokoju, kierując się w stronę drzwi.
Po przejściu zaledwie kilku kroków.
Bai Fang zobaczył postać z dwoma różowymi kucykami z przodu.
„Braciszku Bai Fang!”
Widząc Bai Fanga, Lu Linglong radośnie go przywitała.
Bai Fang westchnął z uczuciem.
Oboje są w podobnym wieku, jaki beztroski jest żywot Lu Linglong!
W tym momencie Lu Linglong opanowała już Qi i trenowała rodzinne podstawowe metody kultywacji Qi rodziny Lu.
Bai Fang podszedł bliżej i uśmiechnięty powiedział.
„Linglong, czy możesz przekazać wiadomość twojemu wielkiemu dziadkowi!”
„Powiedz mu, że ja nie przyjdę prosić o przebaczenie, żeby się nie gniewał, następnym razem jak się spotkamy, na pewno go przeproszę!”
Klejnotowe oczy Lu Linglong błysnęły.
„Braciszku Bai Fang, czy to ty stałeś za dzisiejszymi wydarzeniami!”
Bai Fang spojrzał na Lu Linglong i z uśmiechem zapytał.
„Tak! Co, chcesz mnie zatrzymać?”
Lu Linglong pokręciła głową, jej kucyki delikatnie się poruszały.
„Nie jestem twoim przeciwnikiem!”
„Braciszku Bai Fang, masz wielką odwagę!”
„Śmiałeś zaatakować Wielkiego Dziadka!”
„Śmiałeś też zaatakować Starego Mistrza Niebios z Góry Smoka i Tygrysa!”
W oczach Lu Linglong pojawił się podziw.
Bai Fang pogłaskał Lu Linglong po głowie i odszedł.
„Idę, bo jak nie, mój wielki dziadek powiesi mnie i będzie bił!”
Po drugiej stronie Lu Jin patrzył na ludzi rodziny Lu, którzy wrócili po przeszukaniu dziesięciomilowego promienia, i zapytał.
„Jak poszło?”
„Znaleźliście ślady osoby władającej talizmanem?”
Wszyscy patrzą na siebie, kręcąc głowami.
„Dziadku, przeszukaliśmy cały obszar dziesięciu mil.”
„Nie znaleźliśmy śladów ołtarza!”
Lu Jin wykrzyknął ze zdziwienia.
„Jak to możliwe!?”
„Nie znaleziono śladów ołtarza!?”
Zapytał przywódca rodziny Lu.
„Dziadku, czy możliwe, że osoba władająca talizmanem nie potrzebuje ołtarza?”
Lu Jin rzekł z powagą.
„Jak to możliwe!?”
„Pięć Duchów Transportujących wymaga ołtarza do użycia talizmanu, to powszechna wiedza, jak można go użyć bez ołtarza?”
„Uważasz, że……”
Nagle głos Lu Jina urwał się.
Nie potrzebuje ołtarza do użycia talizmanu!?
Nie jest to niemożliwe, z Talizmanem Łączącym Niebiosa jest to możliwe.
A sam jest posiadaczem Talizmanu Łączącego Niebiosa!
Czyżby ten bachor też potrafił posługiwać się Talizmanem Łączącym Niebiosa!?
Lu Jin poczuł się absurdalnie!
Talizman Łączący Niebiosa, jedna z Ośmiu Cudów!
Jego przyjaciel Zheng Zibu przekazał mu go przed śmiercią, więc powinien być jedynym, który go zna.
Skąd ten bachor go się nauczył!?
Trzeba wyjaśnić sprawę osobiście.
Lu Jin spojrzał na przywódcę i wydał polecenie.
„Idź, przyprowadź mi tego bachora!”
Przywódca skinął głową i wyszedł.
W tym czasie wbiegł jeden z uczniów rodziny Lu.
„Dziadku! Stało się coś złego! Stary Mistrz Niebios odszedł!”
„Stary Mistrz Niebios powiedział, że jest w złym nastroju!”
