Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 15

1284 słów6 minut czytania

— Talent klasy Wielkich Cesarzy? Cała sala zamarła z zapartym tchem, serca każdego wstrząsnęły nagłe słowa.
Nawet zazwyczaj spokojny i opanowany Ling Jiuxiao był oszołomiony, jego oczy rozszerzyły się z niedowierzaniem, jakby słyszał bajkę.
Następnie, z uśmiechem bezradności i drwiny, spojrzał na Chu Changshenga, w jego głosie pobrzmiewało trochę nonszalancji i żartu: „Najstarszy Chu, czy to nie jest zbyt wysoki wymóg? W dzisiejszym świecie kultywacji, talenty królewskiej klasy są rzadkie jak pióra Feniksa, a talent Wielkich Cesarzy jest czymś niespotykanym na przestrzeni wieków. Czy mógłbyś pozwolić sobie na złagodzenie wymagań… w końcu taki talent jest czymś, co można spotkać, a i tak trudno go znaleźć."
Chu Changshenga twarz pozostała spokojna jak woda, bez zmarszczki.
Powoli otworzył usta, jego głos, choć nie głośny, dosięgnął uszu każdego: „Patriarcho, dziedzictwo Szczytu Changsheng jest niezwykle wyjątkowe. Bez talentu Wielkich Cesarzy, naprawdę trudno byłoby odziedziczyć moje nauki, a tym bardziej rozwijać Szczyt Changsheng. Ten wymóg absolutnie nie podlega negocjacjom."
Ling Jiuxiao bezradnie potrząsnął głową, westchnął w duchu, wiedząc, jak trudno jest zmienić decyzję Chu Changshenga, gdy już ją podejmie.
Inni przywódcy szczytów poczuli się jakby ujrzeli nową iskrę nadziei w ciemności, ich oczy rozjarzyły się nagle, a spojrzenia znów skierowały się na Chiyanga, pełne płonącej nadziei.
W końcu odmowa Chu Changshenga oznaczała, że Chiyang mógł wybrać ich szczyty, co było doskonałą okazją do zdobycia ucznia o nebeskim talencie klasy wyższej. Nikt nie chciał przegapić tej jedynej szansy.
Widząc to, Li Chiyun od razu wykorzystał okazję, podszedł o dwa kroki naprzód, z szerokim uśmiechem na twarzy i entuzjazmem powiedział: „Młody Chiyang, nasz Szczyt Chiyun specjalizuje się w technikach atrybutu ognia. Z twoim niebiańskim talentem klasy wyższej, dołączając do mojego Szczytu Chiyun, z pewnością będziesz mógł podążyć ścieżką Wielkiego Dao ognia, a twoje przyszłe osiągnięcia będą nieograniczone. Nikt nie będzie miał problemu z zostaniem potężnym wojownikiem, który budzi postrach w każdej części świata."
Yan Qingcheng również z uśmiechem podeszła bliżej, jej uśmiech był jak wiosenny wietrzyk, delikatny i czarujący: „Młody przyjacielu, nasz Szczyt Luoxia ma wiele duchowych ziem i niezmierzone zasoby. Co więcej, mamy w szczycie technikę niebiańskiej klasy, która doskonale pasuje do twojego talentu. Dopóki przystaniesz do Szczytu Luoxia, z pewnością przekażę ci tę technikę bez żadnych zastrzeżeń, aby pomóc ci wznieść się jak sokół na ścieżce kultywacji, osiągnąć niezwykłe dokonania."
Chen Qingfeng, Zhao Xuanlong i inni przywódcy szczytów również odezwali się jeden po drugim, każdy bez wysiłku opisując unikalne zalety swojego szczytu, próbując poruszyć niezdecydowane serce Chiyanga.
Chen Qingfeng, ubrany w zieloną szatę, o nienagannym wdzięku, jak nieśmiertelny z obrazu, swobodnie powiedział: „Młody Chiyang, nasz Szczyt Qingfeng specjalizuje się w Drodze Miecza, a w szczycie panuje majestatyczna aura miecza. Niezliczone wglądy pozostawione przez mistrzów Drogi Miecza lśnią jak niezliczone gwiazdy na niebie. Z twoim talentem z pewnością zabłyśniesz na Drodze Miecza, zostać mistrzem Drogi Miecza będzie kwestią czasu, a rozsławienie tego w świecie kultywacji jest również w zasięgu ręki."
Zhao Xuanlong zaśmiał się głośno i z radością, jego śmiech był głośny jak grom: „Młody przyjacielu, nasz Szczyt Xuanlong ma unikalne metody kultywacji, które uzupełniają twój talent, tworząc naturalną harmonię. Dołączając do mojego Szczytu Xuanlong, będziesz miał szansę zgłębić prawdziwe znaczenie Wielkiego Dao i wkroczyć na transcendentną ścieżkę kultywacji."
Chiyang powoli podniósł głowę, jego oczy były pełne rozczarowania, jak gwiazda zakryta chmurami.
Ale szybko zebrał się na duchu, opanował emocje, głęboko ukłonił się Chu Changshengowi, jego głos był pełen smutku, ale jednocześnie niezłomnie pewny: „Dziękuję za wskazówki, starszy. Uczeń zrozumiał."
Następnie powoli się odwrócił, spojrzał na Li Chiyuna, skłonił się nisko, jego postawa była szczera i pełna szacunku: „Uczeń pragnie wstąpić pod sztandar Szczytu Chiyun. Błagam przywódcę szczytu o przyjęcie mnie."
„Dobrze! Dobrze!” Li Chiyun był wniebowzięty, jego oczy lśniły ekscytacją i radością.
