Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 14

1290 słów6 minut czytania

W jednej chwili Platforma Testowania Ducha rozbłysła, a płytkapomarańczowa poświata wystrzeliła w niebo niczym strzała z cięciwy, celując prosto w chmury. Ta poświata bez wątpienia oznajmiała, że posiada niebiański talent klasy duchowej.
Oczekujące światło migoczące w oczach młodego człowieka nieco przygasło, najwyraźniej nosił w sercu wyższe aspiracje.
Jednakże, dostanie się do Sektę Xuántiān, w każdym razie, można było uznać za zrobienie kluczowego kroku na ścieżce kultywacji.
Westchnął lekko, westchnienie to niosło ze sobą odrobinę rozczarowania, ale szybko odzyskał animusz, wszak ta szansa była marzeniem wielu.
Postępując zgodnie z zaplanowanym harmonogramem testów, kolejno pojawiali się praktykujący o niebiańskim talencie klasy duchowej i tajemniczej.
Ci, którzy osiągnęli niebiański talent klasy duchowej, choć odczuwali mniej lub więcej żalu, wciąż mieli nadzieję błyskającą w oczach, jakby widzieli mglisty świt przyszłej ścieżki kultywacji; ci zaś, którzy osiągnęli niebiański talent klasy tajemniczej, okazywali radość, bo to oznaczało, że otrzymają lepsze zasoby i wskazówki do kultywacji.
Okazjonalnie pojawiał się również niebiański talent klasy ziemskiej. Za każdym razem wybuchał wśród tłumu szmer podziwu, a oczy wszystkich były pełne zazdrości i zachwytu, jakby byli świadkami wschodzącej gwiazdy kultywacji, która z pewnością w przyszłości rozbłyśnie olśniewającym blaskiem.
Wreszcie przyszła kolej na wysoką, wyróżniającą się dziewczynę. Poruszała się lekko, niczym elegancka łania, wkraczając na Platformę Testowania Ducha ze spokojnym wyrazem twarzy.
Gdy tylko jej dłonie dotknęły Platformy Testowania Ducha, ta rozbłysła intensywnym światłem, koloru głębokiej zieleni, niczym najbardziej żywotne listowie wiosennego dnia. Okazało się, że jest to ziemski talent klasy wyższej.
"Niesamowite, ziemski talent klasy wyższej!" – wyrwało się Murong Hanowi, w jego głosie pobrzmiewał podziw i zdziwienie.
Tłum również zwrócił ku niej zazdrosne spojrzenia. Dziewczyna uśmiechnęła się pewnie, wyraźnie zadowolona ze swojego talentu.
Uniosła lekko głowę, ciesząc się uwagą tłumu, jakby w tej chwili była centrum świata.
Widząc to, Ling Jiuxiao poczuł ukłucie radości i bez wahania od razu przyjął tę uczennicę pod swoje skrzydła.
Podeszli ją doskonale, że ten talent jest bez wątpienia ogromnym skarbem dla sekty, który w przyszłości może przynieść jej niezrównaną chwałę i rozsławić Sektę Xuántiān w świecie kultywacji.
Jednakże, gdy wszyscy myśleli, że to już najwyższy talent dzisiejszego dnia, na Platformę Testowania Ducha powoli wkroczył chłopiec o pozornie wątłej budowie.
Był nieszczególny, ubrany w proste szaty, ginął w tłumie, ale w jego oczach tliła się determinacja.
Gdy jego dłonie spoczęły na Platformie Testowania Ducha, ta wybuchnęła jasnym światłem. Olśniewająca lazurowa poświata wystrzeliła w niebo niczym smok wychodzący z morza, a w świetle niewyraźnie krążyły i tańczyły widmowe postaci smoków.
"Heavenly Grade Talent! A do tego Heavenly Grade Talent!" – Głos Murong Han’a zmienił barwę z ekscytacji, głośno ogłaszając tę zdumiewającą wiadomość.