„Odszedł tej nocy z chłopcem świątynnym!”
Lu Jin usłyszał to, jego oczy się rozszerzyły ze zdumienia!\ Następnie wpadł w gniew!
„Szaleniec, co ten bachor zrobił!”
„Przyprowadźcie go tu!”
Lu Jin był niezwykle ciekawy.
Co zrobił dziesięcioletni Bai Fang?
Żeby Stary Mistrz Niebios z Góry Smoka i Tygrysa poczuł się źle i opuścił rodzinę Lu tej nocy?
Przywódca widząc to, nie śmiał się ociągać, czym prędzej wyszedł z głównej sali i udał się do pokoju Bai Fanga.
Po chwili.
Przywódca wrócił, i z bezradnością powiedział.
„Dziadku! Bai Fang zniknął!”
Zapadła cisza.
Nikt więcej się nie odezwał.
Lu Jin siedział samotnie na głównym miejscu, jego mina była nieco przygnębiona.
Ta wielka rodzina Lu, tyle ludzi, a ten bachor zdołał ich przechytrzyć.
Chociaż nie wiedział, co zrobił Bai Fang.
Ale Lu Jin wiedział, że to, co Bai Fang chciał zrobić, prawdopodobnie mu się udało.
W tym momencie Lu Linglong weszła do głównej sali.
„Wielki Dziadku, właśnie widziałam Bai Fanga.”
Lu Jin nagle podniósł głowę i z pośpiechem zapytał.
„Bai Fang!?”
„Widziałaś Bai Fanga?”
„Dokąd poszedł?”
Lu Linglong widząc zaniepokojenie Lu Jina, nie odważyła się niczego ukrywać i powiedziała.
„Bai Fang powiedział, że obawia się, że powiesisz go na belce stropowej i będziesz bił, więc odszedł wcześniej.”
„Powiedział, że nie przyjdzie prosić o przebaczenie, a następnym razem jak się spotkacie, będzie prosił o przebaczenie!”
Lu Jin zamarł w miejscu.
Wszystkie wydarzenia, jak się okazało, były sprawką tego bachora.
Jak nauczył się Talizmanu Łączącego Niebiosa?
Dlaczego to wszystko zrobił?
Czy na pewno tylko po to, by zobaczyć Złote Światło?
Co on właściwie zrobił? Żeby Stary Mistrz Niebios z Góry Smoka i Tygrysa opuścił rodzinę Lu tej nocy?
Mnóstwo pytań ogarnęło serce Lu Jina.
Lu Jin czuł, że każdy czyn Bai Fanga wykraczał poza jego oczekiwania.
W tym momencie przywódca obok powiedział.
„Ten bachor jest naprawdę niesamowity, że przewidział nawet to, że dziadek powiesi go na belce stropowej i będzie bił!”
„To już wcześniej przewidział, że wiemy, że to on, więc uciekł wcześniej!”
Nastąpiła długa cisza.
Nikt się nie odzywał, słychać było szpilkę upadającą na ziemię.
Lu Jin rzekł z powagą.
„Sprawdźcie pokój Starego Mistrza Niebios, może uda się znaleźć jakieś ślady.”
Przywódca zabrał ludzi i wyszedł.
Po jakimś czasie przywódca wrócił, i z wahaniem powiedział.
„W filiżance, z której pił Stary Mistrz Niebios, znaleźliśmy... ślady Meng Han Powder!”
Lu Jin zamarł w miejscu.
„Podanie Starego Mistrza Niebios Meng Han Powder?”
„Ten bachor naprawdę się odważył!”
Po chwili Lu Jin wybuchnął śmiechem.
„Ten bachor!”
ps: Nowa książka, nowy autor.
Serce pełne niepokoju i obaw.
Proszę, drodzy czytelnicy, dodajcie książkę do zakładek.
Skrytykujcie mnie trochę, to też będzie dobrze.
Byle nie czytać jej w samotności!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…