Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 8

490 słów2 minuty czytania

Następnego dnia, w dzień.
Lu Jin myślał o sprawach wczorajszego wieczoru.
Cień Bai Fanga nieświadomie pojawiał się w jego myślach.
Lu Jin marszczył brwi coraz głębiej.
Czy to naprawdę ten łobuz?
Czy ten łobuz zna ciosy Szkoły Talizmanu?
Nie powinno to dziwić.
Ten łobuz ma niebiański talent, potrafi nawet władać Soaring Golden Light.
To normalne, że zna ciosy Szkoły Talizmanu.
Biorąc pod uwagę jego predyspozycje, byłoby dziwne, gdyby nie rozumiał dogłębnie Talizmanu Transportu Pięciu Duchów, gdyby się go nauczył.
Ten łobuz postanowił zostać dopiero po przybyciu Starego Mistrza Niebios do rodziny Lu.
I do tego chce wyzwać Starego Mistrza Niebios z Góry Smoka i Tygrysa, aby poznać ich sekretne techniki.
Motywy i punkty zaczepienia są teraz kompletne.
Im więcej o tym myślał, tym bardziej uważał, że to możliwe.
Jeśli to rzeczywiście ten łobuz, biorąc pod uwagę jego zuchwałą naturę.
Na pewno nie zrezygnowałby łatwo.
Natychmiast Lu Jin zawołał Boss i zaczął wydawać polecenia.
Wieczorem, w pokoju Zhang Zhiwei.
Zhang Zhiwei i Lu Jin rozmawiali.
Zhang Zhiwei powiedział bezradnie.
„Stary Lu, nie ma potrzeby się kłopotać.
„Proszę, niech ludzie za drzwiami się wycofają.
„Ten uczeń Szkoły Shangqing od talizmanów...
„Jego pięć duchów mnie nie skrzywdzi.
„Powinien zobaczyć moją siłę życiową i kultywację, i nie przyjdzie więcej.
„Niech młodsi odpoczną."
Lu Jin nalegał.
„Stary Mistrzu Niebios, jeśli nie zorganizuję kilku osób do pilnowania Pana i ktoś zakłóci Pana spokój.
„To byłby mój grzech."
Zhang Zhiwei bezradnie potrząsnął głową.
„W takim razie dziękuję Ci, Stary Lu, za Twoją uprzejmość."
Lu Jin wyszedł z pokoju i skinął na Bossem.
„Dziś wieczorem niech uczniowie zaczekają w pobliżu.
„Rozszerzcie zasięg poszukiwań do dziesięciu li."
Boss zatrwożył się.
„Dziesięć li!?"
„Zasięg rzucania talizmanów, nawet jeśli praktykujący głęboko zgłębia obszar talizmanów, zasięg rzucania nie może przekraczać dziesięciu li!"
Lu Jin powiedział powoli.
„Jeśli to rzeczywiście ten mały łobuz, może to być możliwe.
„Po tym, jak doszło do incydentu, od razu poszedłeś do pokoju tego łobuza.
„Jeśli w jego pokoju znajdziesz ołtarz, powiesisz tego łobuza na belce stropowej i go wychłostasz.
„Albo jeśli człowieka nie będzie w jego pokoju, to też można go zidentyfikować.
„Dziesięć li zasięgu, znajdź mi go!
Boss zapytał z niezrozumieniem.
„Panie, dlaczego jesteś pewien, że to Bai Fang?"
„Czy on ma tak wysokie badania w dziedzinie talizmanów?"
Lu Jin zmarszczył brwi.
„Niewielu jest takich, którzy odważają się działać, wiedząc, że Stary Mistrz Niebios ma niebiańską kultywację...
„Jeśli dzisiejszej nocy będzie się coś działo, przy tej zuchwałej naturze, to prawdopodobnie on.
„Inni nie mieliby takiej odwagi!"
„Zgodnie z moją wiedzą o nim, jeśli tylko nauczy się dziedziny talizmanów, z pewnością osiągnie taką kultywację.
„Ten szczeniak jest bezprawy, jeśli go złapię, zobaczymy, jak go potraktuję."
Boss bezradnie skinął głową.
„Dobrze, Panie!"
Noc stawała się coraz głębsza.
Boss czuwał niedaleko pokoju Zhang Zhiwei.
Zapadając w sen.
Nagle z pokoju rozległ się krzyk.
„Łajdak!"
„Jak śmiesz tu znowu przyjść!"
„Co ty właściwie chcesz zrobić?"
Boss był zdumiony!
Naprawdę pojawił się ponownie!
Pan miał rację!
Czy to naprawdę Bai Fang!?

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…