Cała sala oszalała. Tłum niczym beczka prochu, w którą uderzył płomień, wybuchnął okrzykami podziwu i radości.
Niezliczone spojrzenia skierowały się na tego wątłego chłopca, niczym reflektory. W tych spojrzeniach mieszało się zdumienie z podziwem, jakby zobaczyli legendarną postać, która miała zmienić historię świata kultywacji.
Chłopiec uśmiechnął się nieco nieśmiało, z nutką zawstydzenia, ale w oczach miał błysk ekscytacji, niczym nieskończone gwiazdy, lśniące i olśniewające.
Li Chiyun, przywódca Szczytu Czerwonej Chmury, jednego z pięciu głównych szczytów, odezwał się pierwszy. Jego głos był donośny i silny, rozbrzmiewając na całym placu jak dzwon: „Młody przyjacielu, ja jestem Li Chiyun, przywódca Szczytu Czerwonej Chmury, jednego z pięciu głównych szczytów. Czy młody przyjaciel zechce wstąpić pod moje skrzydła na Szczycie Czerwonej Chmury? Nasz Szczyt Czerwonej Chmury słynie z technik atrybutu ognia, szczyt jest przepełniony duchowym ogniem, zasoby do kultywacji są niezwykle obfite, z pewnością pomogą ci wzbić się w powietrze na ścieżce kultywacji i sięgnąć niebios.”
„Młody przyjacielu, ja jestem przywódczynią Szczytu Zachodzącego Słońca – Yan Qingcheng. Jeśli młody przyjaciel zechce wstąpić pod moje skrzydła na Szczycie Zachodzącego Słońca, zapewniam, że poświęcę całą moją moc, aby cię szkolić. Wiele duchowych ziem i jaskiń na Szczycie Zachodzącego Słońca będzie do twojej dyspozycji do kultywacji, a także różne zaawansowane techniki i tajne księgi do wyboru. Ponadto, Szczyt Zachodzącego Słońca jest piękny, niczym kraina nieśmiertelnych, z licznymi uczennicami i harmonijną atmosferą, jest to doskonałe miejsce do kultywacji. Wierzę, że młody przyjaciel dokona najwłaściwszego wyboru.”
Yan Qingcheng uśmiechała się, a jej uśmiech był niczym łagodny wiosenny wiatr, delikatny i czarujący, w jej oczach gościła nadzieja.
Inni przywódcy szczytów, widząc to, również nie chcieli pozostać w tyle i zaczęli składać oferty. „Młody przyjacielu, nasz Szczyt Czystego Wiatru jest jednym z pięciu głównych szczytów, zasoby do kultywacji są równie obfite, a nasz Szczyt Czystego Wiatru specjalizuje się w Drogi Miecza. Z twoim talentem z pewnością rozbłyśniesz na Drodze Miecza. Na szczycie znajduje się wielu przodków Drogi Miecza, którzy zostawili swoje mądrości, aby młody przyjaciel mógł przeniknąć istotę Drogi Miecza i zgłębić jej najwyższe tajemnice.”
Mówił Chen Qingfeng, przywódca Szczytu Czystego Wiatru, jego głos był czysty i przejrzysty, niczym orzeźwiający wiatr w górach, niosący ze sobą odrobinę chłodu i swobody.
„Młody przyjacielu, nasz Szczyt Smoka Xuana posiada unikalne metody kultywacji, które doskonale pasują do twojego talentu. Dołączenie do naszego Szczytu Smoka Xuana z pewnością pomoże ci szybko rosnąć. Na Szczycie Smoka Xuana cztery wielkie demony strzegą wejścia, duchowa energia jest tak gęsta, że wydaje się niemal namacalna, a także znajduje się tam wiele rzadkich duchowych przedmiotów, które mogą znacząco wesprzeć twoją kultywację, zapewniając płynną podróż na ścieżce kultywacji.” – pospieszył z ofertą Zhao Xuanlong, przywódca Szczytu Smoka Xuana, w jego słowach było mnóstwo szczerości i zapału.