Szybko podszedł, podniósł Chiyanga, jakby bał się, że zmieni zdanie, i szybko wyjął z torby przechowywania czerwony medalion, wręczając mu go. Na medalionie widniał symbol Szczytu Chiyun – Czerwona Chmura. „To jest medalion ucznia bezpośredniego Szczytu Chiyun. Od teraz jesteś moim bezpośrednim uczniem, przybranym synu Li Chiyuna. Jako twój mistrz, dam z siebie wszystko, aby cię szkolić, abyś stał się dumą Sektę Xuántiān."
Chiyang z szacunkiem przyjął medalion obiema rękami, ciepło promieniujące z jego opuszków palców nieco uspokoiło jego rozczarowane serce.
Otaczający kultywujący przybyli wyrazić mu gratulacje. Chociaż nie dostał się do Szczytu Changsheng, bycie bezpośrednim uczniem przywódcy Szczytu Chiyun było już wielką szansą. W oczach wszystkich widać było zazdrość.
Na wysokiej platformie Ling Jiuxiao patrzył na tę scenę, nie mógł powstrzymać się od delikatnego śmiechu, pocierając brodę, obrócił się do Chu Changshenga i powiedział: „Najstarszy Chu jest rzeczywiście surowy. Ten niebiański talent klasy wyższej Chiyanga jest już rzadko spotykany, a jednak nadal nie trafił w twoje gusta?
Chu Changshenga bawił nefritowy wisiorek, jego wyraz twarzy był swobodny i zrelaksowany, jakby nic na świecie nie mogło wzbudzić w nim fal, powiedział bezbarwnie: „Droga Szczytu Changsheng nie jest dla niego odpowiednia. Wymuszone przyjęcie byłoby jak wyrywanie pędów, by przyspieszyć ich wzrost, co byłoby szkodliwe dla jego kultywacji."
Jego wzrok powoli przesunął się po Platforma Testowania Ducha, zatrzymując się na złotej postaci w kolejce. Kącik jego ust uniósł się w subtelnym, ledwo zauważalnym łuku: „Prawdziwie dobry materiał dopiero się pojawi."
Ling Jiuxiao podążył za jego wzrokiem i zobaczył Jiàn Tánghuáng stojącą spokojnie w kolejce. Chociaż jej aura była powściągliwa i ukryta, nie dało się ukryć jej wrodzonego szlachetnego charakteru, jak perła pokryta kurzem, która nawet bez oślepiającego blasku nadal emanuje wyjątkowym urokiem.
Nie mógł powstrzymać się od ciekawości: „Najstarszy Chu ma na myśli tę dziewczynę? Patrząc na jej niezwykłe usposobienie, czyżby również miała niebiański talent?
Chu Changshenga nie odpowiedział, tylko dalej bawił się nefritowym wisiorkiem w dłoni. Wisiorek przepływał w jego dłoni, jakby zawierał nieskończoną tajemnicę.
W tym czasie Platforma Testowania Ducha ponownie rozbłysła światłem. Kolejny kultywujący uzyskał talent klasy ziemskiej i został przyjęty jako uczeń Szczytu Luoxia. Twarz kultywującego promieniała ekscytacją i uniesieniem, jakby wszystkie jego marzenia właśnie spełniały się.
Testy nadal przebiegały w napiętej i uporządkowanej atmosferze, a nastroje ludzi wzrastały i opadały wraz z postępem testów.
Kiedy wszyscy zaczęli sądzić, że nie pojawi się już wyższy talent, nagle złota poświata wystrzeliła w niebo z ostatniej Platforma Testowania Ducha. Blask był tak intensywny, jak słońce w zenicie, całkowicie przyćmiewając światło z innych platform.
W złotej poświacie migotały mistyczne runy, jak starożytne gwiazdy opowiadające o tajemnicach nieba i ziemi. Starodawna i potężna aura rozprzestrzeniła się, jak niewidzialna presja, onieśmielając wszystkich obecnych, budząc w nich głęboki szacunek.
„Złoty… złoty, to… czy to może być legendarny talent klasy świętej?” Murong Han rozszerzył oczy z szokiem, jego oczy były pełne niedowierzania, jego głos lekko drżał, jakby nie mógł uwierzyć własnym oczom i uszom.
Cała sala nagle ucichła. Wszyscy zostali onieśmieleni nagłym blaskiem i aurą, jakby czas stanął w miejscu.
Spojrzenia wszystkich skierowały się na złotą poświatę, w ich oczach malował się szacunek i podziw, jakby widzieli legendę, która miała zapisać nową kartę w historii świata kultywacji.
Widzieli, jak młody człowiek w bogatej szacie powoli schodzi z Platforma Testowania Ducha. Jego szata była haftowana złotymi smokami i kolorowymi feniksami, każda igła i nić jakby zawierała mistyczną moc. W świetle blasku, lśniła dziwnym połyskiem.
Miał przystojną twarz, a w jego oczach widać było dumę, gdy skanował tłum, jakby niczego nie brał sobie do serca. Jego postawa przypominała, że jest panem tego świata.
„Talent klasy świętej się pojawił! Kim jest ten dzieciak!” ktoś krzyknął w tłumie, i natychmiast cała sala znów wybuchła. Uwaga wszystkich skupiła się na młodzieńcu, w ich oczach widać było szacunek i podziw.
Ling Jiuxiao również pospieszył naprzód, w jego oczach widać było łzy radości i ekscytacji, jakby widział wspaniałą przyszłość sektu machającą do niego.
Powiedział podekscytowany: „Nie spodziewałem się, że moja Sektę Xuántiān dzisiaj doczeka przybycia osoby o talencie klasy świętej. To prawdziwie szczęście dla sekty, szczęście dla Xuanlong! Ten uczeń z pewnością poprowadzi moją Sektę Xuántiān do bezprecedensowego szczytu!”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…