Szczupły chłopiec przez chwilę czuł się zagubiony. W obliczu entuzjastycznych propozycji przywódców szczytów, czuł się bardzo rozdarty. Każdy z nich przedstawił niezwykle atrakcyjne warunki, co sprawiało mu trudność w podjęciu decyzji.
W tym momencie Ling Jiuxiao, który nie mógł powstrzymać uśmiechu, widząc to, odezwał się z życzliwym uśmiechem, niczym ciepły starszy: „Jak się nazywa młody przyjaciel?”
Szczupły chłopiec usłyszawszy to, pospieszył z pełnym szacunku głosem: „Uczeń Chi Yang, witam Przełożonego Sekty, witam wszystkich przywódców szczytów i Starszych.” Po czym głęboko się pokłonił, ukłon był pełen szacunku i powagi, świadcząc o jego uniżeniu.
Ling Jiuxiao skinął głową z zadowoleniem: „Młody przyjacielu Chi Yang, czy zastanowiłeś się już, do którego szczytu chcesz dołączyć?”
Chi Yang zawahał się przez chwilę, a jego wzrok mimowolnie powędrował w kierunku tyłu podwyższenia – tam Chu Chángshēng wciąż opierał się leniwie o swoje miejsce, jakby wszystko wokół nie miało z nim nic wspólnego, zajęty zabawiać się zielonym nefritowym wisiorkiem na swojej talii, całkowicie obojętny na toczące się wokół negocjacje.
„Uczeń... uczeń ma jedną nieodpowiednią prośbę.” Chi Yang nagle nabrał odwagi i głęboko ukłonił się w kierunku Chu Chángshēng, ukłon był uroczysty i pełen czci: „Czy uczeń może wstąpić pod skrzydła Szczytu Changsheng?”
Te słowa wywołały poruszenie! Wszyscy wydawali się słyszeć coś niewiarygodnego, wzięli głęboki oddech i zaczęli szeptać między sobą.
Wyraz twarzy kilku przywódców szczytów się zmienił. Należy pamiętać, że chociaż Szczyt Changsheng był nowo ustanowionym głównym szczytem, siła Chu Chángshēng była nieprzenikniona, a przez sto lat nigdy nie przyjął ucznia.
Teraz ten chłopiec odważył się zaproponować wstąpienie na Szczyt Changsheng, co zdecydowanie przekroczyło oczekiwania wszystkich, niczym kamień wrzucony na spokojną taflę jeziora, wzbijając tysiące fal.
Ruch Chu Chángshēng na chwilę ustał. Jego dotychczasowy swobodny wyraz twarzy natychmiast zniknął, wreszcie podniósł wzrok, patrząc na Chi Yanga. Jego spojrzenie było niczym ostry miecz, przebijający tłum i spoczywający prosto na Chi Yangu.
„O?” Chu Chángshēng uśmiechnął się lekko: „Dlaczego wybierasz mój Szczyt Changsheng?” Jego głos nie był wysoki, ale rozbrzmiewał w uszach Chi Yanga jak donośny dzwon.
Chi Yang wziął głęboki oddech, starając się uspokoić, i nabrawszy odwagi rzekł: „Młodszy... młodszy czuje, że starszy jest bardzo silny, ma moc, która sprawia, że młodszy pragnie go naśladować. Młodszy pragnie pod przewodnictwem starszego odkrywać wyższe sfery kultywacji i dążyć do nieskończonej Wielkiej Drogi.”
„Masz dobry talent.” Chu Chángshēng, słysząc to, porzucił swobodną postawę, powoli się przeciągnął, jego oczy nabrały powagi i powiedział: „Niestety, mój Szczyt Changsheng nie przyjmuje nikogo poniżej rangi Talentu Wielkiego Cesarza. Nie jest to moja surowość, ale ścieżka kultywacji na Szczycie Changsheng jest niezwykle trudna, nie nadajesz się.”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…